Decyzja dnia

Czy powiedzieć właścicielowi sklepu o nieuczciwości koleżanki?

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (14)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-07 13:00:15

powiedziec

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-05 20:21:05

Może najpierw pogadaj z tą dziewczyną, ale przedtem zbierz dowody na wszelki wypadek

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-08 14:08:21

juz gadała z nia i co? ma czekac az to tamta zgłosi szefowi niejasnosci i wrobi autorke listu w te kradzierze?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-04 22:58:53

wiesz, moja mama miala taka sytuacje, tyle ze jak sie wydalo to splacala za nia. z wlasnego doswiadczenia wiem ze lepiej powiedziec

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-04 22:44:10

powiedz ale najpierw zbierz dowody. Przykrą ma sytuacje ale przez nią obydwie będziecie mieć problemy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-03 23:53:27

Powinnaś powiedzieć, ale najpierw zbierz dowody. Chociażby paragony. Przecież jest na nich godzina. Jeśli pokażesz mu co się nie zgadza, a następnie paragony z godziną o której ona byłą w sklepie to oczywiste będzie, że to ona jest winna. Mówię Ci powiedz, kiedyś w rodzinie miałam podobny przypadek, z tym, że moja krewna o tym nie wiedziała. Kiedy szef się dowiedział kazał im spłacać dług na pół, nie obchodziło go kto kradł. I tak oto musiała spłacić ponad 2 tysiące zł.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-03 23:14:01

Ja też miałam taki przypadek tylko że to ja jestem pracodawcą. kiedy sprawa wyszła na jaw żadna się nie przyznawała, a następnie obie zganiały na siebie. mimo płaczu i lamentu obie straciły pracę. ciężko dojść prawdy. Zresztą dla mnie obie są winne bo skoro jedna kradła a druga o tym wiedziała to była współwinna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-03 22:18:42

nawet jak przestanie kraść, to właściciel w końcu przeliczy kase, zobaczy że się nie zgadza i wylecicie obie. I wtedy nie pomoże już żadne "nie wiedziałam o tym" etc.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-03 19:06:42

powinnaś powiedzieć, nie ważne że może robi to w słusznym celu..kradzież to kradzież!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-03 19:34:11

przeczytaj uważnie artykuł to się dowiesz:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-03 12:04:36

nie powiesz to się los na Tobie zemści i jeszcze Ty oberwiesz nie tylko po pensji i stanowisku ale możliwe że będziesz miała sprawę w prokuraturze za kradzież- stać Cię na zapłacenie tysiące złotych odszkodowania za straty właściciela firmy? nie musisz mówić że ona kradnie- wystarczy że zgłosisz właścicielowi firmy że zwróciłaś uwagę że się nie zgadza i żeby porozmawiał z pracownicą bo nie chcesz mieć problemów- nie radzę rozmawiać z nią wcześniej bo jak wyżej napisałam być może zrzuci winę na Ciebie i Tobie się oberwie! Jeśli ktoś kradnie- bez względu na warunki to jest przestępcą- są dofinansowania socjalne, są prace chałupnicze itp. trzeba być obrotnym a nie kryminalistą! Radzę schować koleżeństwo do kieszeni i postąpić zgodnie z prawem i lojalnością wobec Twojego pracodawcy- on ufa że wywiążecie się z umowy i za to Wam płaci, skoro na taką pensję się godzicie to jest Wasz wybór i nie macie prawa go oszukiwać i okradać

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-03 19:01:51

zgadzam się z tym w 100%

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-03 11:30:38

Zrób tak: pogadaj z nią i postaw jej ultimatum :"albo przestajesz kraść i zostajesz w pracy albo nakabluję bo nie chcę stracić przez ciebie pracy. " A i powiedz jej że ma ci obiecać , ze jeśli się wyda to ma się przyznać bo jeśli nie to tez będziesz musiała powiedzieć teraz prawdę. Powodzenia;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-03 19:22:52

A potem ona pójdzie pierwsza do szefa i powie, że to autorka listu kradnie, jak ktoś kradnie to z góry można założyć, że nie jest to człowiek uczciwy i honorowy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz