Decyzja dnia

Czy dobrze robię, kiedy nie chcę, aby chłopak płacił cały rachunek za wspólną randkę? Lukrecja

Wątpię, żeby wszystkie dziewczyny mnie poparły, ale już taka jestem. Dziwna. Lubię czuć, że chłopak się o mnie troszczy, ale to nie powód, żeby pokazywał swoją wyższość. Tak właśnie patrzę na zwyczaj płacenia za kobiety. Wszędzie – za wspólną kolację w restauracji, kino, cokolwiek. Strasznie tego nie lubię. Zwłaszcza, jak jeszcze nie jesteśmy aż tak blisko.

Dla niektórych to może miłe i wygodne, ale dla mnie jest w tym coś upokarzającego. Płaci, bo co? Bo jest facetem? Czyli od razu ma więcej pieniędzy, jest zaradniejszy i to on rządzi? Skądś to się wzięło i staram się z tym walczyć. Z ostatnim chłopakiem poróżniła mnie właśnie ta sprawa. Tak się pokłóciliśmy przy kasie w kinie, że zerwałam z nim kontakt.

Teraz znowu ktoś się pojawił i nie wiem, jak ja mam to rozegrać...

 

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (39)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-31 04:45:27

re: Czy dobrze robię, kiedy nie chcę, aby chłopak płacił cały rachunek za wspólną randkę? Lukrecja

Wyrażenie swoich poglądów to jedno a takie upieranie się przy nich, że niszczysz cały wieczór to drugie. Nie powinnaś za wszelką cenę stawiać na swoim.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 2)
2015-01-29 21:17:46

re: Czy dobrze robię, kiedy nie chcę, aby chłopak płacił cały rachunek za wspólną randkę? Lukrecja

Serio? On zapłaci za kolację, Ty następnym razem za coś innego. Nie trzeba od razu scen robić -.-

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2015-01-29 20:39:01

re: Czy dobrze robię, kiedy nie chcę, aby chłopak płacił cały rachunek za wspólną randkę? Lukrecja

Ja ostatnio byłam z kolesiem, za którego ja płaciłam ;./. cały czas narzekał na brak kasy, a pracował i jego rodzice są mega dziani, a ja mam stypendium socjalne, także tego ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-29 18:44:03

re: Czy dobrze robię, kiedy nie chcę, aby chłopak płacił cały rachunek za wspólną randkę? Lukrecja

Płaci ten, który zaprasza, proste! Jak cię zaprosi niech płaci, ale jeżeli to ty aranżujesz spotkanie to płacisz ty albo dzielicie się po połowie (jeżeli naciska, bo głupio mu, żeby laska stawiała randkę). Ja się tak zawsze umawiam, zasady są z góry określone i nigdy nie spotkałam się z tym, żeby ktoś miał problem w tej kwestii.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-29 19:13:32

jakbym była facetem to by mi było głupio nie zapłacić za dziewczynę, co za wstyd i wieśniactwo

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
21
(Ocena: 5)
2015-01-29 16:48:42

re: Czy dobrze robię, kiedy nie chcę, aby chłopak płacił cały rachunek za wspólną randkę? Lukrecja

Doskonale Cię rozumiem :) też jestem od jakiegoś czasu w związku, ale nie lubię, kiedy mój chłopak za mnie płaci. Może jestem na tym punkcie przewrażliwiona, ale cenię sobie niezależność i nie chcę być niczyją "utrzymanką". Kiedy gdzies wychodzimy, on płaci za swoje, ja za swoje. Od początku tak było i nie protestował, więc może Ty też porozmawiaj na spokojnie ze swoim chłopakiem :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-29 19:45:42

Utrzymanką byłabyś wtedy, gdybyś brała od faceta pieniądze, nie kochałabyś go, a wymagałabyś tylko kasy. ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-29 21:09:47

Nie, utrzymanką by była, gdyby ją utrzymywał. Koniec. Kochanie nie ma tu nic do rzeczy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-29 22:21:22

I co w tym złego? Kobiety, które nie pracują nie są w żaden sposób gorsze od pracujących. Poza tym nie jestem dla ciebie "kochaniem".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
21
(Ocena: 5)
2015-01-29 23:42:39

Osobie wyżej chodziło o kochanie w sensie, że kogoś się kocha, nie zwróciła się do Ciebie per "Kochanie" :) nie mówię, że kobiety niepracujące są gorsze - ja osobiście czułabym się wtedy źle i tyle

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-30 02:31:32

Kobiety, które nie pracują z własnego wyboru (lenistwa, wygodnictwa) SĄ gorsze od pracujących. Kobiety, które nie pracują ze względów zdrowotnych, nie są. Utrzymanka to ktoś, kto żyje na koszt innej osoby. Nie ma w tym żadnej filozofii. Miłość czy jej brak - to nie jest wyznacznik bycia/ nie bycia utrzymanką. Sprawa i nazwa sprowadza się tylko do kwestii finansowych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-30 08:59:54

Z Twoim pierwszym zdaniem się zgadzam. Słowo "utrzymanka" brzmi conajmniej jak kochanka utrzymywana przez faceta, interesująca się jedynie jego pieniędzmi. Utrzymanka - kobieta utrzymywana przez kochanka; miłośnica, faworyta, metresa, kochanka, kochanica. Najśmieszniejsze jest to, że tylko ludzie z zewnątrz (a zwłaszcza kobiety) potrafią mówić tak o innych. Nie każdy mąż ma problemy z tym, że żona nie pracuje. Nie każdy mąż nie szanuje swojej żony. Moja mama nie pracuje, mój tata zawsze odnosi się do niej z szacunkiem, a ona do niego. Nie jest to sztuczne. Zdaję sobie sprawę, że nie siedzę w głowie taty i nie wiem co sobie myśli, ale naprawdę nigdy złego słowa nie powiedział na mamę. Widać, że się kochają. Poza tym moja mama nie jest osobą leniwą. Nie leży na kanapie i nie czeka jak tata da jej pieniądze. Zajmuje się domem, ma czas na swoje pasje, mamy świetny kontakt. Niestety znam też takie osoby, które nie pracują, a faktycznie są osobami leniwymi. Priorytetem jest dla nich tylko kasa. Jedne są tak leniwe, że nie potrafią zrobić nic w domu, a facet zachowuje się jak pantoflarz i grzecznie przynosi swojej żonie pieniądze, drugie są traktowane jak sprzątaczki, mężczyzna nie okazuje szacunku, wylicza pieniądze co do grosza. Kobieta musi mówić facetowi, że skończyły jej się podpaski... Warto być niezależnym, to popieram. Ale jeśli dwie osoby w związku się kochają, mają do siebie szacunek i jedna osoba z jakiegoś powodu nie pracuje to nie wiem co w tym złego. Zawsze może zdarzyć się wypadek, śmierć osoby pracującej, ale to i tak jest sprawa danej pary. To właśnie ludzie z zewnątrz uwielbiają komentować dlaczego, co i jak.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-31 04:51:01

Jeszcze są takie, które nie pracują z lenistwa ale nie są niczyimi utrzymankami. Można samodzielnie zarabiać bez pracy np. jak ma dobry pomysł i go opatentuje, albo wcześniej na tyle wydajnie pracowała, że zarobiła na resztę życia i już nie musi. Nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora. Nie ma podziału na pracujące niezależne kobiety i niepracujące utrzymanki, można być w pełni niezależnym finansowo i nie pracować jednocześnie. Sorry za dygresję, ale nie lubię upraszczania

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-29 15:39:12

re: Czy dobrze robię, kiedy nie chcę, aby chłopak płacił cały rachunek za wspólną randkę? Lukrecja

jak cię facet przepuszcza w drzwiach to pewnie też masz pretensje, chyba nie rozumiesz na czym polegają relacje damsko-męskie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-29 14:16:38

re: Czy dobrze robię, kiedy nie chcę, aby chłopak płacił cały rachunek za wspólną randkę? Lukrecja

współczuję kolesiowi, przy Tobie nie może się poczuć jak prawdziwy facet. Powinnaś się cieszyć, że on ma klasę, bo teraz niestety teraz to coraz więcej buraków, którym szkoda dziewczynie drinka postawić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-29 11:04:09

re: Czy dobrze robię, kiedy nie chcę, aby chłopak płacił cały rachunek za wspólną randkę? Lukrecja

to, że facet płaci bierze się z dobrego wychowania i to kwestia kultury. Sama mam pieniądze i stać mnie za siebie zapłacić, ale chodzi o zasadę że to facet powinien, a już szczególnie na początku. Twoje zachowanie jest śmieszne, bo wychodzi brak znajomości savoir vivre

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-29 13:51:29

Je*ać takie durne zasady.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-29 14:08:12

nie są durne, bo to facet powinien zdobywać. Jeśli jest dżentelmenem, to będzie wiedział jak się zachować, można tylko współczuć że na takich nie trafiałaś :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-30 02:29:17

Ja uważam, że kulturalny facet powinien zaproponować płacenie rachunku, wykonać taki taniec - przepychaniec, ale jeśli widzi, że kobiecie bardzo zależy, to powinien pozwolić jej zapłacić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2015-01-29 10:55:12

re: Czy dobrze robię, kiedy nie chcę, aby chłopak płacił cały rachunek za wspólną randkę? Lukrecja

Faceci są zdobywcami i leży to w dobrym tonie, żeby na 1szej randce zapłacił za Ciebie, bo jest to u niego kwestią honoru. Następne spotkanie możecie już płacić po połowie. Z resztą już nie rób z siebie takiej zagorzałej Pani zaradnej. Do końca życia będziesz płacić za siebie, przecież jak już będziecie w poważniejszym związku to wszystkie zakupy itp. robi się razem, w czym problem, że 1 czy 2 zapłaci? ehh problemy 1 świata..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-29 10:47:19

re: Czy dobrze robię, kiedy nie chcę, aby chłopak płacił cały rachunek za wspólną randkę? Lukrecja

Bez sensu jest się kłócić o to kto ma płacić. Jak chce to niech sobie płaci. Następnym razem ty zaproś go do kina, a bilety kup wcześniej i po sprawie. Ja pozwalałam płacić za siebie, jeśli wiedziałam, że z tym facetem coś się kroi. Takie kategoryczne odmawianie za każdym razem, by on za ciebie zapłacił to dla niego wiadomość, że został w tzw. friendzone.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz