Dżinsy – na pewno są to spodnie dla każdego?

20 Listopada 2016

Od lat stanowią podstawę garderoby kobiet na całym świecie, choć początkowo miały służyć przede wszystkim amerykańskim farmerom. Co warto wiedzieć o dżinsach?

dżinsy

Ich historia rozpoczęła się w 1870 r., gdy w pracowni Jacoba Davisa, żydowskiego krawca z Łotwy, który kilkanaście lat wcześniej przybył w poszukiwaniu lepszego życia do Stanów Zjednoczonych i zamieszkał w mieście Reno w stanie Newada, pojawiła się żona pewnego drwala z prośbą o uszycie mężowi spodni odpornych na zniszczenie.

Krawiec wykonywał wcześniej przede wszystkim plandeki, namioty i ubrania dla robotników, stosując m.in. mocną tkaninę bawełnianą zwaną denim, którą dostarczała mu firma z Levi Strauss & Co. z San Francisco. To z niej postanowił uszyć spodnie dla drwala, wpadł też na pomysł, by kieszenie i inne miejsca narażone na rozdarcia zabezpieczyć miedzianymi nitami, zamocowanymi na rogach szwów.

Szybko okazało się, że był to strzał w dziesiątkę. Jacob Davis nie mógł nadążyć z realizacją kolejnych zamówień na swoje dżinsy, dlatego postanowił rozpocząć ściślejszą współpracę z firmą Leviego Straussa. Razem opatentowali nowy sposób szycia spodni, a później zaczęli wprowadzać kolejne udoskonalenia, np. ozdabiając tylną kieszeń podwójnym szwem z pomarańczowej nici, pasującej do miedzianych nitów. W następnych latach na spodniach pojawiły się: skórzana plakietka z rysunkiem dwóch koni próbujących rozerwać parę dżinsów, świadczącym o wytrzymałości materiału oraz niewielka czerwona metka z napisem „Levi's”.

Na początku XX wieku. dżinsy, zwłaszcza kultowy model „501” stały się najpopularniejszymi spodniami roboczymi w Stanach Zjednoczonych. Produkowało je coraz więcej firm, które nie mogły narzekać na brak klientów. Przede wszystkim mężczyzn, ponieważ do połowy stulecia panowało przekonanie, że kobietom nie wypada paradować w dżinsach, zwłaszcza obcisłych. Jeszcze w latach 60. włoski sąd uniewinnił mężczyznę, którego oskarżano o gwałt, ponieważ jego ofiara miała na sobie takie właśnie spodnie, a rzekomo nie da się ich zdjąć bez pomocy, dlatego kobieta musiała współpracować z napastnikiem.

Jednak z czasem dżinsy trafiły na dobre do damskiej garderoby. W okresie PRL-u były obiektem westchnień wielu młodych dziewczyn. Każda ówczesna nastolatka marzyła o dżinsach z naszywką Levi’s czy Wrangler, dostępnych tylko w sklepach sieci Pewex, i to za trudne do zdobycia dolary. Z konieczności trzeba było wówczas nosić kiepskiej jakości spodnie rodzimej marki Odra.

Strony

Komentarze (1)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Alicja
(Ocena: 5)
2016-11-20 18:03:53

zdecydowanie nie są dla każdego i już pomijam że cięzko grubemu się w nie zmieścić ale wygoda koszmarna. a wiem, bo sama przed zrzuceniem 11 kilo na iqgreen usiłowałam być sexi i je nosiłam ale czułam się jak pączek w za małym ubraniu więc w końcu się wkurzyłam i wzięłam się za siebie!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1