Dziś poniedziałek, znowu do szkoły! Syndrom chronicznego zmęczenia dopada uczniów
2011-12-19
- Tagi:
- lifestyle,
- szkoła,
- nauka,
- dziecko,
- choroby cywilizacyjne,
- ciekawostki,
- mama,
- apatia,
- syndrom chronicznego zmęczenia,
- chroniczne zmęczenie,
- przewlekłe zmęczenie,
- nieobecność w szkole,
Syndrom chronicznego zmęczenia uznawany jest obecnie za chorobę cywilizacyjną. Problem dotyczy nie tylko dorosłych, lecz również małe dzieci.
Według badań przeprowadzonych przez brytyjskich naukowców, na to tajemnicze schorzenie cierpi co setny uczeń szkoły podstawowej. Młodzi ludzie tracą z tego powodu ponad 20 proc. zajęć w szkole. Apatyczni i wiecznie zmęczeni nie mają sił na naukę.
Czasem bywa tak, że dziecko nagle traci kontakt z rzeczywistością, wpada w pewien letarg, z którego bardzo trudno go wybudzić. Niestety, wciąż nie wiadomo skąd biorą się te dziwne objawy oraz jak powinno się je leczyć.
Co najgorsze jednak, rodzice często zupełnie nie dostrzegają choroby swojego malucha. Lekceważą objawy zmęczenia. Uważają, że dziecko chce po prostu wymigać się od nauki.
Alicja Piechowicz
Zobacz także:
POSSIJ, DO BUZI & VIAGRA – kreatywne i śmieszne tablice rejestracyjne (FOTO)
Galeria nietypowych tablic samochodowych.
Kulinarne upodobania Polaków: Jakie dania smakują nam najbardziej?
Chińszczyzna i sushi już nam się nudzą.
Inne artykuły w tej kategorii:
- Poprzedni: Ciężki dzień w biurze? Rozładuj zawodowe frustracje na niewinnym dziecku!
- Nastepny: Syndrom PDA - kolejne naukowe pojęcie do tłumaczenia niegrzecznych dzieci
Dodaj komentarz do Dziś poniedziałek, znowu do szkoły! Syndrom chronicznego zmęczenia dopada uczniów:
Komentarze do Dziś poniedziałek, znowu do szkoły! Syndrom chronicznego zmęczenia dopada uczniów (95):
- Strony:
- 1
- 2
- następne »



















i się dziwią ... wstaję o 07:00 muszę się ogarnąć zjeść sniadanie i o 07:30 wyjść do szkoły aby zdążyc na lekcje ponieważ mam daleko do szkoły a autobusy nie kursują ... najgorsze jest to że kończę o 15/16 a to dopiero gimnazjum jak by było mało w poniedziałek środę czwartek piątek mam korepetycje z tego zostaje mi wtorek sobota i niedziela na wypoczynek z czego połowę poświęcam na naukę bo albo jakaś kartkówka na początek tygodnia albo sprawdzian a i tak dostanę 1/2/3 bo jestem zmęczony i nie myślę na lekcjach
odpowiedz
Polecam ! ! ! www.youtube.com/watch?v=gTf9anwzFz4&feature=youtu.be
odpowiedz
A ja jestem w liceum w USA. Tutaj wszystkie dzieciaki tak narzekają, że ciężko itp, ja się czuję jak na wakacjach. Codziennie szkoła od 8:30 do 15:50, tylko 7 lekcji, sama sobie wybierasz przedmioty których chcesz się uczyć, nauczyciele mili, chcą Ci pomóc, przed sprawdzianem dostajesz listę z czego masz się nauczyć. Co semestr są co prawda egzaminy, ale wiesz dokładnie z czego. No i niby nie ma zasady że możesz mieć tylko 1 sprawdzian na dzień, ale i tak jest prościej. No i codziennie jest zadanie domowe, które jest zawsze sprawdzane, ale przynajmniej jest docenianie, a nie jak w Polsce kur*a, zadają mnóstwo i potem i tak nikt Cię za to nie wynagrodzi
odpowiedz
Ja uczęszczam do technikum, zajęcia mam od 8 do 15/16 i sądzę, że to całe zmęczenie jest spowodowane nudą i monotonnością na niektórych lekcjach, w zależności oczywiście od osoby, bo różne rzeczy nas interesują. A zmęczenie jest czymś normalnym po siedzeniu 8 czy 9 godzin w szkole, każda godzina poświęcona innemu tematowi, umysł się męczy i to rzecz normalna. A czasy w których obecnie żyjemy jak dla mnie zaliczają się do "leniwych" i głupich, więc nie sądzę aby jakaś choroba wchodziła w to. Bzdura.
odpowiedz
Ja chodzę do szkoły baletowej,mieszkam w bursie.Pobudki mamy o 6 o 6.30 musimy być gotowe 1 godzina do 2 tańca klasycznego dziennie potem ludowy,modern itd.Niegdzie nie wolo nam wychodzic bez zgody opiekunki w łóżkach mamy być o 22 młodsze klasy o 21.30 w tym czasie mozemy odrabiac lekcje,czytac,ogladac TV,korzystac z internetu itp.Wyjścia mamy bardzo utrudnione potrzebujemy czesto zgody rodzica,a to cięzkie gdy mieszkaja na drugim końcu Polski.Czesto chodzimy w soboty do szkoły,bo wiecej czasu poświęcamy tańcu niz przedmiotom ogólnokształącym.W dni powszednie lekcje konczymy czasami o 17.25 zaczynajac o 8 ale o 7 jestesmy na sali aby sie rozgrzac itp.Potem mamy przygotowania do przedstawienia,repertuary i tak w kólko,ze szkoły wychodze o 19.Jest cięzko ale warto!Nasi nauczyciele powtarzaja nam chcesz cos osiągnać to musisz ćwiczyć,tańczyć i tego sie trzymam.Pozdrawiam.
odpowiedz
po pierwszym zdaniu sie zorientowałam że chcesz sie popodniecac jak zajebiscie nie masz więc darowałam sobie reszte
skoro ci się nie podoba to rzuć ta szkołę
wstaję o 5 i wracam po 16, a dwa razy w tyg o 19. W dodatku cierpię na bezsenność i zasypiam najwcześniej o 1. Szkoła mnie stresuje i zawsze jestem zupełnie nie do życia. Weekend spędzam w łóżku ,śpię do 15 a potem resztę dnia wypoczywam. Nie mam ochoty na żadne imprezy i spotkania. Jak dobrze, że święta przed nami...
odpowiedz
ja to mam tak wstaje o 5.30 maluje sie jem sniadanie 6.30 ide na autobus.. pózniej troche mam przejsc do szkoły lekcja zaczyna sie o 8.00 a w szkole jestem dopiero o 7.50 zal lekcje koncze 0 15.20 autobus mam o 15.50 i jak tu kużwa zyc przyłaże do domu jest 16.30 jem obiad ucze sie i ide spać i tak w kółko.. zyje tylko w weekendy ale te dwa dni to i tak stanowczo za krótko bo jak dowala nauki to pozniej nawet nie chce sie nigdzie wyjsć katastrofa
odpowiedz
widze że zrobili specjalny temat żeby każdy mógł się wyżalić jak to ma strasznie w życiu ;>. czesto widuję osoby chore na chroniczne zmęczenie na tego rodzaju chatach i facebooku dostępne prawie 24 na dobe. ciekawe czemu to ich tak bardzo nie męczy...może napisze jakąś prace na ten temat, może będzie nobel.
odpowiedz
hehehe zgadzam sie w 100%ach , :) męczy ich szkoła bo nie maja jak popisać na "fejsiczku" i sie popodniecać kto lubi a kto nie ich zdjęcie lub jakiś status , a swoja drogą gdy jezzdze autobusami czesto slysze tematy mlodych ludzi dotyczcych fejsbuka , fajne zycie , nie ma co:)
do osoby powyżej - nie ma jak oceniać wszystkich jedną miarą -.- niektórym naprawdę zależy na czymś innym niż fejs. co do tego całego "chronicznego zmęczenia", to uważam, że to przesada. fakt, siedząc 5 dni w szkole po 8 godzin, mając od cholery prac domowych, nauki na kartkówki i jeszcze pomagając rodzicom w domu, nie ma czasu na relaks. jest się przez to zmęczonym, ale żeby to chorobą nazywać od razu? :P a pozatym, zaraz święta, to się trochę wypocznie :)
trudno normalnie funkcjonować jeśli spędza się w szkole czas miedzy 8-17 , a wracając uczyć się do (jak powinniśmy) każdego przedmiotu , odrobić lekcje + jakiś sprawdzian , tu nie ma czasu nawet zjeść, nie mówiąc już o jakimś wyjściu, relaksie w tygodniu... którego każdy z nas przecież potrzebuje.
odpowiedz
a ja gimnazjum lekcje od 7:25 do 16, czasem 16:45. Wracam ze szkoły idę spać, budzę się, uczę się, idę spać i szkoła. I tak w kółko :))
odpowiedz
Ja tam nie narzekam :) Chodzę do liceum, DOBREGO (nie najlepszego, ale dobrego) liceum, lekcje mam codziennie na 8:00 zazwyczaj do14.10, czasami do 15.00, a czasami do 12.15 (np. w piątek). Po szkole mam czas na spotkania z przyjaciółmi, na spacer, czy kino z moim chłopakiem, ale mam też czas na naukę. Współczuję osobą, które piszą, że mają lekcje do 16, 17 czy nawet 18. Dopiero teraz zauwazyłam, jak mam się dobrze, jaki mam luz. No ale mogę was pocieszyć bo jeszcze tylko 3 dni do szkoły i przerwa świąteczna! :) Pozdrawiam
odpowiedz
Chciałabym jeszcze dodać. Że organizm dorastającego człowieka jest bardziej podatny na zmęczenie. Nie porównujcie studentów do gimnazjalistów czy dzieci z podstawówki czy nawet z Liceum. Bo to jest duża przepaść. Nastolatek potrzebuje +2 godziny snu niż normalny dorosły człowiek.
odpowiedz
macie przekeba@#@..oj pl taki fajny kraj uczymy kasztalcimy sie a oni nas maja gdzies po studiach marne place albo wogole nie ma pracy..;/ i tyle mordegi latania a byc moze po tylu staraniach czeka nas praca w kauflandzie..;/
odpowiedz
Ta. Ja chodzę do gimnazjum. I pomiędzy lekcjami od 7.20 do 15.30 mam godzinkę przerwy niecałą liczyć wszystkie przerwy. Wstaje o 5.30 bo o 6.20 mam autobus na które ide 10 minut. Wracam zazwyczaj pomiędzy 16;30-17.00 Autobus mam akurat o tej porze. Potem jakieś zajęcia dodatkowe typu basen, angielski, matma, koszykówka. Godzina 20. Kolejny dzień 8/9 lekcji i naucz się na każdy przedmiot napisz wypracowanie odrób zadania domowe. 23 bez nauczenia kłade się spać. 5.30 budzik. Monotonne ? Ale prawdziwe. Kiedy czas na zabawe ? Ponadto 15/16/17 lat to najlepszy wiek, z którego powinno czerpać się radość a nie zmęczenie. Niestety, życie to życie. Ratują nas tylko weekendy przy książkach bo każdy coś zawsze zadaje "żeby sie nie nudziło wam". Dziękuje. Moje zdanie. Ide.. JUTRO NA WAGARY BO NIE WYROBIE.
odpowiedz
to ma chyba każdy uczeń już w poniedziałek padam na twarz miałam sprawdzian otworzyłam książkę i nic.... kompletnie nic nie wchodzi do głowy
odpowiedz
Masz ochotę na coś słodkiego. Cudowne przepisy na świąteczne pierniczki i wiele innych. Zapraszam. abyania.blogspot.com A.
odpowiedz
Taka jest rzeczywistość, dzieci chodzą do szkoły muszą wstać wcześnie (w szczególności te, które dojeżdżają) potem czekają na powrót do domu. Wracają, zazwyczaj chwile się pokręcą po domu i na dodatkowe zajęcia, wracają późną porą i muszą wtedy odrobić lekcje i nauczyć się na następny dzień. Dodatkowo w szkole zawsze pada hasło : "mój przedmiot jest najważniejszy" z czym każdy z nas się spotkał. Dzieciaki nie potrafią uczyć się tylko tych "najważniejszych" rzeczy, tylko po kolei próbują chłonąć wiedzę. Pamiętajmy, ze organizm dzieci potrzebuje znacznie więcej godzin snu niż dorosłego człowieka.
odpowiedz
hmm w szkole średniej nauki jest sporo ale zobaczycie co to prawdziwa nauka na studiach najdłuzej mam zajęcia od 7:30 do 20 w tym tylko 1,5 h przerwy więc nie narzekajcie.
odpowiedz
ćwiczenia od 8 do 20.30 , łącznie 20 minut przerwy. pozdrawiam!
Nigdy nie miałam problemów z nauką, trudności napotkałam w liceum. To byl przeskok. Teraz jestem an studiach i czuje sie jak murzyn. Od rana do wieczora mam zajęcia, zdarza się ze mam 11 godzin w ciągu dnia. To jest zazwyczaj jeden dzien w tygodniu taki, reszt po 7h. I teraz czuje że mam ten syndrom. Juz nie daje rady
odpowiedz
Studiuję i mam czasami zajęcia od 7.30 do 21.00! bez przerwy ( nie licząc godziny na dojazdy) i jak wracam padam na pysk. Ale nastepnego dnia jestem wypoczęta. Czasami wracam o 21 do domu i po nocach muszę się uczyć i jakoś zbytnio nie narzekam. Zajęcia od pon do pt. Choć nie mówię, że trafiają się dni kiedy mam tylko od 1,5 h dziennie. Da się przyzwyczaić. Każdy przeszedł gimnazjum, liceum bądź technikum i wszyscy żyją. Nikt ze zmęczenia nie padł. Wystarczy się trochę wziąć do roboty!
odpowiedz
Oj ja też to mam ciągle zmęczona.
odpowiedz
"Choroby cywilizacyjne" czyli wymyślanie na siłe chorób. CHRONICZNE ZMĘCZENIE?! To chyba jakiś żart. KAŻDY jest zmęczony po dniu w szkole/pracy. W podstawówce? Tam dzieci się w większości bawią, a jak mają lekcje, to kilka. Teraz zajęcia miewam od 8 do 17, jak wracam jestem padnięta. Ale bez jaj, to jeszcze nie choroba.
odpowiedz
Odporność na stres i zmęczenie to cecha indywidualna
mam to xd . wieczne zmeczenie i brak czasu ...
odpowiedz
Jestem w I kl technikum, wstaje o 5:30, jadę do szkoły godzinę, codziennie mam na 8:00 do 14:15 (nie ma tragedii) muszę czekać godzinę na pociąg, w domu jestem przed 17 i nie mam siły na nic i najczęściej kładę się spać bo same mi się oczy zamykają. Teraz jeszcze nie jest najgorzej bo nie mam tak dużo prac klasowych, ale są tygodnie że codziennie są po 2 kartkowki + praca klasowa. Nawet w weekend nie odczuwam że chociaż trochę odpoczelam.
Pokaż wszystkie odpowiedzi(3) odpowiedz
2 karkówki i praca klasowa w tygodniu to prawie nic, chciałabym chodzic do takiej szkoły.
2 kartkówki i praca klasowa na dzień, naucz się czytać, zanim wyśmiejesz ;)
@ty, 2xup, zanim wyśmiejesz to zwróć uwagę, czy przypadkiem nie robisz takich rażących błędów jak KARKÓWKI...
hahah chyba,że jestes tak ambitna,że hej
odpowiedz