Decyzja dnia

Znamy się dopiero 3 miesiące. Mogę już z nim zamieszkać? Paulina, 24 l.

Chciałam Was zapytać, co o tym myślicie... Zależy mi na chłopaku, ale nie chcę go postawić w niezręcznej sytuacji. Znamy się dość krótko, bo 3 miesiące, ale jest nam dobrze. Pewnie normalnie nie proponowałabym mu mieszkania razem już teraz, ale sytuacja jest, jaka jest. On mieszka z kolegą w jakiejś wynajętej kawalerce, bo nie stać go na nic lepszego. U mnie jest sporo wolnego miejsca.

Wcześniej jakoś się dogadywali, ale teraz nie jest już tak miło. Podobno on ma do niego pretensje, że przychodzi za wcześnie, kiedy on jest ze swoją dziewczyną itd. Czuje się jak intruz we własnym mieszkaniu. Za takie pieniądze niczego lepszego nie wynajmie, więc albo będzie się tam męczył, albo skorzysta z mojej propozycji. Chociaż nie wiem sama czy to dobry pomysł.

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (8)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-11 21:03:55

ja wprowadziłam sie do chłopaka po 2 miesiacach znajomości. I mieszkamy razem juz 11 rok z czego 8 jako małżeństwo :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-11 14:55:02

Jeśli mieszkasz sama, bez rodziców to możesz spróbować a jeśli z rodzicami, to choćbyś miała ogromny dom to nie sądzę, żeby się zgodził. Jeśli się zgodzi na przeprowadzkę to od razu postaw jasne zasady żeby potem nie było, że zrobi sobie z Ciebie sprzątaczkę, kucharkę itp. w jednym

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-11 09:42:22

Po trzech miesiącach mój, może nawet nie mój facet wprowadził się do mnie. Mieszkamy razem już ponad rok. Nie żałuję.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-11 08:48:32

Powiem tak, miałam podobną sytuację. Sama znasz swojego faceta, ale niektóre schematy lubią się powtarzać, u mnie była sytuacja taka, że się do mnie wprowadził, non stop, że nie ma tyle kasy, to zakupy robiłam ja, czynsz płaciłam ja - bo to przecież Twoje mieszkanie, więc wszystko było na mojej głowie, po pół roku mnie zostawił okradając mnie - elektronika dwa dyski zewnętrzne, trochę wartościowej biżuterii i uciekł do innego miasta, zgłosiłam to na policję, ale mała szkodliwość czynu i sobie odpuścili.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-11 08:24:20

To niech się wyprowadzi od tego kolegi i poszuka czegoś lepszego. Nie musi mieszkać sam, może sobie znaleźć współlokatorów. 3 miesiące to bardzo mało, by kogoś poznać. Tak naprawdę nie wiesz, kogo możesz wpuścić pod swój dach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-11 08:20:33

Nie. Na początek niech zostaje u ciebie na weekendy, albo czasem na noc, ale po 3 miesiącach wspólne mieszkanie to przesada. Umówcie się może, że jak ten kolega będzie chciał posiedzieć z dziewczyną to wtedy ten twój będzie u ciebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-11 20:39:32

Haha, ja z moim po miesiącu zamieszkałam i 5 lat już razem jesteśmy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-11 22:58:25

hahah ja też, po miesiącu razem zamieszkaliśmy, po dwóch latach zaręczyny, potem ślub :D i tak sobie żyjemy razem dwa i pół roku :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1