Chrzestne przesądy Polaków
strona 1 z 32012-01-13
- Tagi:
- dziecko,
- chrzest dziecka,
- matka chrzestna co kupuje,
- mama,
- przesądy chrzest,
- w co ubrać do chrztu,
- rodzice chrzestni obowiązki,
Staropolskie przesądy dotyczące chrztu wielu mogą wydać się śmieszne. Istnieją jednak i tacy, którzy mimo XXI wieku, starają się przestrzegać ich jak dekalogu. Jakikolwiek mamy do nich stosunek – warto je poznać. Chociażby z czystej ciekawości. Niektóre z nich są naprawdę absurdalne!
Gdy dziecko nie jest jeszcze ochrzczone...
Według dawnych porzekadeł na nieochrzczone jeszcze dziecko czyha wiele zagrożeń. Przede wszystkim może ono wpaść w sidła złych mocy. Aby uniknąć tego zagrożenia, powinno się izolować malucha od obcych ludzi. Aż do dnia chrztu kategorycznie zabronić wizyt wszelkim gościom.
Jeżeli jednak jest to niemożliwe, trzeba koniecznie zaopatrzyć maleństwo w czerwoną kokardkę, która ma chronić je przed diabelskimi fluidami.
Czasem jednak nie da się ustrzec dziecka przed złym urokiem. W dawnych czasach wierzono, że gdy maluch jest bardzo płaczliwy, oznacza to, że opętały go piekielne siły. W takiej sytuacji należało jak najszybciej odczynić złe czary. Najbardziej popularną metodą było przeciąganie noworodka przez spódnicę matki bądź też przelewanie wosku lub jajka nad głową dziecka.
Warto jednak podkreślić, że opisane wyżej zabiegi pełniły raczej rolę doraźnych metod przepędzania diabelskich mocy. Prawdziwe bezpieczeństwo mógł zapewnić maleństwu jedynie chrzest.
Trudny wybór rodziców chrzestnych
Przygotowanie ceremonii chrztu nie było jednak takie proste. Rodzicom maleństwa sen z powiek spędzał chociażby wybór rodziców chrzestnych. Osoby, które miały dostąpić tego niezwykłego zaszczytu, musiały bowiem spełniać wiele wymogów. Oto tylko niektóre z nich:
Matką chrzestną nie może być kobieta w ciąży, ponieważ przyniesie to pecha jednemu z maluchów.
Panna powinna pierwszy raz podawać do chrztu chłopca, kawaler natomiast dziewczynkę, w przeciwnym razie sami mogą nigdy nie doczekać się potomstwa.
Inne artykuły w tej kategorii:
- Poprzedni: OSPA PARTY: Mamusie nie próżnują! Robią meetingi zarażania dzieci wirusem ospy
- Nastepny: Ten maluszek ma wnętrzności na wierzchu!
Dodaj komentarz do Chrzestne przesądy Polaków:
Komentarze do Chrzestne przesądy Polaków (65):
- Strony:
- 1
- 2
- następne »



















Nie wyobrazam sobie chrzcic dziecka i od najmlodszych lat uczyc go zycia w tej najwiekszej spiskowej pedofilskiej sekie na ziemi. Religia to zło, obrzezanie, pedofilia, picie wina jako krwi to jest chore!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! szokuje mnie ze gdy kaplan bierze w gore kielich i mowi o krwi ktora zostala wylana i dlatego symbolicznie pije czerwone wino a wszyscy stoja i patrza to ciarki mnie przechodza. Całą religia tego swiata to zlo najwieksze to ona powoduje wszelkie wojny i rządze pieniadza. Nie zapominajmy ze to koscioly palily na stosach ludzi. CHORE.
odpowiedz
Twój post jest pełen jakiejś chorej propagandy i totalnego niezrozumienia sensu chrześcijaństwa. Wiesz że tu nie chodzi o dziwne rytuały ale o spotkanie i doświadczenie w życiu tego że Bóg istnieje że Bóg jest Żywy! Bóga który CIę kocha krtóry życie oddał za Ciebie. Kościół jest po to by móc Go poznać przybliżyć się do Niego poprzez Sakramenty. Kościół składa się z ludzi część jest grzesznych obłudnych i zakłamanych ale dużo jest osób którzy kochają którzy przepełnieni są miłością do drugiego człowieka którzy poświęcają dla niego życie i żyją pełnią życia bo są blisko Boga. Dzięki spotkaniu takich właśnie ludzi o doświadczenie Miłości i bliskości Boga moje życie się zmeniło . To wszystko o czym mówisz jest konsekwencją grzechu również w Kościele ale Bóg jest większy od tego Miłość jest większa i życzę ci z całego serca byś kiedyś poznała Boga !
ale brednie... :o
odpowiedz
śmiejecie się, ale znam przypadek że stara babka wyszła z zza rogu i zaczęła mówić jakie dziecko śliczne, tak złośliwie niby i potem to dziecko się darło w niebogłosy przez tydzień, mnie np sprawdzają się sny zawsze jak śni mi się małe dziecko to na chorobę, jak ładne dziecko to nic groźnego ból brzucha, przeziębienie itp, ale jak brzydkie albo chore to coś poważnego, sprawdza się zawsze, to jest aż przerażające, więc jeśli uwierzymy w zabobony to się sprawdzają, lepiej w nie nie wierzyć, ale czasem to jest silniejsze od nas
odpowiedz
mówi się, że dziecko śni się na zmiany a mi przez pewien okres w moim życiu codziennie śniły się dzieci a to dlatego, że ... bardzo chciałam mieć dziecko i po prostu ciągle o nim myślałam ;)
to pięknie pokazuje ile w wierze chrześcijańskiej jest zabobonów ;-)..
odpowiedz
mankuty rzadza!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
odpowiedz
Wpisz w google "faceci to kretyni"
odpowiedz
Kto wierzy w takie bzdury i inne przesądy? Chyba tylko desperaci.
odpowiedz
A ja nie rozumiem innej polskiej tradycji związanej a chrztem. Otóż rodzic chrzestny ma z założenia zająć się rozwojem wiary dziecka, a tymczasem na chrzestnych rodzice często wybierają osoby niespecjalnie związane z instytucją Kościoła. Jeśli kiedyś doczekam się dzieci, to poczekam z ewentualnym chrztem aż dorosną i same będą tego chciały. Myślę, ze tak jest lepiej.
odpowiedz
Moim zdaniem dobrze myślisz. Ja też tak chcę zrobić, ponieważ myślę, że religia to sprawa osobista każdego człowieka, sam powinien wybrać czy chce być katolikiem czy wyznawać Buddę. ;) Nie będę na siłę narzucała religii, bo to bez sensu. Lepiej dać dziecku wybór.
chrzest i inne obrządki chrześcijańskie nie przeszkadzają w zmianie wiary.
ale brednie.
odpowiedz
chrzest i przesądy? to się wyklucza.
odpowiedz
Niby chrzest to powinno się wierzyć w Boga, a nie w zabobony. Żal mi takich ludzi, bo chrzczą dziecko bo tak wypada do kościoła chodzą raz na jakiś czas np. ślub bądź pogrzeb i przestrzegają wszystkich zabobonów i wróżb a jakby jeden z drugim przeczytał co na ten temat Biblia mówi to by się włos zjeżył, jak Bóg nie akceptuje takich zachować. Ludzie się powinni chrzcić jako dorośli by wiedzieli o co chodzi a nie po to, żeby diabeł dziecka nie wziął. Zabobony rodem ze wczesnego średniowiecza.
odpowiedz
igłe do becika? żeby sie dziecko skaleczyło!!!:o
odpowiedz
a moje dziecko będzie miało dwie matki chrzestne, bo i ja mam siostrę i mąż a nie chcę, żeby rodzicem chrzestnym był ktoś spoza rodziny.
odpowiedz
rodzina to pojęcie dużo szersze niż rodzeństwo...
he he dobre.....
odpowiedz
nie pozwól będąc chrzestnym, aby zgasła świeca...
odpowiedz
ja jestem bardziej podobna do chrzestnej niż do mamy:D jak jestem gdzies z mama i ciotka to wszytscy myslą że jestem córką chrzestnej
odpowiedz
ale bzdury jak dla mnie :/ moje dziecko ma prawie 10-miesięcy i jeszcze nie było ochrzczone i chyba nie będzie. Ja i mój parter nie chodzimy do kościoła, nie wierzymy księżom, nie wierzymy w instytucję kościoła... Jeśli chodzi o wiarę w Boga, to według mnie można się modlić w domu. Poza tym, mówi się że dziecko powinno zostać ochrzczone jak Jezus.. Ale weźmy pod uwagę, że Jezus był dorosłym człowiekiem w momencie chrztu, był świadomy swojej decyzji. Ja nie chcę narzucać dziecku wiary a chrzciny i I. komunia święta to według mnie "imprezy" i dzieci tylko liczą na prezenty, tak naprawdę nie mając pojęcia o tych sakramentach :/
Pokaż wszystkie odpowiedzi(7) odpowiedz
no właśnie dobrze to ujęłaś: "chrzciny i I. komunia święta to WEDŁUG MNIE "imprezy" i dzieci tylko liczą na prezenty" a skoro ty masz takie wyobrażenie o sakramentach to nie dziw się dziecku, bo to ty masz je do sakramentu przygotować.....ale jak dla ciebie to "impreza"
No bo to jest impreza:) Zamierzam zrobic dokładnie tak samo.
Ja tez tak zrobię
Ja sie z tym zgadzam. Tak działa właśnie kościół protestancji. Chrzą sie ludzie dorośli jeśli oni sami mają tego chęć i rozumieją o co chodzi. Diabeł nikogo nie weźmie.
no diabeł nikogo nie weźmie jeśli sobie na to 'nie zasłuży' . ktoś du dobrze napisał że przyjdzie choroba nieszczęście to polecą do kościoła. ale kto wie czy to nie będzie za puźno?
Hahaha, jak ma być świadome chrzcin skoro ma miesiąc, lub coś koło tego? A róbcie co chcecie, żyjcie jak chcecie, zobaczycie, że przyjdzie choroba lub starość i pierwsze co, to polecicie do kościoła ;) ja pójdę raczej do lekarza
tak napewno jak bd starsze pojdzie do chrztu.. jesli od poczatku nie wpaja sie wiary to potem mu przyjdzie?
Ciekawe.Co z tego,że leworęczny.Leworęczni są podobno inteligentniejsi :D
odpowiedz
OMG!
odpowiedz
podobno nie można odmówić zostania chrzestną czy chrzestnym bo to wróży szybką śmierć dla tej osoby, która odmówi
Pokaż wszystkie odpowiedzi(4) odpowiedz
jakoś żyję w niezłym zdrowiu już od 8 lat ;)
ja słyszałam, że jeśli odmówi się bycia czyimś rodzicem chrzestnym, to to dziecko nie zazna spokoju w życiu. ale to tylko głupie zabobony, sprawdzić się mogą tylko wtedy, gdy ktoś w nie wierzy. dla mnie to stek bzdur. a tak a propos zabobonów, to dzisiaj piątek 13. :)
wg mnie nie powinno sie odmawiac, z czystej kultury
Dokładnie! Ja też słyszałam, że nie odmawia się bycia chrzestnym ale w życiu bym nie pomyślała że chodzi w tym o zabobony. Ja nie odmawiam bo nie wypada bo dla każdego powinien to być zaszczyt.
Po co ten chrzest? Starodawny ZABOBON !!!!
odpowiedz
niekoniecznie, można po prostu być katolikiem i normalnie ochrzcić dziecko bez jakiś ceregieli.
Ja jego! Jak mnie wkur...ten przesad o lewej rece!!! Sama jestem leowercznai bede sie bardzo cieszyc jesli dziecko przejmie po mnie te ceche! Co wiecej! Na chrzestnego rowniez mamy juz wybrana osobe leworeczna :)
odpowiedz
też jestem leworęczna i bardzo się z tego ciesze :) i nie uważam żebym była "inna" od wszystkich
Mnie zawsze osoby leworęczne intrygują. Są właśnie inne, wyjątkowe :) Pozdrawiam wszystkich leworęcznych! To żadna wada, a raczej ciekawa cecha.
U mnie ''sprawdzil'' sie jeden przesad, moja chrzestna jest moja ciocia, kuzynka mojej mamy. Do dzis pol rodziny mowi mi, jak duzo cech ''odziedziczylam'' po niej, moja mama stale powtarza: ''Jakbym ciotke widziala''.
Pokaż wszystkie odpowiedzi(3) odpowiedz
mam to samo
ja nie lubie po chrzestnej karpia hahah :D dziwne ale jakas cecha jest.. a chrzestny to nie wiem, bo go widzialam 5 lat temu : O
tez mam bardzo dużo cech po matce chrzestnej :D Więcej nawet niż po rodzicach :D
Ja nie ochrzcilam swojego dziecka. Nie chce narzucac jej wiary tak jak to zrobili mi. Chodzilam do kosciola bo ''mama kazala'' a teraz nie praktykuje w ogole i po co mam ochrzcic dziecko skoro mu nie przekaze cech katolicyzmu. Mam tylko slub cywilny. Ksiadz robilby problemy, a to jemu powinno najbardziej zalezec aby miec nowego katolika (ktory kiedys przeciez bedzie mu dawal na tace).
Pokaż wszystkie odpowiedzi(7) odpowiedz
jestem ZA! chrzest to nie swiadomy sakrament-a podobno sakramenty bierze sie swiadomie!- tak samo komunia. co dziecko 8-9 letnie wie? nic-wykuje tylko na pamiec regulki.
taaa jasne :) a jak przypadkiem wasz dzieciak kopnie w kalendarz to pierwsze polecicie do księdza prosić o pochówek i nabożeństwo, ale nieochrzczonym się niestety nie należy :/ radzę pomyśleć
Po pierwsze to o swoim dziecku bedziesz mogla pisac, ze ''kopnie w kalendarz'' a nie o moim, a po drugie tu jestes w bledzie. Nie polecimy do ksiedza, nie musisz sie o to martwic. Razem z mezem chcemy pochowek bez ksiedza i chcemy byc skremowani i tak samo postapilibysmy z naszym dzieckiem, jesli juz cos takiego by sie przydazylo.
Jestem tego samego zdania. Jako dziecko w kościele bawiłam sie sznurkami od kurtki... Potem rozmawiałam i uciekałam w świat wyobraxni. Ślubu kościelnego nei mam, dziecka tez nie ochrzczę. Tez chcę byc skremowana.
Najpierw wielkie ateistki dowiedźcie się czym jest chrzest. Owszem, sakramentem, jednak on o niczym nie świadczy. jedynie o tym, że jeśli dziecko umrze, i wierzący mają racje, to ma szanse na niebo. jednak nie oznacza, że od razu jest katolikiem. Może przyjąć komunie, jednak nie musi, obejdzie się bez tego. Samo wybiera wiarę jak jest dorosłym, i czy ma chrzest, czy nie- o niczym nie swiadczy. Ale tak to jest jak nauki o wierze wymyśla się pod swoje kaprysy.
ja wolę wierzyć w Boga lub Bogów, którzy osądzą zmarłą istotę na podstawie jej niewinności (co złego mógłby uczynić roczny dzieciaczek) a nie tego, czy została oblana w ceremonialny sposób wodą.
właściwie to główną funkcją jest zmazanie z dziecka grzechu pierworodnego, którym obarczeni są wszyscy ludzie....jest to grzech śmiertelny i jeśli dziecko umrze nieochrzczone to teoretycznie nie ma już szansy na niebo....ale jak to się przejawia w praktyce nikt nie wie :) strzeżonego Pan Bóg strzeże
Juz widze to oburzenie, gdy nie będe chciała ochrzcic dziecka... Slubu kościelnego nie brałam (tylko cywilny) i jakos to przełknęli...
odpowiedz