Decyzja dnia

Wypłacam 13-letniej córce 400 zł kieszonkowego. Przesada? Ewa

Jestem trochę starsza od większości z Was, ale to dobrze. Potrzebuję opinii kogoś młodszego. Jestem mamą nastoletniej córki. Ma 13 lat, niby jest jeszcze dzieckiem, ale w moich oczach to już mała kobietka. Chcę ją traktować poważnie, ale z drugiej strony - bardzo nie chciałabym, żeby straciła do mnie szacunek. A zdaniem niektórych ją rozpieszczam.

Postanowiłam wypłacać jej kieszonkowe. Wiem, że dosyć wysokie, ale chcę ją nauczyć samodzielności. Córka dostaje 100 zł. Nie miesięcznie, ale tygodniowo. Wychodzi więc 400 zł w miesiącu. Dużo? Tak, ale czy ZA DUŻO? Wcale nie jestem tego pewna.

Dość dobrze wiem, na co ona wydaje te pieniądze i uważam, że robi to z głową.

 

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (16)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-31 21:10:16

Zdecydowanie za dużo jej dajesz, ale jak jej teraz zabierzesz bez powodu to zrobisz jeszcze gorzej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-08-31 22:25:44

100 zł na tydzień to za dużo? Pfff.... spoko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-31 23:45:21

Wiesz, niektórzy w ogóle nie dostawali kieszonkowego albo w wieku 16 lat dostawali po 20 zł miesięcznie. I wcale nie mówię tu o biednych rodzinach

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-01 12:57:12

Dużo, bo jakie ma wydatki taka nastolatka? Jestem dorosłą kobietą i nie wydaję 100 tygodniowo na kosmetyki i kino... Podejrzewam, że wiele rzeczy i tak rodzice jej kupują, więc taka kwota jest na prawdę duża...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-31 18:49:32

A nie za mało ,może jeszcze zwiększ o kilka stowek .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-31 17:27:18

Mam dwadzieścia lat, także całkiem niedawno byłam w podobnym wieku i dostawałam wtedy 100 złotych miesięcznie kieszonkowego, przy czym dodatkowo rodzice opłacali mi komórkę, kupowali ubrania itp. Myślę, że kwota 400 złotych miesięcznie nie jest zbyt duża, ale córka musiałaby kupować sobie te wszystkie dodatkowe rzeczy, które normalnie nie są wliczane do kieszonkowego. W ten sposób lepiej nauczy się gospodarować pieniędzmi. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-31 16:28:29

Według mnie nie ma w tym nic złego. Ja nie dostawałam jako-takiego kieszonkowego, ale kiedy czegoś potrzebowałam - ubrań, kosmetyków, książek, biletów do kina czy na koncert, czegoś do przegryzienia w szkole, czy prezentu na urodziny koleżanki, to dostawałam jeśli poprosiłam i powiedziałam na co potrzebuję. Myślę, że gdyby to zsumować to miesięcznie wyszłaby podobna kwota. Oczywiście nie dostawałam wszystkiego co sobie wymarzyłam, a jedynie faktycznie potrzebne mi rzeczy. Dodatkowe pieniądze dostawałam jedynie z okazji urodzin, czy świąt, ale wydawałam je głównie na książki. W pewnym sensie też nauczyłam się gospodarować pieniędzmi, bo widziałam na co moja matka jest w stanie dać mi pieniądze, a na co nie. Teraz studiuję i potrafię gospodarować pieniędzmi, które dostaje, chociaż nie są to wygórowane kwoty. Nie jestem też człowiekiem pazernym na pieniądze i wiem, że nie spadają z nieba, więc chyba taki sposób wychowania nie jest zły. Polecam albo wydzielać pieniądze na poszczególne potrzeby, albo dawać większą kwotę (np. 400zł/miesiąc) za którą córka będzie opłacała sobie wszystko - zarówno ubrania, kosmetyki, rozrywki, jedzenie na mieście itd. Wychodzi na to samo, bylebyś w drugim przypadku miała jakąś kontrolę nad tym, co kupuje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
yara
(Ocena: 5)
2016-08-31 15:46:36

Heh. Ja w wieku 16 lat miałam pierwsze kieszonkowe. Dostawałam max 10 zł tygodniowo (średnio-zamożna rodzina) i to tylko jeśli posprzątałam CAŁY dom na błysk - od szorowania kibla, poprzez zrobienie prania i odkurzania, na myciu lodówki oraz szafek w kuchni kończąc :') Chyba chcieli mnie nauczyć, że nic nie przychodzi łatwo i trzeba zarobić, ale skończyło się tak, że to olałam i radziłam sobie bez pieniędzy, korzystając z tego co mam w domu. Kosmetyki? Na spółkę z mamą. Ubrania? 1-2 bluzki i jakieś tanie spodnie raz na rok - w ramach prezentu na jakąś gwiazdkę. Kremy, balsamy itp.? Musiałam nakłaniać do kupienia, a i tak na spółkę z rodziną. Nawet mogło być, minus taki że nie było kina, nie było wyjazdów, nie było wyjść do baru, nie było kupienia sobie picia na mieście :p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-31 14:23:46

Dla mnie to jest zdecydowanie za dużo. Tym sposobem nie uczy się jej odpowiedzialności! Przecież to nauka, że co chce to ma i to bez skinienia palcem :( Ja całe życie dostawałam 100zł na urodziny i imieniny i na mikołaja, i to miało mi wystarczyć przez cały rok na kosmetyki, ubrania itp i dlatego to mnie nauczyło szacunku do pieniędzy, a nie 100zł tygodniowo...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-31 13:47:24

Fajna mama :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-31 12:59:12

To wcale nie jest dużo. Dla mnie dziwne są kieszonkowe o kwocie 20 zł tygodniowo. To dopiero śmieszna kwota. Dobrze, że ja nigdy w domu nie miałam takiego systemu tylko dostawałam pieniądze kiedy czegoś konkretnego potrzebowałam ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-31 09:53:36

Nie lubię zaglądania komuś do portfela, w końcu jego pieniądze to jego decyzje i w tym wypadku jego dziecko. Ale jak już pada pytanie o opinię, to cóż - myślę, że to za dużo. Miałam takie koleżanki, które dostawały dużo od rodziców i pamiętam, że były bezczelne wobec biednych dzieci w szkole. Wyrosły w ogóle na roszczeniowe osoby i już w tej chwili nie mam z nimi kontaktu, bo ich życie kręciło się w okół materialnych spraw i nic więcej. Nie wiem, niech każdy daje dziecku ile chce, ale powinien przy tym uczyć szacunku do innych, mniej bogatych dzieci, a także ich rodzin, tłumaczyć, że na takie pieniądze trzeba ciężko pracować itp.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-31 09:32:18

uważam jeśli autorkę na to stać to powinna tak robić. Pieniądze są po to aby z nich korzystać a nie się ograniczać bo koleżanka która zarabia 5 razy mniej się obruszy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz