Decyzja dnia

Czy jest w tym coś złego, że kobieta w ciąży idzie na L4, chociaż dobrze się czuje? Ewa, 28 l.

Niedawno dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Nie mam z tym problemu, bo jestem rok po ślubie i to normalna sprawa. To już 2. miesiąc i wszystko jest w porządku. Jestem pod opieką zaufanej lekarki i ona sama z siebie zaproponowała mi zwolnienie lekarskie do końca ciąży. Przestraszyłam się, że coś jest nie tak, a ona powiedziała, że „przecież tak się teraz robi”.

Nie wiedziałam, co odpowiedzieć, więc powiedziałam, że jak będę potrzebowała L4, to się zgłoszę. Teraz mam mętlik, bo w sumie... Nie zmuszam do tego lekarza, nie przekupuję, po prostu dostaję od ręki i po problemie. Będę mogła o siebie zadbać i w ogóle będzie jakoś tak spokojniej. Niby nie pracuję fizycznie, ale to zawsze jakiś wysiłek.

A z drugiej strony, to przecież nadużywanie tej możliwości. Bo skoro nic mi się nie dzieje, to powinnam pracować. Ciąża to w końcu nie choroba.

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (31)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Ona
(Ocena: 3)
2017-08-07 11:20:13

Ciąża nie choroba. Chodzenie na L4 zaraz na początku ciąży, bez żadnego powodu powoduje, że młode kobiety trudniej znajdują pracę i zarabiają mniej. Nie dziwią się, bo mając do wyboru pracownika pewnego i takiego, który zaraz po dostaniu umowy pójdzie na zwolnienie (sytuacje nierzadkie), wybrałabym tego pierwszego. Kobiety same sobie szkodzą i później marudzą, że winny nierównościom w pracy jest seksizm i dyskryminacja. Głupota. A najbardziej mi przeszkadza, że mnie też to dotyka. Bez poważnych komplikacji nie wzięłabym L4 z powodu ciąży, ale jestem postrzegana przez pryzmat leniwych przyszłych matek i od razu w trakcie rekrutacji stawiana jestem w gorszej pozycji. Noż jasny gwint...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-06 12:08:27

wszystko zalezy od pracy jak fizyczna to jasne ze powinnas isc na zwolnienie a jak lekka i przyjemna to zostan ile masz ochote.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-06 00:18:29

Mieszkam w Szwecji i nie spotkałam się żeby kobiety brały tu urlop zdrowotny z powodu ciąży, wręcz przeciwnie pracują praktycznie do porodu. Przykład? Wykładowca na uczelni, INSTUKTORKA FITNES.. która z brzuchem wielkości arbuza dawała radę więcej ode mnie... Jak to możliwe że Polski w ciąży są takie niepełnosprawne, a Szwedki dają radę i to z uśmiechem na twarzy...? Do póki czujesz się dobrze chodź do pracy i po prostu o siebie dbaj, nie stresuj się, nie dźwigaj. Po co tracić kontakt z ludźmi i zamykać się w czterech ścianach jak nie ma takiej potrzeby?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-06 10:09:36

Czy zaprzestanie chodzenia do pracy równa się z zamykaniem się w czterech ścianach? Spotykasz ludzi tylko w pracy? Jeśli ktoś pracuje psychicznie, zwłaszcza mobilnie to wtedy faktycznie zazwyczaj nie ma żadnego problemu by pracować jak najdłużej, jeśli tylko ciąża nie jest bardzo trudna. Z kolei jeśli kobieta pracowała fizycznie to wręcz czystą głupotą jest ciągnięcie pracy, bo to często równa się igraniem ze zdrowiem, czasem nawet i życiem dziecka. To, że chodzą uśmiechnięte nie oznacza, że wszystko jest ok. Chyba lepiej jak ktoś powie wprost jak jest, zamiast mydlić innym oczy. Ciążę są różne, jedna będzie czuć się kwitnąca, nie będzie mieć jakiś szczególnych dolegliwości, a innej co chwile będzie się coś napataczać. Ja szybko zrezygnowałam z pracy, bo musiałam, ze względu na wcześniejsze komplikacje zdrowotne. Nie chciałam mimo to zasiedzieć. Dbałam o siebie, jadłam zdrowo, ruszałam się, mimo szeregu różnych nieprzyjemności, ale końcówka nie była łatwa i ledwo odratowali mi syna. Czasem lepiej odpuścić niż na siłę pokazywać jaką to się jest niesamowicie silną i niezależną, bo różnie może bywać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-06 12:41:02

Kobieto o czym ty mówisz? Jak się nie ma żadnych poważnych komplikacji czy chorób to na prawdę nie ma powodu rezygnować z pracy! Jeżeli jest fizyczna to po prostu trzeba się trochę dostosować i to wszystko! Ale oczywiście łatwiej się usprawiedliwiać, że to dla zdrowia, a nie że ze zwykłego lenistwa i wygodnictwa. Jeszcze raz proszę odpowiedz mi na pytanie jak blisko 100 Szwedek pracuje w ciąży, a prawie każda Polka bierze L4? Czy Szwedki ryzykują życiem swoim i swoich dzieci czy to Polki są wygodnickie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-06 17:12:06

A nawet jeśli z wygody i lenistwa to co Ci do tego? Ciąża trwa 9 miesięcy a nie całe życie, nikt nie jest więźniem pracy. Jeśli ludzi stać na to by facet pracował, a kobieta się nawet leniła to to ich sprawa, a nie Twoja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-06 22:31:27

Nie moja, ale taki temat jest tu poruszony i takie jest moje zdanie jego dotyczące. Wstyd Polki. Jako pracodawca w życiu nie zatrudnię młodej Polki , właśnie z powodu takiego podejścia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-06 22:42:51

To nie zatrudniaj, komu robisz łaskę?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-07 12:14:35

potem wszystkie kobiety mają problem z dostaniem pracy, nawet te które pracować do porodu chcą albo dzieci mieć nigdy nie będą. i dlatego to że leniwa ciężarna idzie od razu na L4 gdy czuje się dobrze, to NIE jest tylko jej sprawa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-07 15:51:16

Gdyby urlop zdrowotny był nie płatny, albo płatny w 50 po przekroczeniu iluś tam dni to by się wtedy okazało że nic tym kobietom nie jest i mogą spokojnie chodzić do pracy. Po prostu lekarze nie powinni takich zwolnień dawać bez powodu i tyle. Paranoja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-05 13:31:44

Rozumiem, że trzeba się przygotować, ale system w Polsce jest kulawy. Kobieta powinna mieć przepracowane z 52 tyg. i wtedy może iść na L4/macierzyński itd. Niestety, system sprzyja nadużyciom - np. dziewczyna dostaje umowę o pracę i od razu leci na ciążowe L4. Przez to pracodawcy niekiedy mają opory przed zatrudnieniem młodej kobiety.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-05 13:29:01

Jestem w ciąży i planowałam pracować do końca. Nie miałam żadnych ciażowych dolegliwości, poza okrutnym zmęczeniem i brakiem koncentracji. Trzeba było do mnie czasami 3 razy powtarzać :) W 4 miesiącu została u mnie stwierdzona cukrzyca ciążowa, przez miesiąc żyłam w strasznym rygorze żywieniowym (jedzenie co 2h), co też przekładało się na moją efektywność. Już wtedy lekarze dziwili się, ze jeszcze pracuję i czy aby na pewno nie chcę zwolnienia. Po miesiacu doszły regularne kontrole glukometrem. Moje życie stało się totalnie podporządkowane diecie i kontroli cukru. Musiałam z pracy zrezygnować , namówił mnie do tego i diabetolog i ginekolog, a i tak mam potworne wyrzuty sumienia. Gdyby nie cukrzyca, to bym prawdopodobnie pracowała ile wlezie, bo im dlużej w domu siedzę, tym gorzej wpływa to na moją psychikę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-05 13:24:34

Naprawde chcecie całe dnie siedzieć w domu tylko dlatego, że jesteście w ciąży (mam na myśli prawidłowo, nie uciążliwie przebiegającą ciążę)? Nic Wam nie jest, do pewnego czasu nawet nie widać, że jesteście w ciąży więc nie bardzo rozumiem... A potem płacz i żale, że kobiety mają problemy ze znalezieniem pracy lub mają gorsze jej warunki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-05 17:38:58

Czekaj, że jak niby się nie pracuje to trzeba całe dnie w domu siedzieć? Smutne musisz mieć życie. Po to człowiek uczciwie pracuje żeby mógł w ciąży przejść na L4 wtedy kiedy potrzebuje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ksantypa
(Ocena: 5)
2017-08-06 20:13:25

Nazywasz przejście na niepotrzebne L4 "uczciwym pracowaniem"???? No to ewidentnie mamy inne pojęcie uczciwości. Przez takie wygodnickie puste lale, które uważają, że w ciąży do pracy nie trzeba chodzić, ale z koleżaneczkami na kawki i zakupki można, takie dziewczyny jak ja, które chcą uczciwie pracować, są traktowane przez pracodawców jako pracownicy gorszego gatunku. Uważam, że żeby pójść na L4 w ciąży powinna być komisja z ZUS, tak jak przy rencie czy każdym innym L4 powyżej 30 dni. Jeśli sztab specjalistów stwierdzi, że faktycznie jest potrzeba to przyzna L4. Jeśli nie, wracasz do roboty. I tyle. Nikt nie chce zapieprzać w pracy, żeby z jego podatków jakaś leniwa krowa byczyła się w domu....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-06 22:41:51

Niech i będzie, tylko jeśli taka poroni, bądź coś się stanie to na kogo spadnie odpowiedzialność? Gdy przechodzisz na rentę lub cokolwiek to dotyczy to TYLKO Ciebie, a w ciąży Ciebie i drugiej istoty - dziecka, widzisz subtelną różnice? Ja też przy pierwszej ciąży sądziłam, że "ciążą to nie choroba" i poroniłam po kilkunastu tygodniach ciąży. W drugiej gdy tylko dowiedziałam się, że jestem w ciąży zaraz przeszłam na L4 i mam daleko w poważaniu co myślą sobie o mnie inni, bo mam zdrowe dziecko. Ciążą nie trwa wieczność, są sprawy ważne i ważniejsze. Wszystko jest kwestią tego jakąś pracę się wykonuje, ale czasem nawet przy tej obiektywnie rzecz biorąc sprawę łatwej nie jest kolorowo. Bo można nie znosić ciąży źle, ale problemy z koncentracją, wzmożona senność, duszności, szybsze męczenie się dotyczy zdecydowanej większości kobiet.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-07 15:53:37

A skąd wiesz że poroniłaś bo chodziłaś do pracy, albo czy byś nie poroniła jakbyś była na L4?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-07 19:31:34

Chyba wiem to lepiej niż Ty, tak?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-05 11:00:58

Jak zaszlam w ciążę, pracowałam w sklepie na umowie - zleceniu, umowa podpisywania co rok. Moja ciąża była zdrowa i nic mi się nie działo, ale uważam że w tym przypadku duży wysiłek fizyczny z kiepską płacą po prostu się nie opłaca. Skończył się rok kalendarzowy, podpisałam umowę a potem poszłam na zwolnienie. Rok później koleżanka zaszła w ciążę która była zagrożona. Ona też musiała pracować do przedłużenia umowy, by najlepiej wyjść na tym. Skończyło się na tym że koleżanki musiały jej pomagać a ona się umeczyla i tak. Niestety większość polskich pracodawców to typowi janusze biznesu którzy mają w powazaniu zdrowie pracownika, więc nie należy ich żałować i martwić się że zrobi mu się nieprzyjemności. Teraz pracuję w salonie optycznym, gdzie nie ma fizycznej harowki, więcej spokoju jest, lepsza płaca, normalna umowa, trzy razy dłuższą przerwa. No i jak pracownica zajdzie w ciążę, to kierownictwo od kopa zleca jej pójście na zwolnienie w obawie przed poronieniem. Da się? Jak widać się danie być Januszem i ziemia z tego powodu się nie rozstapila

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-05 09:58:24

Pracuje na kuchni w pewnej restauracji. Gdy się dowiedziałam, że jestem w ciąży poinformowałam szefa i współpracowników. Ich reakcja była pozytywna, ustaliliśmy, że będę pracować po 6 godzin dziennie tylko 5 dni w tygodniu. Robić tylko lekkie rzeczy itd.. i tak było do czasu... w trzecim miesiącu pracowałam jak normalny pracownik. Nikt się nie przejmował , ze jestem w ciąży, że nie mogę dźwigać. Skończyło się na tym, ze spadłam ze schodów ponieważ zemdlałam. Na szczęście nic się nie stało dzieciątku. od tamtej pory jestem na L4 i nie mam zamiaru wracać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-05 08:32:25

Ja mam zamiar z tego korzystać i w spokoju przygotować się na przyjście malucha na świat. Teraz spędzam w pracy 9 godzin dziennie, do tego dojazdy. Nie mam czasu kompletnie na nic, nie wyobrażam sobie być w ciąży i ciągle w takim pośpiechu jak teraz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Paulina
(Ocena: 5)
2017-08-05 00:44:19

Ja jestem zdania, że dziecko i rodzina są NAJWAŻNIEJSZE, nie pracodawca i jego wydumane interesy. Korzystaj z czasu ciąży, jak tylko się da, odpoczywaj, dbaj o siebie, jeżeli tylko masz taką możliwość. :) Potem po porodzie będzie Ci brakowało takiego chillu, który możesz mieć teraz. :) Taki mój punkt widzenia. Zrób tak żebyś TY była zadowolona. Skoro kręci Cię wizja odpoczywania to widzisz, najwidoczniej tego potrzebujesz. ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-05 08:36:10

Jasne, a potem pracodawcy nie chcą zatrudniać młodych kobiet bo jak jest w ciąży to nie ma pracownika przez 2 lata prawie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-05 10:00:12

I dobrze, niech młode madki już nie wracają do pracy, przecież trzeba usługiwać góniakowi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-05 17:39:34

A ty usługuj szefowi gównojadzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-05 19:11:49

Nie mam szefa, sama nim jestem suko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-05 20:58:41

I zapewne interes się "super" kręci żeś taka sympatyczna. :-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-06 13:21:48

Oczywiście, ludzie mają ogromne problemy z zębami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-06 17:13:22

I na pewno kardy hardo mknie do dentystki która używa takiego słownictwa :) No chyba, że na co dzień zgrywasz milutką dla tych "gówniaków" i suk które je urodziły :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-06 18:02:24

Na szczęście nie muszę pracować z dzieciakami

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-06 22:46:21

Ale z niejedną" suką" lub jej facetem już pewnie tak :) Niby kobieta wykształcona, mądra skoro zajmuje się takim a nie innym zawodem, a jednocześnie typowy "plebs". Wstyd.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz