Decyzja dnia

Czy trwać w związku z biedakiem? Na nic go nie stać, a ja lubię być rozpieszczana... Kamila, 24 l.

Chciałabym zapytać o doświadczenia Czytelniczek w tym temacie. Może powinnam zmienić myślenie i zacząć cieszyć się z małych rzeczy? Pewnie tak, ale nie za bardzo mi to wychodzi. Ciągle pojawiają się jakieś przeszkody, które są dla mnie upokarzające. Jestem z moim chłopakiem od około roku. Dobrze się dogadujemy i fajnie nam się spędza razem czas, ale nie we wszystkim mogę na niego liczyć. Nie robimy niczego nowego. Każda „randka” wygląda tak samo. A wszystkiemu winne są pieniądze.

On się przyzwyczaił do roli biednego studenta. Nie wiem, chyba rzeczywiście nie zależy mu na pieniądzach. Pewnie dlatego, że nigdy ich nie miał, a i tak dobrze sobie radzi. Ma gdzie spać, ma dziewczynę, rodzice płacą rachunki i tak jest mu wygodnie. Tylko, że on jest na czwartym roku studiów i wreszcie powinien się usamodzielnić. Ma dużo wolnego czasu i mógłby zacząć pracować. Nie chce mu się, a ja z tego powodu cierpię.

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (23)
ocena
4.5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-23 22:59:54

Niestety, bez pieniedzy nie ma szansy rozkwitnąć żadna miłość. Nie trać czasu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-23 22:59:54

Niestety, bez pieniedzy nie ma szansy rozkwitnąć żadna miłość. Nie trać czasu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-23 21:39:58

zostaw go. życie dla ubogich nie jest dla ambitnych ludzi. Pociągnie cię na dno

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-23 18:20:15

Nierób i tyle. Też byłam kiedyś w związku z takim chłopakiem. Studia zaoczne, rodzice mu opłacali, do roboty iść się nie chciało bo przecież nocka na kompie sama się nie zawali, i nie przeszkadzało mu nawet że matka kupuje mu kartę do telefonu, a jak tego nie zrobi to może mieć 0 na koncie i przez 3 miesiące.... Nie wspomnę o tym, że nigdzie razem nie byliśmy, a jedzenie na mieście - tylko w MC, i przeważnie płaciłam za siebie "no bo przecież on nie ma kasy". Zostaw go, szkoda życia na takie związki, on się nie zmieni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-23 19:35:54

Mój był taki, kiedy miał 22/23 lata jak go poznałam. Na początku OK, nie widziałam nic złego w tym że zapłacę za nas oboje... ale jak się ścięłam, że dla niego to oczywiste, że ja w tym związku noszę spodnie... to go op.ierdoliłam wzdłuż i wszerz... głupio mu się zrobiło i teraz wszystko się odwróciło o 180 stopni. Warto zatem zakomunikować problem w sposób bardzo wyraźny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-23 16:22:45

Czy trwać w związku z biedakiem? Na nic go nie stać, a ja lubię być rozpieszczana... poroponuje znalezc milionera, albo wziać się samej do pracy. OK moze i to dziwne ze mieszka z rodzicami , ze nie pracuje ( nie wiem czy ma studia dzienne czy zaoczne ) , nie usprawiedliwiam ani jednego ani drugiego, on powinien tez cos zmienic ale Ty tez

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-23 18:57:19

Głupio ironizujesz. Przecież ona nie pisze, że chce by zabierał ją do drogich restauracji czy coś w tym stylu. Ten facet po prostu jest najzwyczajniej w świecie leniem, bo jakby miał chociaż odrobinę ambicji to by przynajmniej dorabiał, robił projekty za pieniądze, cokolwiek. A on woli siedzieć na tyłku, nie robić nic i ciągnąć na wszystko kasę od rodziców. W pewnym wieku wypada już robić cokolwiek, nawet jeśli rodziców stać na to by utrzymywać dorosłe dziecko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-23 16:04:21

Daj sobie spokój. Ja na 4 roku studiów pracowałam na pełen etat mimo że chodziłam na studia dzienne a wcześniej dorabiałam w weekendy. Wstyd żeby dorosłego faceta stać było raptem na McDonalda i to od święta

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-23 14:20:48

Po prostu z niego jest nierób. Można nawet w wakacje pracować jak ja z chłopakiem, byliśmy za granicą i mamy parę tyś oszczędności na przyszłość. Na co dzień mamy stypendium więc na przysłowiowe kino zawsze są drobne :) a aktualnie jesteśmy na 3 roku studiów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-23 14:11:40

Mój facet nawet jak się uczył, to dorabiał. Nie jakieś zajęcie na stałe, bo kolidowało to ze szkołą, ale jak mógł to poszedł dorobić parę stówek i na to przysłowiowe kino było. Więc dla chcącego nic trudnego. Tylko wiadomo, że jemu wygodniej być synkiem rodziców, niż ruszyć tyłek na jakieś praktyki, ulotki, pomóc na budowie czy praca w fastfoodzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-23 12:49:59

Pieniadze szczęścia nie daja, ale tylko tym, co je maja. Zastanow, się, czy chcesz tak zyc i dziadować. Pieniadze, to podstawa, żeby godnie zyc i funkcjonować w rodzinie, nie mowie tu o milionach, ale o zwykłym normalnym zyciu w którym pieniadz ma swoja wartość i jest potrzebny, ponieważ ulatwia wiele spraw i zycie jest bardziej przyjemniejsze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-23 12:43:33

a moim zdaniem dziewczyna jest pusta i liczy się dla niej tylko kasa, chłopak się jeszcze uczy/studiuje więc to nic dziwnego że nie ma pracy, nie każdy student pracuje. Skończy studia to pójdzie do pracy. Lepiej go rzuć bo nie zasługujesz na niego skoro nie potrafisz zaakceptować jego sytuacji materialnej, on skończy studia, znajdzie lepszą dziewczynę nie taką materialistkę i znajdzie prace - wtedy będzie go stać na przyjemności. Mój chłopak jak wrócił z Anglii nie mógł znaleźć pracy przez pół roku, oszczędności się skończyły, był nawet taki czas że nie miał za co do mnie przyjechać te kilkanaście km ale mi nawet przez myśl nie przeszło, żeby go rzucić i wierzyłam w to, że sytuacja się poprawi (wtedy się jeszcze uczyłam) i się poprawiła, teraz zarabia bardzo dobrze i jesteśmy ze sobą bardzo długo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-23 14:05:53

Chodzi o brak ambicji i "honor" - przeciez laska pisze, ze moglaby zaplacic za bilety do kina, ale jego "honor" na to nie pozwala. Poza tym Ty piszesz, ze Twoj facet nie mogl znalezc pracy, ale SZUKAL, a ten kolezka z listu nawet nie ma zamiaru szukac. Poza tym jest juz na IV roku studiow, czyli juz je prawie konczy, a to wstyd w tym wieku nie miec zadnego doswiadczenia. PS. Pusty to jest koles bez ambicji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz