Decyzja dnia

Czy poprosić chłopaka, żeby się wyprowadził? Miało być fajnie, jest tragicznie! S.

Nasza decyzja była bardzo przemyślana. Przynajmniej tak mi się wydawało, bo rozmawialiśmy o tym od wielu miesięcy i nigdy nie było sprzyjających okoliczności. Wreszcie ja dostałam etat, on podwyżkę, związek przetrwał próbę czasu i wprowadziliśmy się do wynajmowanego mieszkania. Miało być pięknie. I tak było chyba przez tydzień. Śniadania do łóżka, świeże kwiaty, które przynosił mi po przyjściu z pracy, spotkania ze znajomymi. Naprawdę czułam, że to jest to. Później przyszła szara codzienność i coraz mniej mi się to podobało.

Może to ja zrobiłam coś źle. Pewnie przyzwyczaiłam go do wygody, aż wreszcie sam przestał cokolwiek robić. Rano zwlekał się z łóżka, szedł do pracy, czasami odwiedzał rodziców. Ja robiłam dokładnie to samo, ale różnica polega na tym, że w międzyczasie muszę ogarniać burdel, który on robi. Uwierzcie mi, resztki jego owłosienia w wannie i pasta do zębów na lustrze to najmniejszy problem.

 

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (28)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-22 12:53:33

re: Czy poprosić chłopaka, żeby się wyprowadził? Miało być fajnie, jest tragicznie! S.

Ja miałam ten sam problem, moj chlopak uwazal ze on wraca z pracy i jest zmeczony i nie ma sily sprzatac, wiec nie bedzie tego robil. nie prosilam go odrazu zeby wysprzatal caly dom ale zeby chociaz wyjal naczynia ze zmywarki ale nawet to dla niego bylo problemem. jak ja sprzatalam to jeszcze czesto mi mowil ze zle jest posprzatane czy cos w tym stylu az stwierdzilam ze ja nic robic nie bede i przez tydzien nie tknęlam doslownie niczego. nie mial nawet w czym zjesc obiadu, nie mial co zalozyc bo nic nie bylo wyprane i dopiero wtedy po raz piewszy wysprzatal caly dom i teraz pomaga mi przy sprzataniu bo obawia sie ze znowu sie zbuntuje i nie bedzie mial co ubrac :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-22 03:18:16

re: Czy poprosić chłopaka, żeby się wyprowadził? Miało być fajnie, jest tragicznie! S.

Sama się postawiłaś w roli sprzątaczki -czy on Ci kazał sprzątać? Jemu pewnie nie zależy na tym żebyś to robiła, robisz to bo cenisz sobie porządek bardziej niż on. Nie dziw się, że tego nie zauważa -jeśli mu nie zależy na tym by było posprzątane to nie zauważy. Z tego co piszesz nie robi dużego bajzlu, warto psuć relację dla czegoś takiego? Jakby mnie ktoś zmuszał do tak częstego i dokładnego sprzątania jakie uznajesz za słuszne to bym wyłożyła kasę na sprzątaczkę dla świętego spokoju -dziwię się że jeszcze na to nie wpadł, zadowoliłby Ciebie a sam miałby spokój. Skoro jak piszesz stać Was by było na mieszkanie w pojedynkę to na sprzątaczkę gdy mieszkacie we dwoje pewnie też.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-21 16:45:40

re: Czy poprosić chłopaka, żeby się wyprowadził? Miało być fajnie, jest tragicznie! S.

Nawrzeszcz na niego wygarnij mu wszystko tak jak nam tutaj i zobaczmy co powie, dobrze że ja nie mam takiego problemu a jakbym mieła to zrobiłabym mu taka awanture zeby mu sie odechcialo albo po prostu przestala sprzatac i zobaczyc czy w kocu cos zrobi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
el
(Ocena: 5)
2014-03-20 22:40:09

re: Czy poprosić chłopaka, żeby się wyprowadził? Miało być fajnie, jest tragicznie! S.

Jak ja się cieszę że nie mam takich problemów. w naszym związku to ja jestem małym bałaganiarzem(oczywiscie w granicach normy), a R uwielbia sprzątać:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
(Ocena: 5)
2014-03-20 21:07:36

re: Czy poprosić chłopaka, żeby się wyprowadził? Miało być fajnie, jest tragicznie! S.

Tylko dzika awantura. Albo zrozumie, że nie przesadzasz i naprawdę Ci na tym zależy, albo uzna Cię za wariatkę i sam ucieknie ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-20 19:14:24

re: Czy poprosić chłopaka, żeby się wyprowadził? Miało być fajnie, jest tragicznie! S.

Nihil novi Nic nowego, Ameryki nie odkryli, bardzo typowe, kobieta flaki sobie wypruwa, żeby się przypodobać facetowi, a facet ma wszystko głęboko w dupie!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-20 11:48:30

re: Czy poprosić chłopaka, żeby się wyprowadził? Miało być fajnie, jest tragicznie! S.

Zacznij zachowywać się jak on. Sprzątaj tylko po sobie, w weekendy wychodzi sobie sama do koleżanek, na imprezę, mu nawet nie proponuje wyjścia razem. Traktuje go jak powietrze. Gotuj tylko dla siebie, traktuje go jak współlokatora, żpniech widzi, że nie dasz z siebie zrobić sprzątaczki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lil
(Ocena: 5)
2014-03-20 11:39:40

re: Czy poprosić chłopaka, żeby się wyprowadził? Miało być fajnie, jest tragicznie! S.

jak rozmowy nie działaja to przestań sprzątać. U mnie zadziałało. Mój ukochany jest jedynakiem, rodzice robili za niego wszystko i we wszystkim go wyręczali - bo on zrobi źle, niedokładnie itp. On lubi porzadek ale w domu jego rola ograniczała się do starcia kurzy w swoim pokoju. Jak rozmowa nic nie dała przestałam robić cokolwiek - tylko o koty dbałam. Jak odkrył, że gacie same z podłogi się nie teleportują do pralki/na suszarkę/do szafy to coś zaczęło świtać :-) miesiąc mi zajął ten trening ale było warto. Jesteśmy razem 6 lat, mieszkamy razem rok i 4 miesiące.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-20 10:48:53

re: Czy poprosić chłopaka, żeby się wyprowadził? Miało być fajnie, jest tragicznie! S.

dziewczyno ty po miesiacu z nim zamieszkalas , ze teraz zaskoczona jaki jest? ja ze swoim facetem bylam 3,5 roku zanim zamieszkalismy razem. zdazylam sie przyjzec jemu, jego rodzicom, jak zostal wychowany, jakie warunki panuja u niego w domu. jak sie klocilismy widzialam, ze sie stara, ze obiecuje poprawe itd. facet musi chciec sie zmieniac i walczyc o zwiazek. przez ten czas zauwazylam , ze facet jest w stanie ogarnac pokoj, posprzatac lazienke. ok nie pierze, nie gotuje, ale tez nie przeszkadza mi w tym i nie robi problemow. ciuchy zanosi do kosza, lozko zascieli itd. jest w stanie do poswiecen i ja tez jestem. razem sie dotarlismy, zobaczylismy, ze to jednak to i dajemy razem rade. po 3,5 roku znajomosci razem zamieszkalismy. nie zaskakuje mnie, wiedzialam co biore i jaki jest no i faktycznie tak jest jak opisalam. z zamieszkaniem razem czy ze slubem nie ma co sie spieszyc. ok zdarzaja sie sytuacje gdzie facet zmienia sie o 360 stopni na niekorzysc, ale wiekszosc znajac sie dlugo, nie przelicza sie pozniej. powodzenia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-20 10:54:27

nauczccie się że nie 360 a 180!!!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-20 11:15:20

Ja zdecydowałam się zamieszkać z facetem po niecałym miesiącu znajomości i nie żałuję. Sprząta, dba o dom, gotuje. Mi też się zdarzy jak mam czas. Np. w weekend. Podział obowiązków czuję się głupio, bo mam wrażenie, że on robi więcej, ale akurat jest lepiej zorganizowany ode mnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-20 15:19:59

Ja tak samo, zamieszkałam z facetem bardzo szybko i nie żałuję, chociaż od początku wiedzieliśmy na czym stoimy i poznaliśmy się ze wszystkich stron.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
(Ocena: 5)
2014-03-20 21:04:15

Po 3,5 roku znajomości to my ślub braliśmy. Jeśli para potrzebuje się "docierać", to lepiej zrobić to wcześniej niż później, potem może się okazać że jednak z takim człowiekiem nie da się żyć, a parę lat nam zmarnował. Lepiej ze sobą zamieszkać niż bawić się w chodzenie za rączkę przez 3,5 roku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-20 09:55:46

re: Czy poprosić chłopaka, żeby się wyprowadził? Miało być fajnie, jest tragicznie! S.

ja nie mam tego problemu bo moj maz zawsze byl nauczony porzadku..co prawda u nas podzial wyglada tak ze to ja sprzatam aleon przynajmniej w tym czasie zajmuje sie dziecmi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz