Zara TRF: Młodzieżowa linia na luty & marzec (PRZYSTĘPNE CENY - dla nastolatek i studentek)
strona 1 z 142012-02-08
- Tagi:
- moda,
- zara 2012,
- wiosenne zakupy,
- skórzane ramoneski,
- lekkie sukienki,
- trf,
- zara trf wiosna 2012,
Wiosenne zakupy czas zacząć! Inwestowanie w zimową garderobę nie ma już większego sensu, bo w sklepach coraz trudniej znaleźć ciepłe kurtki czy grube swetry. Ich miejsce zajmują powoli lekkie sukienki, rurki z pastelowego dżinsu, skórzane ramoneski oraz kolorowe czółenka. Szczególnie interesujące wydają się wiosenne propozycje młodzieżowej linii Zary. Na dziale TRF wszystko kwitnie i zachwyca słoneczną paletą odcieni. Naprawdę warto tam zajrzeć!
Inne artykuły w tej kategorii:
- Poprzedni: Lutowe NOWOŚCI w CUBUS: Torebki od 39,90 zł, spodnie za 99 zł (+ SUPER t-shirty)
- Nastepny: Walentynki 2012: Zestawy sexy bielizny JUŻ OD 29,99 zł
Dodaj komentarz do Zara TRF: Młodzieżowa linia na luty & marzec (PRZYSTĘPNE CENY - dla nastolatek i studentek):
Komentarze do Zara TRF: Młodzieżowa linia na luty & marzec (PRZYSTĘPNE CENY - dla nastolatek i studentek) (138):
- Strony:
- 1
- 2
- 3
- następne »



















oo fajne ceny czas się wybrać na zakupy :D
odpowiedz
Tak naprawdę tanie. Ciekawe czy wszystkich na nie stać;/
odpowiedz
ciuchy nawet, nawet. ..ale uważam, że można kupic tańsze i fajniejsze;]
odpowiedz
Ja szczerze mówię, że mnie po prostu nie stać na ciuchy z Zary. Chyba, że wyprzedaże. Rodzice mało pomagają mi finansowo, głownie sama musze sie utrzymać. Za ciężko zarobione pieniądze wolę sobie kupić coś tańszego i wcale nie znaczy gorszego jakościowo. Studia, mieszkanie, jedzenie... Chyba, że ktoś ma bogatych rodziców lub jest po studiach i ma dobrą pracę. Sorry, ale żeby taka przeciętną studentkę (studia dziennie) byłoby stać na takie ciuchy to rodzice muszą ja sponsorować lub musi dobrze zarabiać w co wątpie (chyba że sponsoring) - mam dużo takich kolezanek. Ceny ubrań po prostu nie są proporcjonalne do naszych zarobków.
odpowiedz
No już dajcie spokój z tymi rozpieszczonymi bachorami, którzy mają bogatych rodziców. Sama mam znajomych i przyjaciół, których rodzice zarabiają wiele lub mają dobrze prosperujące firmy i którzy nie oszczędzają na swoich dzieciach, a mimo to wcale nie są to rozpieszczeni, skupieni na sobie ludzie tylko bardzo sensowne, inteligentne, nie obnoszące się bogactwem osoby. No chyba, że samo posiadanie iPhone'a czy nowego samochodu nazwiecie już obnoszeniem się.
odpowiedz
bogaci to sknery dlatego posylaja do panstwowych, po co ma placic jak moze za darmo.
odpowiedz
chyba ze jakas dostawa nowa z niemiec do lumpeksu byla;d
odpowiedz
a kto jej to kupil? rodzice bo watpie ze sama, chyba ze jest taka zaje bis ta ze studiuje dziennie i ma taka robote ze ja na to stac. ewentualnie jakies promocje trafila fajne. duzo jest takich a zauwaz ile jest takich niczym nie wyrozniajacych sie. mozna kupic naprawde ladne rzeczy i to tanio nieraz sa takie przeceny ze glowa mala. druga sprawa ze wiekszosc to takie damy ze w tanich chodzic nie beda.
odpowiedz
Skoro to takie drogie i niedostępne dla zwykłej, szarej studentki to czemu na wykładzie co druga jest w ciuchach z Zary? :| I nie, nie studiuję na prywatnej uczelni gdzie bogaci rodzice posyłają swe dzieci tylko dziennie na państwowym uniwersytecie.
odpowiedz
normalnie zarabiajacego czlowieka nie stac na takie ciuchy, chyba ze jakas koszulke jeda czy cos jakby sie mial ubrac caly to by wydal wiekszosc wyplaty.... ile zarabia ten kto to pisal? i w jakim swiecie zyje? na to chyba stac takie studentki ktore daja dupy gdzies po katach. albo nastolatki- corki jakis bogatych ludzi. otworzcie oczy tania bluzka kosztule 20-50 zl a nie 100. a marynarka za 300? heh. zejdzcie na ziemie zyjemy w POLSCE nie w jakis niemczech czy gdzies tu przewaznie wyplata wynosi 1500 zl u doroslej osoby a co dopiero studenta-.-
odpowiedz
Mnie też nie stać na tshirt za 100zł i marynarkę za 300zł ale popatrzeć mogę :P
Niektórych nie stać na takie ciuchy i ja to bardzo dobrze rozumiem, ale Wy też musicie zrozumieć, że wiele czytelniczek czeka właśnie na propozycję ciuchów z tego sklepu bo ceny im odpowiadają. Ostatnio było coś taniego z New Yorkera więc dla każdego się coś znajdzie. Kupować nikt nikomu nie każe więc nie rozumiem o co te pretensje. Ceny są takie same w całej Europie i dla nas to więcej niż dla przeciętnego Hiszpana, ale przecież firma nie może drastycznie zmniejszyć cen w jednym kraju. Powiedzmy, że Zara dostosowuje się do polskich realiów finansowych i spodnie zamiast 169zł kosztują 69zł. Co bardziej przedsiębiorczy wykupiliby tu pół sklepu i wystawili po wyższej cenie na aukcji internetowej w krajach zachodnich.
odpowiedz
Wy to chyba drogich ciuchów nie widziałyście -_-
odpowiedz
Jeśli autorka tego artykułu twierdzi, że nastolatki bądź studentki stać na KOSZULKĘ za 80 zł to ja nie wiem ile ona zarabia ^^
odpowiedz
nie uogolniaj...
Ja zarabiam 700zł/miesiecznie (15-20h tygodniowo) + oszczędności z wakacyjnej pracy za granicą i mnie stać :P Tyle że mieszkam w mieście uniwersyteckim więc nie musiałam się wyprowadzać od rodziców i odpadają koszty utrzymania. Tak oto mogę sobie pozwolić na ciuchy z Zary, wyjazdy za granicę, rozrywki...
to już nawet nie o to chodzi czy są drogie, ale mi na przykład szkoda pieniędzy wydać ponad 200zl za jakąś marynarkę, albo spodnie. Nie wiem może jestem dziwna ale uwielbiam wyprzedaże i to głownie na nich kupuję ubrania (ewentualnie sh), dla mnie (podkreślam dla mnie) wydawanie pieniędzy na spodnie które kosztują 140zł jest bez sensu skoro mogę upolować również świetne spodnie na wyprzedaży za 50-70zł :) (swego czasu kupiłam w zarze na promocji spodnie za 50zł)
odpowiedz
nikt nie kaze ci tam kupowac i nikogo nie obchodzi, ze uwielbiasz wyprzedaze :)
Nie rozumiecie. Te rzeczy wcale nie są drogie, tylko zarobki są za niskie...
odpowiedz
a to się przypadkiem ze sobą nie łączy?
bardzo wiele osob uwaza ze jest za drogo i zgadzam sie z nimi!! i to nie jest kwestia stac mnie czy nie bo po prostu te ubrania nie sa warte tej ceny szczegolnie ze slyszy sie ze koszt wyprodukowania to pare zl a sprzedazy w setkach zl... i te rzeczy naprawde nie sa warte tej ceny inaczej na wyprzedazy nie kosztowałyby o 80% mniej bo nikt nie sprzedaje tak by stracic albo po kosztach, zawsze sie zarabia nawet na wyprzedazy... druga kwestia to to ze mozna zaplacic wiecej za ubranie nawet przy małym budzecie ale neich ono bedzie z porzadnego materialu, uniwersalne, ponadczasowe i pasujace na wiekszosc okazji bo w takie rzeczy warto zainwestowac, np porzadne skorzane buty ktore posluza pare lat ;)
Pokaż wszystkie odpowiedzi(5) odpowiedz
Dochodzi do tego marża za wynajem. Ciuchy tej samej marki są tańsze w zwykłym sklepie w kamienicy miasta niż w galeri. Płaci się za ładne fonntany i wielkie drzewa w galeriach.
Dochodzi do tego marża za wynajem. Ciuchy tej samej marki są tańsze w zwykłym sklepie w kamienicy miasta niż w galeri. Płaci się za ładne fontanny i wielkie drzewa w galeriach.
NIKT CI NIE KAZE TAM KUPOWAC
A ktoś tu powiedział o kupowaniu ? każdy wyraża swoje zdanie, moim zdaniem te szmaty nie są warte swojej ceny, to taki drogi Szperak czy Second Hand.
Każdy ma prawo wyrazić swoją opinię, po to właśnie istnieje funkcja komentowania. Moim zdaniem te ubrania są zdecydowanie za drogie, biorąc pod uwagę fakt, że po trzech praniach wyglądają jak szmaty.
a ja bardzo lubie bennetona.maja przepiekne sweterki ze 100% bawelny
odpowiedz
Troche śmieszne jest jak ludzie czekają tylko na wyprzedaże w zarze żeby kupić sobie marynarke z 50 zł która kosztowała 300 żeby poszpanować że niby wydało sie na nią 300 z nowej kolekcji
odpowiedz
Nie chodzi o szpan, ostatecznie nikt (normalny) na metki nie patrzy. Po co płacić 300 zł za marynarkę, skoro można ją kupić za 150 (jeszcze nie widziałam w Zarze przeceny z 300 na 50)?
Ludzie wśród których się obracasz są śmieszni jeśli myślą, że ciuszek z Zary to powód do szpanu. Zwykła sieciówka! Co druga laska na ulicy ma na sobie coś z tego sklepu :] A czekanie do wyprzedaży to naprawdę świetny pomysł bo moim zdaniem ciuchy z Zary są naprawdę bardzo ładne tylko w większości przypadków ich jakość nie przystaje do ceny. Ostatnio kupiłam sweterek 100% wełny za 49zł zamiast 149zł. To świetny deal. A poza tym obnoszenie się ceną ubrań jest w złym guście. Każdy normalny człowiek kupuje ciuchy, które mu się podobają, a nie takie by podrażnić znajomych czy wywołać u nich zazdrość.
Osobiście polecam Mango również hiszpańską markę.Mają przepiękne torebki i marynarki.Zara moim zdaniem jest marna jeśli chodzi o jakość bo na ceny nie patrzę.Uważam że lepiej uzbierać sb na ładną rzecz i w miare porządną z kolekcji zara women niż iść do h&m i kupić za tą samą cenę kilka rzeczy.O targu i bazarku nie wspominam bo są tam okropne rzeczy dla osób bez gustu.
odpowiedz
Hahaha więc czemu tzw faszionistki i inne takie modnisie jak ty, nie potrafią rozróżnić czy mam na sobie ciuch z Zary czy z bazarku? Ładnemu we wszystkim ładnie, a ciuchy mam różne.
Ja tam widząc moje znajome w błyszczącym bolerku, bluzce z ordynarnie wybrokatowanym napisem po angielsku (czasem z błędem) czy w dżinsach z dżetami na d*pie bardzo dobrze wiem gdzie to kupiły :]
Lekka przesada.Zara to nie jest Dolce&Gabbana to zwykły tani sklep (sieciówka jak H&M czy Cubus).Inni strasznie się bulwersują że takie drogie itd.Mam wrażenie że widzę komentarze do artykułu o Chanel bo prawda jest taka że Dior Prada jest droga ale Zara nie przesadzajmy.Spodnie mają dobrej jakości mam kilka rurek i dzwonów.Naprawde tego nie rozumiem jak pojawia sie artykuł H&M komentujecie że marna jakość i że drogie .Z tego co wiem H&M jest najtańszą sieciówką na czele z New Yorker choć się tam nie ubieram.
odpowiedz
Nie dość, że niczego bym na siebie nie założyła to jeszcze nie wydaje mi się w przystępnej cenie choćby jedna rzecz..
odpowiedz
generalnie zgubiłam się gdzieś pomiędzy "ceny" a "przystępne"....
odpowiedz
dokładnie.. ;)
proponuje odwiedziny najbliższego lumpeksu... Będziecie wyglądac podobnie i taniej (a może i lepiej) ;)
odpowiedz
dokładnie o tym samym pomyślałam, przeglądając tę kolekcję.
Przystępne ceny? Chyba na łeb upadliście - przy wypłacie 1100 zł dać za spodnie 169 zł to chyba nie są przystępne ceny...
Pokaż wszystkie odpowiedzi(5) odpowiedz
nie każdy zarabia w polsce 1100 zł.Ja naprzykład 4000 do ręki
Zauważ moja droga , że pewnie jesteś jakimś odsetkiem osób , które tyle zarabiają, a nic nie robią. Nawet nie chce wiedzieć czym się trudnisz.
a skad wiesz, ze nic nie robi? na pewno robi wiecej niz osoba zarabiajaca 1100zl... uwielbiam te zazdrosne polki, dowalic kazdemu, kotry ma lepiej :)
Większośc zarabia 2400 do ręki, taka jest mediana
A ty co sobie myślisz, że jak ktoś zarabia 4tys/miesięcznie to nic nie robi pewnie od rana do wieczora odwalasz niewymagającą kwalifikacji pracę za marne grosze, mieszkasz w bloku z wielkiej płyty i masz w dużym pokoju meblościankę pamiętającą gierka. Fajne są domysły, co? Osoba z internetu zawsze wie lepiej.
przystępne ceny dla nastolatek i studentek? Hmm.. Te ceny mnie odpychają. ze strony 6 te trzecie spodnie, wątpię, że ktoś za nie da 169 zł
Pokaż wszystkie odpowiedzi(3) odpowiedz
jestem studentką i dam za spodnie nawet wiecej niz 169zl. Nie lubie chodzic w szmatach z poliestru. Wybacz.
bogaty tatuś czy sponsor..?
Nie wystarczy chęć.Ale jak ktoś myśli że samo przyjdzie i będzie leżał z puszką piwa przed telewizorem to rzeczywiście zarobi na spodnie za 169 zł