Decyzja dnia

Czy wygarnąć kierowniczce na pożegnanie? Upokarzała mnie! Iga, 30 l.

Czekałam na ten moment tak długo, że aż skaczę z radości! Wiadomo, że trzeba gdzieś pracować, żeby mieć za co żyć, więc męczyłam się 3 lata. Firma wydawała się w porządku, ale to był zwykły wyzysk. Kierowniczka traktowała mnie jak śmiecia, a sama niewiele robiła. Wydawała coraz więcej poleceń, a większość była nie do wykonania. Jak się z czymś spóźniłam, to groziła, że mnie wreszcie wyrzuci. Żyłam w ciągłym strachu i zaczęłam wierzyć w to, że jestem naprawdę beznadziejna.

Mąż poradził mi, żebym zaczęła czegoś szukać. Trochę się bałam, bo to nie jest ogromne miasto i mogłoby się wydać. Wtedy wywaliłaby mnie natychmiast i zostałabym z niczym. Zaryzykowałam, ale nie było łatwo. Dopiero po kilku miesiącach dostałam jakąś odpowiedź, poszłam na rozmowę i dostałam tę pracę! Obowiązuje mnie okres wypowiedzenia, więc jeszcze chwilę tu będę, ale zastanawiam się, jak się pożegnać...

 

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (18)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-27 16:08:53

re: Czy wygarnąć kierowniczce na pożegnanie? Upokarzała mnie! Iga, 30 l.

porozmawiać z dyrektorem, to jest metoda, ale zrobienie czegoś żeby ją to zabolało, już nie...poczuje się wrednie i tak samo wredna będzie w stosunku do wszystkich innych... jedyną opcją według mnie jest dyrektor, który faktycznie może mieć jej cos do powiedzenia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
angela
(Ocena: 5)
2013-11-26 20:35:24

re: Czy wygarnąć kierowniczce na pożegnanie? Upokarzała mnie! Iga, 30 l.

ja bym na sto procent w ostatni dzien albo zaraz po koncu zmiany zachowywala sie jak wielka dama, chamsko w stosunku do kierowniczki zeby ja poniżyc przy wszystkich

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-26 20:33:10

re: Czy wygarnąć kierowniczce na pożegnanie? Upokarzała mnie! Iga, 30 l.

Miałam podobną sytuację, ale zdecydowałam się po prostu zostawić list z podziękowaniami dla osób, z którymi naprawdę mi się miło pracowało. Wymieniłam z imion wszystkich poza kierowniczką. Może Ty też tak się pożegnaj ze wszystkimi, ostentacyjnie ją pomijając :) Już wtedy powinno być jej głupio

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-26 19:20:03

re: Czy wygarnąć kierowniczce na pożegnanie? Upokarzała mnie! Iga, 30 l.

Nie warto. Wkurzona będzie się wyżywać na innych pracownikach, a wiesz sama, co będą czuć, gdy kierowniczka będzie wobec nich wredna. Ja odchodząc z pracy nie zrobiłam nic. Za to na mieście robiłam skuteczną antyreklamę :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
szpieg
(Ocena: 5)
2013-11-26 18:49:33

wywiad

Wybadaj sprawę w ten sposób: Popros kogos ze znajomych aby podali się za jakiegoś pracodawcę i zadzwonili do twojej poprzedniej firmy i poprosili o twoje referencje. Jeżeli z twoim znajomym będzie rozmawiać ta kierowniczka i będzie zle o Tobie gadala, oczerniala Cie i klamala to wtedy zje.....b ja prostu z mostu, nie owijaj w bawelne i daj babie do zrozumienia ze jak tam dalej pojdzie to taka firma długo nie pociągnie. Oczywiście taki telefon niech zostanie wykonany np. 1 dzień przed twoim odejściem, wybadaj sparwe co ona tak naprawdę o Tobie myśli i wtedy odpowiednio zareaguj .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Paula
(Ocena: 5)
2013-11-26 17:50:11

re: Czy wygarnąć kierowniczce na pożegnanie? Upokarzała mnie! Iga, 30 l.

Moim zdaniem powinnas jej wygarnac.. Osobiscie nie jestem typem zolzy, ktora sie msci na wszystkich za wszystko ale wiem , ze warto zyc w zgodzie z soba i wiem, ze zaluje sie tylko tego czego sie nie zrobilo... Napewno sobie ulzysz gdy powiesz jej co o niej myslisz i wiem wiele ludzi mowi, ze nie warto za soba palic mostow czy cos takiego ale w takim czy innym razie napewno nawet po latach jak sie z nia spotkasz i bedziesz potrzebowala jej pomocy to watpie, zebys sie po nia do niej wlasnie zglosila za to co Tobie robila... Ona napewno sie nie zastanawiala czy pali most miedzy Toba a nia... Tobie ulzy a o to wlasnie chodzi zeby nie meczyc sie z tym, ze jakas zolza po Tobie 'jezdzi' ... :) Dodam jeszcze tylko, ze jestem mloda ale zycie z 'takimi' ludzmi nauczylo mnie , ze nie warto popuszczac bo jak jej nikt nie wygarnie to zawsze bedzie sie czula bezkarnie a Ty glupio, ze nie pokazalas na co Cie stac :) mniej wiecej :P Pozdrawiam i zycze powodzenia :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-26 16:32:44

re: Czy wygarnąć kierowniczce na pożegnanie? Upokarzała mnie! Iga, 30 l.

Podstawowa zasada: nigdy nie pal za sobą mostów. Kto wie, może kiedyś jeszcze na nią trafisz nawet w innej firmie, życie bywa przewrotne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-26 16:28:24

re: Czy wygarnąć kierowniczce na pożegnanie? Upokarzała mnie! Iga, 30 l.

Jeśli małe miasto, to lepiej sobie darować. Moja koleżanka pracowała w chorej korporacji przez 2 lata gdzie kierowniczka gnębiła ją psychicznie i fizycznie też (nie pozwalała wychodzić do toalety, kupować lunchu!) ina odchodne koleżanka zostawiła jej na biurku... wielkie śmierdzące psie gówno, przykryte papierami :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-26 15:08:47

re: Czy wygarnąć kierowniczce na pożegnanie? Upokarzała mnie! Iga, 30 l.

Nie pali się za sobą mostów, że mieszkasz w niewielkim mieście. Nie wiesz, czy w przyszłości Twoje drogi z tą kobietą znów się nie zejdą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-26 12:07:35

re: Czy wygarnąć kierowniczce na pożegnanie? Upokarzała mnie! Iga, 30 l.

ja bym nie radziła, a co jeśli ona zna Twojego przyszłego szefa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz