Decyzja dnia

Czy pójść do pracy za 1500 zł? To poniżej godności... Sandra

Nie skończyłam jeszcze studiów, ale chciałam już zacząć zarabiać. Zostało mi niewiele i mam dużo wolnego czasu. Od listopada wysyłam CV gdzie tylko się da i jestem załamana. Cieszyłam się tylko przez chwilę, kiedy pierwszy raz ktoś się odezwał. Umówiłam się na rozmowę i w wyobraźni już wydawałam te kokosy... Okazało się, że nie chodzi o stanowisko, które mnie interesowało. Jakieś oszustwo.

Potem kolejna rozmowa i nawet wszystko zgadzało się z ogłoszeniem, ale zaproponowali mi tylko procent od sprzedaży przez telefon. Wiadomo, że nic z tego nie będzie, więc od razu zrezygnowałam. Teraz znowu byłam na rozmowie, szefowa wydaje się fajna, inni ludzie też. Ładne biuro, dobre warunki w środku, praca ciekawa, ale płaca...

Nie wiem na co liczyłam, ale czy naprawdę nie ma miejsc, gdzie młody człowiek może godnie zarobić?

 

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (89)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-21 03:54:42

re: Czy pójść do pracy za 1500 zł? To poniżej godności... Sandra

Jeśli na krótko -to idź. Nie warto jednak na dłuższą metę pracować w takim miejscu. Trzeba się cenić bo inaczej będą coraz gorsze oferty. Masz rację z tym, że 1500 to pewna "granica" -wg. GUS tyle z grubsza wynosi najczęściej wypłacana pensja w Polsce (netto). Po swoich znajomych widzę, że zdecydowana większość tyle zarabia, wyjątki stanowią 3 grupy a) osoby ze znajomościami typu "kolega polecił". Jeśli Twoi znajomi nie mają ogarniętego życia zawodowego to "kolega nie poleci" bo nie ma gdzie b) informatycy c) osoby z własną działalnością -sama wylądowałam w tej grupie, bo nie mam żadnych "przydatnych" znajomości a na informatyce się nie znam. Musisz wiedzieć, że rynek pracy nie ma nic dobrego do zaoferowania nikomu, masz więcej szans na to, że później i tak nie dostaniesz lepszej oferty. Dlatego lepiej już teraz pomyśl z czego się biorą pieniądze a nie jak znaleźć pracę -a z puli możliwości wybierz to co Ci najbardziej odpowiada. Nie ma się co łudzić że nagle zaczniesz dostawać lepsze propozycje. Poza informatykami znam tylko 4 osoby, które dostały sensowną pracę w procesie normalnej rekrutacji ("z ulicy"), bez poleceń od znajomych, reszta miała wybór albo rozkręcić coś swojego albo zostać przy zarobkach rzędu 1500 pln.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
margotka
(Ocena: 5)
2015-01-19 11:22:22

re: Czy pójść do pracy za 1500 zł? To poniżej godności... Sandra

ja zarabiam niecały 1000 i musi mi to wystarczyc, bo nic lepszego poki co nie znalazłam... jakbym zarabiala tyle co Ci proponują wzięłabym tę robotę z pocałowaniem ręki..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-17 00:14:49

re: Czy pójść do pracy za 1500 zł? To poniżej godności... Sandra

I tak jak Anonim z 2015-01-17 0:08:52 napisała - dokładnie to próbowałam przekazać w swoim pierwszym poście - istotne jest to co sobą reprezentujesz, czym wybijesz się spośród szarej masy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-21 04:05:18

Jeszcze ktoś musi to dostrzec. Jakie ma znaczenie czym się wyróżnia jeśli nie zaproszą jej nawet na rozmowę? Skąd mają się dowiedzieć o jej istnieniu? Nie piszcie tylko, że z CV bo tego się często w ogóle nie czyta: rekrutujący człowiek ma często gdzieś kogo przyjmie bo jemu też płacą 1500 i nie chce mu się starać. Firm w których ktoś pieczołowicie czyta wszystkie CV i starannie selekcjonuje wybierając najlepszego kandydata jest niewiele. O tym, że nie czytali twojego CV przekonujesz się jeśli tylko łaskawie Cię zaproszą -delikwent stara się wtedy udawać że czytał i zgaduje :D Jak go przyłapiesz to potem się stresuje bardziej niż Ty -standard.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-16 23:25:29

re: Czy pójść do pracy za 1500 zł? To poniżej godności... Sandra

W sumie ludzie sami sobie są winni, robią magistrów na śmiesznych kierunkach w Wyższych Szkołach Lansu i Bansu a oczekiwania potem mają z kosmosu. Bez konkretnej umiejętności nie ma szans na dobrą pracę. Ja nie mam dyplomu, nie skończyłam żadnych studiów z tych, które rozpoczęłam, ale nauczyłam się rzadkiego języka obcego, dzięki któremu dostałam pierwszą pracę za 2500 na rękę. Dla mnie poniżej oczekiwań, ledwo wystarcza na utrzymanie, dla niektórych to dużo, ja niestety przyzwyczaiłam się do pewnego standardu życia i teraz ciężko się przestawić. Ale wiem, że z doświadczeniem z tej firmy mogę spokojnie uderzać na lepsze stanowiska, jakiś dyplom w końcu zrobię i będę miała szansę na normalną pracę. Jak ktoś kończy kierunek razem z 200 innymi osobami to niech się potem nie dziwi, że pracy nie ma, bo takich jak on są na pęczki. Rzadka, wyróżniająca umiejętność + metoda małych kroczków i jest szansa na sukces!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-16 23:48:25

widzisz, a ja skończyłam I st na Polibudzie a na II st poszłam właśnie na Wyższą Szkołę Lansu i Bansu bo tylko ona miała w ofercie ten kierunek w formie zaocznej ( żadna państwowa uczelnia nie) zdecydowałam się na zaoczne aby od razu uderzyć na Staż... odbyłam 6 miesięcy po czym pracodawca powiedział mi wprost że mnie nie zatrudni bo przyślą mu kolejnego co będzie robił dla nich a oni nic nie muszą płaci... i zostałam z ręką w nocniku, z opłatami za studia bez pracy, podczas studiów pracowalam jako kelnerka/sprzedawca ale chciałabym pracować w zawodzie... i co ? i jajco wszędzie 10000 wymagań a płaca 1200 zł ... Od jednego pracodawcy usłyszałam " Pani pracowała tyle jako kelnerka to trzeba w tym fachu zostać" zamurowało mnie, a przecież wszędzie trąbią że ważne aby gdziekolwiek pracować podczas studiów bo to znaczy że siedziałaś na 4 literach. Mam bardzo dobrze napisane CV, roznoszę je osobiście ( jeżdżę nawet po 70 km) i NIC!!!! To że Tobie się udało nie oznacza że reszta to ofermy życiowe Pomyśl że na Twoje stanowisko jest teraz znalezona dziewczyna która ma studia i zna ten język obcy i jakieś doświadczenie - kogo wybiorą?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-17 00:08:52

A ja skonczylam wyzsza zaoczna szkole ktora mozecie nazwac lansu i bansu i malo tego pedagogike i wierzcie lub nie ale pracuje w panstwowce w administracji i nie narzekam na kase. Mysle ze poza szkola zalezy wszystko od tego co soba reprezentujesz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-17 00:10:23

Na moje stanowisko nie przyjdzie osoba znająca ten sam język i mająca wyższe, bo może pójść od razu do lepszej firmy za lepsze pieniądze. Im więcej ma się do zaoferowania, tym wyższy pułap od którego można zacząć. W Twoim przypadku błędem było pójście uparcie na ten sam kierunek na prywatnej uczelni - nie jest powiedziane, że kierunek na magisterce musi być ten sam, a wręcz jest wskazane by był inny. Poza tym kierunek, którego nie ma na magisterce zaocznej w żadnej poważnej uczelni, a jest na prywatnej sugeruje, że to prawdopodobnie szumnie brzmiąca wydmuszka, która niestety nie przekłada się na rynek. A rynek jest brutalny. Ludzie po technicznych kierunkach, nawet tak obleganych jak budownictwo, nie mogą opędzić się od ofert pracy, ten kierunek widocznie nie jest tak przydatny. Chyba nie masz dobrze napisanego cv, skoro umieszczasz w nim pracę kelnerki, zupełnie niezwiązaną z zawodem. Uwierz mi, żadnego pracodawcy w porządnej firmie to nie zachęci w żaden sposób. Nie uważam, ze reszta to ofermy życiowe, po prostu dokonali złych, nierozsądnych wyborów, które przyczyniły się do tego, że jest jak jest. I tak, pracuję w rekrutacji, przerzucam masę CV każdego dnia i dzięki temu mogę mieć ogólny pogląd na to, jak nieprzygotowani do rynku pracy są obecnie ludzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-17 00:14:30

Ja pisalam ze pracuje w panstwowce . Mialam w cv wpisane prace sezonowe i dyrektorowi mojej placowki bardzo spodobalo sie to ze mam obycie w pracy, niekoniecznie w swoim zawodzie. Tez prowadzilam kiedys rekrutacje i dla mnie wazne bylo to ze ktos pracowal nawet jako kelnerka, bo to oznacza ze nie boi sie pracy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-17 22:27:57

Kochana, sama sobie przeczysz: " ludzie sami sobie są winni, robią magistrów na śmiesznych kierunkach", a za chwilę: "jakiś dyplom w końcu zrobię". No aż się nóż w kieszeni otwiera... Wiele znanych mi osób studiuje właśnie na takich Wyższych Szkołach Zdrowia Szczęścia i Pomyślności, bo niekiedy jest łatwiej, a w międzyczasie mają czas na rozwijanie się w innych kierunkach. Po co to robią? Ano właśnie po to, by mieć ten zas*any tytuł magistra przed nazwiskiem, który w tym momencie jest przepustką do większości firm. Mgr to teraz standard, tak jak kiedyś zdana matura. Zgodzę się tylko co do tego, że warto zmienić kierunek na drugim stopniu, fajnie, że dzięki procesowi bolońskiemu jest teraz taka możliwość.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-16 23:07:14

re: Czy pójść do pracy za 1500 zł? To poniżej godności... Sandra

chorzy to są pracodawcy ja trafiłam na ogłoszenie w skrócie praca biurowa, zleceniówka, 40 h tygodniowo, w komunikacyjnym za.upiu miasta jest ta firma, a wymagania jakie? - wykształcenie wyższe ekonomiczne, 5 lat doświadczenia, język angielski, niemieck, rosyjski - kasa ? 1700 brutto

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-16 22:42:31

re: Czy pójść do pracy za 1500 zł? To poniżej godności... Sandra

Niestety w Polsce start jest trudny, zbyt duża liczba studentów, ogólne bezrobocie, niskie płace. ale w takich warunkach gadanie że pracować za 1500 zł to poniżenie jest tym bardziej nie na miejscu bo ciężko w ogóle o jakąkolwiek pracę i wykształcenie zaczyna mieć coraz bardziej marginalne znaczenie. każdy kto może złapać coś popłatnego to łapie ale są osoby które nie mają takich możliwości. wbrew pozorom nawet o pracę fizyczną ciężko. tak samo z pracą za granicą - zazwyczaj jada ci którym ma kto pomóc. większym wstydem niż praca za 1500 zł jest żerowanie na innej osobie np na mężu albo siedzenie na garnuszku rodziców.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-16 23:04:49

żerowanie na mężu? skończyłam studia, pracowałam rok - zaszłam w ciążę, urodziłam dziecko i wychowuje je, fakt mogłabym oddać do żłobka i szukać pracy ale jest sens? 1200 zł z czego 500 zł żłobek + paliwo na odwożenie malucha około 10 km bez sensu. Ja zajmuje się dzieckiem, prowadzę dom w lecie jeszcze ogród i nie czuje się pasożytem BO JA WYCHOWUJĘ DZIECKO MĘŻOWI, PRASUJĘ PIORĘ GOTUJĘ JEMU

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-16 23:21:20

Ale są kobiety, które wychowują dziecko, prasują, piorą, gotują i do tego pracują, wiesz o tym?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-16 23:50:31

nie do mnie ale - wiem - a dziecko wychowuje żłobek, lub cała rodzina a Ty dziecko widzisz w weekendy oraz od 17 do 19 póki nie zaśnie BRAWA

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-16 23:51:19

A ty czytasz ze zrozumieniem, tej lasce sie nie OPŁACA PRACOWAĆ więc co to za żerowanie? ma pracować chociaż wychodzić na tym na 0 ? bez sens totalny

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-17 00:11:06

Ja wolalabym pracowac i miec doswiadczenie i lata pracy a takze jakas tam kase do przodu zawsze by miala.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lil
(Ocena: 5)
2015-01-16 22:06:03

re: Czy pójść do pracy za 1500 zł? To poniżej godności... Sandra

poniżej godności jest Twoje pytanie, chciałabyś odrazu wskoczyć na stanowisko prezesa za 5tys zł? dziecko drogie na jakim świecie Ty żyjesz?? ciesz się że będziesz mieć jakąkolwiek pracę bez doświadczenia i praktyki

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-16 23:07:24

stanowisko prezesa za 5 tys? gdzie Ty żyjesz?:D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-16 23:51:59

w Starachowicach, bo tam ten koleś poobniżał wszystkim tylko nie sobie:D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-16 20:21:48

re: Czy pójść do pracy za 1500 zł? To poniżej godności... Sandra

Kolejne dziewcze, które nie ma zielonego pojęcia o życiu. Tak to jest jak rodzice tylko dają. Żeby mieć dobrze płatną prace to trzeba mieć dobre doświadczenie, jakiś pomysł na życie i być operatywnym. Bardzo mało znam osób, które od zera zaczęły od kokosów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-16 18:40:07

re: Czy pójść do pracy za 1500 zł? To poniżej godności... Sandra

Nie wiem czy zauwazyliscie, ale doszło do tego ze ludzie po mgr pracuja w mcdonaldzie, bo nigdzie nie chcą ich zaprosic na rozmowe ze względu własnie na to,że mają zbyt duże wymagania ;] Ja zaczęłam na studiach zaocznych pracę za 1200 zł, dzis po 2 latach pracy mam 2000 na ręke, a napewno to nie jest koniec moich podwyżek. Takze spokojnie do celu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-16 22:16:54

a zastanowiłaś się czemu mają takie wymagania? bo jest za dużo chętnych do pracy i przebierają w ofertach

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-16 23:17:09

Chodzilo mi ze studenci majw zbyt duze wymagania a nie pracodawcy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
malina
(Ocena: 5)
2015-01-16 17:31:24

re: Czy pójść do pracy za 1500 zł? To poniżej godności... Sandra

W ogóle takie podejście wśród młodych ludzi to mnie dobija, na początek wszyscy domagają się złotych gór. Nie ma co polskiej rzeczywistości porównywać do innych gospodarek, bo my jesteśmy 30 lat za nimi. Od czegoś trzeba zacząć, pracujesz, zdobywasz doświadczenie i masz co wpisać w CV bo nie łudź się, że po skończonych studiach, nawet z wyróżnieniem, pracodawcy będą się o Ciebie bić, magistrów mamy już bez liku i w tym tłumie trzeba się wyróżniać. Sama zaczynałam od minimalnego (po studiach z praktykami/stażami odbytymi w każde lato), mieszkałam kątem u teściów, zanim mąż znalazł pracę, dziś obydwoje zarabiamy po ok 2 tys na rękę, mieszkamy sami i na nic nam nie brakuje. Zaraz ktoś powie, że 2 tys to wciąż upokarzające. Upokarzające to jest czekanie na mannę z nieba. Od czegoś trzeba zacząć, ale najłatwiej jest powiedzieć, że za takie pieniądze to się nawet wstawać nie chce rano. Wszyscy by chcieli kierownicze stanowiska zaraz po studiach i wynagrodzenia członków zarządu Orlenu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-16 18:41:23

ja z męzem tez mamy po 2 tys na ręke i dobrze nam sie zyje, mamy po 24 lata, mieszkanie z kredytem na 15 lat, na nic nie narzekamy :) niczego nam nie brakuje

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz