Decyzja dnia

Czy spróbować nawrócić niewierzącą koleżankę? Kasia

Wiem, że wiara to indywidualna i prywatna sprawa każdego, ale zawsze uważałam moją przyjaciółkę za członka rodziny. Znamy się od lat, ona bywa u mnie w domu, ja u niej. Do tej pory nie miałyśmy przed sobą żadnych tajemnic. Do czasu, kiedy ona poznała nowego chłopaka i zupełnie się zmieniła. Kiedyś chodziłyśmy razem do kościoła, a teraz nie jest to już możliwe.

Śpiewałyśmy w chórze, chodziłyśmy na spotkania organizowane przez księży i byłyśmy blisko parafii. Z czasem ona zaczęła się od tego migać. A to godzina jej nie pasuje, a to się źle czuje. Przez miesiąc ani razu nie widziałam jej w kościele. Potem z dnia na dzień stwierdziła, że ona w to wszystko już nie wierzy, a ja to chyba jestem głupia, że daję się tak mamić. Takie są efekty jej związku z ateistą. Zwyczajnie namieszał jej w głowie.

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (4)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-09 20:14:26

a może ona w ogóle nigdy nie wierzyła i chodziła do kościoła i śpiewała w chórze z powodu presji otoczenia a teraz w końcu może być sobą? Oczywiście 95 osób religijnych (nie ważne której religii) to zaślepieni ludzie ,którzy mają zawsze racje

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-09 20:14:41

95

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-09 12:26:28

Nie wtrącaj się, wiara to indywidualna sprawa każdego z nas. To jej sprawa i nie powinnaś jej zmuszać, sama musi zrozumieć co jest dla niej ważne i ewentualnie nawrócić a może się już po prostu wypaliła i nie czuje wewnętrznej potrzeby/powinności żeby chodzić do kościoła.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-09 08:44:02

Zastanawia mnie, dlaczego autorka zakłada, że do tej pory dziewczyna robiła to z własnej woli. A skąd ta pewność? Może robiła to właśnie dla przyjaciółki, chociaż wiara jej w ogóle nie interesowała i wreszcie pojawił się ktoś kto pokazał, że bieganie do kościoła nie ma większego sensu i sama wreszcie się o tym przekonała i jest jej dobrze?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1