Decyzja dnia

Czy zrezygnować z pracy i liczyć na pomoc rodziców? Nie chce mi się już tam chodzić... M., 22 l.

Jestem z beznadziejnej sytuacji... Poszłam na zaoczne studia, bo nie dostałam się na dzienne. Od początku pracuję, bo rodzice powiedzieli, że nie pozwolą mi bezczynnie siedzieć i chodzić na zajęcia tylko w weekendy. Od dwóch lat jestem w tej samej firmie i już dłużej tego nie wytrzymam. Wiem, że bezrobocie jest duże i jak zrezygnuję, to pewnie szybko niczego nie znajdę. Ale chyba nie mam wyjścia.

Cieszę się, że coś tam zarabiam, sama płacę za uczelnię i nie muszę o nic nikogo prosić. Nic więcej z tego nie wynika. Atmosfera w pracy jest tragiczna. Codziennie przełożeni mnie przekonują, że jestem beznadziejna i w każdej chwili mogą mnie zwolnić. Wiem, że tego nie zrobią, bo nikt naiwny nie zajmie mojego miejsca. Poza tym jestem na umowie śmieciowej.

Na razie mam ubezpieczenie, bo studiuję, ale na emeryturę nie odkładam. Po prostu nie chce mi się tam już chodzić.

 

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (37)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-30 17:44:50

re: Czy zrezygnować z pracy i liczyć na pomoc rodziców? Nie chce mi się już tam chodzić... M., 22 l.

ja pierdziele, jacy leniwi są niektórzy ludzie..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-18 19:41:18

re: Czy zrezygnować z pracy i liczyć na pomoc rodziców? Nie chce mi się już tam chodzić... M., 22 l.

Nie wierzę, że to pisała 22-latka. Tracę wiarę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
nana
(Ocena: 5)
2014-12-16 21:43:23

re: Czy zrezygnować z pracy i liczyć na pomoc rodziców? Nie chce mi się już tam chodzić... M., 22 l.

Może jestem rozpieszczonym dzieciakiem, ale w sumie stety- niestety tak zostałam wychowana. Studiuję naprawdę wymagający kierunek, nie jest niezwykle wyjątkowy, ale bardzo wymagający systematycznej pracy. Na pierwszym semestrze mogłam jednak pracować, bo wtedy zajęć było jeszcze stosunkowo mało, mimo, że przedmioty były trudne to jednak było ich niewiele, ot taka konstrukcja planu. Zajęcia miałam tylko 4 razy w tygodniu więc mogłam spokojnie pracować 3 dni plus 2 popołudnia, ale tego nie robiłam, bo po prostu mi się nie chciało. Wiem, że pomimo przyszłościowego kierunku praca nie spadnie mi kiedyś z nieba, ale wiedziałam też, że dalej na studiach będzie tylko gorzej. Nie musiałam pracować i tego nie robiłam. Wybrałam się raz na rozmowę kwalifikacyjną, ale kiedy poznałam swoje obowiązki i jeszcze musiałam się "bić" o tę pracę zrezygnowałam, bo uważam, że nie warto. Masz już jakieś doświadczenie, sesja to trudny czas, możesz odpocząć i wrócić. Jeśli Twoich rodziców na to stać a Ty wiesz, że tam się źle czujesz to po co się męczysz? Gdybyś musiała pracować to ok, ale nie rozumiem dlaczego masz się męczyć skoro nie musisz, bo staż już masz, pomoc rodziców też.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-16 21:27:03

re: Czy zrezygnować z pracy i liczyć na pomoc rodziców? Nie chce mi się już tam chodzić... M., 22 l.

tak. zrezygnuj. dzięki takim tępotom inne mogą dostać pracę i zdobywać cenne doświadczenie. mam tyle samo lat, pracuję, w pracy mnie nie lubię bo jestem cicha i robię więcej niż się ode mnie wymaga, co szef wyjątkowo docenia. ale zamierzam tu zostać do końca studiów, po czym spadać z 2-letnim doświadczeniem W ZAWODZIE. Nigdy w życiu nie zgodziłabym się, żeby w tym wieku utrzymywali mnie rodzice.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-16 21:09:41

re: Czy zrezygnować z pracy i liczyć na pomoc rodziców? Nie chce mi się już tam chodzić... M., 22 l.

powiedz rodzicom jak wygląda sytuacja i nie męcz sie w takiej chorej firmie. ja wlasnie zakonczylam prace u ludzi podobnego pokroju i w niecaly miesiąc odzyłam, jestem innym człowiekiem :) od styczna zaczynam nowy rozdział w pracy :) trzymam za Ciebie kciuki :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ej
(Ocena: 5)
2014-12-16 20:13:00

re: Czy zrezygnować z pracy i liczyć na pomoc rodziców? Nie chce mi się już tam chodzić... M., 22 l.

znajdź nową prac! wyślij kilka CV, idź na rozmowy i po problemie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-16 19:38:32

re: Czy zrezygnować z pracy i liczyć na pomoc rodziców? Nie chce mi się już tam chodzić... M., 22 l.

Doskonale cie rozumie, bo sama pracuję na śmieciówce i gdybym mogła liczyć na pomoc rodziców to dawno bym tą prace pieprzneła ale niestety muszę robić. Ciągle szukam innej pracy i jak znajdę lepszą to z tej się zwolnię. Ty zrezygnuj już teraz, bo po co się męczyć. O dobrą pracę trudno ale o dobrego pracownika też trudno więc niech prywaciarze nie cwaniakują tylko szanują pracowników

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-16 18:09:29

re: Czy zrezygnować z pracy i liczyć na pomoc rodziców? Nie chce mi się już tam chodzić... M., 22 l.

Pogadaj z rodzicami, wyzal sie Mamie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-16 17:29:25

re: Czy zrezygnować z pracy i liczyć na pomoc rodziców? Nie chce mi się już tam chodzić... M., 22 l.

myślę, że rzucenie tej pracy przynajmniej na czas sesji to dobry pomysł, skup się na nauce i rodzice też nie będą mieli tego tobie za złe, w końcu przepracowałas te dwa lata. ale po sesji odpocznij chwilkę i zacznij odrazu szukać nowej pracy, nawet jeśli twoi rodzice mogą cię utrzymywać to autonomia finansowa daje dużo satysfakcji

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-16 16:47:02

re: Czy zrezygnować z pracy i liczyć na pomoc rodziców? Nie chce mi się już tam chodzić... M., 22 l.

czemu nie przyznasz sie ze po prostu ci sie nie chce pracowac ? bo gdyby zla atmosfera w pracy byla powodem dla ktorego nie chcesz pracowac to wzielabys chociaz pod uwage to, zeby szukac juz teraz innej pracy, zanim zlozysz wypowiedzenie. a ty nie, bo chcesz odpoczac. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-16 17:13:29

kobieto pracowac, a harowac to co innego. jakby jej sie nie chcialo to by tam 2 lata nie siedziala. moze nie miala kiedy odpoczac? ja np nie mialam wakacji urlopu nic poza tym co w tym dziwnego, ze jestem zmeczona i chce odpoczac czy to oznacza , ze jestem len.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-16 19:35:29

na złą atmosferę w pracy są już nawet paragrafy. poczytaj troszeczkę o mobbingu. Nikt nie ma prawa jej mówić że jest beznadziejna nawet gdyby była najgłupszą osobą na świecie. Również od ponad dwóch lat nie miałam wakacji bo pracuję na umowie zlecenie, studiując przy tym. I powiem szczerze, że gdyby nie wlaśnie atmosfera w pracy to bym tam nie wytrzymała ! Robota z papierami więc wcale nie porywająca, a jednak ludzie których mam w swoim pokoju - magia. I można się pośmiać i pożartować i wyżalić się, przy tym nikt nie zawala swojej pracy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz