Decyzja dnia

Mam 17 lat, on 29, dziecko i (jeszcze) partnerkę. Czy to może się udać? Iza

Często staram się odpowiadać na listy innych czytelniczek mając na celu pomoc im. Dzisiaj to ja chciałabym zaczerpnąć pomocy od Was. Jestem Iza i mam 17 lat. Od czterech miesięcy spotykam się z mężczyzną, który ma 29 lat i dziewczynę, z dzieckiem na karku. Latał za mną jak głupi, mówił że tak bardzo mu na mnie zależy, że czuje się ze mną znakomicie. Równocześnie ubliżał swojej dziewczynie, mówił, że to co kiedyś do niej czuł …wygasło. 

Uwierzyłam w jego słowa. Zakochałam się i dziś czuję się okropnie. Patrycja dowiedziała się o naszych spotkaniach, w bardzo głupi sposób… mianowicie przeczytała jego sms-a skierowanego w moją stronę, w którym wyznał mi miłość. Od tamtej pory przechodzę piekło. Wypisuje do mnie sms-y, chce się ze mną spotkać w celu wyjaśnienia sobie zaistniałej sytuacji.

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (28)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-29 10:08:44

re: Mam 17 lat, on 29, dziecko i (jeszcze) partnerkę. Czy to może się udać? Iza

Droga Izo, wiem jak to jest w takim wieku... Facet owinął Cię sobie wokół palca zwykłą gadką itd. Błagam Cię, nie nabieraj się na to, chce odejść od tamte, która urodziła mu jeszcze dziecko, skąd masz pewność, że Ciebie nie zostawi? Masz całe życie przed sobą, spotkasz jeszcze wielu facetów na swojej drodze

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-28 16:39:54

re: Mam 17 lat, on 29, dziecko i (jeszcze) partnerkę. Czy to może się udać? Iza

chyba jesteś glupia ?! weż to patol jakiś jest. Zrobi ci dziecko i tak samo zostawi jak tamtą...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-01 10:55:17

Jak ja lubię takie gadanie. Miałam 17 lat jak poznałam mojego obecnego partnera(dziś mam 21), który miał dziecko. Własny brat mi mówił: ZROBI CI DZIECIAKA I CIĘ ZOSTAWI!!! No, jakoś nie zostawił, a dzieciak jego mieszka z nami bo mamusię cip.ka swędzi i bachor jej niepotrzebny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-01 13:59:00

Masz dopiero 21 lat, a piszesz jakby wytrzymał z Tobą co najmniej 20 lat. Jeśli sytuacja była taka, że był samotny z dzieckiem, to ok... z kolei jeśli też zadawałaś się z zajętym to sama o sobie opinie wystawiłaś + od razu wpakowałaś się z g*wniany "związek".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-02 12:02:21

Był wolny

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-28 16:06:19

re: Mam 17 lat, on 29, dziecko i (jeszcze) partnerkę. Czy to może się udać? Iza

Znam historie z autopsji i to wcale nie jest tak, iż panna jest taka i owaka, a koleś taki i owaki, a żona/matka jego dziecka - anioł nie kobieta pokarana przez los takim człowiekiem. Moja przyjaciółka od ponad 5 lat[!] jest w związku, który rozpadł się w bardzo podobny sposób. Okej.. nie miała wtedy 17 lat, a on 29 tylko różnica wieku wynosiła 6 lat. Niemniej.. Ciężarna żona totalnie zaniedbała swojego faceta, który nie widział poza nią świata. Dbał o nią, wspólne weekendy, odpuszczał znajomych... po prostu niemiłosiernie cieszył się, że zostanie tatą. Jednak owa żona koncentrowała się tylko i wyłącznie na dziecku. Mąż był tylko i wyłącznie sponsorem jej oczekiwań względem maleństwa. Yogińska szkoła rodzenia, jedzenie przez całą ciąże tylko eko, najlepszy ginekolog w Krakowie w prywatnej klinice. Później jak urodziło się dziecko to oczywiście również jakieś kursy rozwojowe dla 4 miesięcznego [!!!] chłopca za niemiłosierny hajs.. A życia rodzinnego tak naprawdę zero. Oczywiście, księżniczka nie chciała od razu wracać do pracy, bo przecież nie pośle dziecka do żłobka, bo może to wpłynąć w zbyt dużym stopniu na jego rozwój, należy go rozwijać indywidualnie. No. pojawiła się niania.. ale jak to tak z obcą kobietą dziecko zostawić.. więc przez ponad pół roku siedziała z nią... Do pracy wróciła na 1/4 etatu. Życie rodzinne dalej - żadne, więc mąż zaczął uciekać z tego domu. Zaprzyjaźnił się z moją przyjaciółką z racji wspólnej pasji [fotografii]. Jeździli razem na jakieś plenery, robili sobie wycieczki i bum. zakochał się. Po prostu dostał to ciepło i zainteresowanie, którego nie miał w domu. Wypłakał się żonie, powiedział o tym wszystkim, a ona niczym mimoza to olała.. ;-) Oczywiście nie rozwiedli się po roku. Nie zdradził jej fizycznie [sex] do czasu aż nie miał na papierku napisane, jednak emocjonalnie bardzo długo zmagał się z uczuciem do mojej przyjaciółki. Po co to piszę.. ano bo nie zawsze, to matka dziecka jest pokrzywdzona. Czasem właśnie tym brakiem zainteresowania i stawiania siebie w roli żony można sobie spaprać związek i nie dziwię się, że facet chce od czegoś takiego uciec. A każdy ma prawo być przecież szczęśliwy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-28 16:51:31

No widzisz, jednak w tym przypadku chłop uczciwie podszedł do sprawy - powiedział o wszystkim żonie, zażądał rozwodu. Nawet i ten seks mógłby być przed samym rozwodem ale już po postawieniu sprawy jasno i uczciwie. Ludzie się rozstają, uczucia się zmieniają i to jest normalne, ale przy tym wszystkim trzeba umieć się zachować z klasą oraz z szacunkiem dla tej drugiej osoby. Tej Twojej przyjaciółki też nie mamił nie wiadomo czym chcąc jednocześnie zosatać z żoną i poru**ać na boku więc to też nie za bardzo pasuje do historii z listu. Tak, sytuacje są różne, ale modelowe zachowanie przy delikatnych sprawach powinno opierać się na szczerości wobec dotychczasowego partnera. Zawsze. A sytuację podobną do tej z listu obserwowałam w zeszłe wakacje i dziewczyna dawała się tak wodzić za nos, że to aż niewiarygodne było, że wierzyła w takie banialuki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-29 16:28:11

wiem wiem, że niekoniecznie podobna, ale to było trochę apropos "postawienia sprawy od drugiej strony". Na zasadzie, że zawsze facet jest zły i jego kochanka, a żonka biedna i cudowna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-28 14:07:04

re: Mam 17 lat, on 29, dziecko i (jeszcze) partnerkę. Czy to może się udać? Iza

Mam nadzieję, że w końcu uderzą Cię wyrzuty sumienia, bo jesteś współodpowiedzialna za spieprzone życie tej kobiety i niewinnego dziecka! Obyś zgniła.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-28 14:50:25

Jakby nie ona to kogoś innego by znalazł. 17 lat - ledwo się odpowiada karnie, jeszcze nawet nie można głosować... Dziewczyna nabierze doświadczenia życiowego to będzie ją można oceniać w taki sposób. Poza tym moim zdaniem z jej strony to tylko moralnie wątpliwe, ale o prawdziwej winie można mówić tylko w stosunku do osoby, która rzeczywiście zdradza - w tym przypadku chodzi o tego faceta. Miesza jeszcze w głowie niedoświadczonej dziewczynie, taką sobie łatwą ofiarę wybrał :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-28 14:53:48

PS to nie ja zgłosiłam do usunięcia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-28 15:28:11

Przede wszystkim winny jest mężczyzna. To on jest w związku, ma rodzinę. Z drugiej strony nie można mówić, że ona jest totalnie bez winy. To, że ma 17 lat nie oznacza, żeby niszczyła życie sobie i innym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-28 15:45:08

zgadzam się z tobą :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-28 15:45:55

No, dlatego wszyscy jej tu radzą i mówią, że to zły pomysł, pokazują na co musi zwrócić uwagę, ale inaczej się ocenia trzydziestolatkę a inaczej osobę, która jeszcze nawet do matury nie podchodziła. Dlatego warto ją uświadomić, że to w co się wplątuje jest nie tylko naiwne i głupie, ale też złe i niemoralne, ale z potępianiem bym się wstrzymała. Młoda dziewczyna, jeszcze nic o życiu nie wie, niewiele widziała i przeżyła, przychodzi starszy facet, który umie się zakręcić, zagadać i zmanipulować... Ona jest o wiele bardziej podatna na taką gadkę, jak jakaś kulawa antylopa czy coś w tym stylu :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-28 13:54:07

re: Mam 17 lat, on 29, dziecko i (jeszcze) partnerkę. Czy to może się udać? Iza

OSZALAŁAŚ.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-28 12:16:07

re: Mam 17 lat, on 29, dziecko i (jeszcze) partnerkę. Czy to może się udać? Iza

Dziewczyno zastanów się co Ty robisz?! Wiedziałaś że facet ma kobietę i dziecko(!!) i wchodzisz w to z buciorami? Tak się nie robi, zabierasz dziecku ojca i zachowujesz się tak w tak młodym wieku, jesteś straszną egoistką masz przed sobą tylko JA.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-28 12:08:53

re: Mam 17 lat, on 29, dziecko i (jeszcze) partnerkę. Czy to może się udać? Iza

To jest facet 29 lat czy gnojek 19? To żałosne. Tobie można to jeszcze wybaczyć, ale on- poniżej krytyki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-28 11:35:49

re: Mam 17 lat, on 29, dziecko i (jeszcze) partnerkę. Czy to może się udać? Iza

Daj sobie spokoj z tym facetem bo on cie wykorzystuje jesteś mloda i naiwna a on tylko się toba bawi i nic pozatym

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-28 11:23:25

re: Mam 17 lat, on 29, dziecko i (jeszcze) partnerkę. Czy to może się udać? Iza

Dzieciak jeszcze z Ciebie jest, dziewczyno. Za parę lat będziesz się z tego śmiać jeśli teraz odpuścisz albo gorzko żałować, jeśli posuniesz się dalej. On albo się Tobą bawi, i możliwe że nie tylko Tobą, skąd wiesz że nie ma jeszcze innych na boku, albo za kilka lat Tobie zmajstruje dzieciaka i zacznie glądać się za młodszą. Nie zmarnuj sobie młodości na takiego deebila, mentalnie on pewnie w gimnazjum został i czai się na młode i naiwne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-28 11:16:45

re: Mam 17 lat, on 29, dziecko i (jeszcze) partnerkę. Czy to może się udać? Iza

Ty jesteś jeszcze dzieckiem, a on dorosłym facetem któremu znudziło się bycie dojrzałym i ma dosyć zajmowania się dzieckiem i problemami życia dorosłego. Zrobił sobie z ciebie odskocznie od szarego życia i teraz pewnie zostawi tą dziewczynę z dzieckiem, parę lat się z tobą zabawi a potem albo stwierdzi że ma ochotę znowu pobawić się w dorosłego i zrobi tobie dziecko, po czym prawdopodobnie potraktuje cię w podobny sposób jak obecną partnerkę, albo cię zostawi i znajdzie sobie inną naiwną 17-nastkę

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz