Decyzja dnia

Czy powiedzieć parze młodej, która zaprosiła mnie na wesele, że jestem wegetarianką? Nie chcę im robić problemu! Anonim

Zostałam zaproszona przez kuzyna na wesele. Zrobił to na 3 tygodnie przed uroczystością, więc trochę późno. Tym bardziej mi głupio teraz wydziwiać i robić mu problemy. Ale z drugiej strony – jak mu tego nie powiem, to będę się tam fatalnie czuła. Chodzi o to co jem, a raczej o to, czego nie jem. Od ponad roku jestem wegetarianką.

On o tym nie wie, bo nie mamy aż takiego kontaktu. Widujemy się rzadko, zazwyczaj właśnie w czasie ślubów i chrzcin. Trochę żałuję, że nie powiedziałam o tym wprost, kiedy zapraszał, ale wyleciało mi to z głowy. Potem się ocknęłam, że przecież to ważna informacja.

Nie wiem, czy teraz do niego dzwonić w tej sprawie. Może lepiej po prostu nie jeść tego, co mi nie pasuje i tyle?

 

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (33)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-07 12:59:21

re: Czy powiedzieć parze młodej, która zaprosiła mnie na wesele, że jestem wegetarianką? Nie chcę im robić problemu! Anonim

To nie jest żaden problem dla restauracji, ani za to nie policzą ekstra, ani nie powinni też być zaskoczeni... Nie wiem czemu wg osób w komentarzach "normalną" postawą jest nie mówienie o tym i jedzenie ziemniaków, jak wystarczy powiedzieć w restauracji o tym i nie ma żadnego problemu. Na moim weselu będzie kilku wegetarian i po prostu przy ustalaniu menu o tym powiedziałam i nikt nie był ani zdziwiony ani zbulwersowany tym faktem.... co za problem to miał być dla mnie? nie płacę za to dodatkowo, to niech mają...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-07 14:41:07

Chodzi o to, że wegetarianie po prostu sobie nie jedzą mięsa,a domagają się nie wiadomo jakich zamienników. A niby z jakiej racji? Każdy czegoś nie lubi i nie je. Jeden chleba, drugi ziemniaków, trzeci surówek, czwarty ryb, piąty cebuli, szósty zieleniny. Nigdy nie dogodzisz wszystkim. Jeżeli już robisz wegetarianom specjalnie potrawy, to sie wszystkich zapytaj co jedza a czego nie, zeby bylo sprawiedliwie bo moze ktos nie je ziemniakow i co?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-07 15:13:01

To jest ich światopogląd i go uszanuje. Im przecież nie chodzi o to, że mięso im nie smakuje, kurde, ciężko to pojąć? Nie, nie będę się wypytywać wszystkich o wszystko, bo nie chodzi o upodobania smakowe. Wegetarianom też pewnie jakaś sałatka nie będzie smakować itp. To nie chodzi o to, co kto lubi jeść, tylko o światopogląd, oni nie jedzą zwierząt nie dlatego, że im buraki bardziej smakuję :/ Jakby ktoś mi zgłosił dietę bezglutenową, to też bym to powiedziała w restauracji. Czemu masz z tym problem?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-07 15:22:33

Myślę, że to ty tutaj masz problem. Ideologię można sobie dorobić nie tylko do mięsa. ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-08 20:20:17

Ona nie ma problemu. Po prsotu nie przyklada reki do zabijania zwierzat. Jesz cialo innego stworzenia? To jedz. Ale pogodz sie z tym, ze nitkrozy ludzie nie przykladaja reki do zabijania innych i tyle. Jesli tego nie rozumiesz, to juz nie jest kwestia empatii, ale kwestia logicznego rozumowania u Ciebie. Poza tym to prawda, w restauracji, przy duzej uroczystosci, to nie jest zaden problem. Problem masz Ty, ze nie rozumiesz, ze ktos szanuje inne istoty i ich nie je.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-07 12:04:50

re: Czy powiedzieć parze młodej, która zaprosiła mnie na wesele, że jestem wegetarianką? Nie chcę im robić problemu! Anonim

bez przesady z tym dzwonieniem i informowaniem ze jestes wegetarianką. serio myslisze ze oni nie maja wazniejszych spraw na glowie? zdecydowałaś się na taka diete to musisz wziac na siebie jej konsekwencje a nie oczekiwac ze wszyscy beda wokól ciebie skakać. Zjesz sałatkę, owoce, ciasto. Na obiad ziemniaki i warzywa. Nie wszystkie dania są miesne. Czesto trafiaja sie krokiety z pieczarkami lub szpinakiem, ryby w róznej postaci, czasami owoce morza. z głodu nie umrzesz. A nie jestes gwiazda wieczoru by wszyscy wokół ciebie skakali. wyluzuj i wyjmij kija z doopy. Bo ci wegetarianie i weganie to jacys wariaci (nie wszyscy oczywiscie ale zdecydowana większość!).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-07 13:01:31

Trochę nie czaję spiny, bo firmy cateringowe mają zwykle w standardzie dostosowywanie pojedynczych dań do różnych diet - wegetariańskich, wegańskich, bezglutenowych itd. Już nie mówiąc o tym, że chyba jesteś kolejnym geniuszem, który ryby i owoce morza stawia na równi z warzywami. To przecież mięso.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-07 13:07:38

Dokładnie.... Zawsze jest opcja wegetariańska a często i wegańska, to co, dla zasady mamy z tego nie korzystać? Jak skorzystamy z istniejącej opcji wegetariańskiej to jesteśmy wariatami i mamy kij w tyłku, tak? Aha :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-07 14:19:47

Taaa już widzę jak kogoś obchodzi to, że kuzynka którą sie widzi raz na kilka lat nie je mięsa.Już widzę jak kuchnia specjalnie dla niej zamawia soję czy inny syf a potem kelner szuka wśród gości jedną jedyną osobę, która życzy sobie specjalnej potrawy. Sama nie lubię mięsa, więc po prostu jem inne rzeczy a nie zawracam głowę znajomym czy rodzinie, zwłaszcza tej dalszej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-07 15:06:45

"Już widzę jak kuchnia specjalnie dla niej zamawia soję czy inny syf a potem kelner szuka wśród gości jedną jedyną osobę, która życzy sobie specjalnej potrawy" ty ze wsi, tak?.. naprawdę nigdy o czymś takim nie słyszałaś wcześniej?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-07 15:20:13

Z Warszawy, jeżeli chcesz wiedzieć . ;) Od urodzenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-07 16:38:54

czyli wieś ;p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-07 16:41:03

Coś trudno uwierzyć anonimie. Nawet na plenerze artystycznym, na którym ostatnio byłam - domki kempingowe w środku niczego za 50 zł za noc była stołówka, w której ludzie, którzy uprzedzili wcześniej dostawali wegetariańskie albo wegańskie posiłki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-08 09:16:14

@ Anonim 12:04 Wegetarianie nie jedzą ani ryb( ryba to zwierze,l o czym decyduje biologia nie czyjaś religia!!!) ani owoców morza ( to wbrew nazwie nie są owoce!!!). proponuje posiąść podstawową wiedzę nim zachcesz doradzać innym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Paula
(Ocena: 5)
2015-08-07 11:29:14

re: Czy powiedzieć parze młodej, która zaprosiła mnie na wesele, że jestem wegetarianką? Nie chcę im robić problemu! Anonim

Na wesele nie idziesz się najeść, tylko dobrze pobawić i świętować z Młodymi. Zjedz coś przed imprezą, a na miejscu możesz przekąsić jakieś sałatki, owoce, ciasta. Przez kilka godzin nie umrzesz chyba z głodu? ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ANNA
(Ocena: 5)
2015-08-07 11:11:27

re: Czy powiedzieć parze młodej, która zaprosiła mnie na wesele, że jestem wegetarianką? Nie chcę im robić problemu! Anonim

Jako doświadczona wegetarianka-gość , powiem ci że lepiej powiedzieć im. dla nich to nie będzie wielki problem bo tym zajmuje się kuchnia, a ty będziesz miała coś dobrego do jedzenia, a nie tylko suche surówki i ciasta (często się zdarza, ze menu jest zupełnie oparte na mięsie lub wywarach). Każda para młoda chce żeby jego goście się dobrze bawili, więc nie sądzę żeby im odpowiadało twoje siedzenie o suchym pysku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-07 11:38:21

Jakie siedzenie o suchym pysku przy stole pełnym jedzenia? Na weselach jest wiele różnych dań, nie tylko mięso. Korona Ci z głowy nie spadnie, jak nałożysz sobie więcej warzyw i ziemniaków, a nie dostaniesz kotleta sojowego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ANNA
(Ocena: 5)
2015-08-07 17:31:11

Proponuje pani spróbować przetrzymać wesele o obiedzie złożonym z ziemniaków i surówki. Proszę przeczytać co napisałam o jedzeniu na weselach. Pełny stół a na nim mięsa na chleb, śledzie, sałatki z mięsem, a poza tym tylko ciasto i parę owoców. Prawda jest taka, że państwo modzi płacą za dania dla tego wegetariana i szkoda, zeby płacili za coś co nie zostało ruszone.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-07 19:55:21

Ja kiedyś na weselu jadłam sam chleb i przeżyłam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-07 23:46:12

Ty (19:55:21) nie jesteś wszyscy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-07 10:45:12

re: Czy powiedzieć parze młodej, która zaprosiła mnie na wesele, że jestem wegetarianką? Nie chcę im robić problemu! Anonim

Po prostu nie nakładaj sobie mięsa, w czym problem? Wegetarianie i weganie zawsze muszą robić jakieś szopki. Sama jem z mięsa tylko ryby, ale jak bywałam na weselach, nikomu głowy nie zawracałam, nakładałam sobie ziemniaki i sałatki. Zwykle też jest dużo owoców i innych smakołyków, które każdy może jeść.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-07 13:11:20

Zupa na mięsie, sosy na mięsie, przekąski z ryb i mięsa, ciastka z galaretką, sałatki często z szynką itp... Takie zestawy też widziałam na weselach i gdybym nie poinformowała, że nie jem mięsa, to by mi zostały ozdoby z owoców :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-07 13:39:49

moja koleżanka weganka niedawno na weselu jadła tylko truskawki z szampana, bo nic innego nie było dla niej :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-07 14:14:10

A czyja to wina? Ktoś jej zabraniał jeść inne rzeczy? Tylko ona sama sobie narzuciła te zasady, to jej problem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-08 20:24:30

Nie zycze Ci, aby ktos kiedys powiedzial Ci to samo - "Twoje zasady Twoj problem". Szanuj innych ludzi. Nie jestes pepkiem swiata, to co Ty lubisz, nie musza lubic wszyscy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-07 09:42:58

re: Czy powiedzieć parze młodej, która zaprosiła mnie na wesele, że jestem wegetarianką? Nie chcę im robić problemu! Anonim

Jasne, że powiedz. Młoda para po prostu zgłosi to właścicielom sali weselnej i oni się tym zajmą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-07 08:32:47

re: Czy powiedzieć parze młodej, która zaprosiła mnie na wesele, że jestem wegetarianką? Nie chcę im robić problemu! Anonim

Na stole weselny zawsze znajdzie się coś co możesz zjeść zgodnie z Twoim menu. Na moim weselu było 5 dań gorących oraz 13 przystawek w tym 3 rodzaje sałatek. Nikt nic przed weselem nie wspominał że np nie może jeść glutenu, jest wegetarianinem czy ma jakąś specjalną dietę. Gdybym miała takiego gościa to w menu znalazły by się na pewno jakieś przystawki ,które odpowiadałaby takiej osobie by i ona mogła się najeść. I sądzę że pomimo tak restrykcyjnej dla mnie diety jaką jest wegetarianizm- w naszej rodzinie wszyscy raczej preferują mięsko, znajdziesz na stole jakąś przekąskę która pozwoli Ci się najeść do syta. Trzy tygodnie to trochę za późno na zmiany w menu a Para Młoda i tak ma wystarczająco dużo stresów, nie warto im dokładać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-08 20:25:44

Uwazaj, bo na pewno ktos na diecie bezglutenowej moglby cos zjesc na Twoim weselu;) nie masz pojecia o dietach, a piszesz bzdury.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-07 06:48:24

re: Czy powiedzieć parze młodej, która zaprosiła mnie na wesele, że jestem wegetarianką? Nie chcę im robić problemu! Anonim

I tak jest łatwiej niż weganom. Ja bym powiedziała, jak nie chcesz to jesz co jest na stole, ale istnieje 90% szans że we wszystkich daniach gorących będzie jakieś mięso. Szkoda, bo mimo że sama mięso jadam i bardzo lubię, to nie wydaje mi się do końca właściwe jedzenie go w takich ilościach - kotlet jest ok, ale kotlet, szaszłyk, gulasz mięsny, skrzydełko kurczaka jednego dnia, a w przerwach może jeszcze szynka to zdecydowanie za dużo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-07 00:25:30

re: Czy powiedzieć parze młodej, która zaprosiła mnie na wesele, że jestem wegetarianką? Nie chcę im robić problemu! Anonim

Też jestem wegetarianką od wielu lat. I zwykle podczas wesel poprostu jadłam ciasta, lub gdy podawali pierwsze danie typu ziemniaki surówka i mięso, to mięso oddawałam komuś jedząc ziemniaki i surówke. Na stole z pewnością będą ciasta i owoce oraz sałatki. Na pewno dasz rady się najeść. Do tego tort weselny. Więc raczej nie odwazylabym sie dzwonić by teraz panstwo mlodzi głowili sie i troili by przygotowac mi osobne dania. Byłam też na weselu kuzynki, która wiedziała, że jestem wegetarianką i powiedziała, że specjalnie dla mnie przygotują osobne menu. Było to bardzo bardzo miłe, ale sama w zyciu bym nie poprpsiła. Na dodatek było mi głupio zostawiać na talezu te kotlety sojowe specjalnie dla mnie, gdy juz nie mogłam dojeść a tyle tego przynieśli ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-07 01:00:37

Prawidłowe podejście! ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-07 10:50:41

I tacy wegetarianie są normalni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-07 13:05:46

Państwo młodzi się nie dwoją ani nie troją żeby przygotować osobne dania... Państwo młodzi informują lokal o tym, że będą wegetarianie na weselu i to tyle :P Ale ok, można też nie mówić i sobie radzić samemu. Z tym, że często nawet w sałatkach jest wędlina albo ryba, zupy wszystkie na mięsie, ciastka z galaretką i zostaje ci wódka xD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz