Decyzja dnia

Czy narzucam się przyjaciółce? Codziennie do niej wydzwaniam... Karolina, 28 l.

Potrzebuję porady i to pilnie. Prawda jest taka, że czasami nie znam umiaru. Jestem strasznie gadatliwa i potrafię zamęczyć każdego. Czasami widzę, jak niektórzy modlą się, żebym wreszcie się zamknęła, a ja zazwyczaj robię to za późno. Uwielbiam rozmawiać, nawet o byle czym. Dzięki temu mam sporo znajomych. Nieśmiała i cicha to ja na pewno nie jestem!

Jak już złapię z kimś kontakt, to staram się go utrzymać. Jeśli widzę, że to ktoś ciekawy, to nie widzę powodu, żeby udawać powściągliwość. Dzwonię, piszę, umawiam się na spotkania i coś się przynajmniej w moim życiu dzieje. Znajomi śmieją się, że jestem organizatorką, ale to chyba fajne. Dzięki temu mam się do kogo odezwać.

Mój problem dotyczy relacji z przyjaciółką, którą niby dobrze znam, ale nie wiem jak naprawdę mnie odbiera.

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (5)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-09 10:45:14

re: Czy narzucam się przyjaciółce? Codziennie do niej wydzwaniam... Karolina, 28 l.

Znam kilka osób takich jak ty - pierdzielą bez przerwy i bez sensu, ciągle są głośni i gadatliwi. Takie osoby są strasznie irytujące, a ich obecność jest na dłuższą metę męcząca. Uspokój się troche i nie narzucaj się tak ludziom, daj im od siebie odetchnąć. Przyjaciółka ma swoje życie, swoje sprawy i ma prawo czasami mieć cię dość.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-09 09:39:35

re: Czy narzucam się przyjaciółce? Codziennie do niej wydzwaniam... Karolina, 28 l.

nie dzwoń tak często. skoro jest mąż, dziecko, praca, to nie macie już po 20 lat i zero obowiązków na głowie. ona ma swoje życie i myślę, że dłuższe pogadanie przez telefon raz na 3-4 dni, a nawet tydzień w zupełności wystarczy. ja mam przyjaciela, którego kocham nad życie (gej :D) i rozmawiam z nim przez telefon dłużej, czyli ok. godziny, raz na 3-4 tygodnie! a poza tym piszemy czasem parę zdań na fejsie i tyle. nie zamęczaj jej własnym życiem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-09 08:45:46

re: Czy narzucam się przyjaciółce? Codziennie do niej wydzwaniam... Karolina, 28 l.

Może dzwoń co drugi dzień i może niekoniecznie w jej godzinach pracy bo wtedy faktycznie nie zawsze musi mieć czas, może umów się z nią że sama Ci puści "strzałę" kiedy będzie mogła swobodnie pogadać. Nie sądzę żeby miała Cię dość tylko teraz ma znacznie więcej obowiązków niż kiedyś :) a jak już czujesz że coś "na już" chcesz jej powiedzieć a podejrzewasz że może być zajęta to napisz smsa, na pewno odczyta i odp kiedy będzie miała czas. Niestety w dorosłym życiu ciężej jest utrzymywać stałe kontakty z przyjaciółmi, dochodzi masa obowiązków i coraz mniej czasu dla siebie ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-09 08:44:49

re: Czy narzucam się przyjaciółce? Codziennie do niej wydzwaniam... Karolina, 28 l.

ludzie się zmieniają. ja też kiedyś potrafiłam nawijać bez końca a teraz sporadycznie mam ochotę na rozmowy ze znajomymi. jak z każdą bliską mi osobą porozmawiam 2x w tygodniu to naprawdę wystarczy ;P bardzo nie lubię też jak ktoś mi wisi po 30 minut na telefonie mimo, że nie ma konkretnego tematu. mam taką jedną koleżankę, też uznała, że skoro mam pracę biurową, to mogę godzinę z nią przegadać o niczym... i zaczęłam robić dokładnie tak twoja przyjaciółka, więc może coś w tym jest :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-09 06:43:06

re: Czy narzucam się przyjaciółce? Codziennie do niej wydzwaniam... Karolina, 28 l.

Może np. ktoś jej zwrócił uwagę że jej paplanie przez telefon przeszkadza w pracy? Ja mam bardzo tolerancyjnego szefa, ale pracuję w miejscu, gdzie służbowe telefony są na porządku dziennym. Więc w momencie, w którym koleżanka kłóci się ze swoim mężem, paniami z przedszkola lub gada z przyjaciółkami przez telefon, zwracam jej uwagę, żeby nie była tak głośno bo przeszkadza. Albo żeby wyszła na zewnątrz. Może koleżanka nie chce Cię urazić, ale w jej firmie mogło być tak samo. Lub po prostu powinnaś ograniczyć telefony do 2-3 w tygodniu, a nie codziennie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1