Jestem w związku od niedawna. Czy możemy już razem zamieszkać? Paulina, 24 l.

Chciałam Was zapytać, co o tym myślicie... Zależy mi na chłopaku, ale nie chcę go postawić w niezręcznej sytuacji. Znamy się dość krótko, bo 3 miesiące, ale jest nam dobrze. Pewnie normalnie nie proponowałabym mu mieszkania razem już teraz, ale sytuacja jest, jaka jest. On mieszka z kolegą w jakiejś wynajętej kawalerce, bo nie stać go na nic lepszego. U mnie jest sporo wolnego miejsca. Wcześniej jakoś się dogadywali, ale teraz nie jest już tak miło. Podobno on ma do niego pretensje, że przychodzi za wcześnie, kiedy on jest ze swoją dziewczyną itd. Czuje się jak intruz we własnym mieszkaniu. Za takie pieniądze niczego lepszego nie wynajmie, więc albo będzie się tam męczył, albo skorzysta z mojej propozycji. Chociaż nie wiem sama czy to dobry pomysł.

Zagłosuj

Czy mogę sama uczesać się na wesele? Szkoda pieniędzy na fryzjera... Agnieszka

Ciekawa jestem, co mi doradzicie, bo jestem w kropce. Przypadła mi zaszczytna rola świadkowej na ślubie przyjaciółki, ale szczerze mówiąc, już mam tego dosyć. Nie jestem jakąś wieśniarą, więc nie zrobię jej wstydu, a i tak jej otoczenie wypytuje, co będę miała na sobie, jaką sukienkę, jakie buty, fryzurę, kiedy zrobię sobie profesjonalny makijaż, manicure... To jakieś szaleństwo. Chcę wyglądać schludnie, ale nie mam zamiaru wydawać na to wszystkich oszczędności. Których zresztą nie mam. Sukienkę i buty już mam. Pokazałam jej nawet, zaakceptowała i z głowy. Chociaż to też wydaje mi się dziwne, żeby ona musiała to wcześniej zatwierdzać... Największy problem mam z całą resztą, bo tak naprawdę to nie wybierałam się do żadnego salonu piękności. Cerę mam ładną, wystarczy zwykły domowy makijaż. A na głowie nie chcę mieć żadnych koków, tylko proste, rozpuszczone włosy. Potrafię to zrobić sama.

Zagłosuj

Czy poszukać sobie faceta z większym przyrodzeniem? Sara, 25 l.

Wszędzie gadają, że rozmiar nie ma znaczenia, mały, ale wariat, liczy się technika i tym podobne frazesy. Ja też tak myślałam. Do czasu kiedy zbliżyłam się do mojego aktualnego chłopaka. Moi poprzedni partnerzy nie byli jakoś szczególnie obdarzeni, ale mieścili się w normie. Seks był fajny i wcale nie potrzebowałam do tego ponad 20-centymetrowej maczugi. Już 14 by wystarczyło. No, ale bez przesady! Coś muszę w sobie poczuć, żeby było mi dobrze. A teraz... Czasami nie wiem czy już robi swoje, czy może jeszcze nie. Oczywiście głośno tego nie komentuję, bo by się załamał. Na pewno zdaje sobie sprawę ze swojego kalectwa, więc po co go dobijać. Sama nie wiem jak do tego podejść. Jest naprawdę przystojnym chłopakiem, wysportowanym, ze zniewalającym uśmiechem. Do tego ma dużo oleju w głowie, świetnie mi się z nim rozmawia, ma szerokie horyzonty... Myślałam, że się w nim poważnie zakochałam, ale teraz już sama nie wiem. Przecież bez normalnego seksu nie da się stworzyć związku!

Zagłosuj

Czy dziecko powinno wiedzieć, że jest efektem wpadki? Paulina, 28 l.

10 lat temu urodziłam swoje pierwsze i na razie jedyne dziecko. Teraz mam 28 lat, więc łatwo policzyć, kiedy to było. Młoda, głupia, nieodpowiedzialna i stało się. Typowa wpadka z chłopakiem, który miał niewiele więcej oleju w głowie, niż ja. Po prostu się nie zabezpieczyliśmy. Czy żałuję? Tylko tego, że straciłam młodość i bardzo szybko musiałam dojrzeć. Syn jest moim największym skarbem, a tamtem chłopak został moim mężem i jesteśmy szczęśliwi. Rodzina i znajomi dobrze wiedzą, że to wszystko wydarzyło się przez przypadek i tego nie planowałam. Zawsze uważałam, że moje dziecko nie musi mieć takiej świadomości. Bo co za różnica, czy wpadka, czy planowane? Jest i to jest najważniejsze. Ma kochających rodziców i niczego mu nie brakuje. Ale temat wrócił, bo kilka dni temu syn przyszedł do mnie ze smutną miną i zapytał: mamo, czy ty ze mną wpadłaś?  

Zagłosuj

Chłopak chce zapłacić za nasze wspólne wakacje. Zgodzić się? Natalia, 22 l.

Od dawna marzyłam o jakiejś zagranicznej wycieczce, bo szczerze mówiąc, to nigdzie jeszcze nie byłam... Oprócz kilku godzin na Słowacji kiedyś w wakacje. Albo nie miałam z kim jechać, albo nie było mnie na to stać. Teraz mam z kim, ale kasy dalej nie ma. Z chłopakiem kiedyś o tym rozmawialiśmy i wymyśliliśmy sobie, że niedługo pojedziemy razem do Włoch. Ma być romantycznie i w ogóle super. Bardzo bym chciała! Ale co z tego, skoro nie bardzo mogę sobie na to pozwolić. Powiedziałam mu to wprost, a on stwierdził, że chyba zgłupiałam. To żaden problem, bo przecież to on stawia cały wyjazd i o nic się nie muszę martwić. Mam tylko wziąć aparat fotograficzny i dobry humor. Nie wiem, czy mogę się na to zgodzić, bo to dla mnie trochę krępujące. Nie jesteśmy ze sobą aż tak długo, żeby robić sobie takie prezenty... Taki wyjazd to ogromny wydatek, a on też nie jest jakiś strasznie bogaty. Po zajęciach dorabia sobie jako kelner, a z tego chyba nie ma kokosów... Musiałby długo zbierać, albo się gdzieś zadłużyć, żeby móc za wszystko zapłacić. To mnie po prostu zawstydza, bo chyba poczułabym się jak jego utrzymanka, a ja nie chcę mieć sponsora, tylko chłopaka!  

Zagłosuj

Kiedyś usunęłam ciążę. Czy utrzymywać to w tajemnicy? Katarzyna, 32 l.

Szanowna Redakcjo, nie jestem już młoda, mam za sobą wiele przeżyć, niektóre bardzo przykre. Powinnam się z tym wszystkim jakoś uporać, żyć dalej i wiedzieć, co robić. A tak wcale nie jest. Wiele lat temu zbłądziłam, zrobiłam głupstwo, podjęłam poważną decyzję. Nawet nie wiem jak to nazwać, bo sama mam wątpliwości. Byłam ze swoim pierwszym chłopakiem, oczywiście odebrało mi rozum i wpadliśmy. A raczej ja wpadłam, bo on umywał ręce. O wszystkim dowiedzieli się jego rodzice. Moi do dzisiaj o tym nie wiedzą. Tłumaczyli mi, że jestem za młoda na macierzyństwo, że trzeba coś z tym zrobić, pomogą mi z tym problemem. I pomogli, bo sfinansowali zabieg przerywania ciąży. Aborcja przeszła bez komplikacji, nikt tego nie zauważył. Znowu mogłam być zwykłą nastolatką, a nie ciężarną dziewczyną, której życie za chwile się zmieni. Mój mąż nie ma o tym pojęcia.

Zagłosuj

Czy na imprezie z okazji 18. urodzin koniecznie musi być alkohol? Karolina

W dniu 18. urodzin ma mnie odwiedzić rodzina. Imprezę dla znajomych robię później, czyli w sobotę. Też u mnie w domu, bo rodzice jakimś cudem się na to zgodzili. Wyjeżdżają na weekend, więc możemy się bawić nawet do rana. Trochę się tego wszystkiego boję, bo wiem jak niektórym odbija, kiedy nie ma dorosłych. Niby sami jesteśmy już w większości pełnoletni, ale wiecie, jak to wygląda. Koledzy już mówią o wielkim piciu, a ja bym tego nie chciała. Oni nawet oczekują, że to ja kupię dużo wódki i będą mogli się nią częstować do woli. Jak ja niby mam to zrobić? Poprosić rodziców, żeby kupili mi skrzynkę gorzały dla ludzi z liceum? Mogłabym poprosić starszą kuzynkę, ale tak naprawdę, to bym czegoś takiego nie chciała. Rodzice mi zaufali, a jak się wszyscy nawalą, to zdemolują i zarzygają nam dom. Nie posprzątam tego nawet przez tydzień.

Zagłosuj

Czy pierwszy raz musi być z chłopakiem, którego się kocha? Marta

Naprawdę nie mam kim o tym pogadać, więc może Wy mi pomożecie... Mam 19 lat i jestem dziewicą. Dziwne, wiem. Ciągle słyszę, że dziewczyny tracą cnotę coraz wcześniej, nawet w wieku 15 lat, a ja czekam, czekam i nic. Nie mam chłopaka, więc nie mam co z tym zrobić. Niektórym może to się wydawać głupie, ale to dziewictwo mi ciąży. Koleżanki mają to za sobą (tak mówią), a ja jestem jedyna, która tego nie próbowała. Nie jestem tak znerwicowana, żeby się puścić z byle kim, ale mam kogoś takiego blisko... Przyjaźnię się z nim od dawna. On też raczej nie przebiera w dziewczynach, więc może by się nawet zgodził. Ja bym na tym skorzystała, on też. Nie rozmawialiśmy nigdy o seksie, ale on chyba też jeszcze z nikim nie spał. Ufam mu, więc dlaczego nie spróbować?

Zagłosuj

Chłopak poniża mnie przy znajomych. Czy powinnam mu to wybaczyć? Zuzanna, 20 l.

Pewnie mnie wyśmiejecie, że nie mam do siebie szacunku i sama jestem sobie winna, ale łatwo się mówi. Wydaje mi się, że kocham swojego chłopaka, chociaż ma niewyparzony język. Czasami powie o kilka słów za dużo. Albo zażartuje w taki sposób, że człowiekowi idzie w pięty. Wiele razy musiałam się przez niego wstydzić, a dalej z nim jestem... Nie mogę mu nic zarzucić, poza jednym – bardzo często w towarzystwie mnie wyśmiewa. Inni faceci wspierają swoje kobiety, nie dają o nich powiedzieć złego słowa, a on działa zupełnie na odwrót. Inni nawet nie muszą mnie obrażać, bo on robi to za nich. Podobno tylko dla żartu, ale ile można tego znieść. Nawet trudno powtórzyć konkretnie, co wygaduje, ale spróbuję. Może to Wam więcej o nim powie.

Zagłosuj

Czy jestem za stara na wakacje z rodzicami? Angelika, 17 l.

Kilka dni temu rodzice powiedzieli nam, że jedziemy na wakacje na Mazury. Mnie i moim młodszym braciom. Wszyscy się ucieszyli, ja też, ale teraz już sama nie wiem. Zawsze jeździmy gdzieś razem, rok temu byliśmy nad morzem, wcześniej w górach, była też Chorwacja. Podobało mi się i pewnie w tym roku będzie tak samo. Powiedziałam o tym mojej przyjaciółce i ona mnie wyśmiała. Stwierdziła, że w tym wieku wyjazd ze starymi to już przesada. Przecież nie jestem dzieckiem. Nie jestem, czuję się w miarę dorosła, ale nie pomyślałam, że mogłabym inaczej spędzić wakacje. Nikt mnie nigdzie nie zapraszał, sama nie mam pieniędzy, żeby coś innego wymyślić. Nie nastawiałam się na samodzielny wyjazd, ale teraz zaczynam o tym myśleć. Mnie towarzystwo rodziców nie przeszkadza, ale nie chcę być też wyśmiana.

Zagłosuj

Po odchudzaniu wyglądam jak... buldog! Czy naciągnąć sobie twarz u chirurga? Lidia

Na początku powiem szczerze – nie oczekuję oceny, czy dobrze robię, czy może zgłupiałam. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, jak wyglądam. Każdego kolejnego dnia muszę się przemóc, żeby spojrzeć w lustro i nie jest to zbyt miłe doświadczenie. Zdaję sobie sprawę, że wyglądam fatalnie, jak na mój wiek i chyba tylko chirurg będzie mi w stanie pomóc. Skóra twarzy jest obwisła, pomarszczona... Wyglądam jak buldog, a nie 20-kilkuletnia dziewczyna. Przez lata zmagałam się z otyłością. Nie było to proste, bo rodzice nie widzieli problemu. Tuczyli mnie jak świnkę i to głównie ich wina. Ok, wybaczyłam, wzięłam się za siebie i udało mi się wreszcie schudnąć. Zmarnowałam wiele lat, kiedy wszyscy mnie wytykali, ale jakoś daję sobie radę. Niestety, wraz z kilogramami, straciłam też swoją urodę. Moje całe ciało sflaczało, a na twarzy jest to najbardziej widoczne.

Zagłosuj

Mój chłopak nie wie, że kiedyś ważyłam 120 kg. Przyznać się? Kinga

Wydaje mi się, że szczerość i zaufanie to podstawa związku. W teorii tak, ale mam z tym duży problem. Kiedy zrozumiałam, że mój chłopak jest dla mnie kimś najważniejszym, zaczynam mieć wyrzuty sumienia. Chętnie mówię mu o wszystkim, on też niczego nie ukrywa. Jeden temat zupełnie pominęłam. Sama nie wiem dlaczego. Chyba ze wstydu... Otóż, od dzieciństwa walczyłam z nadwagą, później było jeszcze gorzej, ale jakimś cudem udało mi się coś z tym zrobić. Teraz wyglądam inaczej, a i tak nie potrafię mu o tym powiedzieć. Od zawsze byłam wyzywana od grubasów i świń. Już w podstawówce byłam ogromna, w liceum jeszcze większa, a pierwsze lata studiów to już zupełny koszmar. Dobiłam do 120 kg przy dość niskim wzroście. Myślałam, że nie ma dla mnie ratunku. Wtedy zrozumiałam, że tak się dłużej nie da. Nie chcę umrzeć sama i gruba. Wzięłam się za siebie, przeszłam niesamowitą przemianę i robię wszystko, by wymazać to z pamięci. I ukrywam to przed nim.

Zagłosuj

Czy solarium przed wyjazdem na wakacje to dobry pomysł? Karolina

Nigdy nie miałam zdania na temat sztucznej opalenizny. Ani mi to nie przeszkadzało, ani specjalnie nie imponowało. Sama nigdy nie byłam, bo boję się poparzenia. No i wiem, czym to się może skończyć. Najpierw uzależnienie, a potem rak skóry i inne okropieństwa. Jakoś wytrwałam bez smażenia się pod lampami, ale teraz chodzi mi po głowie, żeby się wybrać. Zawsze śmieszyły mnie tłumaczenia, że chodzi się na solarium przed wakacjami, bo to dobry podkład pod naturalną opaleniznę, a w ogóle to wstyd pokazać takie blade ciało. Jeszcze przed wyjazdem wypadałoby być opaloną. Ale teraz poznałam kogoś, na kim bardzo mi zależy i chciałabym przed nim dobrze wypaść. Jesteśmy na razie znajomymi, a mam nadzieję na coś więcej. Grupą znajomych wyjeżdżamy w lipcu do Chorwacji. I co ja mam ze sobą zrobić?

Zagłosuj

Czy chrzczenie dziecka, które nie jest już niemowlakiem, to powód do wstydu? Anna

Pewnie nie spotykacie się z taką sytuacją codziennie, ale stało się. Nie ochrzciłam dziecka, kiedy było bardzo małe. Miałam to w planach, ale najpierw pojawiły się problemy rodzinne, potem brakowało kasy i wreszcie nic z tego nie wyszło. Dzisiaj ma 5 lat i pewnie bym odpuściła, gdyby nie pretensje mojej siostry. Ona uważa, że wyrządzam dziecku krzywdę. Przeze mnie będzie odmieńcem, bo ani na religię chodzić, ani pierwszej komunii, potem ślubu kościelnego nie dostanie. Nie zastanawiałam się nad tym aż tak, bo w sumie nie jestem przywiązana do sakramentów. Mogłabym żyć bez Kościoła. Ale może jest w tym trochę racji i zawaliłam sprawę...

Zagłosuj

Czy z taką figurą mogę pokazać się chłopakowi w stroju kąpielowym? Magda, 18 l.

Sytuacja wygląda tak... Znam chłopaka od może trzech tygodni. Wpadliśmy sobie w oko i bardzo mnie to cieszy. Jestem bardzo zakompleksiona, raczej nie bez powodu, ale wydaje się, że on mnie lubi. Może nawet coś więcej. Do tej pory zgadzałam się na wszystko, co proponował. Tak naprawdę to rozpierała mnie radość, kiedy zapraszał mnie do kina, na kawę, byliśmy nawet na wystawie w muzeum. Wszystko fajnie i komfortowo, bo jeszcze nie widział mnie rozebranej... Na to chciałam jeszcze poczekać. Ale on wyskoczył z innym pomysłem. Dostał na urodziny karnet do parku wodnego na pół roku. Dla dwóch osób... Chodził tam z bratem, mamą, tatą, kolegami, a teraz przyszła pora na mnie. Miło, że proponuje, ale chyba nie jestem na to gotowa. Co innego spotykać się w pełnym ubraniu, a co innego paradować w stroju kąpielowym. Wiadomo, jak tam jest. Nie będę chodziła na wdechu przez 2 godziny, nie ukryję wałeczków, ani za dużej pupy.

Zagłosuj

Czy pożyczyć przyjaciółce sporą kwotę? Możliwe, że nigdy nie odda... Paula, 28 l.

Mam przyjaciółkę, z którą nigdy nie miałam żadnych problemów. Zawsze blisko, bez spięć i nieporozumień. Niby nadal tak jest, ale w tej relacji pojawiło się coś, co może wszystko zepsuć. Oczywiście chodzi o pieniądze... Sprawa wygląda tak, że jej się ostatnio gorzej wiedzie. Mam nadzieję, że z tego wyjdzie, ale nie mam na to wpływu. Poprosiła mnie o pożyczkę. Zapytała wprost, czy nie pożyczę jej ok. 2 tysięcy złotych „na jakiś czas”, dopóki nie wyjdzie na prostą. Jej chłopak zarabia grosze, a mają w domu już dwoje dzieci. Nie wiem jak powinnam się zachować. Zawsze byłam pomocna, ale co innego coś zrobić, a co innego dać pieniądze. Zwłaszcza, że nie mogę być pewna, kiedy i czy w ogóle mi je odda. A jak popadnie w jeszcze większe długi, nie odbiją się od dna i stracę je na zawsze?

Zagłosuj

Czy założyć na ślub biżuterię za... 25 zł? Kasia, 27 l.

Bardzo proszę o radę wszystkie Czytelniczki. Im więcej uwag, tym może jaśniej mi się zrobi w głowie. Idę do ślubu i to już niedługo. Nie wiem co zrobić z dodatkami. Wymyśliłam jak to ma ogólnie wyglądać, ale chodzi mi o to, gdzie mam je kupić. Wystarczy, że za buty zapłaciłam kilkaset złotych i zwątpiłam. Podobno nie ma co oszczędzać. A ja właśnie myślę nad tym, żeby na innej rzeczy bardzo zaoszczędzić. Do mojej sukni ślubnej pasuje złota biżuteria, bo gorset z koronki ma takie refleksy. Srebro będzie się gryzło, bo już sprawdzałam. A złoto wiadomo, ile kosztuje, zwłaszcza jeśli ma to być coś grubszego od łańcuszka. To może nie kupować prawdziwego złota?

Zagłosuj

Czy spełnić zachciankę chłopaka? On marzy o seksie bez zabezpieczenia... K.

Pewnie będzie sporo śmiechu, jak to przeczytacie, ale mnie to już nie bawi. Jestem z chłopakiem, kocham go, raczej nie mam oporów i jestem wyluzowana, ale on ma dziwne zachcianki. Przyznał się niedawno, że nie jest do końca spełniony, bo ma pewne marzenie, którego chyba nigdy nie spełni. Według mnie to podpucha, bo chce mnie w ten sposób podejść, ale może się zgodzić? Chodzi o to, że jemu się marzy przynajmniej jeden raz bez żadnego zabezpieczenia. Ja bym miała zrezygnować z pigułek (nie wiem po co, bo przecież i tak tego nie rozpozna), a on nie założyłby gumki. Mówi, że tylko raz, bo chce poczuć, jak to jest. Przecież nic się nie może stać. Chyba nie uważał na lekcjach biologii, ale w sumie... Jakby się w porę wycofał, to może by się nic nie stało.

Zagłosuj

Czy zadłużyć się, żeby urodzić dziecko w prywatnej klinice? Boję się państwowego szpitala! M.

W najbliższych miesiącach mam zaplanowany termin porodu. Wszystko jest w porządku, więc nie ma co do tego specjalnych wymagań. Powinnam urodzić szybko i w miarę bezboleśnie (o ile to w ogóle możliwe). Dowiadywałam się już, gdzie i jak jest, ale na razie żaden szpital nie przypadł mi do gustu. Czytam fora dyskusyjne z naszego miasta i na każdy oddział położniczy jest sporo narzekań. Jedna pisze, że czuła się jak w prywatnej klinice, inna o tym samym szpitalu, że pogryzły ją prusaki. Argument za argument i nic już z tego nie wiem. Im więcej się dowiaduję, tym bardziej mi się nie widzi, żeby rodzić w państwowym szpitalu. To jest w jakimś sensie upokarzające...

Zagłosuj

Czy jem za mało? Oto moje codzienne menu... Agata, 18 l.

Zaczęłam się odchudzać. Nie jakoś strasznie, bo aż tyle do zrzucenia nie mam, ale usłyszałam, że za bardzo się katuję. Podobno jem zdecydowanie za mało i przez to grozi mi anoreksja. Rodzice naprawdę się tym przejęli i nawet chcą mnie zaprowadzić do jakiegoś lekarza. Nie wiem zupełnie o co chodzi, bo ja naprawdę nie głoduję. Jem sporo, regularnie i same zdrowe rzeczy! Jak można inaczej schudnąć, jak nie dietą? Ruszam się też trochę, ale najważniejsze jest właśnie jedzenie. Udało mi się odstawić słodycze, które uwielbiam. W zamian jem owoce i tym podobne rzeczy. Mięsa też raczej nie tykam, bo jest tłuste i w sumie rzadko kiedy mam na nie smak. Wzięłam się za siebie i nagle afera. No to może Wy mi powiecie, czy naprawdę przesadzam? Mój codzienny jadłospis wygląda mniej więcej tak...

Zagłosuj

Brzydzą mnie żółte i gnijące zęby przyjaciółki. Zwrócić jej uwagę? Karolina

Jak ja nie lubię takich sytuacji... Chciałabym być miła i przez wszystkich lubiana, ale czasami inaczej się nie da. Zależy mi na moich bliskich, więc staram się być z nimi szczera. Niektórzy za to dziękują, inni się obrażają, ale przynajmniej jestem fair w stosunku do samej siebie. Mam problem z moją koleżanką. A raczej to ona ma problem ze sobą... To delikatna sprawa, więc nie wiem, jak się do tego zabrać. Po prostu muszę jej zwrócić uwagę na jej zęby. Jest młoda, ładna, a zupełnie zaniedbała tę sprawę. Nie mieści mi się w głowie, że można tego nie zauważać, ale ona chyba naprawdę ma to gdzieś. Szkoda, żeby chodziła z takim syfem, skoro teraz można sobie z tym poradzić. Wystarczy wybrać się do dentysty i zrobić ze sobą porządek. Wiem, że trochę to kosztuje, ale ona nie jest znowu taka biedna. Tylko jak jej to zasugerować, żeby nie wyjść na jędzę...

Zagłosuj

Czy mam za mało znajomych na Facebooku? Ewelina, 16 l.

Mam dziwne pytanie, ale się nad tym zastanawiałam ostatnio. Mam konto na Facebooku od prawie 5 lat i chciałam to jakoś podsumować. Dodałam przez ten czas dużo zdjęć, pod postami mam sporo polubień, coś się dzieje na moim profilu, ale gorzej ze znajomymi. Nie mam ich chyba dużo. Na pewno mniej od moich innych znajomych. Na liście przyjaciół mam tylko 103 osoby. Z jednej strony dużo, bo przecież nikt się nie koleguje blisko z tyloma ludźmi. Ale z drugiej... Trochę dziwnie mi się patrzy, jak moje koleżanki mają po 300 albo nawet 500. Skąd one ich biorą? Może to oznacza, że nie jestem taka fajna i popularna? Inaczej sobie tego nie umiem wytłumaczyć.

Zagłosuj

Czy poślubić katolika? Jestem innego wyznania i chcę je przekazać dzieciom... Izabella

Mam na imię Iza, jestem z moim narzeczonym już 5 lat, planujemy ślub i dzieci. I tutaj pojawia się mój problem. Bardzo kocham mojego partnera, nie wyobrażam sobie życia bez niego. Jednak nie zgadzamy się w pewnej bardzo istotnej kwestii. Mój przyszły mąż pochodzi z bardzo wierzącej, katolickiej rodziny, sam też jest wierzący, ja natomiast jestem również wierzącą ewangeliczką. Już rozmawialiśmy o tym, w jakiej wierze wychowamy nasze dziecko. I...? Nigdy nie potrafimy dojść do porozumienia. Nie wiem jak mam to pogodzić, Jemu bardzo zależy na tym, żeby nasze dzieci były wychowane w jego wierze, jednak mi tak samo.

Zagłosuj

Czy mogę uprawiać seks przy niemowlaku? Dziecko śpi z nami w jednym pokoju... N., 27 l.

Jestem młodą mamą, ale spokojnie. Nie mam problemu z imieniem dla dziecka, ani tym, ile jego zdjęć wrzucać na Facebooka. Kłopot dotyczy mojego męża, a raczej jego pruderyjności. Wydaje mi się, że on za bardzo przejął się rolą ojca i wariuje. Bo to naprawdę dziwna sytuacja, żeby facet odmawiał kobiecie seksu. O ile wiem, to zazwyczaj jest na odwrót. Sytuacja jest taka, a nie inna – po ślubie zamieszkaliśmy w domu jego rodziców. A raczej domku, bo to mały budynek. Dostaliśmy jeden pokój na górze i łazienkę. Są plany, żeby zagospodarować to jakoś i zrobić dodatkowe pomieszczenie dla dziecka, ale na razie mieszkamy razem na jednej przestrzeni. I tu jest problem, bo dziecko ma kilka miesięcy, a mąż się go wstydzi!

Zagłosuj

Czy przyznać się księdzu, że mieszkam z chłopakiem przed ślubem? Marta, 26 l.

We wrześniu planujemy ślub. Termin jest, powoli wszystkie sprawy się załatwia i teraz zaczęliśmy kurs. Jakoś specjalnie na uroczystości kościelnej mi nie zależało, ale doszliśmy do wniosku, że nie ma co robić sensacji. Więc będzie ksiądz, ołtarz i te sprawy. Ogólnie daleko nam do Kościoła i życia zgodnie z jego zasadami, więc nie do końca wiemy, jak się teraz zachować. O dziwo psycholożka, która prowadzi z nami pierwsze zajęcia jest całkiem wyrozumiała i życiowa, ale nie wiem co mogę powiedzieć księdzu. Pewnie padnie pytanie, jak radzimy sobie z dochowaniem czystości, jak często się odwiedzamy itd. A prawda jest taka, że mieszkamy ze sobą od 3 lat i od seksu nie stronimy. Nie widzę powodu, by udawać, że jest inaczej.

Zagłosuj

Czy muszę korzystać z prysznica na siłowni? Wolę umyć się w domu... Aneta, 23 l.

Mam pytanie do dziewczyn, które chodzą na siłownię, albo jakieś zajęcia typu fitness. Chciałabym się wreszcie ruszyć i postanowiłam zacząć ćwiczyć z dnia na dzień. Nigdy nic z tych planów wychodzi, więc dlaczego nie zacząć teraz? Tylko jakoś nie mogę się zebrać w sobie, żeby tam iść, zapisać się i zacząć chodzić. Nie boję się wysiłku fizycznego, chociaż wiem, że będzie ciężko. Mam zerową kondycję, a do tego pocę się strasznie. Wydaje mi się, że jak trafię na jakiegoś dobrego trenera, to mnie zachęci do pracy. Wiem też, że to nie jest tania zabawa, będę musiała kupić karnet, ciuchy itd. Jedyne czego się boję, to mojego wstydu. Nie w czasie ćwiczeń na sali, ale po zajęciach. Ja sobie nie wyobrażam, żebym się rozebrała do naga i brała prysznic przy innych.

Zagłosuj

Znalazłam tanią wycieczkę do Egiptu. Jechać? Edyta, 24 l.

Znalazłam bardzo korzystna ofertę w biurze podróży. Kilka lat temu bym się nie zastanawiała, ale teraz wiadomo jak jest. Chodzi o tygodniowy urlop w czerwcu. Egipt, ledwo ponad tysiąc złotych za osobę. Oczywiście all inclusive, razem z alkoholem, lodami itd. W cenie też samolot, więc jestem w szoku, że da się tak tanio. Swoje robi strach przed tym kierunkiem i coraz mniej turystów. Czy wybrałybyście się tam na moim miejscu? Ogólnie się nie boję. Teraz jak widać zamach może być wszędzie i ostatnio jeśli gdzieś wybuchają terroryści, to raczej tuż za naszą granicą, a nie w odległych krajach. Myślę, że kurorty są bardzo zabezpieczone i nic mi tam nie grozi. Mama jest innego zdania i straszy mnie bombami, a nawet gwałcicielami. Polacy jeżdżą tam od lat i nic się nikomu jeszcze nie stało. Pomijając ostatnio Magdę Żuk.

Zagłosuj

Czy przekłuć sobie brew? Nie chcę wyglądać jak dziewczyna z poprawczaka... Madzia, 18 l.

Już dawno sobie chciałam zrobić kolczyk w brwi, ale nie miałam jeszcze 18 lat i nie mogłam. Próbowałam pójść do salonu bez zgody rodziców, ale kazali przyjść z nimi. Miałam wtedy prawie 17 lat. Teraz wreszcie jestem pełnoletnia i niby tego chcę dalej, ale już nie jestem taka pewna. W tym czasie trochę się pozmieniało i takie ozdoby nie są aż tak popularne. Nawet mi się wydaje, że dzisiaj niektórzy uważają to za obciach. Tak samo jak koczyk w pępku. Moje koleżanki mi nie pomagają, bo każda mówi co innego. Jedna mówi, że to wiocha i tak się już nie chodzi. Druga mówi, że będę wyglądała ciekawiej i powinnam to zrobić. Jeszcze inna twierdzi, że kolczyk w brwi jest za bardzo widoczny i przez niego będę wyglądała na groźną i bezczelną. Ja już nie wiem, czego tak naprawdę chcę. Od urodzin minęły 3 miesiące i jeszcze się nie wybrałam. Z czego to może wynikać? Może ja stchórzyłam i dlatego tak się teraz nad tym strasznie zastanawiam?

Zagłosuj

Mam 26 lat i nadal siedzę rodzicom na głowie. Czy coś ze mną nie tak? Sara

Skończyłam studia na kierunku socjologia, więc dużo się na ten temat nasłuchałam. To nauka o społeczeństwie, więc o pracy, samodzielności i rodzinie też tam sporo jest. Na jednych zajęciach rozmawialiśmy o tym, kiedy Polacy zaczynają żyć na własny rachunek, a kiedy powinni. Znajomi z roku mieli na ten temat dużo do powiedzenia. Ci najgłośniejsi nie potrafili zrozumieć, że ktoś ma 20-kilka lat i nadal mieszka z rodzicami. Nie dziwię się, bo wiem, że to są akurat osoby pochodzące z majętnych rodzin. Zrobiło mi się trochę przykro i wstyd, bo mówili dokładnie o mnie. Mam 26 lat, skończyłam studia, nie miałam jeszcze okazji pracować (poza praktykami w urzędzie, ale tam tylko czytałam dokumenty) i szczerze mówiąc, nigdy jeszcze niczego nie zarobiłam. I skąd ja mam mieć nagle możliwość wyprowadzenia się i życia za swoje? Nie mam nic. Perspektyw na najbliższe miesiące raczej też. Zastanawiam się, co zrobiłam źle...

Zagłosuj

Czy mogę iść na wesele z chłopakiem? Dostałam jednoosobowe zaproszenie... Iza, 22 l.

Czytałam tu o wielu dylematach związanych ze ślubem, ale tego tematu jeszcze nie spotkałam. Chodzi mi o to, jak bardzo należy się sugerować zaproszeniem. Ja dostałam takie, w którym para młoda zaprasza mnie na ślub i wesele. Tylko mnie. Nie podali imienia chłopaka, bo jeszcze go nie poznali, ale nie napisali też ani słowa o „osobie towarzyszącej”. Jak ja mam to teraz zrozumieć? Czy zostałam zaproszona sama i jeśli przyjdę z nim, to się okaże, że zabraknie miejsca? Poniżej jest prośba o potwierdzenie obecności, ale termin minął. Ślub za 2 tygodnie, a ja nie chcę im robić dodatkowego problemu... Mam nadzieję, że przewidzieli wszystko, ale nie mogę być tego pewna. Pierwszy raz spotykam się z taką sytuacją. Odkąd mam 15-16 lat, to zawsze dostawałam zaproszenie na dwie osoby. O co tutaj chodzi? Zapomnieli, czy to celowe działanie?

Zagłosuj

Jestem w ciąży i chcę się rozwieść. Czy męczyć się z mężem dla dobra dziecka? Ewelina, 27 l.

Jestem w najgorszej możliwej sytuacji, jaką może sobie wyobrazić kobieta. Z jednej strony ogromna radość, że rozwija się we mnie nowe życie, a z drugiej – strach i rozpacz, co dalej. Zachodziłam w ciążę z pełnym przekonaniem, że to pomoże naszemu związkowi. Przestaniemy się kłócić i wszystko wreszcie się ułoży. Wiem, że to naiwne myślenie, które wiele kobiet zawiodło, ale musiałam spróbować. Było pięknie, ale przez pierwsze 2 miesiące. Teraz jestem w 5. i on znowu jest dawnym sobą... Facetem, z którym nie da się dogadać. Wierzyłam naiwnie, że ta ciąża zupełnie go zmieni. Zacznie o mnie dbać, bo wie, że noszę jego dziecko. Nie wytrzymał zbyt długo. Pewnie tak samo będzie po porodzie – chwila zachwytu i cudownego życia, a potem szara proza życia. Zupełny brak zrozumienia, ciągłe pretensje, różnica zdań w każdym niemal temacie. Nie wyobrażam sobie życia w takim związku. W mojej sytuacji to szczególnie trudne, bo każde wyjście wydaje mi się beznadziejne.

Zagłosuj

Czy mogę założyć czarną sukienkę na wesele? W ciemnych ubraniach lepiej wyglądam... E., 22 l.

Bardzo lubię modę, interesuję się nią i zależy mi na tym, żeby dobrze wyglądać. Ale nie do końca rozumiem polskie podejście do tego tematu. Jak dla mnie, to zachowujemy się jak ludzie z trzeciego świata, a nie Europejczycy. Mamy jakieś dziwne przyzwyczajenia, zabobony i inne bzdury. Szczególnie dotyczy to ślubów. „Tradycja” miesza się w dosłownie każdy detal i to mnie najbardziej denerwuje. Największa bzdura, której nie rozumiem, to absolutny zakaz jasnych kreacji gości ślubnych. Bo to niby brak szacunku dla panny młodej, konkurowanie z nią, próba przyćmienia jej kreacji itd. Cooo??? Nie wiem, kto to wymyślił. Po prostu bez komentarza. Ja i tak wolę ciemniejsze kolory, ale mnie też się dostaje. Tylko dlatego, że chcę się pojawić w czarnej sukience.

Zagłosuj

1 z 99

Dalej