Za co kochamy lumpeksy?

22 Lipca 2016

„Czuję się debilnie, jak mam wydać na szmatę majątek” – tłumaczy Kayah, wielka fanka ciucholandów. Jej opinię podziela wiele Polek.

tania odzież

Kayah słynie z oryginalności, zarówno w działalności artystycznej, jak i stylu ubierania. Piosenkarka nigdy nie ukrywała, że wiele jej kreacji pochodzi ze sklepów, w których oferowana jest odzież z drugiej ręki.

Nie poświęcam zbytnio uwagi szmatkom. Oczywiście poprzez styl ubierania można wyrazić swój temperament, ale nie metka o tym decyduje. W finałowym odcinku II edycji „Voice of Poland” wystąpiłam w kreacji ze sklepu second hand w Otwocku, na dokładkę spiętej z przodu agrafką” – mówi gwiazda w rozmowie z „Harper`s Bazaar” i dodaje: „Naprawdę czuję się debilnie, jak mam wydać na szmatę majątek. Nie robię już tego. Za dużo biedy na świecie widziałam”.

Podobne podejście prezentuje inna wielka gwiazda polskiej sceny muzycznej, Monika Brodka, która bardzo często zagląda do sklepów z używaną odzieżą. „Na pokazie kolekcji Tomka Ossolińskiego byłam w musztardowej sukience z second-handu. Stamtąd mam też dwie torebki Prady, a tę tutaj Louisa Vuittona kupiłam w Amsterdamie na pchlim targu za grosze. Oprócz bielizny w ciucholandzie mogę kupić wszystko” – tłumaczy piosenkarka w rozmowie z „Twoim Stylem”.

Brodka nie kolekcjonuje ciuchów, a przede wszystkim nie lubi wydawać na stroje zbyt wiele pieniędzy. „Wiem, jaką emeryturę dostaje moja mama, i głupio mi wydać pięć tysięcy złotych na ubranie, które włożę raz, zrobią mi w nim zdjęcie i pójdzie na dno szafy” – wyjaśnia.

Zwolenniczką „second-handów” jest także Agnieszka Włodarczyk. Na internetowym profilu aktorka pochwaliła się nawet, ile wydała na dwie kreacje, którymi zachwycała podczas Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach. „Ubrałam się na za 2,50. Tyle kosztowały obie sukienki. Można? Można” – napisała.

Na innej imprezie Włodarczyk miała jednak na sobie suknię wartą 6,5 tysiąca zł. Wyjaśniała później, że strój został jej udostępniony przez zaprzyjaźnionego projektanta. „Nawet gdybym za nią zapłaciła, nie zmienia to faktu, że lubię ubierać się w lumpeksach i zawsze szukam modowych okazji” – wyjaśniła w internecie.

Nie wszystkie celebrytki tak chętnie korzystają z ciucholandów. Jedna z najbardziej znanych polskich WAGs, czyli Sara Boruc-Mannei twierdzi na przykład, że jest… zmuszona do kupowania kosztownych ubrań. „Kiedy wkładam ciuchy drogich marek, to piszą, że chwalę się bogactwem. Ale gdybym nosiła rzeczy z lumpeksu, to napisaliby, że jestem skąpa. Nie interesuje mnie, co ludzie o mnie powiedzą czy pomyślą. Mamy pieniądze i nie będę za to przepraszać” – tłumaczy celebrytka w rozmowie z magazynem „Flesz”.

Zobacz również: Kupiła tanią sukienkę w Internecie. Nie spodziewała się CZEGOŚ TAKIEGO!

Strony

Komentarze (13)
ocena
2.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-22 19:56:33

w miom miescie wisza na wieszaczkach posegeregowane i niezaleznie od stanu 20-30 zł. Za tyle sa nowki na wyprzedażach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-22 16:45:02

zgadzam się, też lubię lumpeksy, ALE. Wydaje mi się, że coś powoli idzie nie tak-nie wiem, jak w iinnych miastach, ale w Warszawie mam wrażenie, że ludzie zaczęli nieco tracić głowę, bo bardzo często jest tak, że rzeczy w lumpeksie są droższe niż nowe ubrania dokładnie tje same marki w sklepie, gdzie można idealnie dobrać swój rozmiar. Normą staje się cena 80zł (raz widziałam za 110zł/kg! dokładnie ten sam towar) za kg, co sprawia, że przestaje się to po prostu opłacać:(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-22 18:27:52

Zgadzam się, ceny w Warszawie to jakaś komedia. Na Pradze były lumpeksy gdzie czasem można było dorwać ciuch za 3 zł, ale chyba już są zlikwidowane albo coś się zmieniło...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-22 09:12:09

5

Odwiedzanie szmatexow jest jak odwiedzanie najlepszych sklepow modowych dla wymagajacych klientow(ek). Mozna znależć wspaniałe gatunkowo ubrania jak i nietuzinkowe wzory ,ktore na ulicy nigdy sie nie powtórzą.Co to za radosc widziec na ulicy kilka osob pod rzad w tej samej sukience czy bluzce, dla mnie żadna.Kupuje od 25lat bo juz wtedy pojawiały sie takie sklepy. Szkoda kasy na ciuchy z galerii.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-22 10:31:56

Zgadzam się. Zwłaszcza, że często można dostać firmówki z metkami za grosze!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Venus
(Ocena: 5)
2016-07-22 09:00:32

5

Kupowanie w lumpexach to istny raj ! uwielbiam!Szkoda kasy na nowe ciuchy z sieciowek w lumpexie mozna ubrac sie tanio i bardzo dobrze.Wiekszosc znajomych pyta"skad masz takie swietne ciuchy" zawsze odpowiadam - "z lumpexu:-)"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-22 08:18:28

Uwielbiam kupować w lumpeksach! :) Jeśli nie szukam czegoś konkretnego, to wolę raz na jakiś czas wpaść do second handów, upolować kilka fatałaszków za grosze, niż iść do sieciówki i wydać 100 zł za szmatę, która prawdopodobnie rozwali się przy pierwszym praniu...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
inferno
(Ocena: 5)
2016-07-22 02:18:09

Nigdy nie kupiłam niczego w lumpeksie. Mnie to po prostu zwyczajnie brzydzi, odstręcza etc. Nie wyobrażam sobie nosić coś po kimś i tyle. Fuj.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-22 08:34:18

Jak kupijesz w sieciowce to miej świadomość że ten też kilka-kilkanaście osob miało ten ciuch na sobie przed Tobą i wtarlo z niego to co miały na ciele, w tym brud, łój i pot

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-22 10:06:07

W lumpeksie nie raz można kupić rzeczy nowe z metką za cene wiele niższą niż w sklepie. To tak po 1sze. A po 2gie jak kupujez w sklepie to przecież wiele osób ma ten ciuch przed Tobą na sobie tak jak napisała dziewczyna wyżej więc Twój pogląd jest bez sensu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-22 11:19:41

A słyszałaś o czymś takim jak pralka? :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-22 11:25:39

Dokładnie, Inferno jak zwykle od rana błyszczy swoją słynną małomiasteczkową mentalnością;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-22 16:22:17

haha a masz rece? mozesz sobie wyprac

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz