Decyzja dnia

Czy muszę powiedzieć rodzicom ile zarabiam?! Paulina, 21 l.

Mam 21 lat i studiuję zaocznie. Nie dostałam się na studia państwowe, więc trzeba było coś robić. Wybrałam sobie uczelnię i kierunek, który mnie interesuje, tyle że muszę za to wszystko płacić. Pierwszy rok był kiepski, bo czułam się jak pasożyt. Nie mogłam znaleźć żadnej stałej pracy i rodzice, nie dość, że mnie utrzymywali, to jeszcze płacili za szkołę. To się na szczęście zmieniło.

Dalej z nimi mieszkam i o nic nie muszę się martwić, ale przynajmniej płacę za studia, wieczorne wyjścia, swój telefon i takie tam. Niczego więcej ode mnie nie chcieli, więc się nie narzucam. Staram się coś tam oszczędzić, unikam kupowania głupot, ale wiadomo jak jest... Ostatnio dostałam sporą podwyżkę i zarabiam już naprawdę dobrze. Mama wypytuje, ile zarabiam, ale jakoś nie bardzo chcę jej powiedzieć.

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (31)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-03-02 02:53:27

re: Czy muszę powiedzieć rodzicom ile zarabiam?! Paulina, 21 l.

Cóż, nic im nie musisz mówić, to Twoja pensja, ale do rachunków wypadałoby się dorzucić w tym wieku. Co innego jakbyś była świeżo po maturze, ale 21 lat to według mnie taka "druga 18-stka", która do czegoś obliguje. Nikt Ci się nie każe wyprowadzać z domu jak koniecznie chcesz mieszkać z rodzicami i tak Ci dobrze, ale nie dorzucać się do rachunków to już trochę wstyd.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
gbhj
(Ocena: 5)
2015-02-28 15:59:20

re: Czy muszę powiedzieć rodzicom ile zarabiam?! Paulina, 21 l.

ja bym nie mówiła dokładnie ile zarabiam ale bym chociaż za 100 zł zrobiła zakupy do domu na miesiąc to rodzice i tez by się ucieszyli

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-27 23:09:22

re: Czy muszę powiedzieć rodzicom ile zarabiam?! Paulina, 21 l.

Nie musisz mówić ile dokładnie zarabiasz, bo to Twoja sprawa, ale przyznam się, że nie rozumiem Twojej postawy - jak dla mnie jesteś egoistką i rozpieszczoną dziewczynką, która myśli, że wszystko jej się należy. Dziwi mnie, że nie przyszło Ci do głowy, żeby wyjść z inicjatywą i samej zaproponować, że np. dorzucisz się do rachunków, albo będziesz robić zakupy domowe zwłaszcza, że sama wspomniałaś, że dobrze zarabiasz. I wcale nie chodzi mi o to, że masz połowę swojej wypłaty przeznaczać na dom (pewnie rodzice i tak by tego nie chcieli), ale o to, że w ogóle nie pomyślałaś, że mogłabyś zrobić coś miłego dla swoich bliskich, dla Ciebie liczą się tylko Twoje przyjemności. Nie chciałabym mieć takiej córki jak Ty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-27 23:02:48

re: Czy muszę powiedzieć rodzicom ile zarabiam?! Paulina, 21 l.

Ja studiuje dziennie i mam bardzo dobrą pracę, ale ciężko mi pogodzić wszystkie obowiązki plus odkładam na mieszkanie. Nie ma dnia żeby nie próbowano ode mnie wydębic kasy, choć miesięcznie robie zakupy za ok 700 zł.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-03-02 03:03:21

Widzę, że w Twoim przypadku to już druga skrajność -rodzice próbują pasożytować. Powinni się cieszyć, że chcesz odkładać na swoje i się usamodzielnić, takie dziecko to skarb w dzisiejszych czasach. Według mnie nie mają prawa wymagać więcej niż 700 pln. Jakbym mieszkała z rodzicami to płaciłabym 1/3 czynszu i 1/3 rachunków + za swoje wyżywienie. I na tym koniec.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-27 22:56:54

re: Czy muszę powiedzieć rodzicom ile zarabiam?! Paulina, 21 l.

mam 19 lat, nie mieszkam już z rodzicami, sama na siebie zarabiam od 700 do 1900 (zależy jaki miesiąc), sama opłacam sobie kartę miejską, mieszkanie, rachunki za telefon, I NIE WYOBRAŻAM SOBIE nie dać mamie/bratu czegoś z wypłaty, nawet jak miesiąc jest tragiczny i mam tylko 700 zł.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-27 22:35:47

re: Czy muszę powiedzieć rodzicom ile zarabiam?! Paulina, 21 l.

kiedy mój brat zaczął pracować to ktoś niby w żartach, niby serio spytał się ile moi rodzice od niego biorą "za mieszkanie", mama powiedziała, że nic to jego pieniądze, a skoro tyle lat go utrzymywali, to czemu nie mogą zrobić tego trochę czasu dłużej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-27 20:28:35

re: Czy muszę powiedzieć rodzicom ile zarabiam?! Paulina, 21 l.

Mieszkam z rodzicami - zarabiaj. I moi rodzice NIE CHCĄ ode mnie pieniędzy, mówią że to coś okropnego brać pieniądze od dziecka " na dorobku" ba! nawet chcą mi opłacać dodatkowe kursy, abym inwestowała w siebie a nie dorzucała się do rachunków bo dla nich jest to równoznaczne z tym że oni nie podołali jako rodzice

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2015-02-27 17:41:58

re: Czy muszę powiedzieć rodzicom ile zarabiam?! Paulina, 21 l.

1. Nie musisz mówić ile zarabiasz, w większości wypadków pracodawca zastrzega w umowie to, że pracownik nie może ujawnić zarobków. 2. POWINNAŚ DOKŁADAĆ SIĘ DO BUDŻETU DOMOWEGO.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-27 17:08:17

re: Czy muszę powiedzieć rodzicom ile zarabiam?! Paulina, 21 l.

To może nie mów mamie ile zarabiasz, ale sama zaproponuj, że dołożysz się do domowego budżetu i zaproponuj kwotę taką jaką uważasz za słuszną :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-27 10:07:14

re: Czy muszę powiedzieć rodzicom ile zarabiam?! Paulina, 21 l.

Rozumiem, że dziewczyna nie korzysta z wody, prądu, internetu, więc się do niego nie dorzuca. W innym wyadku to niedojrzałe myślenie. Rodzice robili co mogli, jak nie miała dochodu, teraz może się odwdzięczyć, a nie chce. Ja takiego toku myślenia nie rozumiem. Byłoby mi wstyd.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-27 10:42:30

dokładnie, nie dostała się na żadne studia, rodzice jej płacili za prywatne i utrzymywali przez jakieś 20 lat, a teraz kiedy ma pieniądze to nawet nie chce się dorzucić do tego z czego korzysta.. totalna porażka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-27 17:06:37

Rodzice mają obowiązek utrzymywać dziecko do końca edukacji. Może dziewczyna i zarabia ale to nie znaczy że ma się dorzucać do rachunków- to w końcu jej rodzinny dom, nie wynajmuje pokoju u obcych. Lepiej niech sobie tą kasę zaoszczędzi. Moi rodzice w życiu nie chcieliby żebym będąc studentką i zarabiając jakieś tam grosze dorzucała się do rachunków. Co innego gdy ktoś mieszka z rodzicami, zakończył edukację i ma stałą pracę i zarabia- wtedy powinien dokładać się do rachunków. Ale na studiach? Bez przesady, jak do tej pory dawali sobie radę to teraz też dadzą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-27 19:27:17

Tu nie chodzi o to, czy dadzą sobie radę i mi nie chodzi o to, czy rodzice powinni oczekiwać od niej pieniędzy. Ja mówię tylko o tym, że na jej miejscu, sama z przyzwoitości dorzucałabym parę groszy. W końcu ze wszystkiego korzystam. Rodzice mają prawny obowiązek utrzymywać dziecko do końca edukacji, ja to rozumiem, ale proszę, prywatne studia, to żadna edukacja. Ja uważam, że ten obowiązek powinien obowiązywać do 18 roku życia, później już tylko dobra wolna. Jasne, że dziewczyna nie MUSI się dokładać, prawo jej nie zobowiązuje do tego, ale naprawdę dziwię się, że nie chce oddać chociaż części tego, ile rodzice wydali i ciągle wydają na nią. Naprawdę nie o przymus chodzi, tylko stawiam się w jej sytuacji i oceniam, że zachowuje się niedojrzale. Może to kwestia tego, że mi rodzice w życiu pomogli tak, że na starcie miałam wszystko, czego potrzebowałam, czasem kosztem swojej wygody. Kiedy teraz ja zarabiam, moją największą radością jest im coś dorzucić do budżetu, chociaż już z nimi nie mieszkam i ich mediów nie zużywam. Niczego im nie brakuje, radzą sobie, tak jak to robili przez wiele lat do tyłu. Po prostu nie zrozumiałaś chyba, że dawanie rady nie jest tutaj wyznacznikiem niczego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-27 20:30:38

prywatne studia do żadna edukacja? aha ... szkoda że na super państwowej uczelni nie otworzyli mgr z kierunku którego chciałam i wszyscy chętni (100 osób)! poszło na zaoczne na prywatną

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-27 23:42:08

To coś innego. Z treści listu wynika, że dziewczyna nie sprostała oczekiwaniom państwowych uczelni, więc poszła byle gdzie. Trudno to zestawiać z poważną edukacją.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-03-02 03:17:43

Przecież nawet gdy się dorzuci do rachunków to nadal będzie miała taniej niż gdyby się wyprowadziła -więc rodzice nadal jej coś zapewniają, przez sam fakt że nie musi płacić ani za najem, ani za kredyt itp. a jedynie za to co zużywa. To nie jest branie pieniędzy od dziecka a jedynie dzielenie kosztów. Mam znajomych od których rodzice zdzierają komercyjny czynsz najmu za zajmowanie mieszkania i taki człowiek płaci za swój pokój 1000 pln mimo, że siedzi u rodziców -wtedy można mówić, że rodzice biorą od dziecka pieniądze. W przypadku jak panna zapłaci część rachunków czy czynszu do spółdzielni to nic nie biorą a jedynie nie dopłacają do niej. I to jest fair: dorosłe, zarabiające osoby powinny dzielić koszty mieszkania które zajmują. Poza tym lepiej żeby się stopniowo przyzwyczajała i teraz płaciła część rachunków bo jak się wyprowadzi to będzie płacić pełny czynsz i pełne rachunki plus za najem lub za kredyt albo całe oszczędności wyda na swoje. Niech się przyzwyczaja już teraz, że jest coś takiego jak wydatki mieszkaniowe a nie wpada na głęboką wodę. Mam znajomych w wieku autorki którzy nawet nie wiedzą, że jest coś takiego jak czynsz i w ogóle to ich nie interesuje -to jest żałosne! Poza tym dziewczyna musi się nauczyć, że życie składa się z wydatków -inaczej nie będzie miała motywacji do zarobku i zawsze jej marna pensja będzie się jej wydawać wystarczająca, potem się obudzi z ręką w nocniku jak się okaże że jednak trzeba wydawać na coś więcej niż przyjemności. Ludzie którzy nie ponoszą żadnych kosztów nie znają wartości pieniądza i potem sobie nie radzą. W ogóle są odrealnieni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz