Decyzja dnia

Miałam 10 partnerów. Przyznać się do tego aktualnemu chłopakowi? A.

Sprawa wygląda tak, że trochę udawałam przed nowym chłopakiem. Powiedziałam mu tylko, że byłam w jednym związku i nikogo więcej nie miałam. To jest prawie prawda, bo związek był jeden, ale kilka razy zdarzyło mi się coś innego. Jestem spontaniczna, lubię seks i jak tak przeliczyć, to wyjdzie z 10 chłopaków w sumie do tej pory. To nie było nic znaczącego. Z jednym kilka razy, zresztą na spontanie po imprezie i tyle ich widziałam.

Ostatnio rozmawialiśmy i on chce wiedzieć więcej na mój temat. O czym marzę, jakie mam potrzeby, KIM TAK NAPRAWDĘ JESTEM. Pojawił się temat moich doświadczeń itd. Przepraszam bardzo, ale co go to obchodzi?Dokładnie to mu powiedziałam, a on się zdziwił, dlaczego tak się zdenerwowałam. On uczciwie mówi, że miał dwie partnerki i czeka na moją odpowiedź. Na razie trzymam się wersji, że był jeden, ale sama już nie wiem.

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (32)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-04 11:40:48

re: Miałam 10 partnerów. Przyznać się do tego aktualnemu chłopakowi? A.

ja bym powiedziała. miłość to akceptacja i szczerość właśnie. jeśli masz tajemnice to się oddalasz od niego. najbliżej jest się z kimś kiedy może się mu wszystko powiedzieć i nie trzeba niczego chować, bo ta osoba kocha nas w całości takimi jakimi jesteśmy. jeśli nie będzie w stanie tego znieść, to może nie kocha. w końcu kochać to umieć akceptować i być dla ukochanej osoby.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-01 15:54:56

re: Miałam 10 partnerów. Przyznać się do tego aktualnemu chłopakowi? A.

jak powiedziałaś, że 1 to trzymaj się tej wersji i koniec

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Rozsadna
(Ocena: 2)
2016-05-01 15:00:42

re: Miałam 10 partnerów. Przyznać się do tego aktualnemu chłopakowi? A.

Moim zdaniem partner, z ktorym uprawiam seks, ma prawo wiedziec ilu mialam partnerow przed nim, jakiej natury byly to zwiazki i jak sie zabezpieczalam. Tutaj chodzi o kontakty cielesne i mozliwosc zarazenia sie jakas choroba skorna badz weneryczna. Twoj partner ma prawo znac wszystkie te czynniki zanim zdecyduje sie na seks.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-01 17:08:31

Dokładnie. Tu nie chodzi tylko o wtykanie nosa w czyjąś przyszłość, ale o to, że jeśli idziesz z kimś do łóżka to twoja przeszłość seksualna to też w pewnym sensie jego sprawa. Osoba z którą idzie się do łóżka ma prawo znać nasze podejście do tej kwestii seksu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-01 20:51:52

Akurat po tym z iloma osobami ktos spal jest trudno ocenic czy ktos moze miec choroby weneryczne. Osobiscie wisi mi czy moj facet spal z jedna dziewczyna czy stoma, jesli jest mi wierny i sie zbadal, ze nic nie ma, to jego przeszlosc mnie nie interesuje. Ludzie sie zmieniaja, zwiazki sa rozne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Rozsadna
(Ocena: 5)
2016-05-03 05:43:46

U Ciebie pada slowo klucz: "jesli sie zbadal". No i wlasnie w tym klopot, ze mezczyzni zadko to robia. Wiedzac, ze partner mial tylko kilka partnerek seksualnych i zawsze bezpieczny seks, moge przymknac na to oko. Ale jezeli wiem, ze facet co impreza zalicza inna dziewczyne, ktora widzi pierwszy raz w zyciu i do tego bez prezerwatywy, to mam podstawy oczekiwac od niego, ze sie zbada przed wspolzyciem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ciekawska
(Ocena: 5)
2016-04-30 20:53:18

re: Miałam 10 partnerów. Przyznać się do tego aktualnemu chłopakowi? A.

Pomijając to, czy ona się wstydzi, czy nie. Powiedzcie mi, do czego ta informacja jest potrzebna facetowi? Ok, może to być zwykła ciekawość i tyle. Może ktoś mi odpowie, że "skoro miała tylu partnerów, to nie potrafi być wierna". Może, ale może być też tak, że w przeszłości podchodziła do spraw seksu bardzo swobodnie, a teraz, gdy spotkała miłość swojego życia, będzie w 100% wierna. Możliwości jest kilka, ale chciałabym zrozumieć, do czego facetowi jest to potrzebne. Jakoś nie pytają kobiet o to, czy w ich rodzinach występowały choroby genetyczne (przecież ewentualne dziecko mogłoby urodzić się z taką chorobą - to istotne, prawda?) Czyżby chodziło o ich "dumę" albo kompleksy?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-30 21:34:30

A może tak, a może nie. Każdy ma prawo wiedzieć z kim ma do czynienia. Dla jednej osoby ilość partnerów seksualnych na koncie nie będzie miała żadnego większego znaczenia, a dla innego tak. Po to ludzie się poznają, poznają swoje wady i zalety, zachowania, byłe doświadczenia aby mogli zadecydować czy będą chcieli stworzyć coś więcej. Ciebie może to nie interesuje, a mnie obchodzi ile mój partner miał dziewczyn na koncie i mam do tej wiedzy pełne prawo jeśli chce budować coś ze mną. I wcale nie miał problemu żeby powiedzieć mi ile ich było, szczegółów żadnych przecież nie wymagałam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-30 21:35:34

Ja bym nie chciała być z osobą która nie potrafi odpowiedzieć szczerze na tak banalne pytanie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-04-30 20:08:56

re: Miałam 10 partnerów. Przyznać się do tego aktualnemu chłopakowi? A.

byyyłooo, ten portal upada, jeszcze pare miesiecy i wszystkie teksty beda powtorkami albo kopiami z innych portali.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-30 15:12:50

re: Miałam 10 partnerów. Przyznać się do tego aktualnemu chłopakowi? A.

Ja nie rozumiem tylko sensu tego pytania. Nie chodzi o to, że dziewczyna się wstydzi, ale w jakim ma mówić o swoim (byłym) życiu intymnym. Nigdy tego nie zrozumiem i nie jest ważne czy miała 1 czy 100 partnerów. To tylko jej sprawa i nie musi o tym z nikim rozmawiać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-30 18:47:22

Ale przecież nikt nie każe jej mówić o tym co ona dokładnie wyrabiała i wymieniać ich z imienia i nazwiska. Proste pytanie - ilu wcześniej miała. Ja wiem ile mój facet miał przede mną, on wie ilu ja miałam. Normalny człowiek chcę wiedzieć z kim ma do czynienia, jakie kto ma podejście do związku, uczuć, seksu itp to NORMALNE. Po to się ludzie poznają, mówią o sobie, by wiedzieć czy będą do siebie pasować, czy też nie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-30 19:53:03

Nie rozumiem nadal po co facetowi/kobiecie ta informacja. Najważniejsze co jest teraz i jakie się teraz ma podejście do związku, seksu, uczuć. Czasami ludzie popełniają błędy i nie chcą do nich wracać i nie chodzi mi tylko o ilość partnerów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-30 21:37:42

Ty nie rozumiesz po co komu taka wiedza, a ja z kolei nie rozumiem jak ktoś może mieć problem z podaniem tak banalnej informacji. I tłumaczenie "najważniejsze co jest teraz" jest dla mnie dość podejrzane ;P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-30 21:39:23

A przeszłości można się wstydzić, ale nie zmienia to faktu, że pewne rzeczy tak czy tak się wydarzyły. Jeśli ktoś potrafi o tym szczerze powiedzieć to super, a jeśli nie to cóż... Każdy popełnia jakieś błędy, ale jeśli od razu bulwersuje się przy takim pytaniu to coś jest nie tak.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-30 11:08:41

re: Miałam 10 partnerów. Przyznać się do tego aktualnemu chłopakowi? A.

a co go to obchodzi? jak chce dziewice to niech w podstawowce poszuka. takich pytan sie nie zadaje. kazdy ma cos za soba. jakies doswiadczenia, a on nagle chce wszystko o tobie wiedziec.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-30 18:44:32

Czyżby "wyzwolona"? A co jest złego niby w tym pytaniu? Większość osób które znam nie mają z tym kompletnie żadnego problemu. Dziwnym trafem tylko pewien typ kobiet ma z tym problem i nie ma tu znaczenia ilu się miało partnerów seksualnych. Skoro się wstydzisz mówić o takich rzeczach to może po prostu nie sypiaj z byle kim. Gdybyś robiła coś świadomie to nie musiałabyś się z tym kryć, proste.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-30 21:00:24

Różnie bywa. Ja kiedyś też popełniałam głupoty świadomie (np. w wieku kilkunastu lat "sekstekściłam" w necie na portalach randkowych albo rozpowszechniałam nieprawdziwe informacje o nielubianych koleżankach). Wtedy robiłam to dla tzw. beki i byłam świadoma tego, co robię, a teraz, gdy wydoroślałam wstydzę się tych zachowań, od dawna tego nie robię i nie sądzę, bym chciała o tym komukolwiek opowiadać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-30 21:47:34

No ale widzisz, robiłaś to. Narobiłaś głupot i być może krzywdy komuś (zmyślanie na temat koleżanek) a chcesz udawać, że nic się nie stało. Pewne rzeczy trzeba brać na klatę, a nie zgrywać świętą, bo takie rzeczy prędzej czy później wyjść mogą. Skoro teraz już taka nie jesteś to tym bardziej nie rozumiem czemu masz z tym problem. Ciekawe czy tobie by nie przeszkadzało jakbyś np po paru latach związku dowiedziała się, że twój "święty" facet w przeszłości bawił się w wielokąty, chodził na prostytutki, co rusz zaliczał nową dziewczynę na jakiejś imprezie bez zabezpieczenia itp. Mi np by przeszkadzało i uważam, że mam prawo wiedzieć o takich rzeczach przed rozpoczęciem naszego współżycia. Nie jestem powściągliwa, nie jestem cnotką, może dlatego też nie mam problemu z mówieniem o tym z iloma spałam, ale tego samego wymagam od drugiej strony. Bo o ile facet który miałby sporo dziewczyny przede mną, ale powiedziałby mi o tym i byłby w porządku być może coś by z tego było, tak facet który zatajałby przede mną takie rzeczy, wciskał mi kit byłby dla mnie skreślony, nie ważne ile bym z nim była. Za oszustwo i zatajanie dość istotnych rzeczy ze swojej przyszłości.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-30 21:50:57

To było tak ogólnie, bo oczywiście jakieś "pisane seks-czaty" to jeszcze nic takiego, ale seks z wieloma to już coś. Ja bym chciała wiedzieć dla "własnego bezpieczeństwa", czy facet wcześniej podchodził beztrosko do seksu, a jeśli tak to czy się zabezpieczał czy szedł z obcymi pannami na żywioł. Nie chciałabym się po czasie dowiedzieć, że dostałam w prezencie od mojego "spokojnego" faceta jakieś choróbsko czy coś.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-01 20:58:19

Po prostu sie zbadajcie, facet mogl spac z jedna stala dziewczyna raz bez zabezpieczenia i zlapac nawet HIV. Osobiscie wisi mi, co moj facet robil kiedys, bo malo rzeczy mnie gorszy, juz nie mowiac o tym, ze dla mnie liczy sie terazniejszosc i przyszlosc. Jesli jestesmy w powaznym zwiazku, nie zdradza mnie i mu na mnie zalezy, to dlaczego mam byc zla, ze zrobil cos niefajnego zanim sie poznalismy? Moze dlatego tak mysle, ze sama przeszlam przez kilka traumatycznych rzeczy w zyciu, i zwyczajnie nie lubie o nich mowic czy myslec, i bardzo watpie, czy kiedys o tym powiem facetowi. Czasami niektore rzeczy powinny zostac sekretami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-02 11:38:24

Według ciebie powinny zostać sekretem bo taki ci wygodnie. Ja tam o pewnych rzeczach wolałabym wiedzieć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-02 13:49:07

może ktos ja zgwałcił, może wymuszał na niej stosunek, może robiła coś do czego nie była przekonana z miłości. może czuje sie z tym źle, wiec nie pier.ol o wygodzie jak kogos nie znasz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-02 18:56:48

Jeśli chce wchodzić z kimś nowym w relacje ( nie tylko intymną, ale i uczuciową ) to powinna o pewnych rzeczach mówić. Nikt nie każe jej przedstawiać całego życiorysu, tylko podać prostą liczbę. Nie wyolbrzymiaj.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-03 00:01:57

Jestem autorka komentarza z 20:58. Niestety bylam molestowana jako dziecko, mialam przez to spaprana psychike, potem przeszlam przez kilka innych malo fajnych wydarzen, nienormalnych zwiazkow, zrobilam kilka bledow. Zostawilam to za soba, na tyle na ile mozna, po prostu o tym nie mysle, bo nie ma sensu tego wywlekac. Bylo, minelo, zaakceptowalam to, przeszlosci nie zmienie. Nie ma to zadnego wplywu na moj zwiazek; teraz jestem kim jestem. Jesli ktos nie chce mowic o przeszlosci, to go rozumiem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-30 10:50:03

re: Miałam 10 partnerów. Przyznać się do tego aktualnemu chłopakowi? A.

Skoro Twój chłopak wie, że mówiąc o jednym nie jesteś z nim szczera, to znaczy, że ktoś "życzliwy" już mu doniósł o tym, że tak nie było. Możesz ciągnąć całą farsę i migać się od odpowiedzi, ale przygotuj się na to, że będzie ci wiercił dziurę w brzuchu. A możne mu po prostu odpowiedz. Szczerze. Przecież sama twierdzisz, że nie robiłaś nic złego, więc czemu chcesz kłamać?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-30 10:38:58

re: Miałam 10 partnerów. Przyznać się do tego aktualnemu chłopakowi? A.

I kolejna która jest "wyzwolona i przecież może robić to co chcę" a później się wstydzi. Naprawdę tego nie rozumiem. Nie tego, że miało się wielu partnerów, tylko tego, że niby się chcę ale później jakoś tak wstyd powiedzieć. Jeśli dziewczyna miała nawet i 50 partnerów seksualnych ale tego CHCIAŁA to niby czemu miałaby się wstydzić, skoro robiła to świadomie? Takie które sypiają z wieloma, a później wstydzą się powiedzieć ilu partnerów miały kojarzą mi się z zakompleksionymi dziewczynami, które idą do łóżka z każdym który zwróci na nie uwagę, żeby podnieść sobie samoocenę - z tym, że po jakimś czasie przychodzi refleksja i żal do samej siebie, że robiło się coś tylko po to by się w głupi sposób dowartościować. Ja bym nie chciała faceta który miał wiele partnerek, a mi wmawiałby, że miał jedną... nie dlatego, że było ich wiele, tylko właśnie dlatego, że wciska mi kit. Przecież nie chodzi o to żeby mówić co dokładnie wcześniej się z kim wyrabiało, tylko po prostu z iloma osobami miało się bliższe kontakty:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-30 13:45:36

Są jeszcze mądre papilotki :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-30 20:48:36

Racja. Mam bardzo podobne zdanie. Ewentualnie może być tak, że nie każdy myśli tak jak my i uważa, że dziewczyna, która zrobiła to świadomie i tego chciała, jest k... Może one wstydzą się, bo chodzi o podwójne standardy (wiemy, o co chodzi)? Mężczyźni jakoś nie mają takich dylematów, bo na ogół nie są nazywani "puszczalskimi".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Virgin
(Ocena: 5)
2016-04-30 10:17:55

re: Miałam 10 partnerów. Przyznać się do tego aktualnemu chłopakowi? A.

Stabilny związek sprawdza się w TEN sposób? Cóż, musicie jeszcze dorosnąć. Stabilny związek to wiele innych czynników.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz