Decyzja dnia

Czy jestem alkoholiczką? Nie lubię się upijać, ale... Ola, 26 l.

Kilka miesięcy temu przeprowadziłam się do nowego miasta. Musiałam, bo praca mnie do tego zmusiła. Zostawiłam wszystkich i jakimś cudem się odważyłam. Wydawało mi się, że jakoś daję radę, ale złapałam się na czymś niepokojącym. Coraz częściej poprawiam sobie humor przy pomocy alkoholu. Nie mówię o wyjściach ze znajomymi, bo ich tutaj zbyt wielu nie mam, ale o zwykłe siedzenie w domu.

Tak naprawdę, to już nie wyobrażam sobie wieczoru, żeby czegoś nie chlapnąć. To nie jest tak, że chleję do upadłego czystą wódkę, bo jej nie lubię. Ale kieliszek czy dwa czegoś delikatniejszego, jak najbardziej. Lubię martini, wino, koniak. Coraz częściej zastanawiam się, czy nie przesadzam. Nie upijam się, ale sam fakt, że zaraz po wejściu szukam czegoś na wieczór...

Jak się okazuje, że nie ma już nic w butelce, to się wkurzam, bo muszę wyjść i coś kupić.

 

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (13)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

On-34
(Ocena: 5)
2014-10-20 13:43:27

re: Czy jestem alkoholiczką? Nie lubię się upijać, ale... Ola, 26 l.

Daj maila chyba mamy wspólny problem :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-23 20:41:49

re: Czy jestem alkoholiczką? Nie lubię się upijać, ale... Ola, 26 l.

codzienne sięganie po alkohol i samo myślenie o nim i planowanie co by się napiło jest już wystarczającym powodem nad zastanowieniem się nad podjęciem terapii . Polecam wybranie się na miting grupy AA katolicki- bo tam ludzie się bardzo fajnie wspierają ( nie jestem alkoholikiem jestem terapeutką )

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-19 23:17:26

re: Czy jestem alkoholiczką? Nie lubię się upijać, ale... Ola, 26 l.

popieram pmysł z jointem! trawa to nie jest jakiś straszny narkotyk, który zamienia ludzi w zombie, serio! palę naprawdę od dawna, mam znajomych którzy dużo palą i są naprawdę świetni, BARDZO inteligentni, świetnie się uczą, wiedzą dużo własnych rzeczy, niektórzy są wirtuozami gitary, inni wszystko-grajkami a jeszcze inni znakomitymi ilustratorami... a na serio rozluźnia, pomaga spać... ale wiesz co? ja myślę, że twój problem jest inny. powinnaś więcej wychodzić, zapisz się może na jakiś kurs? taniec rzucha, yoga, fotografi... czegokolwiek! wyjdź do ludzi, poznaj kogoś :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-18 13:41:50

re: Czy jestem alkoholiczką? Nie lubię się upijać, ale... Ola, 26 l.

Moim zdaniem masz problem. Jestes za mloda na takie popijanie a tak sie zaczyna. Osobiscie polecam sport! Poszukaj cos o jodze albo medytacji. Staraj sie wyciszyc przy relaksującj muzyce. Albo wysiskaj z siebie nerwy na jakims bieganiu. Poczytaj ksiazke

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-18 12:16:33

re: Czy jestem alkoholiczką? Nie lubię się upijać, ale... Ola, 26 l.

Tak właśnie zaczyna się alkoholizm!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-18 11:30:39

re: Czy jestem alkoholiczką? Nie lubię się upijać, ale... Ola, 26 l.

Ewidentnie powinnaś przystopować. Niestety takie wieczorne popijanie wchodzi w nawyk. Na razie jest ok, bo nie zawalasz obowiązków przez picie, ale piszesz, że kiedy nie masz w domu alkoholu denerwujesz się. Sama też lubię sobie wypić, do obiadu, kolacji, filmu czy po prostu z nudów. Tak o, żeby się rozluźnić po ciężkim dniu. Uwielbiam czerwone wino - to chyba nie atrybut alkoholika? Mimo to, zauważyłam, że coś jest nie tak. Kiedy wchodzę do sklepu najwięcej czasu spędzam na stoisku alkoholowym, często myślę o alkoholu, mówię sobie, że zrobię to i to i potem w nagrodę naleję sobie. Nie, to jeszcze nie jest alkoholizm ale może nim być. Dlatego ograniczam, nie wypijam już całej butelki wina, a przynajmniej się staram, nie piję w tygodniu, robię sobie dłuższe okresy bez picia. Może wyolbrzymiam, bo są w moim otoczeniu osoby, które piją więcej, ale niestety przez moje zaburzenia jestem w grupie ryzyka. Ogranicz alkohol a zamiast rytuału wieczornego picia alkoholu rób sobie bezalkoholowe drinki. Lepiej pić całe życie ale w mniejszych ilościach niż popaść w alkoholizm i już nigdy się nie napić ^^ Trzymam kciuki, bo wiem, że może być ci ciężko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-18 11:02:12

re: Czy jestem alkoholiczką? Nie lubię się upijać, ale... Ola, 26 l.

zamiast codziennie chlać, raz w tygodniu, w weekend zapal sobie jointa. to da Ci reset i luz na cały tydzień, ponadto nie uzależnia tak silnie jak alkohol (brak uzaleznienia fizycznego) i nie jest takie szkodliwe dla ciała. jedynie nielegalne... alkohol to syf, zabrał bliska mi osobe! uważaj.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
patologiczny krab
(Ocena: 5)
2014-06-18 09:40:52

re: Czy jestem alkoholiczką? Nie lubię się upijać, ale... Ola, 26 l.

wg ICD10 nie jestes alkoholiczka, sa wgl rozne stany alkoholizmu i np na tym niepokojacym jednym z kryteriow jest to, ze osoba wypiera problem, Ty go zauwazylas, wiec jeszcze tak do konca nie "wpadlas". zglos sie do jakiejs poradni psychologicznej np na nfz (jesli to duze miasto to na pewno takie sa i czeka sie tylko na 1sza wizyte, najwyzej pare tygodni). zawsze dobrze jest sie skonsultowac ze specjalista, ale sama mowisz, ze wynika to z samtonosci. powodzenia!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-18 02:36:49

re: Czy jestem alkoholiczką? Nie lubię się upijać, ale... Ola, 26 l.

Moim zdaniem nie jesteś alkoholiczką tylko pijaczką . Jeżeli pijesz tylko wieczorem , Do pracy chodzisz trzeźwa , dbasz o siebie . Masz ważniejsze wydatki od alkoholu to ok .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-18 02:23:30

re: Czy jestem alkoholiczką? Nie lubię się upijać, ale... Ola, 26 l.

Spróbuj zastąpić wino, konia, czy martini jakimś sokiem, wodą , czy napojem gazowanym i zobacz jak będziesz reagowała jak będzie cię nadal ciągnąc do alkoholu to zgłoś się do specjalisty bo to mogą być już pierwsze problemy , a najlepiej zdusić problem w zarodku nim się zdąży na dobre rozwinąć

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz