Decyzja dnia

Czy przenieść się na studia do Warszawy? Chciałabym być kimś... Anna, 18 l.

Wawa mi się dobrze kojarzy. W stolicy dzieje się najwięcej, są najlepsze sklepy, restauracje, najmodniejsi ludzie i miejsca. Nigdy nie byłam w Londynie albo Paryżu, więc nie mogę porównywać, ale gdyby wziąć pod uwagę inne polskie miasta, to Warszawa naprawdę nie ma sobie równych. To taki wielki świat dla większości z nas.

Za rok zdaję maturę i muszę wybrać jakieś studia. W grę wchodził zawsze Poznań, bo nawet blisko i uczelnie znośne, ale coraz mocniej myślę o Warszawie. Strasznie się boję, bo to spora odległość, zupełnie obce i ogromne miasto. Na dodatek ludzie o całkiem innej mentalności. No, ale może warto zaryzykować? Gdybym mogła powiedzieć, że mieszkam w stolicy, to byłabym kimś. Wszyscy by mi zazdrościli i pytali jak tam jest.

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (13)
ocena
4.3/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-24 12:47:39

Jeśli chcesz żyć jak to opisujesz musiałabyś mieć trochę pieniędzy. Ja tam uwielbiam Warszawę, przeprowadziłam z mniejszego miasteczka, nikogo nie znałam ale mi się jakoś życie ułożyło. Miałam rodziców, stypendium, pracę. Jeśli potrafisz wykorzystać szansę jakie daje ci Warszawa to możesz sobie nieźle żyć :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-24 12:12:38

Na studia możesz przyjechać ale rozczarujesz się. Warszawa to nie NY, nie Paryż ani nie Londyn. Z takich jak ty właśnie wychodzą takie Warszawiaki którym słoma z butów wystaje ale mają się za panów i zadzierają nosa jakby co najmniej posiadali apartament na upper east site. Przykro mi ale życie tutaj nie wygląda jak w miłości na bogato. Uwierz mi zakupy w Vitkacu czy kolacje w Belvedere nie będą cię dotyczyć ze studenckim budżetem a nawet długo po skończeniu studiów. Co do wystylizowanych ludzi wejdź na taką stronę faszynfromraszyn. 80 tych kreatywnych "stylizacji" to właśnie Warszawa

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-24 11:48:56

Uważam, że list jest zmyślony, ale napiszę swoje zdanie. Jeśli chcesz się przeprowadzić tylko dlatego, żeby być "kimś" to się nie przeprowadzaj. Właśnie przez takie myślenie jak Twoje jest taki a nie inny stereotyp słoika. Przyjeżdżającego do Warszawy, aby poczuć się lepszym. A Warszawa to miasto jak każde inne, mieszkam tu od trzech lat, przyjechałam na studia, więc jestem "słoikiem". Naprawdę myślisz, że będziesz chodzić do restauracji Magdy Gessler? No chyba że stać Cię na obiad za 70zł, to śmiało. Lubię Warszawę i polecam ją, bo jest świetnym miastem, jak się ją pozna, ale myślenie takie jak Twoje jest tragiczne. BĘDĘ FAJNIEJSZA, BO BĘDĘ Z WARSZAWY, co za nonsens. Dodatkowo, Warszawa bywa męcząca. Mieszkam w centrum, więc wiem coś o tym, że tłumy ludzi WSZĘDZIE w centrum, to masakra.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-08-24 11:43:55

Hahahaha!!!! Uśmiałam się po pachy! To jest własnie stereotypowe wyobrażenie o Warszawie zakorzenione w głowach wielu osób, które myślą, że tu przyjadą i będą nie wiadomo kim. Myślicie, że przeciętnego mieszkańca stolicy stać na zakupy w drogich butikach i na stołowanie się w restauracjach Magdy Gessler?? Inna mentalność ludzi? Chyba tych przyjezdnych, którzy zadzierają nosa i zgrywają wielkie państwo, a słoma z butów wyłazi. Moja rodzina od wieków mieszkała w granicach Warszawy lub jej bezpośrednim sąsiedztwie i całe moje życie jest związane z tym miastem. Nie wyobrażam sobie życia gdzie indziej, ale nie dlatego, że uważam inne miejscowości za gorsze, tylko z pobudek "lokalnopatriotycznych". Dlatego jak widzę ludzi usiłujących maskować swoje faktyczne pochodzenie, robi mi się ich szkoda...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-24 11:04:21

Warszawa to miasto jak każde inne, z tym że jest stolicą. Nie ma w niej niczego szczególnego, poza strasznie drogimi cenami mieszkań. Sklepy, restauracje, kluby masz wszędzie, nie tylko w Wawie. Anonimowość? Jest w każdym większym mieście. Mentalność ludzi jest wszędzie taka sama. Weź pod uwagę, że większość "Warszawiaków" to przyjezdni z całej Polski. Rodowitych Warszawiaków jest bardzo mało. A co do studiów to nieważne jaką uczelnię skończysz, ważne co masz w głowie i czy lubisz to co robisz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-24 09:50:17

Nie rozumiem, jak komukolwiek może imponować to, ze ktoś mieszka w Warszawie? Miasto jak miasto, jest wiele ładniejszych i przyjaznych miast do studiowania. Kraków, Trójmiasto, Poznań i Wrocław mają w sobie o wiele więcej oddechu i przestrzeni, a akurat Poznań o którym myślisz jest bardzo ukulturalniony i bardzo studencki. Plus, jeśli chodzi o anonimowość, to jest ona w każym mieście. ;d

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-24 09:38:12

pochodzę z Warszawy i normalnie bym polecała, bo uwazam, że to super miasto, ale...w tym wypadku nie. Raz, że się rozczarujesz, bo Warszawa to nie Nowy Jork (i mentalność ludzi jest dokładnie taka sama jak w innych częściach Polski), dwa, że najpewniej na te wszystkie butiki i restauracje jako studentke i tak pewnie nie będzie Cię stać, a trzy, po podejściu "pochwalę się i opowiem jak jest" można delikatnie wnioskować, że przekształcisz się później w warstwę zarozumiałych, miałomiasteczkowych karierowiczów idących po trupach do celu (a takich już i teraz jest za wielu)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-24 08:54:36

Boszsz dziewczyno, ale ty pusta jesteś. Tobie nie zależy na studiach czy uczelni tylko na tym, żeby być "z Warszawy". I tylko na tym. Jakie restauracje Magdy Gessler i butiki projektantów za pieniądze studenta? Zwłaszcza, że sama twierdzisz, że nie wiesz czy rodzice podołają finansowo. Jacy wystylizowani ludzie? Co ty w ogóle w głowie masz? Może lepiej daruj sobie te studia i zrób kurs zdobienia paznokci czy cos...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-08-24 11:06:03

Haha dokładnie. Butiki znanych projektantów? Na pewno studentkę będzie na to stać....Za kasę, którą tam wydam wolę zapłacić czynsz i kupić coś do jedzenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-24 08:37:16

Jeśli chcesz iść na studia do Warszawy tylko dlatego żeby zaszpanować to lepiej se odpuść z resztą np. na UW ciężko się dostać musiałabyś b. dobrze zdać maturę. Ja też kiedyś chciałam iść na studia do Pzn na UAM ale skończyło się na tym że poszłam na UAM ale do jego filii w mniejszej miejscowości, potem na mgr poszłam do Pzn i o wiele bardziej podobało mi się w mniejszym mieście. Warszawa nie jest wcale taka zajebista, bywałam tam wiele razy, a co do butików znanych projektantów to i tak nie będzie Cię stać na zakupy tam. Spróbuj lepiej w Pzn to też jest ciekawe duże miasto a potem na mgr do Warszawy, Poznań z resztą jest trochę tańszy niż Warszawa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
koiyyu
(Ocena: 5)
2016-08-24 08:31:59

Byłabyś "kimś" bo mieszkałabyś w Warszawie? Weź się ogarnij dziewczyno...miasto jak każde inne. Ja studiuje w Krakowie, w Wawie byłam na wakacjach, czy jest różnica? Owszem, miasto jest większe, uderzyły mnie też szczególnie wysokie budynki (których w Kraku nie ma), jednak mimo wszystko z ulgą wróciłam do Kraka. Pochodzę ze wsi i w Kraku tylko studiuję ale nigdy nie byłam z tego powodu dumna ani nie szpanowałam, że jestem z Krakowa. Jak się będziesz przechwalać to szybko cię znienawidzą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz