Decyzja dnia

Czy przyznać się, gdzie jadę na wakacje? Zazdrosne koleżanki mogą tego nie znieść! Anka

W tym roku czekają mnie najpiękniejsze wakacje w moim życiu. Jeszcze nigdy nie byłam za granicą, nawet nad morze z rodzicami nie jeździłam, a teraz taka wycieczka... Lecę z chłopakiem na Dominikanę na 14 dni. Wszystko opłacone, formalności załatwione i tylko czekam na początek lipca. Strasznie się cieszę.

Ale mam pewien problem. Dobrze wiem, co się mówi o moim związku. Niektóre zazdrosne koleżanki uważają, że złapałam naiwniaka, byle tylko dorwać się do jego pieniędzy. Ja prosta dziewczyna z małej miejscowości nie mam prawa spotykać się z kimś przystojnym i bogatym. Jak się wyda, gdzie pojechałam na wakacje, to będzie jeszcze gorzej.

Chciałabym się pochwalić tym wyjazdem, wrzucić zdjęcia na Facebooka itd., ale się boję!

 

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (48)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

AnitkaA
(Ocena: 5)
2015-05-21 00:26:19

re: Czy przyznać się, gdzie jadę na wakacje? Zazdrosne koleżanki mogą tego nie znieść! Anka

Haha znam taką jedną sytuację - chłopak kupował dziewczynie np. buty za 500 zł (dziewczyna dosyć biedna, pracująca w sklepie na pół etatu za grosze, więc jej to imponowało na pewno), ale szybko zaczął ją przez to uważać za swoją własność, izolować od znajomych, oświadczył się szybko i dzięki bogu dziewczyna się ogarnęła, jak zaczął stosować przemoc i zerwała z nim.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-20 08:41:32

re: Czy przyznać się, gdzie jadę na wakacje? Zazdrosne koleżanki mogą tego nie znieść! Anka

t p co kolegujesz sie z sobami, ktore nie bd sie cieszyc razem z Toba ? ja jak jechalam do RPA, Zimbabwe i Btswany na ponad miesiac to wszystkie mje kolezanki sie cieszyly ze mna i ogladaly pozniej zdjecia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lala
(Ocena: 1)
2015-05-20 08:17:03

re: Czy przyznać się, gdzie jadę na wakacje? Zazdrosne koleżanki mogą tego nie znieść! Anka

I po cholere chcesz sie chwalic zdj na fb? czy to az takie wazne? Glupia dziewucha

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-20 16:00:34

..ty jesteś. jedna z wielu kobiet, które potrafią tylko tak pisać. obrażać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-19 22:04:10

re: Czy przyznać się, gdzie jadę na wakacje? Zazdrosne koleżanki mogą tego nie znieść! Anka

Wiesz co, wydaje mi się że jednak ,wbrew temu co piszesz, pieniądze chłopaka robią na Tobie wrażenie. W przeciwnym razie nie zastanawiałabyś się nad wrzucaniem zdjęć na Facebooka. A Ty chcesz się pochwalić gdzie to nie jedziesz. Co to za nowa moda z wrzucaniem zdjęć na fb? To zdjęcia się wkońcu robi dla siebie, na pamiątkę, czy dla innych ludzi, żeby się pochwalić? Radzę Ci żebyś zachowała więcej pokory bo on się upomni o swoją nagrodę. Nieźle będziesz musiała koło niego skakać, no i być na każde zawołanie. Baw się jak masz okazję ale miej więcej skromności;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-19 22:28:54

Ludzie wrzucają takie foty. Może część rzeczywiście chce się pochwalić że gdzieś wyjechali, ale w większości to raczej powiedzenie znajomym co nowego słychać. Ja nie widzę w tym nic złego. Wrzucam rzadko, ale bywam oznaczana i bardzo lubię oglądać zdjęcia z cudzych wyjazdów. Zwłaszcza, że mam wielu znajomych, którzy zawsze robią coś niestandardowego i inspirującego. Fajnie obejrzeć fotorelację z chodzenia po górach w Rumunii, ale doceniam też ładne widoki z hiszpańskiej plaży. Wiadomo, że gdzieś leży granica, ale nie sądzę żeby każdego kto chce wkleić swoje zdjęcie na leżaku i kilka z krajobrazem jakiejś wyspy nazywać od razu chwalipiętą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-19 21:53:34

re: Czy przyznać się, gdzie jadę na wakacje? Zazdrosne koleżanki mogą tego nie znieść! Anka

Olej koleżanki i się nimi nie przejmuj ale z drugiej strony zastanów się czy warto się tak afiszować, nie zrozum mnie źle ale jeśli znasz go od niedawna to nie wiesz ile się będziecie spotykać. Więc czy warto się "pokazywac" w sieci? Sama musisz zdecydować. Inna rzecz że nie rozumiem współczesnych młodych ludzi, każda wycieczka, każde wydarzenie musi zostać upublicznione żeby się tylko pochwalić. A czy nie możnaby prywatnych zdjęć zachować dla siebie? No ale wiadomo, trzeba się "pokazać" żeby wszyscy wiedzieli....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-19 19:46:25

re: Czy przyznać się, gdzie jadę na wakacje? Zazdrosne koleżanki mogą tego nie znieść! Anka

Mam podobną sytuację tyle że mój mąż nie był od razu zamożny po prostu się dorobił, słyszałam już tyle o sobie plotek że głowa mała. Jednak nikt nie zauważył że zaczęłam się spotykać ze studentem. Co do dziewczyny, nie przejmuj się, jeź , baw się dobrze i tyle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-19 22:23:12

mam to samo. jestem z moim narzeczonym od liceum, a teraz, gdy po 10 latach on dobrze zarabia słyszę, że poleciałam na jego kasę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-20 07:37:47

smutne to:/ tez tak mam, jestesmy para juz 8 lat, jak zaczynalismy bylismy biedni, ja sie uczylam on rozkrecal mala firemke. dzisiaj to duzy biznes z duza kasa a wszyscy zadroszcza i oczerniaja. nikt nie zauwaza ze tez mu pomagalam, oddawalam swoje stypenndium by pomoc w gorszych chwilach. ludzie sa wredni ale ja wtedy z usmiechem mowie ze mam "nosa" i wiedzialam w kogo zainwestowac :) wazne ze jestesmy szczesliwi a ludzie niech gadaja

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-20 23:18:56

no ale jest różnica jak się spotykasz z biednym chłopakiem który się dorabia a jak od razu poznajesz faceta z kasą. wiadomo że nie każda dziewczyna leci na pieniądze ale nie ukrywajmy, że dla wielu kasa działa jak afrodyzjak. przykładowo wiele kobiet związałoby się z bogatym a niezbyt atrakcyjnym bądź dużo starszym facetem, ale gdyby ten sam facet był biedny a do niego nieatrakcyjny lub dużo starszy - pewnie zostałby skreślony. pomijam kwestie osobowości bo znając kogoś krótko, nigdy nie możemy powiedzieć że znamy go dobrze i wiemy że np za 2 lata w dalszym ciągu będziemy się dobrze dogadywać

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
asia
(Ocena: 5)
2015-05-19 17:54:41

re: Czy przyznać się, gdzie jadę na wakacje? Zazdrosne koleżanki mogą tego nie znieść! Anka

Fajna moda się zrobiła. Ja z facetem jeździmy na różne weekendowe wycieczki i jakoś nie musimy wrzucać zdjęć na fb żeby poczuć się lepiej. Nikt nawet o tym nie wie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-20 10:41:21

Chwalisz sie tym w takim samym stopniu, jak laski ktore wrzucaja zdjecia ;) "Ach, jestem taka wyjatkowa bo nie chwale sie zdjeciami na fb". Cos w tym szlachetnego niby, mamy Cie podziwiac? Facebook to portal SPOLECZNOSCIOWY. Jesli nie zauwazylas, ta "moda" trwa juz pare lat i raczej nie minie, wiec przestan zyc w sredniowieczu albo usun konto.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-20 23:19:49

no ale ona się chwali anonimowo :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-19 16:55:09

re: Czy przyznać się, gdzie jadę na wakacje? Zazdrosne koleżanki mogą tego nie znieść! Anka

Ciekawe czy gdyby to facet jechał za pieniądze dziewczyny na wycieczkę to też byście go ta zachęcały, żeby się tym chwalił. W ogóle co to za czasy, że na wakacje nie jeździ się spędzić miło czas, tylko porobić jak najwięcej fotek dla szpanu, bo nawet nie dla siebie. A wracając do tematu. Moim zdaniem kobiety, które są nieporadne i we wszystkim daja za siebie płacić, robią nam własnie taką opinię jaką mamy. Że facet do pracy a kobieta do kuchni. A potem się dziwimy, że nikt nas nie chce zatrudniać tylko facetów. Skoro w społeczeństwie panuje przekonanie, że to facet za wszystko płaci a kobieta to biedna myszka która bez niego nie zarobi sobie na wakacje, to sorry, ale nie dziwcie się że kobiety traktuje się gorzej. Lubię , jak mój facet postawi mi piwo czy drinka albo kupi kwiatka ale są jakieś granice. Pomyśl, jak będziesz wyglądała w oczach np rodziców faceta który funduje Ci tak drogie rzeczy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-19 18:07:38

Jakbym zarabiała dużo więcej od mojego chłopaka to bym nie miała problemów żeby go zabrać na taką wycieczkę :O Ogólnie to trzeba zobaczyć pewną różnice w prezentach - teraz dla nas obojga wydanie 100-200zł na prezent to jest mniej więcej to samo uszczuplenie portfela i ograniczenie możliwości finansowych, ale gdy jedna strona zarabia 1500zł a druga 15000zł to dla tej pierwszej 100zł wydane na prezent ma większą wartość "praktyczną" niż 1000zł tej drugiej osoby (bardziej ją dotknie wydanie takich pieniędzy, o to mi chodzi) więc ciężko porównywać. Zresztą w ogóle ciężko oceniać związki bo nikt oprócz dwóch osób nie wie jak to wygląda od środka, jakie podejście do pieniędzy mają ci ludzie, jak sobie ustawili podział obowiązków i współne życie razem... Ja bym na Twoim miejscu była uczciwa sama ze sobą i postępowała zgodnie z własnym sumieniem, a to co ktoś o Tobie pomyśli nie ma najmniejszego znaczenia. Ludzie zawsze powiedzą najgorsze i ciężko dogodzić wszystkim.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-19 19:46:47

płaci ten kogo stać, skoro chce z nią jechać a ona nie ma pieniędzy to czemu by nie miał za nią zapłacić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-19 21:56:16

no tak, on zapłaci za nią, a ona zrobi mu dobrze.... bo chyba nie wierzycie że ją zabierze i nic nie zechce w zamian:D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-19 22:07:43

Kurde! Ten komentarz z 21:56... Ręce opadają! Przecież on też jej pewnie zrobi dobrze bo są parą :P To nie jest wymiana wycieczka->seks tylko zakochani ludzie chcą razem jechać na wakacje, a seks jest oprócz tego i niesie przyjemność im obojgu. Jakby zostali w domu to też by pewnie uprawiali seks. Poza tym bardzo słaba rzecz wypływa z tego komentarza - tak jakby współżycie wg ciebie nie niosło korzyści obojgu partnerom a tylko mężczyźnie. Tak jakby kobieta w ogóle nie czerpała z tego przyjemności i jakby tego w ogóle nie lubiła, tylko się zmuszała żeby coś osiągnąć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-20 23:22:21

nie zrozumiałaś o co chodzi. Ty myślisz że ktoś Ci zasponsoruje wycieczkę za kilka tysięcy i tego nie wypomni? haha Ty życia nie znasz dziecinko. on jej to kiedyś wypomni, mozesz być tego pewna. to dlatego faceci którzy utrzymuja żonę to jej zazwyczaj nie szanują.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-19 15:54:44

re: Czy przyznać się, gdzie jadę na wakacje? Zazdrosne koleżanki mogą tego nie znieść! Anka

A zależy Ci na wyjezdzie z chlopakiem i milym spedzeniu czasu czy na tym zeby wrzucic zdjecia na internet zeby inni widzieli gdzie bylas? Bo po Twoim liscie sadze ze wazniejsze jest to zeby wrzucic zdjecia a nie caly ten wyjazd

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-19 15:30:51

re: Czy przyznać się, gdzie jadę na wakacje? Zazdrosne koleżanki mogą tego nie znieść! Anka

Takim ludziom właśnie trzeba zawsze mówić, że u ciebie wszystko świetnie i się chwalić osiągnięciami jak najwięcej, bo to je najbardziej wkurza, jak komuś dobrze się wiedzie. Znam to z autopsji, bo też miałam takie koleżanki, które nawet ocen w szkole zazdrościły.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz