Decyzja dnia

Jestem zbyt leniwa, żeby ćwiczyć. Czy tabletki mnie odchudzą? Weronika

Nie będę ukrywała, że mam problem ze swoim ciałem, a do tego jestem bardzo leniwa. Może nawet bym znalazła resztki silnej woli, żeby czasami się poruszać, ale po prostu nie da rady. Nie mam czasu, a jak próbuje w weekendy przejść się na dłuższy spacer, to umieram ze zmęczenia. To nie jest moja bajka, a schudnąć jakoś trzeba.

Odsysanie raczej nie wchodzi w grę, bo mnie na to nie stać, a poza tym się boję. To może jakieś tabletki spalające tłuszcz albo poprawiające przemianę materii? Nie mówię o jakichś świństwach z internetu, po których można się przekręcić. Raczej o jakimś sprawdzonym suplemencie diety.

Tylko zastanawiam się, czy któryś z nich naprawdę działa. Dla mnie taki lek jest jedynym ratunkiem!

 

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (5)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-04 16:18:29

Serio ktoś wierzy w super tabletki? Gdyby tak było to nie byłoby tylu otyłych osób... Jesteś leniwa? Nie masz motywacji? Postaw się w mojej sytuacji: jestem pod opieką psychiatry, mam depresje, lęki w tym bardzo rozwinięty lęk społeczny, łykam różne tabletki, mimo to potrafie się zmobilizować do biegania lub siłowni. Dlatego że sprawia mi to przyjemność, jednak lęk przed ludzmi patrzącymi na mnie rozstraja mnie psychicznie na pare godzin przed taką aktywnością. Ostatnio myślałam nad wyjściem na bieganie 3 godziny, po czym już gotowa do wyjścia się wystraszyłam, przebrałam spowrotem i pociełam, za kare. Jednak jak ja potrafie czasami przemóc się psychicznie i pocwiczyć między ludzmi, to jaką ty masz wymówke?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
nieautorkalistu
(Ocena: 5)
2017-04-04 22:08:17

Jestem w praktycznie identycznej sytuacji co ty, z pominięciem jednej rzeczy - nie mam motywacji, bo nie ma dla mnie takiej aktywności fizycznej, która sprawiałaby mi przyjemność. Żadnej, null, zero, próbowałam chyba wszystkich i każda wzbudzała jedynie zdenerwowanie, złość, rozchwianie nastroju i gigantyczne wzmożenie apetytu. Zmuszam się żeby wtedy nie jeść (z oczywistych powodów), przez co jestem jeszcze bardziej wściekła na wszystko. Serio, jeśli istnieje hormon kompletnie przeciwny do endorfin, to właśnie on mi się wydziela w czasie ćwiczeń fizycznych. Pominę już fakt, że nie widzę żadnych efektów tych ćwiczeń. Nie mierz wszystkich swoją miarą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-04 08:10:13

Przeczytaj książkę 2xme. Wszystko wytłumaczone jak działa organizm i jak zgubić zbędne kilogramy. Odpowiednia dieta to sukces, ruch jest drugorzędny

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kołcz maciej ponownie
(Ocena: 5)
2017-04-04 10:39:25

No i stety bądź niestety koleżanka ma rację. Ile razy tłumacze swoim tłuścioszkom, że nie ważne ile ćwiczysz, ważniejsze jest jak jesz i czy się nie oszukujesz w jedzeniu. Oszukiwać się w ćwiczeniach można. Oszukiwać się w jedzeniu nie można. Niestety te, które oszukują w jedzeniu, nadal pozostają tłuścioszkami i wielorybami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kołcz maciej
(Ocena: 5)
2017-04-04 01:02:22

hahahahahahawielorybhahahaha

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1