Czy korzystacie z toalety przy swoim chłopaku? Sylwia

Zamieszkałam ze swoim chłopakiem i to jest bardzo świeża sprawa. Wprowadziliśmy się do wynajmowanego mieszkania dzień po Wielkanocy. Wtedy też powiedzieliśmy o tym naszym rodzicom. Myślałam, że będzie fajnie, bo wreszcie poczuję się jak dorosła, ale coś mi tu nie gra. Wydawało mi się, że jestem z nim blisko, ale są sytuacje, że czuję się zakłopotana. Spotkamy się ze sobą od 2 lat, więc widziałam go w różnych sytuacjach. Nago wiele razy, więc już nie powinno to na mnie robić wrażenia. Chyba, że pozytywne. Teraz jest jakoś dziwnie. Znam go niby na wylot, a nie wiem jak się w jego towarzystwie zachować. Tak jak ostatnio weszłam mu przez przypadek do łazienki, kiedy się kąpał. Wyszłam szybko, przeprosiłam, a on się obraził. Podobno nie powinnam się tak zachować.

Zagłosuj

Prośba o pieniądze na zaproszeniu ślubnym. Wypada czy nie? Gosia

Pobieramy się pod koniec lipca. Ślub tylko cywilny, nie będę wnikała dlaczego. Wszystko już prawie pozałatwiane i zostało nam zaprosić gości. Mam tylko nadzieję, że przyjdą, bo niektórzy w tym czasie wyjeżdżają... Sprawa rozbija się o treść tych zaproszeń, bo coś trzeba wydrukować. Denerwują mnie te głupie wierszyki, więc chcemy wszystko napisać własnymi słowami. Kto, co, kiedy + adres miejsca, gdzie będzie wesele, jeśli daną osobę chcemy tam widzieć. Ale na końcu zazwyczaj daje się teraz info, jakie prezenty są mile widziane. Spotkałam się z różnymi wersjami, ale żadna mi do końca nie pasuje. Tak prosto z mostu – chcemy dostać pieniądze, bo planujemy kupić mieszkanie.  

Zagłosuj

Czy dojeżdżanie do szkoły taksówką to epatowanie bogactwem? Zuzanna

Czuję, że nie pasuję do mojego szkolnego towarzystwa. To zwykłe liceum rejonowe, więc luksusów tu nie ma. Ludzie też bardzo różni, bo biedni na stypendiach, albo tacy z lepszych rodzin. I z tymi pierwszymi mam największy problem, bo ich zdaniem się popisuję. Czym? Wszystkim. Pewnie zbyt porządnie wyglądam, mam fajny telefon, a na dodatek rozbijam się taksówkami. To już w ogóle zrobił się jakiś niewiarygodny temat, bo zaczęto mi z tego powodu dokuczać. Podobno jestem rozpuszczona, bo przyjeżdżam do szkoły taksówką. A czym mam jeździć?! To jakaś zbrodnia? Nie czuję się z tego powodu lepsza, ale do poprzedniej szkoły też tak docierałam. Rodzice tak chcą, więc nie będę protestowała.

Zagłosuj

Czy zgodzić się na seks bez prezerwatywy? Ewelina, 22 l.

Kocham mojego Misia bardzo mocno i chcę, żeby był zawsze szczęśliwy. Lubi mnie w obcisłych bluzkach, więc je noszę, chociaż mam kompleks za małych piersi. Lubi wysokie obcasy, więc ryzykuję połamanie nóg i je zakładam. Lubi ostre potrawy, więc je jadamy, chociaż mam po nich zgagę. Nie chodzi o to, że się żalę. Po prostu jestem trochę uległa, a skoro mogę mu jakoś poprawić humor, to zaciskam zęby i robię, co sobie życzy. Trochę to wykorzystuje i teraz wymyślił coś innego... Stwierdził, że jesteśmy ze sobą dość długo, możemy być siebie pewni, więc wreszcie powinniśmy zrezygnować z prezerwatyw. On ich nie lubi. Mówi, że go uwierają, mało co odczuwa, a chciałby więcej. Podobno jesteśmy na tym etapie, że możemy sobie w pełni zaufać. Seks bez gumki ma być lepszy i jeszcze bardziej nas do siebie zbliżyć. Może to i racja, ale ja się boję!

Zagłosuj

Czy przyznać się chłopakowi, że czytam jego SMS-y? Znalazłam podejrzane wiadomości! Beata

Mam na imię Beata i od 3 lat jestem z chłopakiem. Od ponad roku z nim mieszkam w Anglii. W naszym związku, jak to w każdym, są wzloty i upadki, ale teraz wszystko na nowo zaczęło się układać. Do dzisiejszego dnia, gdy sprawdziłam mu telefon.  Okazało się że pisze ze swoja przyjaciółką, ale nie o to jestem zła. Jak spojrzałam, że ona mu wysyła swoje zdjęcia w bieliźnie albo normalne fotki, a on jej odpisuje ze ładnie wygląda itp... Troszkę się zaniepokoiłam, bo również pisali o seksie, zadawał jej pytania czy bierze do ust czy z połykiem.  Jest mi bardzo przykro nie wiem co o tym sądzić, na dodatek ta rozmowa widać było że w niektórych częściach pousuwana. 

Zagłosuj

Koleżanka chce mi oddać stare ciuchy. Wziąć je i nosić? Marta, 18 l.

Nie przelewa mi się w życiu, a jak każda dziewczyna chciałabym jakoś wyglądać. Na to niestety mnie nie stać i dlatego ciągle chodzę w tym samym. Mam może 2 dobre pary spodni, jedną sukienkę (zakładam ją na każdą ważniejszą okazję), jedną parę szpilek, jakieś t-shirty, kilka bluzek, 2 swetry i tyle. Do tego najtańsze trampki. Wiem, że nie jestem modna i raczej nigdy nie będę. Muszę naprawdę beznadziejnie wyglądać, skoro ktoś mi zaoferował pomoc w tym temacie... Trochę mi wstyd. Mam kilka dobrych koleżanek, które nie dają mi odczuć, że jestem od nich gorsza. Jedna pochodzi z zupełnie innego świata. Tata zarabia tak dobrze, że jej mama zajmuje się tylko domem, na wszystko im starcza, wymieniają samochody, jeżdżą na wakacje. Zazdroszczę jej czasami. To bogactwo widać też po tym, co nosi. Może nie chwali się markami, ale to są bardzo porządne i ładne rzeczy. Chce mi oddać kilka z nich.

Zagłosuj

Czy dać pieniądze w prezencie na chrzciny? Takie jest życzenie rodziców... Joasia

Jestem w dziwnej sytuacji. Krótko mówiąc – zostałam zaproszona na chrzciny syna mojej dobrej koleżanki. Miło. Na szczęście nie wrobili mnie w bycie matką chrzestną. Nie to, że mam coś do tego obyczaju, ale wolałabym nie chodzić do parafii po żadne zaświadczenia, bo ksiądz by mnie wyśmiał. Idę, chcę dać prezent, a tu nagle opór ze strony rodziców dziecka. Poprosiłam koleżankę o wskazanie, co się chłopcu przyda. Może jakaś konkretna zabawka, fotelik, przewijak, nie wiem... Cokolwiek praktycznego. Wiadomo, że kupiłabym coś z wyższej półki, więc nie byłoby obciachu. Minimum kilka stówek. Myślę, że to najlepsza propozycja, zamiast wręczać kolejny złoty łańcuszek. I wiecie co? Usłyszałam, że chyba nic nie potrzebują. Mogą być pieniądze.

Zagłosuj

Czy powinnam być w związku z narkomanem? On pali marihuanę... Aga

Piszę do Was prosząc o obiektywną odpowiedź na moją historię. Bo mówiąc o moim problemie wśród moich rówieśników, nie traktują tego poważnie tak jak ja. Jestem z chłopakiem już dość długo, bo od ponad 5 lat, jednak coraz częściej mam takie myśli, aby zakończyć ten związek. Od zawsze był burzliwy. Ale nie o tym chciałam pisać. Rok temu dowiedziałam się przypadkiem, bo oczywiście okłamywał mnie, że zażywa narkotyki.  Zaczęło się od marihuany, a skończyło się, jak on sam to określił na twardych narkotykach. Przyznał mi się niby do wszystkiego, ale potem wychodziło znowu coś nowego. Zerwaliśmy na ok. 2 tygodnie. Jednak wróciliśmy do siebie, on przestał brać. Zaczął nową pracę. Kilka dni temu będąc u mnie poszedł zapalić papierosa i zostawił paczkę. Czułam, że warto jest do niej zajrzeć. 

Zagłosuj

On nie wie, że jestem niepełnoletnia. Powinnam się przyznać? Anonim, 16 l.

Mam 16 lat, ale w ogóle nie wyglądam na swój wiek. Maluję się, mam fajne ubrania, chodzę na obcasach i dają mi przynajmniej 18 lat. Nie jestem też taka głupia i wstydliwa, jak moje koleżanki. Dużo mówię, potrafię zainteresować faceta. Wyglądem i tym, co mam w sobie. Od jakiegoś czasu spotykam się ze starszym ode mnie mężczyzną. Ma 30 lat, ale świetnie się z nim dogaduję. On lubi młodsze, ja starszych i jest ok. Nie tylko ze sobą rozmawiamy, bo seks też jest. Nawet mi to imponuje, bo przy nim czuję się jak prawdziwa kobieta. Chciałabym być już dzisiaj trochę starsza, ale tego nie przeskoczę. Zachowuję się i wyglądam dojrzale, więc dlaczego tego nie wykorzystać? On właśnie myśli, że mam 18 lat i niedługo zacznę klasę maturalną... Nie wyprowadzam go z tego błędu, bo pewnie by się przestraszył, a ja naprawdę go lubię. 

Zagłosuj

Pierwszy raz jako prezent urodzinowy dla chłopaka. Dobry pomysł? Kama

Spotykam się Jackiem od niedawna, ale bardzo mi na nim zależy. Na razie to kilka tygodni chodzenia za rączkę i randkowania, nic więcej. Jesteśmy na etapie pocałunków i widzę że mu się nie spieszy. Nie naciska mnie, a wiem, że chłopacy w tym wieku często myślą tylko o seksie. Ja nie jestem jakaś puszczalska, on nie zalicza byle kogo, więc pasujemy do siebie. Czuję, że moglibyśmy poznać się jeszcze bliżej. On jest tego wart, a ja jestem gotowa. Wybrałam nawet termin... Pod koniec kwietnia on skończy 18 lat, ja mam do tego dnia jeszcze 3 miesiące. Robi imprezę w domku na działce rodziców. Ma być kilkanaście osób, pewnie sporo alkoholu i inne szaleństwa. Na pewno nie przesadzimy, po prostu będziemy się dobrze bawić. Pomyślałam, że z okazji osiemnastki mogłabym mu dać nietypowy prezent – moje dziewictwo.

Zagłosuj

20 lat - czy to dobry wiek na dziecko? Czuję instynkt macierzyński! Ania

Pewnie stwierdzicie, że to nie problem, jak zresztą każdy, komu się próbuję zwierzyć. Nikt mnie nie rozumie, jednak odważyłam się spróbować opisać, co mnie gryzie... Dzisiaj każdy uznałby mnie za dziwaczkę, ale nigdy moim marzeniem nie była pogoń za pieniądzem, robienie kariery ani sława, co aktualnie jest tendencją naszych czasów. Na pytanie: kim chcesz zostać w przyszłości, powtarzam: „Matką”. Tak, instynkt macierzyński i wielka potrzeba posiadania potomstwa męczy mnie już od wielu lat.  Długi czas to ukrywałam, żeby nie wyjść na wariatkę, ponieważ byłam nastolatką. Teraz mam 20 lat, studiuję, dorabiam sobie, mieszkam z chłopakiem (25 lat), który ma stałą pracę. Uważam, że teraz mógłby nadejść ten ważny dla mnie moment. Problemem są wszyscy dookoła, którzy mi to odradzają! Bo jestem za młoda (a co powiecie na ciężarne 15-latki?), bo nie mamy ślubu (taki problem go wziąć, serio???),  bo skończ studia, bo rób karierę, bo NIE itd. Tylko nikt nie zwrócił uwagi, że posiadanie potomstwa teraz byłoby dobrym rozwiązaniem, bo zanim skończę studia mogę je już podchować i w razie znalezienia pracy mogę je dać do żłobka. 

Zagłosuj

Czy mój chłopak za szybko kończy? Nasz seks trwa... Anonim, 22 l.

Przyznam się szczerze, że jestem w pierwszym poważnym związku. Nigdy wcześniej nie miałam innego chłopaka. Z tym aktualnym straciłam dziewictwo i tylko z nim uprawiam seks. Z tego powodu nie mam żadnego porównania. Wiadomo, że coś tak czytałam, ale dane na ten temat są tak różne, że już nie wiem co jest prawdą. A bardzo ciekawi mnie, ile powinien trwać normalny stosunek. Nie za krótki, nie długi jak w filmach, ale zwyczajny. Mam wrażenie, że u nas nie jest z tym najlepiej. Prawda jest taka, że według mnie kończy za szybko i dlatego jeszcze nigdy nie miałam orgazmu. To znaczy, szczytuję, ale kiedy on już sobie ulży. Albo on robi mi dobrze ręką, albo sama muszę dokończyć. Chwilę trwa, zanim zacznę odczuwać przyjemność ze zbliżenia, a jest już po wszystkim. Myślałam sobie, że to ze mną jest coś nie tak. Ostatnio zaczęłam patrzeć na zegarek, kiedy zaczynaliśmy i już po. Wyniki są raczej tragiczne, ale może się nie znam i niepotrzebnie narzekam…  

Zagłosuj

Czy odradzać siostrze związku z ciemnoskórym facetem? L., 25 l.

Moja młodsza siostra chyba nigdy do tej pory nie miała na poważnie chłopaka. Ktoś tam się kręcił, ale nikogo nam nie przedstawiła. Jest trochę nieśmiała, wolała siedzieć w domu, jej sprawa. Wiem, że głupio się z tym czuła, zwłaszcza jak babcia ciągle dopytywała, kiedy wreszcie sobie kogoś znajdzie. Mnie też tak gadali, więc wiem, że to nic przyjemnego. Na chwilę temat ucichł i ona wreszcie przyprowadziła chłopaka do domu. Takiego, że nikt nie wiedział, jak mamy się zachować. Mama prawie zeszła na zawał, tata nie potrafił powiedzieć słowa, a mnie też nie było do śmiechu. To ciemnoskóry facet. Muszę przyznać, że bardzo nas zaskoczyła. Przez tyle lat nic, a jak już przyjdzie co do czego, to uderza z grubej rury. Sama nie mam nic przeciwko innym rasom, ale wydaje mi się, że to nie jest najlepszy sposób... Ona chyba zrobiła to specjalnie, żeby nas zagiąć. Nie wiem, czy naprawdę coś do niego czuje, czy tylko udaje taką nowoczesną i odważną. Mnie to po prostu nie podoba.

Zagłosuj

Czy zostać dziewczyną brzydkiego chłopaka? Ma cudowne wnętrze... Beata, 18 l.

Mam 18 lat, w przyszłym roku zdaję maturę. Niektórym wydaje się, że dziewczyny w tym wieku lecą tylko na przystojnych, umięśnionych chłopaków, koniecznie kilka lat starszych. Sama kiedyś się zakochałam w kimś takim, ale wiedziałam, że to raczej bez sensu. Raz z nim porozmawiałam i okazało się, że oprócz atrakcyjnego ciała nie miał nic więcej do zaoferowania. Przyznam, że fajnie byłoby się z kimś takim pokazać, ale co mielibyśmy robić we dwoje? Chyba tylko patrzeć na siebie, bo rozmowny to on nie był. Na początku roku szkolnego do mojej klasy doszedł nowy uczeń. Nie mogę powiedzieć, że wszyscy byli nim zachwyceni, a dziewczynom zmiękły kolana. Zupełnie nie przypominał pięknego ideału. Dość niski, ze sporym brzuchem, rozwiane włosy, wyraźny trądzik... Tak się zestresował nową sytuacją, że zrobił się cały czerwony. Usiadł sam i do teraz to się nie zmieniło. Jeśli ktoś się do niego odzywał, to tylko po to, żeby ściągnąć zadanie domowe. A ja głupia się w nim zakochałam.

Zagłosuj

Czy studentce wypada pracować w fast foodzie? Aga, 21 l.

Od kilku miesięcy szukam pracy i zaraz dosłownie oszaleję. Specjalnie poszłam na zaoczne studia, żeby coś robić, ale teraz siedzę i nic nie robię. Zaraz mi zabraknie na czesne, ale nie chcę prosić rodziców. Jakiś czas pracowałam jako recepcjonistka w salonie kosmetycznym, ale to się skończyło. Nie mam więc ani doświadczenia, ani jeszcze wykształcenia, a żyć trzeba. Dla jaj zgłosiłam się do fast foodu i zaproponowali mi pracę. Naprawdę nie o tym marzyłam, ale pomyślałam, że w ostateczności może być i to. Tak mi się wydawało, a teraz żadnej innej opcji i trzeba podjąć decyzję. Boję się tego, bo wiadomo, jak ludzie patrzą na takie osoby. Sama z pogardą patrzyłam na ludzi podających frytki. Wydawało mi się, że to jakieś głupki, których nie stać na nic lepszego. Teraz sama jestem w takiej sytuacji.

Zagłosuj

Czy zaprosić go do domu? Wstydzę się starych mebli i poplamionych ścian... Anonim, 18 l.

Czuję się z tym trochę dziwnie, bo jestem z chłopakiem od 2 miesięcy, a on tak naprawdę niewiele o mnie wie. Zawsze jestem ładnie ubrana, unikam niewygodnych tematów, chyba nie robię mu wstydu, ale przecież ja taka nie jestem... Pochodzę z raczej biednej rodziny. W domu nigdy się nie przelewało i raczej długo się to nie zmieni. Jeśli nie wyglądam jak biedak, to tylko dzięki temu, co sama sobie dorobię. Nigdy o tym nie rozmawialiśmy, więc on chyba nie wie, w jakiej jestem sytuacji. A nie jest najlepiej i to widać po naszym mieszkaniu. Byłam u niego już kilka razy i bardzo mi się tam podobało. To duże mieszkanie w apartamentowcu, piękne meble i sprzęty, wszystko ze smakiem urządzone. Czysto, pachnąco. Naprawdę pięknie. Nie dziwię się, że tak często mnie tam zaprasza, bo jest się czym chwalić. Wielka lodówka wypełniona drogimi rzeczami, ogromna kuchnia, taras. A u mnie... Nawet nie ma o czym mówić, bo wstyd. Jest bardzo źle, a na remont na razie się nie zapowiada.

Zagłosuj

Jestem zbyt leniwa, żeby ćwiczyć. Czy tabletki mnie odchudzą? Weronika

Nie będę ukrywała, że mam problem ze swoim ciałem, a do tego jestem bardzo leniwa. Może nawet bym znalazła resztki silnej woli, żeby czasami się poruszać, ale po prostu nie da rady. Nie mam czasu, a jak próbuje w weekendy przejść się na dłuższy spacer, to umieram ze zmęczenia. To nie jest moja bajka, a schudnąć jakoś trzeba. Odsysanie raczej nie wchodzi w grę, bo mnie na to nie stać, a poza tym się boję. To może jakieś tabletki spalające tłuszcz albo poprawiające przemianę materii? Nie mówię o jakichś świństwach z internetu, po których można się przekręcić. Raczej o jakimś sprawdzonym suplemencie diety. Tylko zastanawiam się, czy któryś z nich naprawdę działa. Dla mnie taki lek jest jedynym ratunkiem!  

Zagłosuj

Czy jako matka muszę zapłacić za wesele córki? Dla niej to oczywiste... Alicja

Witam Czytelniczki i od razu proszę o radę. Jestem kobietą po pięćdziesiątce, która całe życie ciężko pracowała. Wychowywałam dzieci, zarabiałam pieniądze, zbudowałam z mężem dom. Wszystko bez znajomości i pomocy rodziny. Cenię sobie niezależność, dlatego trochę zmartwiła mnie prośba mojej najstarszej córki, która w przyszłym roku zamierza wyjść za mąż. A może nawet nie prośba, bo potraktowałam to jak żądanie. Krótko mówiąc: ty jesteś moją matką, ja jestem twoją córką, biorę ślub, więc musisz za to zapłacić. Koniec i kropka. Najlepiej w ogóle o tym nie rozmawiajmy. Wystarczy, że będę regulowała kolejne rachunki za imprezę jej życia (sama tak to nazwała). Żadnych pytań typu: czy dasz radę, co o tym myślisz, jak możesz nam pomóc. Dla niej to oczywista sprawa, bo taka jest przecież tradycja. Jestem nieco innego zdania. Za moje wesele płaciłam razem z mężem, bo było nam wstyd prosić rodziców o pomoc.  

Zagłosuj

Nie zgodzę się na seks przed ślubem. Czy powiedzieć o tym chłopakowi na początku związku? Anonim

Bardzo proszę o radę w ważnej dla mnie sprawie... Mam 20 lat i chyba jestem w pierwszym związku w swoim życiu. Widujemy się często, może coś z tego będzie, ale na razie nie wiem. Naprawdę boję się momentu, kiedy zostaniemy już oficjalnie parą. Chcę tego, bo potrzebuję miłości, ale nie wiem czy on jest taki wyrozumiały, na jakiego na razie wygląda... Nie podejrzewam, żeby miał takie same zasady jak ja i z tego może powstać wielki problem. Szkoda by było, gdyby nie wyszło z takiego powodu. Powiem szczerze, że tak jestem wychowana i sama mam takie przemyślenia, że seks to jest zbyt ważna sprawa, żeby się do niej zabierać byle kiedy i z byle kim. Jestem trochę staroświecka, bo uważam, że najlepiej zaczekać do ślubu. Tak mówi też moja wiara, którą ja szanuję. Wiem, że to nie jest dzisiaj modne. Chciałabym być szczera i budować ten związek na prawdzie, dlatego biję się z myślami. Kiedy i czy w ogóle powinnam mu o tym mówić na początku znajomości?

Zagłosuj

Rodzice odradzają mi zostania fryzjerką. Posłuchać ich? Marta, 18 l.

Chodzę do liceum, ale wiem, że marnuję swój czas. Co mi da takie wykształcenie? Nie mam zamiaru iść na studia, bo tego, co tak naprawdę lubię robić, na studiach się nie nauczę. Mnie się wydaje, że jestem ofiarą ambicji rodziców. Im się wydaje, że mogą za mnie o wszystkim decydować. Skoro oni wykonują prestiżowy zawód, to ja muszę być przynajmniej tak samo dobra... Ale to nie dla mnie. Do tej pory nie umiałam się sprzeciwić. Tłumaczyłam, że chcę robić coś innego, ale stawiali na swoim. To przez nich poszłam do liceum, a nie technikum, gdzie chciałam ćwiczyć swój wymarzony zawód fryzjerki. Miałabym pracę zaraz po skończeniu szkoły średniej, a teraz co mam zrobić? Tylko tracę bez sensu czas, bo ja na studiach się nie widzę. Zwłaszcza takich, jakie sobie wymyślili. Oboje są prawnikami. Tata broni klientów, mama zrobiła też specjalizację notarialną. Super zarabiają, mają poważanie i nie pozwolą mi na to, żebym zniszczyła ich dobre imię.

Zagłosuj

Mój facet płaci za wszystko, choć tego nie wymagam. Czy jestem jego utrzymanką? Marysia, 26 l.

Mój problem może się wydać dziwny, ale spróbuję opisać, jak mniej więcej się czuję. Jestem z Markiem od kilku miesięcy. Kiedy się poznaliśmy, nie miałam pojęcia, gdzie pracuje, ile zarabia, jak żyje. Ujął mnie swoją osobowością, uśmiechem, inteligencją. Niezwykły facet, jak na dzisiejsze czasy. Zaczęliśmy się spotykać i wtedy jeszcze nic mnie nie dziwiło. Płacił za wspólne kolacje i różnego rodzaju wypady. Stwierdziłam, że chce się pokazać z najlepszej strony, a do tego jest dżentelmenem. Ok, jakoś to przetrwam, chociaż nie lubię takich sytuacji. Chętnie bym się dołożyła lub zapłaciła za całość sama. Mijały kolejne tygodnie i nic się nie zmieniło. Z jednej strony to urocze, ale z drugiej – męczące. Nie mogę niczego zaproponować, bo on wszystko wyłapuje. Zatrzymam się przy sklepowej wystawie – zaraz chce mi kupić rzecz, którą tak oglądam. Nie ma dyskusji, bo zasługuję na wszystko. Wspomnę o jakimś koncercie na drugim końcu Polski, zaraz się dowiaduję, że kupił bilety i załatwił nocleg. To jest dla mnie miłe, ale też bardzo krępujące. Praktycznie nie wydaję swoich pieniędzy, bo on wszystko mi zapewnia.

Zagłosuj

Czy warto pójść do pracy za tak niską pensję? To poniżej godności... Sandra, 22 l.

Nie skończyłam jeszcze studiów, ale chciałam już zacząć zarabiać. Zostało mi niewiele i mam dużo wolnego czasu. Od lutego wysyłam CV gdzie tylko się da i jestem załamana. Cieszyłam się tylko przez chwilę, kiedy pierwszy raz ktoś się odezwał. Umówiłam się na rozmowę i w wyobraźni już wydawałam te kokosy... Okazało się, że nie chodzi o stanowisko, które mnie interesowało. Jakieś oszustwo. Potem kolejna rozmowa i nawet wszystko zgadzało się z ogłoszeniem, ale zaproponowali mi tylko procent od sprzedaży przez telefon. Wiadomo, że nic z tego nie będzie, więc od razu zrezygnowałam. Teraz znowu byłam na rozmowie, szefowa wydaje się fajna, inni ludzie też. Ładne biuro, dobre warunki w środku, praca ciekawa, ale płaca... Nie wiem na co liczyłam, ale czy naprawdę nie ma miejsc, gdzie młody człowiek może godnie zarobić?

Zagłosuj

Wpadłam z przypadkowym chłopakiem. Czy wpisać go do aktu urodzenia dziecka? Marta, 18 l.

Zrobiłam najgłupszą rzecz w życiu i jakoś muszę sobie z tym poradzić. Mam 18 lat, planowałam studia, karierę, nie wiadomo co, ale wyszło, jak wyszło. Chwila nieodpowiedzialności i stało się. Zaszłam w ciążę z chłopakiem, do którego zupełnie nic nie czuję. Nawet dobrze go nie znałam. Nie będę się z tego tłumaczyła, bo sama się za siebie wstydzę. Zachowałam się jak idiotka, ale nic z tym nie zrobię. Nie powiedziałam mu o tym. Wolałam wcześniej wiedzieć, kim tak naprawdę jest. Okazało się, że to zupełnie nieodpowiedzialny gnojek. Na pewno nie przyzna się do ojcostwa, a jak mu to udowodnię, to i tak nic sobie z tego nie zrobi. Ciągle łazi z jakimiś dziwnymi laskami, nie pracuje, nie uczy się. To kompletny nieudacznik. Szkoda, że się na to nabrałam.

Zagłosuj

Czy wyjść za faceta, który nigdy nie pracował na etacie? Teraz jest bezrobotny... Milena

Nie mam w życiu szczęścia. Kiedy pierwszy raz pomyślałam sobie, że wreszcie wszystko idzie ku dobremu, znowu się bardzo rozczarowałam. Najgorsze jest to, że zawodzą mnie najbliżsi ludzie. Tak jak mój jeszcze narzeczony, który niby się stara, ale niewiele mu z tego wychodzi. Byłam naiwna i myślałam, że jakoś się ułoży. Nie ułożyło się tak, jak chciałam. W lutym ubiegłego roku przyjęłam jego oświadczyny, bo wtedy było całkiem fajnie. Oboje pracowaliśmy, chociaż on tylko na czas określony i na umowie zlecenie. Dobre i to, bo z pracą zawsze miał problem. Od skończenia szkoły nigdy nie złapał się na żaden etat. Czasami miał sporo pieniędzy, a kiedy indziej to ja musiałam za wszystko płacić. I znowu stało się to samo. Wyrzucili go z roboty, albo jak on to woli mówić, nie przedłużyli mu umowy. Jesteśmy na lodzie i nie wiem ile to potrwa.

Zagłosuj

Mój chłopak pocałował inną. Czy to oznacza, że już zawsze będzie mnie zdradzał? Kamila

Od dłuższego czasu (7 miesięcy) jestem z mężczyzną mojego życia. A przynajmniej tak mi się wydawało do tej pory. Jakiś czas temu byliśmy na imprezie. Oboje wypiliśmy o wiele więcej niż powinniśmy. Wtedy to przyłapałam go na całowaniu się z inną dziewczyną. Wiedziałam w jakim byliśmy stanie, więc z rozmową na ten temat zaczekałam do następnego dnia. Widziałam jak jest mu przykro, wstyd i głupio z tego powodu, jednak to nic w porównaniu z tym, co ja czułam. On należy do osób skrytych i nieśmiałych, więc kiedy przychodzi do takich rozmów, to bardzo ciężko się z nim dogadać, więc zdziwiłam się, że w tym momencie był taki wylewny i odpowiadał na wszystkie moje pytania. Powiedział, że na moim miejscu dałby liścia i zapomniał o takim idiocie. Jednak to nie jest takie proste. 

Zagłosuj

Czy oświadczyć się ciężarnej dziewczynie? Ona pomyśli, że robię to z przymusu... Jakub, 22 l.

Nie wiem kogo mogę o to zapytać, więc może to będzie najlepsze miejsce. Odpowiedzcie mi, tak jak czujecie. Potrzebuję szczerej rady, a nie poklepywania po plecach. Znalazłem się, a w sumie to znaleźliśmy się, w trudnej sytuacji. Oboje studiujemy i całkiem możliwe, że trzeba będzie z tego zrezygnować. 2 tygodnie temu dowiedziałem się o ciąży mojej dziewczyny. Typowa wpadka, bo jeśli w ogóle planowaliśmy kiedyś potomstwo, to nie w najbliższych latach. Przyznam szczerze, że trochę się załamałem. Nawet nie chodzi o to, że nie widzę się w roli ojca albo ona nie nadaje się na matkę. Jakoś sobie damy radę. Martwi mnie tylko kolejność tego wszystkiego. Najpierw miały być zaręczyny, ślub i dopiero potem cała reszta. Teraz wszystko stanęło na głowie i zastanawiam się, co z tym zrobić. Bliscy radzą mi, żebym się teraz szybko oświadczył. Potem błyskawiczny ślub cywilny, żeby dziecko przyszło na świat już w małżeństwie. Ja nie jestem do tego przekonany.  

Zagłosuj

Robię osiemnastkę w domu. Czy to prawda, że domówka nie może się udać bez disco polo? Natalia

Słuchajcie, organizuję niedługo osiemnastkę i chciałabym, żeby było fajnie. Niestety nie stać mnie na fajny klub, więc w ogóle zrezygnowałam z szukania miejscówek i robię imprezę w domu. Miejsca jest sporo, rodzice znikają na całą noc, więc ok. Mieszkam w mniejszej miejscowości, gdzie ludzie nie mają najlepszego gustu i dlatego mam problem z muzyką. DJ-em będzie mój komputer. Zaczynam zbierać imprezowe kawałki, żeby playlista grała przynajmniej przez kilka godzin, ale sporo mi jeszcze brakuje. Są to różne piosenki – zagraniczne nowości, jakieś znane polskie, trochę elektroniki. Tak żeby potańczyć. Za disco polo nie przepadam, więc na razie tego nie ma, ale nie wiem co ostatecznie zrobić. Dla mnie to wiocha, a inni mogą się poczuć rozczarowani. Dla niektórych zabawa bez Weekendu i Boysów to nie zabawa.

Zagłosuj

100 zł w prezencie ślubnym od pary. Czy to wystarczająca kwota? Magda

Idę z chłopakiem na ślub mojej koleżanki. No, za dużo powiedziane – to znajoma z byłej pracy. Miło, że nas zaprosiła, więc się zgodziliśmy, ale teraz mamy problem. Jakbym nie liczyła, to nie starczy na to, żeby jakoś godnie wyglądać i jeszcze wrzucić coś do koperty. Nie mam żadnej dobrej sukienki, buty też trzeba kupić, przydałby się fryzjer. 500 zł jak nic, a ja groszem nie śmierdzę. Jeszcze musimy sobie wynająć pokój w zajeździe, gdzie będzie wesele, bo o to nie zadbali. Gdybym miała, to bym jej nawet tysiaka dała, ale nie mam takiej możliwości. I tak muszę się zapożyczyć u rodziców, żeby to wszystko jakoś udźwignąć. Pracuję na pół etatu, studiuję i nie ma szans dorobić. Chłopak jest w tej samej sytuacji. Mogę dać maksymalnie stówkę i więcej nie wyczaruję.

Zagłosuj

Czy to wstyd być na utrzymaniu rodziców w tym wieku? M., 22 l.

Jestem z beznadziejnej sytuacji... Poszłam na zaoczne studia, bo nie dostałam się na dzienne. Od początku pracuję, bo rodzice powiedzieli, że nie pozwolą mi bezczynnie siedzieć i chodzić na zajęcia tylko w weekendy. Od dwóch lat jestem w tej samej firmie i już dłużej tego nie wytrzymam. Wiem, że bezrobocie jest duże i jak zrezygnuję, to pewnie szybko niczego nie znajdę. Ale chyba nie mam wyjścia. Cieszę się, że coś tam zarabiam, sama płacę za uczelnię i nie muszę o nic nikogo prosić. Nic więcej z tego nie wynika. Atmosfera w pracy jest tragiczna. Codziennie przełożeni mnie przekonują, że jestem beznadziejna i w każdej chwili mogą mnie zwolnić. Wiem, że tego nie zrobią, bo nikt naiwny nie zajmie mojego miejsca. Poza tym jestem na umowie śmieciowej. Na razie mam ubezpieczenie, bo studiuję, ale na emeryturę nie odkładam. Po prostu nie chce mi się tam już chodzić.

Zagłosuj

Chcę nadać córce takie samo imię, jakie mój brat wybrał dla swojego dziecka. Zrobić to? Magda

Jestem w 5. miesiącu ciąży i jak to każda mama - już teraz zastanawiam się nad imieniem dla dziecka. Wiem, że urodzę córeczkę i praktycznie od zawsze miałam jeden typ. Bardzo podoba mi się Maja i trudno będzie mi z niego zrezygnować. A tak niestety podpowiada mi rodzina… O co im chodzi? Otóż, mój brat rok temu został ojcem i ich córka ma tak na imię. Teraz wszyscy mi odradzają, bo to bez sensu, żeby dwie osoby w rodzinie z tego samego pokolenia nazywały się identycznie. Wiem, że to może być trochę kłopotliwe, ale bez przesady. Nazwiska będą różne, bo ja po ślubie zmieniłam na męża. A z imionami różnie przecież bywa. Ja mam np. dwóch wujków, którzy noszą to samo i jakoś ich ze sobą nie mylę. Ktoś powie, że jest tyle innych możliwości, a ja się uparłam. Nie zaprzeczam. Trudno tak nagle zrezygnować z czegoś, o czym się myślało od dawna. Brat mnie bardzo zezłościł tym swoim wyborem.  

Zagłosuj

Ja mam 24 lata, on 57. Czy powinnam nadal ukrywać ten związek? Paulina

Pamiętam, jak oglądałam kiedyś z rodzicami film. Była tam dziewczyna, która związała się ze znacznie starszym facetem. On ciężko chorował, ona się nim opiekowała. To była miłość. Nie był ani bogaty, ani piękny. Leżał i czekał na najgorsze. Była ciągle przy nim. Wyzdrowiał i kochali się na przekór wszystkim. Pomyślałam, że to piękne, ale sama bym tak nie potrafiła. Za duża różnica wieku to było dla mnie coś nie do pomyślenia. W jakimś sensie dziwne, nienormalne. No to chyba sama jestem nienormalna... Mam 24 lata, studiuję i trudno powiedzieć, żebym była stała w uczuciach. Miałam kilku chłopaków. Rówieśnicy, młodsi, odrobinę starsi. Z żadnym nic nie wychodziło. Albo ja jestem zbyt poważna, albo oni jeszcze nie dorośli do prawdziwego związku. Kiedy poznałam Darka, to wszystko się zmieniło. Nie żal mi tego, że nie chodzimy na szalone imprezy, nie spotykamy się z moimi znajomymi, nie mamy szalonych pomysłów... To nie dla mnie. Wystarczy, że mam go przy sobie. Chociaż jest starszy o ponad 30 lat.

Zagłosuj

Czy pójść z przyjaciółką na aborcję, chociaż jestem przeciwko przerywaniu ciąży? Dorota, 23 l.

Moja najlepsza przyjaciółka wpadła. Choć wpadka to może nie jest najlepsze słowo, bo ona ma 24 lata i niebawem skończy studia. Spokojnie mogłaby urodzić to dziecko, ale po prostu nie chce. Twierdzi, że w jej planie na życie czas na bycie matką jest za kilka lat. Teraz chce się bawić, pracować, romansować. Ojcem dziecka jest chłopak, z którym uprawiała taki niezobowiązujący seks - od czasu do czasu numerek u niej albo u niego, gdy przyszła im na to ochota. Dwa tygodnie temu dowiedziała się, że jest w ciąży. Tydzień temu zdecydowała, że nic mu o niej nie powie - temu kumplowi, i usunie problem za swoją kasę. Powiedziała mi o wszystkim, a ja załamałam nad nią ręce. Jak można chcieć dokonać aborcji, kiedy nie ma żadnego powodu - dziecko pewnie jest zdrowe, ona mogłaby spokojnie je utrzymać (facet, rodzice). Po prostu nie mieści mi się to w głowie!  

Zagłosuj

1 z 99

Dalej