Decyzja dnia

Czy przedstawić znajomym nowego partnera? Jest dwa razy starszy ode mnie... Ola, 26 l.

Nigdy starsi faceci niczym mi nie imponowali. Dziwiłam się, jak widziałam młodą laskę z facetem w wieku jej ojca. Kiedy wyobrażałam sobie, że do czegoś między nimi dochodzi, to aż mnie brało na wymioty. Zawsze miałam chłopaków w swoim wieku, góra 2-3 lata starszych. I chyba stąd wziął się mój problem... Wszyscy mnie wreszcie wystawili, albo sama ich zbywałam. No i stało się – zakochałam się w mężczyźnie, który rzeczywiście ma tyle lat, co mój własny tata. Rodzinie i znajomym jeszcze się tym nie pochwaliłam.

Czuję, jak przy nim rozkwitam. Cudownie się z nim rozmawia, milczy, bawi, płacze, cokolwiek. Mam wrażenie, że nikt jeszcze mnie tak nie rozumiał. Chyba pierwszy raz poczułam, że darzę kogoś bezwarunkową miłością. Nie interesuje mnie jego wiek, przeszłość, zobowiązania. Liczy się tylko to, żeby był. Brzmi świetnie, ale na pewno nie dla wszystkich. 99 procent ludzi tego nie zrozumie, a ja nikogo do tego nie zmuszę. Widzę tylko jeden problem w tym wszystkim.

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (2)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-05 10:26:44

Najpierw to musisz zapytać swojego faceta czy w ogóle ma ochotę poznać twoich znajomych. Mój spotkał się z moimi chyba tylko 2 razy. Ja nie widzę przeszkód. Chodzę sama na spotkania ze znajomymi. Trudno, na siłę go wyciągać nie będę. Żeby się dobrze bawić facet nie jest mi potrzebny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lidka
(Ocena: 5)
2017-05-05 08:10:16

Mam faceta starszego 20 lat. Sama mam 29. Zanim poznałam do go znajomymi to pogadałam z nimi. Powiedziałam że to mój świadomy wybór i jestem szczęśliwa. Trochę pokręcili nosem. Pierwsze chwile spotkania były sztywne. Ale w miarę upływu czasu okazało się, że i mój luby i znajomi złapali świetny kontakt. Granica wieku się zatarła. Ja miałam raczej problem ze znajomymi lubego. Traktowali mnie jak gówniarę i musiałam się nieźle nagimnastykować, żeby zaczęli mnie akceptować i traktować poważnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1