Decyzja dnia

Czy warto pójść do pracy za tak niską pensję? To poniżej godności... Sandra, 22 l.

Nie skończyłam jeszcze studiów, ale chciałam już zacząć zarabiać. Zostało mi niewiele i mam dużo wolnego czasu. Od lutego wysyłam CV gdzie tylko się da i jestem załamana. Cieszyłam się tylko przez chwilę, kiedy pierwszy raz ktoś się odezwał. Umówiłam się na rozmowę i w wyobraźni już wydawałam te kokosy... Okazało się, że nie chodzi o stanowisko, które mnie interesowało. Jakieś oszustwo.

Potem kolejna rozmowa i nawet wszystko zgadzało się z ogłoszeniem, ale zaproponowali mi tylko procent od sprzedaży przez telefon. Wiadomo, że nic z tego nie będzie, więc od razu zrezygnowałam. Teraz znowu byłam na rozmowie, szefowa wydaje się fajna, inni ludzie też. Ładne biuro, dobre warunki w środku, praca ciekawa, ale płaca...

Nie wiem na co liczyłam, ale czy naprawdę nie ma miejsc, gdzie młody człowiek może godnie zarobić?

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (13)
ocena
4.5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

iw
(Ocena: 5)
2017-03-29 18:44:50

ja zaczynałam od 1200 netto, na studiach, potem przeprowadzka do dużego miasta 1800 netto, 2500, 3000 i teraz w wieku 29 lat 4000 na rękę + premia roczna. Nie ukrywam, że kosztowało mnie to dużo wysiłku i pracy oraz dodatkowych studiów podyplomowych, ale warto było, bo teraz stać mnie na w miarę spokojne życie. Warto poświęcić się na początku, aby później pokazać, że warto Cię zatrudnić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-28 18:21:34

Ja podczas studiów pracowałam przez ponad 3 lata za 6 zł/h! 1500 zł na początek to mega płaca jak na polskie warunki...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-28 17:39:23

Ja zaczęłam od 1200 w swojej firmie... Po trochę ponad roku zarabiałam już 2500. Teraz mam 2800. Od czegoś trzeba zacząć. Byłam w Twoim wieku kiedy zaczynałam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ruda
(Ocena: 1)
2017-03-28 15:26:16

Poniżej godności to jest siedzieć na dupie i nic nie robić jak pasożyt. Żadna praca nie hańbi paniusiu. Każdy grosz się liczy, bo po studiach niestety ale nie przyjmą Cię do każdej firmy z pocałowaniem ręki. Wybrzydzaj dalej to skończysz na zasiłku żerując na uczciwie pracujących ludziach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-28 09:25:41

ja w Twoim wieku podczas studiów pracowałam w sklepie za 10zł/h - przy czym zwykle było to pół lub trzy czwarte etatu, bo głównie robiłam weekendy. niewiele, ale póki mieszkałam z rodzicami, a później wynajmowałam pokój po znajomości (płaciłam tylko swoją część czynszu i rachunków, za wynajem nic), to było ok. aktualnie (25 lat) mam pierwszą pracę w zawodzie i zarabiam 3200 na rękę, dzięki czemu jestem w 100 niezależna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2017-03-28 08:30:33

Mam tyle lat co autorka, ale nie miałam problemu ze znalezieniem pracy o lepszych zarobkach. Stać mnie na wynajęcie pokoju w centrum dużego miasta, jedzenie, bilet, nawet na wyjście na miasto starczy, a i tak na koniec miesiące trochę odkładam. Wydaje mi się jednak, że różnica między nami jest jednak zasadnicza. Nie chodzi mi o to, żeby autorkę obrazić, ale jednak chyba powinna zmienić swoje priorytety. Kiedy szukałam pierwszej pracy (19 lat) nie chodziło o to, żeby zarabiać, a o to żeby zdobywać doświadczenie przy okazji zbierając trochę grosza na swoje zachcianki. Przez kolejne dwa lata pracowałam w różnych miejscach, na kasie, na recepcji, po to żeby mieć dodatkowe parę groszy, ale oprócz tego zaangażowałam się w organizacje studenckie, odbyłam bezpłatne praktyki w korporacji, w której w przyszłości chciałam pracować i to mi dało najwięcej doświadczenia i umiejętności. Podsumowując, uważam, że żeby mieć jakiekolwiek wymagania, najpierw jednak trzeba tym wymaganiom samemu sprostać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-28 07:32:06

A przepraszam, co młody człowiek może zaoferować, przepraszam, ale poza zapałem nic. Nie ma doświadczenia wiedzy, jeszcze mam wrażenie, że 10-15 lat temu ludzie byli bardziej skromni, a teraz młodzież, która idzie na rynki pracy jest mega roszczeniowa, ale sama Sobą nie reprezentuje nic. Oczekiwania, mam mieć telefon, laptop, samochód, pracować najlepiej w elastycznych godzinach pracy, jak mi się podoba, ja od Siebie dam właściwie nic jestem wspaniałomyślny, że idę do tej pracy. Dlatego pracodawcom trudno znaleźć pracownika, ok jak się wykażesz i udowodnisz, że coś jesteś warta to dostaniesz więcej. Ja za pierwszy staż w biurze podróży zarabiałam grosze, ale miałam sto razy większą wiedzę, niż laski, które tam pracowały. Bardzo dużo podróżuję po świecie. Mój chłopak pracują w Skarbówce - na stażu zarabiał 700 zł, ale miał możliwość rozwoju i nauki, a o to chodzi. Też mnie drażnią ludzie, którzy bo mają dyplom to im się należą kokosy, sorry, ale jeśli to nie są jakieś studia niszowe, to naprawdę nie należy im się nic.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-28 12:37:53

Kolego, 10-15 lat temu ceny i koszty utrzymania byly nizsze niz teraz. Chyba nie musze tlumaczyc calej reszty?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-28 15:08:58

Chodzi mi o to, że teraz dzieciaki są bardzo roszczeniowe, bo ja idę na rynek pracy, to mi się należy, a właśnie nie udowodnij, że jesteś coś wart, by Ci się należało!! Sama bym nie zatrudniła osoby z takim podejściem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-28 18:07:33

wielkie mi wymagania i roszczeniowość że ktoś chce się po prostu samodzielnie utrzymać poświęcając większość życia na pracę, ach ta bezczelna młodzież.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-28 21:15:09

Roszczeniowe to są za przeproszeniem stare dziady przyzwyczajone do tego, że czy sie stoi czy sie leży to sie należy, bo komunistyczne państwo da... poza tym, im się nie chce rozwijać, nie znają nowości technologicznych, często nie znają nawet języka angielskiego. Szczerze mówiąc, młodzież ma dzisiaj gorzej, bo nie dość, że się wymaga od nich aby studiowali i to najlepiej prosperujący kierunek z samymi pięknymi ocenami, to jeszcze utrzymywali się sami. A z tak niskim doświadczeniem mogą liczyć tylko na pracę w usługach, gdzie takie właśnie napuszone dziady nimi pomiatają, bo oni wielkie pany klienci, a taki kasjer czy kelner to pewnie idiota, że tylko do takiej pracy się nadaje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-28 22:32:45

Pierwsza praca i już utrzymywać się sami, no ok. Inna sprawa, że nie mamy informacji jakie predyspozycje ma owa dziewczyna, wiadomo jest tylko czego oczekuje, ale nawet nie wiemy, czy umie język angielski i na jakim poziomie. W mojej pracy potrzebna jest znajomość minimum dwóch języków obcych: albo angielski, hiszpański, rosyjski, włoski. Ma certyfikaty, robiła coś w kierunku nie wiem jakieś kursy o tym nie ma mowy, więc przepraszam, ale jeśli nie ma tej informacji to jest to postawa roszczeniowa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-28 22:34:57

W wieku 19, czy 22 jeszcze ne musi się usamodzielniać, niech zacznie zarabiać nabierze doświadczenia, wtedy będzie mogła powalczyć o lepszą pensję. Teraźniejszym 30 latkom praca raczej z nieba też nie spadła. Większość zaczynała od najniższej krajowej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz