Decyzja dnia

Czy urażę koleżankę, jeśli podaruję jej bon do drogerii? Alicja

Mieliśmy właśnie losowanie osób, którym trzeba dać prezent na Mikołajki. Trafiłam chyba najgorzej w całej klasie, bo to dziewczyna, z którą nie trzymam się zbyt blisko. Jakoś nie potrafimy się dogadać, więc już nie próbuję. Ona pochodzi z biednej rodziny i to widać. Tylko żeby nie było, że to dla mnie jakiś problem – nie dlatego jej nie lubię. To działa w dwie strony, bo ona też kilka razy mnie zraniła.

Upominki mają być do 50 zł. Dużo, jak na coś takiego w szkole. Zawsze było max 30. Nie mam na nią żadnego pomysłu. Nie wiem co lubi i co by chciała, a wolę się wprost nie pytać. Niech zostanie tajemnicą, kto ją wylosował. Ja też jeszcze nie wiem od kogo dostanę prezent. Wymyśliłam sobie, że dam jej jakiś bon i niech sama sobie wybiera. Trudno mi trafić w jej gust, bo ona gustu chyba nie ma...

 

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (26)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

anonimous
(Ocena: 5)
2014-11-26 21:55:30

re: Czy urażę koleżankę, jeśli podaruję jej bon do drogerii? Alicja

chcialam kliknąć "tak" w odpowiedzi na pytanie - "czy kupić?" a kliknęłam na odpowiedź "czy urażę?"... W każdym razie uważam, że powinnaś kupić:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-30 19:12:14

o, ja tak samo ;p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
T
(Ocena: 5)
2014-11-26 19:05:12

re: Czy urażę koleżankę, jeśli podaruję jej bon do drogerii? Alicja

Dobra z Ciebie koleżanka :3 Taki prezent na pewno jej się spodoba.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-26 16:55:13

re: Czy urażę koleżankę, jeśli podaruję jej bon do drogerii? Alicja

Bardzo fajny pomysł :) Ja bym się ucieszyła, bo maluje się codziennie i kosmetyki zawsze się przydadzą. Ja mam podobno dylemat. Moja klasa też organizuje te durne mikołajki, akurat trafiłam na dziewczynę, która bardzo mnie irytuje. Postanowiłam, że kupie jej jakąś bombonierkę i nie będę się wykosztowywać. Wolę sama sobie coś kupić za te pieniądze albo zrobić droższy prezent komuś bliskiemu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-26 16:55:59

*podobny :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-26 17:07:32

to nie świadczy o tobie zbyt dobrze, więc się nie chwal

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-28 21:11:46

Strasznie słabe zagranie. jakbym była wychowawcą, w przyszłym roku byś się nie bawiła z resztą klasy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-26 15:10:49

re: Czy urażę koleżankę, jeśli podaruję jej bon do drogerii? Alicja

za 50zł jest troszke mozliwosci. tak naprawde jak nie wiesz co lubi i zeby jej nie urazic kup jej np cos swiatecznego wkoncu to mikolajki moze cos ladnego z kwiaciarni, moze jakis koszyk ze slodyczami. bon to tak w kopercie dasz? wszyscy pewnie dostana fajnie zapakowane prezenty. a moze jakis sweterek albo przydatna torba do szkoly? jak ona sie nie maluje to po co jej bon na kosmetyki? ok wiem moze sie nie maluje , bo nie ma kasy na kosmetyki , ale nie lepiej np jakis fajny sweter ? tak apropo a kolezanka skad 50zł wezmie? strasznie drogie prezenty w tej szkole .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-26 15:39:03

Może nie jest taka biedna, że aż na skraju nędzy. Wiele moich zapuszzczonych koleżanek znajdowało kasę na wycieczki i mikołajki czy nawet studniówkę. Po prostu na co dzień sie u nich az tak nei dbało o wygląd, ubrania czy nawet higienę - a potem takie dziewczyny szły na polonistyke. W miare mądre ale skrzywdzone przez rodziców, którzy wolą się nażreć niż raz na rok dać dzieciom na fajny ciuch.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-26 15:47:46

a polonistyka to coś złego, bo nie rozumiem;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-26 17:09:21

Polonistyka jest OK - chociaz dużo na tym kierunku zapuszczonych intelektualistek, ktore podtrzymuja stereotyp polonistki-myszy. Jak informatycy w swetrach :P (są i fajne laski, żeby nie było - chodzi o to, że taka humanistka stawia tylko na wiedzę, w dodatku mało praktyczną i w ogole o siebie nie dba - a trzeba dbać i o ciało i umysł ^^)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-27 20:14:22

Jestem po polonistyce. Nie zauważyłam tego "zapuszczenia" na swojej uczelni :) Na kierunku było sporo dziewczyn, które reprezentowały styl trochę odbiegający od bieżącej mody, ale dalej styl. Nikomu bym gustu nie odmówiła. Poza tym, dla mnie zadbanie, to higiena, zawsze czyste włosy i ubrania, szczupłe, jędrne ciało, a nie modne ubrania :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-26 12:45:45

re: Czy urażę koleżankę, jeśli podaruję jej bon do drogerii? Alicja

Ja bym była zadowolona, dziewczyna może sobie kupić to co aktualnie jej się spodoba

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-26 10:36:53

re: Czy urażę koleżankę, jeśli podaruję jej bon do drogerii? Alicja

Jesteś kochana, bardzo fajny pomysł :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-26 09:23:30

re: Czy urażę koleżankę, jeśli podaruję jej bon do drogerii? Alicja

Dobry pomysł :) Na pewno jej się przyda taki bon :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-26 09:21:13

re: Czy urażę koleżankę, jeśli podaruję jej bon do drogerii? Alicja

pewnie, że fajny pomysł, kupi sobie co będzie chciała i potrzebowała :) obrazić by się mogła gdyby dostała szare mydło i szampon do włosów, bo to dość oczywista sugestia ;) powiem tak, gdy chodziłam do szkoły w domu tez się nie przelewało (delikatnie mówiąc) i taki prezent na pewno sprawiłby mi radość... dokup do tego czekoladę albo mikołajka za 5 zł i gra :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-26 08:23:31

re: Czy urażę koleżankę, jeśli podaruję jej bon do drogerii? Alicja

Dla mnie tu zieje pychą, opanuj się dziewczyno, co to za teksty? "brak jej gustu" itp. jesteś żałosna. To że ktoś nie ma pieniędzy to nie znaczy że można tak o nim mówić... Bon to dobry pomysł ale Twoje zachowanie to porażka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-26 08:04:44

re: Czy urażę koleżankę, jeśli podaruję jej bon do drogerii? Alicja

Moim zdaniem bon to zły pomysł - jeszcze jej matka zabierze i kupi za to detergenty w rossmanie na cały rok :P Niech dziewczyna ma coś fajnego - może wodę z Ives Rohcher - są chyba takie świteczne teraz gruszka z czyms tam za 39 zł + 11 moze jakas apaszka z sieci, nie wiem pogłówkuj :>

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Justyna
(Ocena: 5)
2014-11-26 09:24:32

Ale śmieszne, że biedna matka zabierze bon i nakupi detergentów. Może jej nie stać na te detergenty i faktycznie by się przydało? Są ludzie, którzy nawet na proszek muszą odkładać i odmawiać sobie innych podstawowych rzeczy, żeby ten proszek mieć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-26 10:19:05

Nie to nie jest śmieszne - to tragiczne! Niech nie robi sobie dzieci jak jej nie stać na proszek do prania. Córka ma mikołajki w szkole! Niech ma coś od życia!!! Niech ta rzecz będzie dla niej. Co to za zwyczaj zabierać dzieciom wszystko.... kase z komunii, z urodzin, dorobionych dodatkowo - dziecko ma dziecinstwo tylko raz i cale je traci bo ma nieodpowiedzialnych starych!!!!!!!!!!!!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-26 10:34:17

a może jak "sobie zrobiła dzieci" to jeszcze miała te lepsze czasy a w tzw. międzyczasie coś się pokomplikowało? Dorośnij człowieku i nie gadaj takich głupot.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-26 12:02:35

Może, ale podejrzewam że jeżeli jej dziecko wygląda byle jak to taki nawyk wyniosła z domu, w którym wszyscy od zawsze nosili się byle jak - nawet jak sie nie ma pieniędzy to można mieć jakąś klasę. Wiele wskazuje na zwykłą menelnię.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-28 20:07:59

Anonimie z 10:34, sama dorosnij. Jesli czlowiek ma dzieci, dziecko i cos mu sie pokomplikowalo, to trzeba na glowie stanac, zeby dzieci utrzymac i zapewnic im podstawowe rzeczy, ubrania, srodki higieny. Do rodzicielstwa trzeba dorosnac. Jesli czlowiek sam ledwo siebie utrzymuje, to niech sobie daruje rozmnazanie bo tylko skrzywdzi bezbronne istoty. Dorosly czlowiek, odpowiedzialny, nigdy nie doprowadzi do sytuacji w ktorej dzieci poczuja biede. Na tym polega odpowiedzialnosc za dzieci. Wiec nie ma czegos takiego, ze "sie pokomplikuje". Sama dorosnij, bot akie bzdury piszesz, ze sie slabo robi. Mam nadzieje, ze masz nascie lat, ze takie bzdury piszesz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz