Decyzja dnia

Czy zerwać z chłopakiem, który jest skąpcem i nigdy nie płaci za mnie na randce?"

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (55)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-26 21:11:18

dajcie spokój moja siostra chodziła 3 lata z totalnym skąpcem teraz mają córeczkę i na dziecko też skąpi. dla niego zabawka za 12zł to dużo a jak zobaczył ile ubranek ma mała (ma roczek) to zakazał kupować w takich ilościach dziecku ubrań, paranoja, wiadomo że dzieci musza mieć troche na przebranie. co najlepsze siostrze powiedział, że skoro on zarabia to są jego pieniądze i ona nie ma dostępu do konta, daje jej tylko 120zł na tydzień i za to ma wyżywić i ubrac siebie i dziecko

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-09-05 08:34:13

też jestem 8 m-cy w związku, nigdy nie dostałam od niego kwiatka, nigdy!!!najgorzej, kiedyś nawet żartem mu coś na ten temat wspomniałam, a on nadal nic! mieszkamy w innych miastach i rozmawiamy z sobą w tygodniu tylko przez neta, nie ma mowy, że on zadzwoni, kiedyś powiedział wprost, że niestety ale nie stać go na takie rozmowy....to praktycznie jakbym usłyszała, że nie jestem warta tych kilku złotych za telefon.....w pewnych momentach jest mi przykro, zwłaszcza, że nie jestem rozrzutna, ale też nie lubię pzresadzać z oszczędnością. Kiedyś kupiłam mu książkę bez okazji, tak ot, wiem, że lubi bardzo tego autora, chciałam po prostu żeby sprawić mu przyjemność, on wziął ją zdziwiony i zapytał: Ale ja nie muszę nic w zamian za to ci kupować????poczułam się okropnie. Zależy mi na mnim, ale mam wrazenie, że on swoim zachowaniem pokazuje, że jemu na mnie nie...i nie chodzi tutaj o jakieś prezenty drogocenne, tylko o jakiś głupi gest....i tyle

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-09-03 18:40:38

przez 8 miesięcy związku dostałam jedną przywiędłą różę, byliśmy 3 razy w kinie i raz na kawie; robiłam mu za taksówkę. płaciliśmy każde za siebie, albo ja robiłam prezenty- to drugie częściej. kiedy pracowałam - on siedział w domu, bo chciał się wyspać. na kolegów i wódkę dla siebie nie skąpił. to nie mogło mieć szans. od 1,5 miesiąca jestem singielką.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-04 09:26:46

olać gościa

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-02 00:07:58

co to za zwyczaje że laska jest utrzymanką faceta? nie macie do siebie szacunku? nie wyobrażam sobie żeby facet miał za mnie płacić i zawsze gdy jakiś próbuje to się buntuję, albo np na kolejnej randce ja płacę. facet jest takim samym człowiekiem jak kobieta, jest równość i każdy dba o siebie, potem w małżeństwie z dziećmi inna sprawa kasa jest jakby "na rodzinę" chociaż jakaś niezależność finansowa nadal powinna pozostać

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-01 19:34:29

o boze az mi kapcie spadly jak przeczytalam o tej coli! co za burak! nie dosc, ze ci nie postawil glupiej coli to jeszcze musialas placic za jego zarcie:/ dziwie sie, ze sie zgodzilas, ja bym dala tylko te 2 zl-no wielki mi interes :/ rzucaj czym predzej! facet to ma byc glowa rodziny, w razie gdy kobieta bedzie w domu z dziecmi to facet ma pracowac na dom a taki burak w takiej sytuacji nie dalby ci doslownie na nic, pewnie jedzenie musialabys kombinowac pokatnie od znajomych bo on by uznal, ze nie pracujesz to ci sie nie nalezy. jak facet zaluje na kobiete to jest marnym zerem. i nie chodzi tu o materializm, prezenty co spotkanie, wyjazdy nie wiadomo gdzie, ale zwykle drobne gesty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-25 15:41:20

sknera zawsze zostanie sknerą

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-25 08:44:46

Nie wyobrażam sobie z takim facetem wspólnego życia... skoro jest już taki od początku to co będzie gdy zostaniecie małżeństwem ?? masakra... ja nie wiem skąd sie biorą tacy faceci oO

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-25 01:45:31

Szczerze? Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji i ja czym prędzej dałabym sobie z takim gościem spokój! Może to kwestia jak zostałam wychowana i na jakich chłopaków/mężczyzn w życiu trafiałam, ale nie wyobrażam sobie, żebym spotykała się z kimś takim. To dla mnie nie tylko skąpstwo ale też totalny brak klasy. Jestem tradycjonalistką i uważam, że płacenie na randce to domena mężczyzn - oni zresztą też tak, w większości, uważają i czują się wręcz oburzeni gdy wspomina się o podziale czy zapłaceniu rachunku. Mężczyźni lubią adorować, zapraszać kobietę do restauracji czy kawiarni, zabierać na romantyczny weekend, czy obdarować jakimś małym upominkiem. Dlaczego więc im tego bronić i na siłę próbować zachowywać jak niezależna feministka i upierać przy płaceniu? Mężczyzna z klasą nie pozwoli kobiecie na zapłacenie za siebie połowy rachunku a już na pewno sam tego nie zaproponuje jej - ja chyba takiemu facetowi zaśmiałabym się w twarz... ;) Oczywiście pozostaje aspekt, że my możemy czuć się skrępowane częstymi wyjściami i zaproszeniami, a że nie chcemy go urazić to nie odmawiamy i pozwalamy mu płacić za nas. Jak temu zaradzić? Ja rozwiązuję to w ten sposób, że robię małe "niespodzianki" :) Kupuję co jakiś czas bilety do kina dla nas obydwu, czy jakieś bilety na koncert albo mecz... :) Albo zaprosiłam raz do restauracji, w której wcześniej wybrałam dla nas menu i zapłaciłam rachunek.. :) Uniknęłam w ten sposób problemu w momencie gdy kelner przynosi rachunek, a mój facet oczywiście podrywa się, żeby zapłacić i nie ma w tym względzie negocjacji, że ta kolacja była np moim pomysłem. A najczęściej? Zapraszam go po prostu na pyszną i romantyczną kolację do siebie, staram się zrobić coś ekstra, dbam o odpowiedni nastrój, winko - każdemu Mężczyźnie taka forma rewanżu bardzo odpowiada... ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-24 19:04:38

nie ma sensu być ze skąpcem , skoro ty musisz za wszytko płacić to jest chore ,przecież skoro on zaprasza cie na KOLACJE TO ON POWINIEN ZAPŁACIĆ

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz