Decyzja dnia

Czy powinnam zostać chrzestną, chociaż jestem niewierząca? Karina, 27 l.

Nie chcę się rozwodzić nad tym, czy ochrzciłabym swoje dziecko, bo na pewno bym tego nie zrobiła. Nie mam nic wspólnego z Kościołem, więc temat ten mnie po prostu nie dotyczy. Przynajmniej tak mi się wydawało. Moja siostra urodziła synka. Pomagam jej jak mogę i od razu pokochałam tego malucha. Teraz najlepszą rozrywką dla mnie jest chodzenie po sklepach i szukanie ubranek dla niego, albo po prostu patrzenie na niego, jego słodkie minki. Teraz wszystko to może się popsuć, bo siostra zapytała, czy zostanę jego matką chrzestną.

To bardzo miły gest, ale zupełnie nie widzę się w tej roli. Konkretnie chodzi mi o sam chrzest. Przecież w czasie tego sakramentu mam się pokazać, jak przykładna katoliczka, a taka nie jestem. Modlitwy, komunia, jakieś przyrzeczenia o wychowywaniu w duchu Kościoła... Wszyscy doskonale wiedzą, że jestem niewierząca i nie chodzę do kościoła. Będę niewiarygodna i tylko się ośmieszę. Na dodatek ksiądz może mi to uniemożliwić.

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (17)
ocena
4.2/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-24 19:57:20

re: Czy powinnam zostać chrzestną, chociaż jestem niewierząca? Karina, 27 l.

Ja nie praktykuję, zostałam chrzestną swojego siostrzeńca " bo dziecku się nie odmawia" i to ja prowadzam go do Kościoła, do Cerkwi, Synagogi tłumaczę że jest Jezus, Bóg, Matka Boska że w innnej religii jest to Allah, Budda itd, że inni wierzą jeszcze w coś innego, że on przyjął wiarę rodziców itd. nie spowiadam się, nie chodzę do komunii ale chyba jestem lepszą matką chrzestną niż niektórzy. Wręcz częśc znajomych nazwało mniie hipokrytką no ale kto co chce

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-24 19:54:55

re: Czy powinnam zostać chrzestną, chociaż jestem niewierząca? Karina, 27 l.

Ja nie chciałam być chrzestną bo właśnie nie praktykuję, ale wówcas rodzice zagrozili mi że jak się nie zgodzę to mnie wy.ejbią z domu i co ja miałam zrobić ? z pracą dorywczą ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-24 23:56:31

Współczuję beznadziejnych rodziców.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-24 19:40:46

re: Czy powinnam zostać chrzestną, chociaż jestem niewierząca? Karina, 27 l.

Ja jestem ateistka i matka chrzestna synka mojego kuzyna. Fakt tego ze nie wierze nic nie odegrał, i tak chciałam brac w tym udzial jednak mina księdza kiedy rodzice i chrzestni szli do komunii a ja zostalam mówiła sama za siebie... Nie życze ci tego, mozesz sie spotkac z taka reakcja ale ja nie żałuje mimo że poczułam wręcz nienawiść od osoby która powinna do każdego podchodzić z odpowiednim dystansem i nawracac ewentualnie a nie probowac wyrzucic za drzwi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-24 19:29:18

re: Czy powinnam zostać chrzestną, chociaż jestem niewierząca? Karina, 27 l.

Kurczę... nie jestem ortodoksyjna, ale skoro chrzest jest w kościele, to chyba o czymś to świadczy? Poza tym kiedyś usłyszałam takie słowa, że rodzice chrzestni, to tacy przewodnicy w świecie religii/ wiary. To nie jest tylko symbol, ale przede wszystkim sakrament.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2015-07-24 18:51:32

re: Czy powinnam zostać chrzestną, chociaż jestem niewierząca? Karina, 27 l.

dla mnie chrzestny to po części osoba, która po mojej śmierci zaopiekowała się moimi dziećmi. nie powinno to być tylko dla osób wierzących. osoby bez ślubu i samotne matki a nawet po ślubie cywilnym mogą chrzcić dziecko bo nie jego wina itd. i tak samo powinno być z chrzestnymi. teraz każdy praktycznie żyje bez ślubu i weź tu znajdź osobę, która może być chrzestnym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2015-07-24 19:06:54

Nie każdy żyje na kocią łapę. A co do bycia chrzestnymi, osoby, którym zupełnie nie po drodze z wiarą, niech się za to nie biorą. Po co im to? Żeby fotki na pejsbuka powrzucać?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2015-07-25 17:52:08

żeby po naszej śmierci ktoś moralnie sie dziećmi zajął. chyba napisałam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-24 17:12:12

re: Czy powinnam zostać chrzestną, chociaż jestem niewierząca? Karina, 27 l.

Pogadaj z nią. Jezu przecież to twoja siostra a nie przypadkowa osoba ;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-24 15:53:17

re: Czy powinnam zostać chrzestną, chociaż jestem niewierząca? Karina, 27 l.

Trochę bez sensu. Po co masz się godzić na coś, co nie zgadza się z Twoimi przekonaniami i wierzeniami? Rozumiem, że to siostra, ale bez przesady, przecież jesteś niewierząca. Niewierzący ludzie nie chrzczą dzieci, więc czemu mieliby myśleć ,że "powinni" być chrzestnymi?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Podpis...
(Ocena: 5)
2015-07-24 15:10:07

re: Czy powinnam zostać chrzestną, chociaż jestem niewierząca? Karina, 27 l.

mam ten sam problem, tylko ze ja wierze w Boga I zycie po smierci , ale zyje w konkubinacie I nie mam zamiaru brac slubu. Wszyscy chca abym to ja zostala chrzestna ale przeciez nei bede brac slubu zeby byc chcrzestna

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-24 12:27:45

re: Czy powinnam zostać chrzestną, chociaż jestem niewierząca? Karina, 27 l.

Najlepiej byłoby gdybyś zamiast radzić się internautów i wypisywać listy porozmawiala szczerze ze swoja siostra i opowiedziala jej o swoich watpliwościach. Jest to twoja siostra, zakladam ze laczy was bliska relacja i mozesz byc z nia calkowicie szczera. Jezeli dla twojej siostry chrzest jest waznym sakramentem w zyciu jej dziecka na pewno zrozumie twoje obiekcje (słuszne zresztą) i sie nie obrazi. Uwazam, ze to rozwiazanie jest duzo lepsze niz kombinowanie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-24 11:22:10

re: Czy powinnam zostać chrzestną, chociaż jestem niewierząca? Karina, 27 l.

zgódź się, ale na spowiedzi nie kłam - tak czy tak jak będziesz szczera to Ci nie dadzą pozwolenia na bycie chrzestną i po kłopocie, a przecież "się starałaś".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz