Decyzja dnia

Czy zerwać zaręczyny i odwołać ślub? Znowu stracił pracę! Milena, 27 l.

Nie mam w życiu szczęścia. Kiedy pierwszy raz pomyślałam sobie, że wreszcie wszystko idzie ku dobremu, znowu się bardzo rozczarowałam. Najgorsze jest to, że zawodzą mnie najbliżsi ludzie. Tak jak mój jeszcze narzeczony, który niby się stara, ale niewiele mu z tego wychodzi. Byłam naiwna i myślałam, że jakoś się ułoży. Nie ułożyło się tak, jak chciałam.

W kwietniu przyjęłam jego oświadczyny, bo wtedy było całkiem fajnie. Oboje pracowaliśmy, chociaż on tylko na czas określony i na umowie zlecenie. Dobre i to, bo z pracą zawsze miał problem. Od skończenia szkoły nigdy nie złapał się na żaden etat. Czasami miał sporo pieniędzy, a kiedy indziej to ja musiałam za wszystko płacić.

I znowu stało się to samo. Wyrzucili go z roboty, albo jak on to woli mówić, nie przedłużyli mu umowy. Jesteśmy na lodzie i nie wiem ile to potrwa.

 

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (68)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

kryształowa
(Ocena: 5)
2014-09-09 00:18:25

re: Czy zerwać zaręczyny i odwołać ślub? Znowu stracił pracę! Milena, 27 l.

skoro nie jesteś zdolna do działania według słów "w zdrowiu i w chorobie" to zerwij po co taki ślub, hipokryzja...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 22:43:17

re: Czy zerwać zaręczyny i odwołać ślub? Znowu stracił pracę! Milena, 27 l.

wiadomo, że w związku mogą się pojawić jakieś dysproporcje w zarobkach, czasem nawet duże ale dopóki wystarcza im na wszystko to nie ma to żadnego znaczenia kto ile zarabia, w końcu skoro żyje się razem to nikt nikogo nie 'utrzymuje' bo to nie transakcja wymienna... jednak kiedy jedna osoba nie zarabia wystarczająco aby żyć na jakimś poziomie to jak najbardziej rozumiem zostawienie takiego niepracującego partnera. W końcu czemu ja miałabym biedować przez kogoś...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 21:10:25

re: Czy zerwać zaręczyny i odwołać ślub? Znowu stracił pracę! Milena, 27 l.

Jeśli tak stawiasz sprawę to zerwij. Pisząc list czekałaś na rozgrzeszenie nie radę. Decyzję już dawno podjęłaś.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 22:11:55

RACJA

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 18:23:05

re: Czy zerwać zaręczyny i odwołać ślub? Znowu stracił pracę! Milena, 27 l.

Hahahhaa powodzenia w życiu, z takim podejściem zawsze będziecie same.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 18:58:56

Lepiej być samą niż z mężem leserem, na którego trzeba pracować i skakać wokół niego. Wiele kobiet dobiera sobie partnerów wedle swojego poziomu, a nie byleby portki mieć w domu. Ty chyba jednak nie wiesz o czym mowa...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 20:42:58

Mój facet np nie ma pracy, bo studiuje i mieszka z rodzicami i co mam go rzucić?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 21:56:27

Lepiej być samą niż żyć z niezaradnym facetem na niższym poziomie niż wtedy, gdy było się singielką - to chyba oczywiste. No widocznie ty jesteś taką "samarytanką".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 22:21:31

Twój facet jest studentem, więc studia uniemożliwiają mu normalne zarobkowanie. W liście jest mowa o 30-letnim leserze, któremu krzesło w biurze tyłek podpala. Kapiszi?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 18:17:44

re: Czy zerwać zaręczyny i odwołać ślub? Znowu stracił pracę! Milena, 27 l.

Hipokrytki. Jak one nie mają pracy to wszystko ok, ale jeżeli facet nie ma to od razu wielki lament jaki to on niezaradny. A ciekawe ile z was doszło do czegoś sama, bez niczyjej pomocy. Skoro wszystkei takie "zaradne".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Sara
(Ocena: 5)
2014-08-27 18:02:32

re: Czy zerwać zaręczyny i odwołać ślub? Znowu stracił pracę! Milena, 27 l.

Hahahaha laska robi ślub za kasę rodziców i śmie mówić o zaradności. Lecz sie kobieto. Jak ciebie wyleją z roboty, to też powiesz, że jesteś niezaradna? Chyba nie wiesz w jakich czasach żyjesz. Ale życzę ci, żebyś straciła pracę i żeby twój ukochany wtedy powiedział adios mała, jesteś niezaradna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 19:00:07

A nie pomyślałaś o tym, że w niektórych rodzinach panuje tradycja, że to rodzice panny młodej płacą za wesele córki?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 19:03:37

To nie przeszkadza mieć odrobię honoru i się dołożyć. A jak się bierze od rodziców to potem niech nie twierdzi, że jest zaradna bo nie jest.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 19:45:03

Fajnie, tylko, że obecnie żyją z jednej - jej - pensji. Gdyby moje dziecko przyszło do mnie i powiedziało, że chce się dołożyć do wesela, ale ma jeden dochód na dwie osoby to nie wzięłabym od niej ani złotówki. Na marginesie to bym nie pozwoliła na ślub z leserem, ale to już inna historia. W ogóle nie rozumiem, dlaczego na autorkę siadacie? Przecież ona pracuje! Co innego, gdyby oglądała się tylko na narzeczonego takiego samego lenia jak i ona, ale przecież zarabia, praktycznie utrzymuje ich oboje! Co ma jeszcze zrobić, wziąć drugi etat, żeby się paniczyk nie przemęczał? Jeśli ktoś chce pracować to szuka sposobów, jeśli nie - powodów. Zamiast mieć pretensje do kolesia to opluwacie w sumie niewinną dziewczynę, która boi się o swoją przyszłość. Takie rzeczy tylko w gronie bab. Nie kobiet, a bab. Żałosne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 20:01:34

A co to ma być, to ślub dziecka czy rodziców? Jak się jest takim "dorosłym" to powinno się samemu płacić za ślub, tym bardziej jak się ma aż 27 lat i gra wielce zaradną.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 21:47:24

Dziwna logika - od rodziców nie powinna brać kasy, bo to wstyd, ale utrzymywanie bezrobotnego męża to co? Heroizm? Przestańcie, do ciężkiego uja bronić tych pierdołowatych gołodu. p ców!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 22:16:42

A utrzymywanie bezrobotnej żony to już byście zniosły, hipokrytki?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-28 00:13:44

Nie wyzywaj nikogo od hipokrytek. Nikt tu nie mówi o bezrobotnych żonach, to po 1. Po 2. - ta bezrobotna żona najczęściej zajmuje się domem, a czy pan opisany w liście potrafiłby robić nawet coś takiego? Sądząc po tym, jaki jest "sumienny" i "pracowity" śmiem wątpić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 16:15:45

re: Czy zerwać zaręczyny i odwołać ślub? Znowu stracił pracę! Milena, 27 l.

może i dla niektórych jestem materialistką, ale liczy się dla mnie to, czy facet będzie miał stabilną sytuację finansową. Nie uważam, że liczy się tylko kasa ale to jest istotny element życia. Nie wyobrażam sobie, że ze swojej kasy miałabym kogoś utrzymywać. Bo nawet, jak jest się w związku to pieniądze nigdy nie są wspólne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 18:16:38

Ach nie są wspólne? To rozumiem, że jak będziesz zarabiała 2000 zł a twój facet 10 000 zł to ani złotówki z tego nie wydasz na siebie ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 18:59:05

a facet ma cię utrzymywać bo rozłożysz nogi i urodzisz dziecko?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 19:35:46

nie chciałabym być ani utrzymywana, ani utrzymywać kogoś. Poza tym co innego mieć na rodzinę 12 tysięcy a co innego mieć jedną zwykłą pensję i męża który mało co przynosi. A z tym dzieckiem to nie wiem co za argument, ja akurat nie lubię dzieci i uważam że więcej z nimi problemów niż pożytku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 22:15:36

SKORO TAK UWAŻASZ TO ZAPTTAJ SIE RODZICÓW CZY TEŻ TAK MYŚLELI JAK DOWIEDZIELI SIĘ ZE SIĘ URODZISZ. WIECEJ PROBLEMÓW NIŻ POŻYTKU... JAK WIDZE CO CI LUDZIE WYPISUJĄ TO ZACZYNAM BYĆ ZA ABORCJĄ ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-28 10:26:07

Gdyby myśleli, że jest więcej problemów niż pożytku to by jej na świecie nie było i nawet nie musiałaby rozważać postawionej przez Ciebie tezy. Nie byłoby jej, więc by o tym nie myślała. Nie rozumiem posiadania dzieci niejako w "podzięce" za życie dane przez rodziców. Chcieli mieć dzieci to mają ją za córkę, ona nie chce mieć dzieci - jej sprawa. Matko, jakie Wy jesteście dziwne...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 14:50:41

re: Czy zerwać zaręczyny i odwołać ślub? Znowu stracił pracę! Milena, 27 l.

w bzdety o tym jedynym i prawdziwej miłości wierzą nastolatki:). Jak nie z tym, to z następnym. Ja dziękuję mieć utrzymanka...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 18:03:19

Ale być utrzymanką to już bardzo chętnie ? ;) Poza tym, jakiego utrzymanka skoro facet szuka pracy a nie siedzi na tyłku i nic nie robi?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 19:51:11

ale przez niego ma gorszy standard życia niż bez niego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 21:48:33

Słowa Anonima z 19:51:11 są najlepszym podsumowaniem tej sytuacji!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 14:41:07

re: Czy zerwać zaręczyny i odwołać ślub? Znowu stracił pracę! Milena, 27 l.

To jest śmieszne bo dla was liczy się głownie kasa. Jeżeli facet np pracuje w firmie ojca i niczego sam nie osiagnal to powiecie ze jest zaradny, bo ma kupe kasy. A jezeli np skonczyl studia i sie stara miec najlepsza prace ale nie jest w stanie na dzien dzisiajszy zarabiac np wiecej niz 2000 zł albo go nie z jego winy wyleja z roboty to powiecie ze nie jest zaradny. Chore.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Evka
(Ocena: 5)
2014-08-27 15:34:58

Hmmm, wg mnie większości papilotek chodzi o tzw "niedorajdy" i najzwyczajniejsze lenie. Z listu jednoznacznie wynika, że gościu nie dba o pracę, nie stara się. Sama bym takiego nie chciała. Facet, o którym Ty mówisz, no właśnie "stara się". Umie dysponować pieniędzmi. Sam pracuje na swój sukces, a wiadomo jak to w Polsce, jak się nie ma pleców lub barów to ciężko. To, że tacy synowie ojców, co prowadzą firmy po znajomości nie mają problemów z partnerkami nie będę się wypowiadać. Ciekawi mnie tylko solidność takiego związku, gdy firma upadnie, ojciec umrze...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 15:39:14

Bardziej obrazowo się nie da - chodzi o typ Ferdka Kiepskiego dla którego "tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 12:30:42

re: Czy zerwać zaręczyny i odwołać ślub? Znowu stracił pracę! Milena, 27 l.

Jestes zalosna. Jakbys go kochala, to nawet pod mostem bylibyscie szczesliwi razem. Zostaw go, niech sobie jakas normalna dziewczyne znajdzie, a nie taka materialistke, ktora ucieka bo facet nie ma forsy. Jak jest kasa to jest wszystko ok, planujecie slub i zycie razem, ale jak cos jest nie tak to chcesz szukac kogos lepszego. Pieniadze sa wazne, ale milosc jest naprawde najwazniejsza, mowie z wlasnego doswiadczenia. Znajdz sobie jakiegos dzianego faceta i z nim wyjdz slub, jezeli to cie uszczesliwi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 12:41:35

może ty byś wolała mieszkać pod mostem, ale to że ktoś nie ma takich marzeń nie znaczy że jest materialistą. Zresztą dla każdego pieniądze są ważne, po to się uczymy i pracujemy. Facetów pełno na świecie, jak nie tu to za granicą, można wybierać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 13:49:50

hahhahahaha... jak miałam naście lat, też byłam taką głupią kozą która daje innym od materialistów bo prawdziwa miłość wszystko przetrwa. haruj na bezrobotnego chłopa, dostawać grosze i nie miej na życie - zobaczymy co na to twoje motylki w brzuszku :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 14:42:00

Ten koleś jest bezrobony chwilowo i nie ze swojej winy idiotko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 15:18:18

Jestem autorka pierwszego komentarza i chce tylko powiedziec, ze przeszlam przez bardzo wiele nieciekawych i naprawde trudnych sytuacji z moim mezem i jestesmy szczesliwi razem przez wiele lat. Przetrwalismy przez to wszystko tylko dzieki milosci i wzajemnym wsparciu, ale NIKT tego nie rozumie i nigdy nie zrozumie, wiec jest nas nie znasz to lepiej milcz. Najwyraziej nie jestes warta zeby ktos pokochal cie tak bardzo jak my siebie nawzajem. Wspolczuje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-27 15:36:21

Do Anonima z 14:42: Aż Ci zacytuję, bo w szkole czytania ze zrozumieniem chyba nie nauczyli: "Prawda jest taka, że to on zawsze jest winny. Albo zawiódł przełożonych, albo okazywał się za słaby do danej pracy". NIE ZE SWOJEJ WINY? No raczej ze swojej, zapewniam, że jeśli pracownik jest dobry i wypełnia sumiennie swoje obowiązki to rzadko się go zwalnia, chyba, że w firmie jest redukcja etatów i leci kilka głów. Widać, że koleś to typ "słabej baletnicy to i rąbek spódnicy". Autorce listu chodzi o brak stabilności zatrudnienia jej narzeczonego, ewidentną nieodpowiedzialność umysłową za siebie, za nią i ewentualną rodzinę. Innych wyzywasz od idiotek a to Tobie brakuje raczej inteligencji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-04 01:13:42

Kurde, ja nie rozumiem takiego podejścia jak ten pierwszy komentarz! To tak nie działa! Można kochać drugą osobę, ale wypadałoby też kochać samego siebie i dbać również o siebie! Ja nie mam zamiaru zapomnieć o tym, co ja czuję, czego ja potrzebuję i w ogóle tylko dlatego, że kocham swojego faceta nad życie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz