Uwikłani w wir namiętności

29 Września 2012

Nie każdy jest w stanie stwierdzić, kiedy zdrowa relacja zaczyna mieć znamiona obsesji. Co powinno nas zaniepokoić?

kochankowie

Obsesyjna, natrętna, niezdrowa relacja między kobietą a mężczyzną może wyrządzić więcej szkód niż podejrzewasz. Szczególnie jeśli żadne z was nie zdaje sobie sprawy, że macie problem. Susan Forward i Craig Buck w książce `Toksyczne namiętności` wymieniają cztery okoliczności, na podstawie których można stwierdzić, czy w grę wchodzi obsesyjna miłość. Ich zdaniem kochankowie muszą być zaabsorbowani całkowicie, aż do bólu, rzeczywistym lub wymarzonym kochankiem; muszą odczuwać niezaspokojoną tęsknotę za tym, by posiadać obiekt swojej obsesji lub być posiadanym; obiekt ich uczuć musiał ich odrzucić lub pozostaje w jakiś sposób nieosiągalny (fizycznie bądź emocjonalnie); nieosiągalność obiektu lub odrzucenie musi prowadzić do działań autodestrukcyjnych.

Świat nierealny

W zdrowych związkach – jak twierdzą Susan Forward i Craig Buck – idealizowanie pozwala kochankom wierzyć, że, być może, znaleźli wymarzoną osobę. Ale zdrowi kochankowie rozciągają jeszcze nad sobą siatkę zabezpieczającą zwaną realizmem. Obsesyjni kochankowie z kolei działają bez takiej ochrony. W ich nierealnym świecie nie ma miejsca na wątpliwości. Obsesor kieruje się myślą, że oto spotkał tę jedyną, cudowną osobę, która może spełnić wszystkie jego wymagania. Ślepo wierzy, że tylko ta wspaniała osoba uczyni go szczęśliwą, rozwiąże wszystkie jego problemy, sprawi, że poczuje się chciany i spełniony. Wtedy dla obsesyjnego kochanka wybranek staje się czymś więcej niż tylko partnerem – jest życiową koniecznością.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (16)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-26 23:38:30

re: Uwikłani w wir namiętności

Byłam już zaręczona z facetem, który był moim ideałem – wrażliwy, czuły a zarazem zaradny. Planowaliśmy ślub i wspólne życie. Aż nagle on stwierdził że to jednak nie to…..tragedia. Wiedziałam że to facet mojego życia. Nie mogłam go wypuścić z rąk. Jako że zawsze wierzyłam w magię postanowiłam się odwołac do niej. Zamówiłam rytuał miłosny ze strony urok-milosny.pl – i on wrócił, mówiąc że nie wie jak mógł wcześniej ze mną zerwać. Znowu jestem najszczęśliwszą kobietą na świecie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-30 23:08:49

ja tkwię w czymś takim .. tylko u mnie chodzi o agresję w związku . boję się być i tego co przyniesie los . ale boję się że jak odejdę nie da mi spokoju . ogólnie cała sytuacja jest męcząca . jak jest dobrze - to gwiazdkę z nieba by mi dał a ja jemu . ale chwile gorsze - to jak wulkan siejący wkoło zniszczenie .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-30 21:34:24

troche dziwnie sie dowiedziec ze bylo sie obsesyjnym kochankiem! na szczescie BYŁO

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-30 15:40:49

*wziąć !!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-30 00:26:41

Nie ma w artykule odpowiedzi na pytanie jak się bronić przed takim obsesyjnym kochankiem. Wbrew pozorom to stosunkowo częsty problem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-29 16:09:42

ja też takie coś przeżywam nie umiem się uwolnić to trwa juz 3 lata ... On mnie zdradził , porzucił ja mu zaproponowalam łóżko zgodził się i dalej sie spotykamy bez niego moje życie nie ma sensu . Chcialam bym kogos spotkać kogo zdrowo pokocham może się kiedyś uda ..:(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-29 14:40:32

żadne pieprzenie, jak tu ktoś skomentował powyższy artykuł. nie zrozumieją tego osoby, które same nigdy nie znalazły się w takiej sytuacji. ja byłam niezdrowo zakochana kilka razy, ale w prawdziwą obsesję wpadłam dopiero niedawno. pominę zbędne szczegóły, spotykaliśmy się krótko - 3 miesiące, ale nie byliśmy nawet w związku, nigdy nie powiedział mi, że coś do mnie czuje, traktował bardziej jako koleżankę, z którą łączy go łóżko, niż jak partnerkę. a ja się zakochiwałam, powoli, stopniowo, coraz bardziej intensywnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-29 10:03:56

Byłam w takim zwiazku.. w dodatku bylam tak zaslepiona ta miłością ze zaniedbalam wlasne sprawy.. teraz nadrabiam zaległosci...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-29 10:00:07

Dziewczyna ma boskie buty na zdjęciu. A tych artykułów debilnych to nawet się czytać nie chce :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-29 11:24:46

wchodzisz na tą stronę, żeby obrazki pooglądać? akurat ten artykuł pisany jest na podstawie ppularnej książki, więc zdecydowanie nie jest debilny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-29 13:11:16

Artykuł jest świetny - bardzo przydatny dla osób, które tkwią w takich relacjach. Pomaga uświadomić potęgę tego problemu.. Mnie też w jakimś stopniu dotyczy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-29 09:48:59

E tam, pieprzenie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-29 13:29:32

Właśnie wcale nie pieprzenie tylko prawda, której ludzie często sobie sami nie są w stanie uświadomić

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz