Decyzja dnia

Czy muszę wyspowiadać się z poronienia? Anonim

Przeżyłam straszny dramat, bo spodziewałam się pierwszego dziecka, ale mamą nie zostanę. Płód przeżył tylko kilkanaście tygodni i niestety nic nie dało się zrobić. Na szczęście nie zdążyliśmy się z mężem nikomu pochwalić, więc nie trzeba było się tłumaczyć. Sama nie wiem czy miałam na to jakiś wpływ. Może jednak?

Nie wiodłam spokojnego życia, dużo stresu, nieregularne jedzenie, przebywanie wśród palących, nie odmawiałam sobie czasem kawy. Czasami mi się wydaje, że jakoś zawiniłam i przyłożyłam rękę do tej tragedii.

Teraz słyszę, że chcą wprowadzić karanie kobiet, które się przyczyniły do poronienia. Może ja naprawdę mam coś na sumieniu?

 

 

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (29)
ocena
3.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-10 14:16:25

re: Czy muszę wyspowiadać się z poronienia? Anonim

macie wyprane mózgi ale wcale nie przez kościół tylko przez tych wszystkich ludzi ślepo krytykujących PROJEKT ustawy od a do z. ja też go nie popieram ani trochę, ale gdybyście go same przeczytały, a nie bezmyślnie piały to co cała rzesza pseudofeministek z wieszakami, to wiedziałybyście, że spod paragrafu o nieumyślnym spowodowaniu śmierci płodu WYŁĄCZONA JEST MATKA!!! Nawet jeśli kobieta naprawdę nie zachowywała się w ciąży należycie i przez to straciła dziecko, NIE PODLEGA KARZE!!!! ten projekt jest bez sensu i należy go potępiać ale na litość boską nie ośmieszajcie się, jak krytykujecie to z rozumem! nauczcie się czytać ze zrozumieniem a przede wszystkim myślcie samodzielnie, a nie wystawiajcie opinii na podstawie innych opinii! nasze społeczeństwo jest do granic możliwości durne...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-13 10:46:04

W ogóle pomysł z karaniem można o d... potłuc. :P Btw, nawet biskupi (podaję ten przykład, bo to w sumie skrajność) są przeciwko karaniu kobiet. Racja - projekt jest bez sensu. Czytałam go i wydaje mi się, że w pisaniu nie brał udziału żaden prawnik/lekarz/ekonomista/psycholog itd. Chyba nawet ksiądz im tego nie napisał. To bełkot (prawie nic nie trzyma się kupy) i marzenia psychopatów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-10 12:23:42

re: Czy muszę wyspowiadać się z poronienia? Anonim

spłoniesz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-10 11:48:19

re: Czy muszę wyspowiadać się z poronienia? Anonim

pranie mózgów rozpoczęte. gratulacje dla episkopatu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Nike
(Ocena: 5)
2016-04-09 23:09:57

re: Czy muszę wyspowiadać się z poronienia? Anonim

Ja też poroniłam 2 tyg. temu w 10 tyg. ciąży i przez myśl mi nie przyszło, aby iść do księdza. Nie obwiniam się o to, ponieważ to jak żyję nie mogło na to wpłynąć. Tak miało być i nic na to nie poradzę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-04-09 23:10:48

List jest zmyślony. Serio ludzie....ogarnijcie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-04-09 23:04:24

re: Czy muszę wyspowiadać się z poronienia? Anonim

Wiecie co, coraz bardziej jesteście żenujący z tymi tekścikami "dziennikarzyny"...Serio, ja rozumiem że każdy chce zarobić, ale nie wstyd wam? Nie macie takiej moralnej granicy która nakazała by wam zmyślić kolejną durną historyjkę o tym jakie buty założyć na wesele i czy powiedzieć chłopakowi że złamał się obcas zamiast tekstów o poronieniu powiązanych z religia by DOPIEC wierzącym i postawić ich w świetle debili ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-10 12:17:51

Ok, może to zmyślony list, ale to nie znaczy, że nie ma kobiet z takimi dylematami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-04-09 18:28:20

re: Czy muszę wyspowiadać się z poronienia? Anonim

Haha rozwaliło mnie to pytanie. Współczuje poronienia ale kurde bez przesady, to nie twoja wina.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-04-09 14:40:36

re: Czy muszę wyspowiadać się z poronienia? Anonim

Ta. Ksiądz rozstrzygnie, na pewno ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-04-09 23:10:16

Ten list jest zmyślony. Serio tak ciężko to zobaczyć? ;/ Nie wierze w ludzi....masakra

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-09 13:54:44

re: Czy muszę wyspowiadać się z poronienia? Anonim

Przede wszystkim, zamiast do konfesjonału idź do psychologa. Albo przynajmniej NAJPIERW. I nie obwiniaj się - z tym piciem kawy to totalna bzdura, kawa nie szkodzi dziecku, zwłaszcza jeśli nie masz wysokiego ciśnienia. Oczywiście pita w rozsądnych ilościach. Ja zaszłam w ciążę niedługo po utracie rodziców - stres był ogromny. Wszystko jest ok, więc gdyby od takich rzeczy następowało poronienie, ludzkość dawno by wyginęła. Tak więc NIE OBWINIAJ SIEBIE i swojego trybu życia, bo to Matka Natura zdecydowała, że ciąża z jakichś względów się nie utrzyma, ni Ty. TO NIE TWOJA WINA i nie daj sobie nic wmówić!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-04-09 23:09:09

ten.list.jest.zmy- ślo- ny !!! Serio, ty się produkujesz a autorka się śmieje z ciebie....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-11 08:37:56

a ty masz misję uświadamiania ? Pod każdym komentarzem piszesz to samo

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-09 13:43:55

re: Czy muszę wyspowiadać się z poronienia? Anonim

Co za bzdury .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-09 12:42:13

re: Czy muszę wyspowiadać się z poronienia? Anonim

Ja też poroniłam i to wtedy, gdy oswajałam się ze świadomością, że zostanę matką, ale nigdy nie przyszło mi do głowy, by się z tego wyspowiadać. Nie robiłam nic złego, oszczędzałam się. Po prostu tak chciała matka natura.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-09 13:00:06

miałam dokładnie tak samo i to niestety 2 razy, chociaż bardzo dbałam o siebie, mam nadzieje że nie będę musiała ponownie tego przezywać ;

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-10 00:40:03

Też tak miałam. Na początku lekkie zaskoczenie, ale jak już "oswoiłam" się ze świadomością, że będę matką to niedługo po tym poroniłam ( w 11 tygodniu ). Tyle, że nie mogę powiedzieć, że jakoś szczególnie się oszczędzałam. Studiowałam, pracowałam na 3/4 etatu, miałam dość dużo stresu. Samą ciążę też przechodziłam "średnio", co prawda nie wymiotowałam, mdłości miałam dość rzadko, ale za to bardzo często bolał mnie kręgosłup, trochę brzuch i szybciej się męczyłam. Poronienie niestety też było bardzo nieprzyjemne, bo straciłam bardzo dużo krwi i strasznie bolało bolało.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-13 10:49:27

Anonim z 2016-04-09 13:00:06 - Trzymam za Ciebie kciuki!!! :* Mam nadzieję, że kolejna ciąża zakończy się po 9 miesiącach powitaniem zdrowego dziecka. :D (Mama mojej koleżanki w latach 80. XX w. poroniła pięć razy zanim urodziła swoją jedyną córkę. Może to nie pocieszenie, ale to jeden z wielu przykładów, że nie ma rzeczy niemożliwych. ;)) Pozdrawiam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz