Decyzja dnia

Czy przyznać się na naukach przedmałżeńskich, że mieszkamy razem? Julia, 25 l.

Słuchajcie, jestem w trakcie nauk przedmałżeńskich w parafii. Na razie nie wygląda to najgorzej, ale mięliśmy tylko jedno spotkanie. Ksiądz dużo mówił, więc nie musieliśmy się z niczego zwierzać. Ale wiem, że na kolejnych zajęciach będzie chciał poznać bliżej wszystkie pary i mam z tym duży problem. Nie za bardzo wiem, co można mu powiedzieć z czystym sumieniem, a co lepiej ukrywać. Wiadomo, wolałabym być szczera, bo zależy mi na sakramencie, ale różnie to bywa. Nie jesteśmy bez grzechu.

Tak naprawdę, to od kilku miesięcy mieszkam ze swoim narzeczonym. Zdecydowaliśmy się na tym już po zaręczynach i z wyznaczonym terminem ślubu. To jeszcze nie małżeństwo, ale na pewno co innego, niż gdyby zrobiła to para, która nie planuje wspólnej przyszłości. Krótko mówiąc – wiem, że to nie jest w pełni zgodne z nauczaniem Kościoła, ale nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia.

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (23)
ocena
4.1/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-11 18:23:41

re: Czy przyznać się na naukach przedmałżeńskich, że mieszkamy razem? Julia, 25 l.

Po cholere bierzesz ślub w obrzędzie katolickim, skoro nie uznajesz katolickich zasad? Nigdy nie zrozumiem tej hipokryzji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-11 23:05:26

Niestety, ale u nas w Polsce nie ma religii, która byłaby zbliżona do nauki płynącej ze Starego i Nowego Testamentu. Nawet Adwentyści Dnia Siódmego, którzy są w zasadzie tylko w Warszawie mają swoje odstępstwa. Z przykrością stwierdzam, że Baptystów u nas też jak na lekarstwo, a więc jak chcesz wziąć ślub przed BOGIEM to niestety musisz zrobić to w obrządku katolickim. Nawet protestanci odeszli trochę od nauk Jezusa. Niestety, ale jak ktoś chce uroczyście ślubować przed Bogiem to pozostaje mu ślub katolicki, który jest w dodatku konkordatowym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-11 15:15:33

re: Czy przyznać się na naukach przedmałżeńskich, że mieszkamy razem? Julia, 25 l.

Moje drogie katoliczki !!! "Jeśli któryś z braci ma żonę niewierzącą i ta chce razem z nim mieszkać, niech jej nie oddala! Podobnie jeśli jakaś żona ma niewierzącego męża i ten chce razem z nią mieszkać, niech się z nim nie rozstaje! Uświęca się bowiem mąż niewierzący dzięki swej żonie, podobnie jak świętość osiągnie niewierząca żona przez "brata". - LIST DO KORYNTIAN. Co więcej: Każda tutaj udaje chrześcijankę, a czytałyście Biblię i Nowy Testament? Wiecie, że księża zmienili przykazanie Boże ? Bóg zakazał czynienia swoich podobizn, a księża to przykazanie wymazali, a czemu> ? Bo Kościół pęka w szwach od przepychu i figur ze złota. Po drugie NIGDZIE nie pisze, że masz się spowiadać !! Masz żałować w sercu i przepraszać Boga w sercu. Poza tym NIGDZIE nie pisze, że masz czcić NIEDZIELĘ ! pan Bóg nakazuje świętować sobotę bo to według niego jest siódmy dzień, kiedy odpoczął. Pierwsze poczytajcie Biblię i Nowy Testament, a potem bawcie się w moralizatorów !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-11 15:53:29

Poza tym według Biblii mężczyzna, który współżyje z kobietą jest dla niej mężem i nie potrzeba przed księdzem zawierać małżeństwa. To tylko tradycja i konieczność ze względu na prawo świeckie. Poczytajcie trochę i naprawdę otworzą się Wam oczy. Ja ostatnio przeżyłam szok czytając od deski do deski Nowy Testament.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-11 16:07:44

List do Koryntian to jak dobrze pamiętam stary testament

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-11 16:58:27

Najpierw napisałam, że w Biblii tj. w domyśle Stary Testament, a później napisałam o Nowym, który de facto jest usystematyzowaniem Starego. Zresztą nie zaszkodzi zaznajomić się ze Starym i Nowym Testamentem :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-11 20:36:03

Ty chyba sama nie czytałaś nowego testamentu, sobotę czczą Żydzi, natomiast my czcimy niedzielę bo wtedy dokonało się zmartwychwstanie, będące większym cudem niż cud stworzenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-11 23:06:58

No i niestety tutaj moja droga zawierzyłaś katolikom. Wskaż mi w Biblii gdzie pan Bóg nakazał czcić niedzielę? Nie mówiąc o tym, że Bóg nakazał " świętować" śmierć Jezusa, a nie jego Zmartwychwstanie. Niestety Kościół katolicki wyprał ludziom mózg.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2015-09-11 13:26:03

re: Czy przyznać się na naukach przedmałżeńskich, że mieszkamy razem? Julia, 25 l.

z jednej strony kłóci ci sie to z wiara i masz sumienie a z drugiej nie przerywasz tego i chcesz dolozyc kolejny grzech, klamstwa. czysta hipokryzja

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-11 13:15:17

re: Czy przyznać się na naukach przedmałżeńskich, że mieszkamy razem? Julia, 25 l.

Jak się nikt nie pyta to nie mówcie, ale kłamać też nie ma co. Normalni księża wcale was z tych nauk nie przepędzą. W końcu bierzecie ślub, to chyba znaczy, że chcecie wasz "grzeszny" stan zmienić. Nauki to przygotowanie do ślubu, a to chyba właśnie ślub legalizuje związek, jeśli nie daliby wam nauk to jednocześnie uniemożliwialiby wam ślub i wyjście z grzechu, co jest nielogiczne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kk
(Ocena: 5)
2015-09-11 12:16:34

re: Czy przyznać się na naukach przedmałżeńskich, że mieszkamy razem? Julia, 25 l.

Po co kłamać skoro jesteście na tyle wierzący, aby brać ślub kościelny a nie cywilny? W moim przypadku kwestia wspólnego zamieszkania wyszła przy spisywaniu protokołu, normalnie o tym powiedzieliśmy, nikt nam nie "truł", zmieniło to tyle, że mieliśmy tylko jedną spowiedź, dzień przed ślubem. Na samych naukach księża o dziwo mieli ludzkie podejście i nie ma się czego obawiać, podchodziłam do nich sceptycznie i uznałam za stratę czasu. Teraz przyznaję, że nauki były bardzo ciekawe. Domyślam się, że trafiłam na wyjątkowych księży, ale nie ma co ich generalizować i wrzucać do jednego worka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-11 11:30:23

re: Czy przyznać się na naukach przedmałżeńskich, że mieszkamy razem? Julia, 25 l.

Nie przyznawać się do niczego, bo albo będą ci truć o moralności, albo podziękują za "współpracę". To nie jest spowiedź i nie masz obowiązku mówienia prawdy. Tym bardziej jak nikt nie pyta, to po co samemu wyskakiwać z takimi informacjami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-11 09:53:39

re: Czy przyznać się na naukach przedmałżeńskich, że mieszkamy razem? Julia, 25 l.

Nie mówcie, nie macie takiego obowiązku. A jeśli chcecie z czystym sumieniem przyjąć sakrament małżeństwa to po prostu wyspowiadajcie się z tego i już :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-11 09:49:07

re: Czy przyznać się na naukach przedmałżeńskich, że mieszkamy razem? Julia, 25 l.

Nie mów. Bo będziesz miała problemy i nieprzyjemności. Moja koleżanka przyznała się do tego. Nie wurzucono ich z nauk (chociaż ksiądz im tym groził) ale przez cały czas ich trwania byli upokarzani przez księdza przed innymi parami i podawani jako przykład grzeszników. Niestety oderwany od rzeczywistości ksiądz nie potrafił zrozumieć z jakimi kosztami musieli by sie onie zmieżyć żeby na ten czas zamieszkać osobno. Wynajmowali kawalerkę, musieliby z niej zrezygnowac i każde by musiało wynająć sobie coś swojego. WPłata prowizji, kaucji itp... Wszystko argumentował tym że powinni się zastanowić co jest dla nich ważniejsze. Jezu czy pieniądze, Jezus czy coś tam. Twierdził że gorszą inne pary na naukach i ciągle ich straszył że nie wie czy im je zaliczy. I milion takich przykrych tekstów się osłuchali. Nie twierdzę że każdy ksiądz jest taki sam ale po co ryzykować?Kościół to zakłamana instytucja a większość księży nie ma nic wspólnogo z byciem jak to się mówi "wysłannikiem Boga na ziemi". Ja bym się nie przejmowała i nic nie mówiła.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2015-09-11 08:44:36

re: Czy przyznać się na naukach przedmałżeńskich, że mieszkamy razem? Julia, 25 l.

W Kościele jest dużo obłudy i zakłamania. Księża żyją w bogactwie, chociaż Biblia zaleca ubóstwo. Obowiązuje ich celibat, a mają kochanki i nieślubne dzieci. Są wśród nich pedofile, którzy uważają, że robią coś dobrego, bo przecież dzieci same wchodzą im do łóżek, bo chcą spełnienia. Sami nie są bez winy, a chcą osądzać innych. Nie przestaną wtrącać się wreszcie do seksualności innych, skoro nie potrafią poradzić sobie z własną.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2015-09-11 08:48:19

Miało być: Niech przestaną wtrącać się wreszcie do seksualności innych, skoro nie potrafią poradzić sobie z własną.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-11 11:35:47

Nie znam dokładnej liczby księży na świecie, ale przy tak wysokich liczbach zawsze zdarzy się ktoś, kto zrobi coś złego. Nie każdy ksiądz powinien nim zostawać, niektórzy wcale nie idą z powołania! Dlatego później wychodzą takie historie. Nie powinniśmy traktować księży przez pryzmat jakiegoś głupka, którego znamy czy jakiegoś pedofila, który księdzem nigdy nie powinien był zostać a teraz smaży się w piekle. Zwykle to są na prawdę dobrzy, pokorni ludzie, którzy mają wiele pozytywnej energii do przekazania. Trzeba tylko trafić :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2015-09-11 08:33:16

re: Czy przyznać się na naukach przedmałżeńskich, że mieszkamy razem? Julia, 25 l.

A co w tym dziwnego? Teraz wiele par mieszka ze sobą bez ślubu przez wiele lat. Jest czystą obłudą udawać, że jest inaczej,zarówno ze strony księży i ze strony par. To jest współczesna dulszczyzna, no niestety.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz