Decyzja dnia

Czy jestem złą sąsiadką? Mam nadzieję, że nikomu nie przeszkadzam... Ewelina

Oglądałam ostatnio jakiś program interwencyjny o wojnach między sąsiadami i tak się zaczęłam zastanawiać nad swoim zachowaniem. Wynajmuję z chłopakiem mieszkanie, raczej nie sprawiamy problemów, ale może ja sobie nie zdaję z tego sprawy? Dlatego prosiłabym o ocenę innych.

Czasami wychodzę do pracy nawet przed 6 rano, więc zdarza mi się stukać obcasami na klatce. Bywa i tak, że wracam około północy, jak się gdzieś zasiedzę i wtedy też stukam, a do tego brzęczę kluczami. Jak przyjdą znajomi to zdarza im się palić na balkonie (mieszkamy na 2 piętrze, nad nami są jeszcze 3). Nie zawsze w porę się orientuje i może być tak, że niezbyt cicha muzyka gra u nas do 23.

Odkurzam, kiedy mnie najdzie ochota, czyli nawet po 21, a ostatnio wierciliśmy w ścianach o podobnej godzinie. To nie koniec.

 

 

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (39)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-17 21:22:12

re: Czy jestem złą sąsiadką? Mam nadzieję, że nikomu nie przeszkadzam... Ewelina

Ja noszę balerinki w torebce. Wkładam je na schodach i nikt mnie nie słyszy. Daj im pospać. Też pewnie ciężko pracują.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-24 23:52:09

re: Czy jestem złą sąsiadką? Mam nadzieję, że nikomu nie przeszkadzam... Ewelina

jak bym miała sie czepiac o takie pierdoły to chyba by mi życia zabrakło na pisanie skarg czy dzwonienie na policje. Ludzie są różni i jak sie mieszka w bloku to trzeba liczyć się z tym ze nie zawsze bedzie po naszej mysli. Oczywiście są pewne granice ale jak dla mnie to autorka listu miesci sie w normie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-24 20:38:27

re: Czy jestem złą sąsiadką? Mam nadzieję, że nikomu nie przeszkadzam... Ewelina

Jakbyś coś takiego odwalała w moim sąsiedztwie to bym z tobą nie dyskutowała- zemsta na 100%, wyprowadziłabyś się szybciej niż zdążyłabyś się odwrócić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-24 20:43:04

Ty sie nadajesz do aresztu, do izolacji, a nie do bycia w spoleczenstwie, bo agresywne osoby powinny byc izolowane.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-24 23:47:59

hahah ale jestes grozna wszyscy sie pewno Ciebie boja na dzielni buhehehhe

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-24 19:39:13

re: Czy jestem złą sąsiadką? Mam nadzieję, że nikomu nie przeszkadzam... Ewelina

My z narzeczonym mieszkamy nad durnym starym małżeństwem. Wychodzimy do pracy o 6.30 wracamy o 18-19. Co druga sobota i niedziela w rodzinnych stronach. Nas nie ma w tym mieszkaniu. A oni co chwilę piszą donosy do admisnistracji - ze nam woda cieknie ( był facet, stwierdził że ok), to znowu to samo że nam na pewno cieknie, a to się tłuczemy, ostatnio oglądałam film o 20.30 i się zaśmiałam a ta zadzwoniła po Policję że imprezę urządzam. Oczywiście Policja trzyma stronę starej baby tak jak i administracja chociaż właścicielka mieszkania jest po naszej stronie ale to juz mnie denerwuje8

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-24 17:20:08

re: Czy jestem złą sąsiadką? Mam nadzieję, że nikomu nie przeszkadzam... Ewelina

"Uroki" mieszkania w bloku. Mieszkałam tak kiedyś na studiach, całe 3 lata męczarni. Na szczęście teraz mieszkam znowu w domku jednorodzinnym gdzie nie mam takich problemów i mogę hałasować ile chcę:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-24 15:48:55

re: Czy jestem złą sąsiadką? Mam nadzieję, że nikomu nie przeszkadzam... Ewelina

Ostatnio mi dziadek z dołu powiedział, że stukam butami (wychodziłam o godzinie 8 rano czyli ciszy nocnej już nie było) i czy mogłabym nosić na klatce laćki. Jak dla mnie to jest paranoja starych ludzi. Wszystko im przeszkadza. Ja nie wiem, że jeszcze nigdy nikt młody nie skarżył się , że coś mu nie pasuje, a starsi sąsiedzi już któryś raz mają problem o nic. Nie urządzam imprez w domu, nie robię nadmiernego hałasu, nie wiem, nie gram na instrumentach czy nie odkurzam w nocy a i tak jest problem. Ech, mam nadzieję, że kiedyś będzie mnie stać na własny domek, gdzie jak pierdnę głośno to się nie zlecą ludziska , że hałasuję.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-24 14:52:23

re: Czy jestem złą sąsiadką? Mam nadzieję, że nikomu nie przeszkadzam... Ewelina

a co robicie z klatką schodową? u nas się w sumie przyjęło tak,że każde mieszkanie myje po kolei. niedawno wprowadzili się nowi lokatorzy- wynajmują kawalerkę pośrodku mieszkań i chociaż dobrze wiedzieli,że jest taki zwyczaj ani razu jej nie umyli. Tak się wkurzyłam któregoś dnia, że wywiesiłam na korytarzu kartkę i zaznaczyłam kto kiedy myje. Później zjawiła się właścicielka tego mieszkania ( bo jest ono od niej wynajmowane) i pytała kto się pokusił o takie szczegóły są sąsiadkę. Czy popełniłam jakiś "nietakt" ta kartką?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-24 14:56:51

U mnie też tak jest, ale są tacy sąsiedzi co umyją raz na ruski rok albo rzadziej i siedzą zadowoleni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-24 15:51:00

w moim starym miejscu zamieszkania zawsze wisiała kartka, kto myje klatkę w danym tygodniu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-24 17:20:23

Dobrze, że u nas płacą dozorczyni za utrzymywanie czystości powierzchni wspólnych bo bym chyba oszalała z myciem klatki. Wracam po pracy zmęczona i jeszcze klatkę mam myć... masakra.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-25 17:47:14

Właśnie u nas nie ma takiej możliwości żeby kogoś wynająć. Ufff, ulżyło mi. Ciągle o tym myślałam ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-24 12:22:29

re: Czy jestem złą sąsiadką? Mam nadzieję, że nikomu nie przeszkadzam... Ewelina

Cisza nocna jest od 22 do 6, więc w tych godzinach staraj sie zachowywać ciszej. Imprezy każdemu się zdarzają. Jak w weekend to jeszcze można wytrzymać, lecz pamiętaj, że niektórzy w weekend też muszą iść do pracy i się wyspać. Jak w tygodniu to gorzej... Lecz uważam, że jak komuś przeszkadza to powinien zwrócić wam uwagę, a nie siedzieć cicho i czekać, aż sami się domyślicie. Ja mam z kolei za ścianą sąsiadkę, która potrafi od rana do wieczora nawijać głośno chyba przez telefon albo skype, do tego śmiać się, przeklinać i krzyczeć. Najgorzej, jak jej rozmowy trwały do 2-3 w nocy,a ja musiałam wstać o 6:00. Kiedyś zwróciłam jej uwagę to powiedziała, że ,,mam się przyzwyczaić, bo ona nie bedzie się dostosowywać".. Kolejny raz pukałam do jej drzwi, ale nie otwierała, choc slyszalam, ze jest w domu. Wrzucilam kartke do jej skrzynki z prośbą, by chociaż w nocy zachowywała się ciszej. Niby poskutkowało, ale i tak średnio raz-dwa w tygodniu potrafi się drzeć po nocach. No ale przynajmniej nie codziennie... Zostaje mi jedynie telefon do właściciela mieszkania, bo wiem, że jest wynajmowane. Ewentualnie policja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-24 17:51:58

nie ma czegos takiego jak cisza nocna. Kiedys mialam probelm z sąsiadką. Poszlysmy do spóldzielni i na policję. W obu przypadkach stwierdzono że cisza nocna nie obowiązuje. Ważne jest by poważniejszych remontów nie robic wieczorem (wiercenie w ścianie). Mojej sąsiadce przeszkadzało że biorę prysznic w nocy. Mam taka pracę że często wracam po 24 do domu to kiedy mam się myć?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-24 17:56:10

też o tym słyszałam, podobno to pozostałości po poprzednim utroju

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-24 20:48:11

Bzdura! zaklocanie ciszy nocnej jest karalne! Policji nie chce sie tym zajmowac wiec moga plesc bzdury. Ale cisza nocna istnieje, tylko ze w prawie istnieje pod innymi terminami jak - zaklocanie miru domowego, zaklocanie porzadku publicznego itd. Bo tak na prawde, cala dobe trzeba zachowywac sie jak czlowiek, a nie jakby zyli w lesie. No i rzecz jasna nie trzepiemy wycieraczek, sciereczek, dywanikow za balkon, jak palimy to z popielniczka na balkonie. Ludzie na parterze maja sprzetac paety i popiol? Jak cos sie robi, trzeba myslec, czy innym ludziom to nie przeszkadza. A jak ktos inaczej mysli, to niech sie przeprowadzi do lasu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-24 11:43:02

re: Czy jestem złą sąsiadką? Mam nadzieję, że nikomu nie przeszkadzam... Ewelina

Ludzie bez przesady. Zyj i daj życ innym. Dziewczyna nie robi nic strasznego tak wyglada życie . Jak dla mnie nie przeginasz. A jesli komus az tak bardzo wszystko przeszkadza to niech sie wyprowadzi do swojego domu i bedzie miał cisze. Wiadomo ze mieszkanie w bloku wiąże sie z takimi rzeczami. Przez 3lata mieszkałam i ludzie odstawiali różne rzeczy i jakos sie nie czepiałam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Małgosia
(Ocena: 5)
2016-02-24 12:50:53

"Żyj i daj żyć innym" to powinno działać w obydwie strony. Dlaczego sąsiedzi muszą znosić hałasy i smród, bo pannie się nie chce nic z tym zrobić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-24 15:58:36

ja się zgadzam z autorką posta, niech każdy żyje po swojemu. nienawidzę czepialskich ludzi, którzy zamiast zająć się sobą będą węszyć jakby to komuś dopiec. W życiu nie czepiałabym się nikogo o sporadyczne robienie hałasu, chyba, że robiłby codziennie imprezę na 20 osób do rana.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-24 20:51:20

cisza nocna jest pannico do 22 do 6 rano i czy Ci sie to podoba czy nie, masz sie dostosowac, bo ludzi nie interesuje czy Ty robisz impreze co meisiac, czy codzien. Kazdy czlowiek chce sie wyspac, a nie sluchac pijackich krzykow i muzyki w nocy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-24 11:16:44

re: Czy jestem złą sąsiadką? Mam nadzieję, że nikomu nie przeszkadzam... Ewelina

Mnie jak coś nie pasuje to idę do sąsiada od razu, a nie czekam nie wiadomo na co. A skoro Twoi siedzą cicho to najwyrazniej nie jesteś dla nich problemem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz