Świat wirtualnych randek

24 Sierpnia 2008

W XXI wieku nie ma miejsca na standardowe randki, zamiast kawiarni czy kina wolimy Internet. Przewodnik, co zrobić, żeby się nie rozczarować i jak uniknąć molestowania?

Świat wirtualnych randek

Osoby logujące się na portalach randkowych można podzielić na 2 grupy - pierwsza, która wchodzi tam dla zabawy, bez głębszego celu i druga, która ma nadzieję na odnalezienie prawdziwej miłości.

Ludzie wyszukują siebie na podstawie wymyślonych cech, które według nich są tym, czego potrzebują, zaczynając od najprostszych, jak kolor włosów, wzrost, waga, po bardziej skomplikowane, jak wielbiciele konkretnych zespołów, filmów.

Dzięki temu wiemy, mniej więcej, kogo spotkamy w realnym świecie. Oczywiście, mogą nas czekać niemiłe niespodzianki - zamiast wysokiego blondyna na spotkanie przyjdzie niski, łysawy brunet. Dlatego wizytę na portalu warto zacząć od maksymalnego wykorzystania wyszukiwarek i wypełnienia wszystkich możliwych kryteriów, aby jak najbardziej zawęzić pole naszych poszukiwań.

Większość ludzi, szczególnie na początku, rozgląda się za osobami, które nie istnieją realnie albo żyją tylko w filmach i serialach. Dopiero z czasem, gdy okazuje się, że prawdziwego Collina Farrella nie ma, a Angelina Jolie jest jedna, zaczynają ze swoimi oczekiwaniami schodzić na ziemię.

Działanie portali randkowych i ich wypaczenia można sprawdzić w prosty sposób. Wystarczy dać ogłoszenie: „Szukam Pana, wiek dowolny. Mam 20 lat i duże potrzeby”. Jeśli dodatkowo zamieścimy jakieś odważne zdjęcie, nasza skrzynka w kilka godzin wypełni się nachalnymi propozycjami amatorów internetowej pornografii. Dlatego, pisząc ogłoszenie, powinniśmy starannie dobrać jego treść, aby uniknąć ataku erotomanów i fantastów.

Oferty bez zdjęcia cieszą się małą popularnością. Korzystający z serwisów, dzięki zdjęciom potwierdzają swój opis, który zamieścili w kwestionariuszu.

Otrzymując wiadomości, trzeba się przygotować, że niektórzy porozumiewają się za pomocą epitetów, wyładowując tym samym swoją frustrację. Na takie lepiej w ogóle nie odpisywać, bo jest to nakręcanie spirali. Jeśli jakaś wiadomość nas zaintrygowała i chcemy odpowiedzieć, cały czas trzeba pamiętać o ostrożności, która pozwoli nam zabezpieczyć się przed niespodziewanymi wizytami albo telefonami w środku nocy.

Pierwsze spotkanie w rzeczywistym świecie powinno odbyć się w miejscu publicznym lub takim, w którym czujemy się bezpiecznie. Wcześniej trzeba zdobyć jak najwięcej informacji na temat drugiej Osoby, zawsze to dodatkowe tematy do rozmowy i budują nam pełny obraz wybranego człowieka. Samo zdjęcie i zdawkowe odpowiedzi powinny nas zaniepokoić.

Nie można kategoryzować, że portale randkowe to zbiór frustratów i zboczeńców, co prawda to spora grupa, ale stosując się do wskazówek, można ograniczyć kontakty z nimi.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (78)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2009-02-03 19:22:00

ja też pisałam z moim obecnym chłopakiem przez internet i głupie pisanie zamieniłO się w miłosć i do dzis jestemsy ze sobą .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-09-02 15:26:00

a ja spotkałam faceta przez internet i..... dzisiaj jestem szczesliwie zakochana..:-) życze wszystkim takiego szczescia jakie mnie spotkało:D:D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-09-01 16:52:00

ja gratuluję...u mnie jedna dziewczyna poznala kolesia w necie...nie źyje...psychol ją zadźgał dosłownie nożem we własnym łóżku w nocy...nie twierdzę że wszyscy są tacy... normalni też się zdarzają ale nigdy nie wiemy kto jest tak naprawdę po drugiej stronie "kabla"...ta niewiedza może i jest podniecająca ale drogie panie... zastanówmy się trochę...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-09-01 12:46:00

Ja swojego obecnego chłopaka poznałam na czacie ale zanim to się stało to randek z sympatii.pl przeżyłam chyba ze 6 tysięcy :P Fajna zabawa, ale jeśli nie podchodzi się do tego zbyt poważnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-29 22:48:00

[quote="taniec"]Moja siostra poznała swojego męża właśnie na takim portalu internetowym.Pisali ze sobą pół roku a po tym czasie zaczeli do siebie dzwonić rozmawiać.Po roku czasu postanowili się spotkać.I wyszło że ten facet jest taki sam jak opisał się na czacie, moja siostra też.I co z tego wyszło?????????????????????????????? Ślub dziecko i naprawde żyją już 10 lat razem i są w sobie zakochani[/quote] Hmm... Nie przypominam sobie, zeby 11 lat temu PORTALE INTERNETOWE byly az tak popularne... Przeciez wtedy malo kto mial komorke... Wiec nie wymyslaj historyjek byle tylko sie popisac.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-29 22:46:00

[quote="taniec"]Moja siostra poznała swojego męża właśnie na takim portalu internetowym.Pisali ze sobą pół roku a po tym czasie zaczeli do siebie dzwonić rozmawiać.Po roku czasu postanowili się spotkać.I wyszło że ten facet jest taki sam jak opisał się na czacie, moja siostra też.I co z tego wyszło?????????????????????????????? Ślub dziecko i naprawde żyją już 10 lat razem i są w sobie zakochani[/quote] Hmm... Nie przypominam sobie, zeby 11 lat temu PORTALE INTERNETOWE byly az tak popularne...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-29 13:19:00

Moja siostra poznała swojego męża właśnie na takim portalu internetowym.Pisali ze sobą pół roku a po tym czasie zaczeli do siebie dzwonić rozmawiać.Po roku czasu postanowili się spotkać.I wyszło że ten facet jest taki sam jak opisał się na czacie, moja siostra też.I co z tego wyszło?????????????????????????????? Ślub dziecko i naprawde żyją już 10 lat razem i są w sobie zakochani

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-27 19:57:00

faaajnie, ja ciagne taka znajomosc przez ponad 1,5 roku i mam sie spotkac z tym chopem we wtorek... Co prawda dzieli nas prawie 200km, ale przez ten czas tak sie ze soba zzylismy, ze nie potrafimy wytrzymac dnia bez wzajemnego kontaktu.. Mam nadzieje ze bedzie dobrze... :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-27 14:09:00

Dla mnie szczesliwa para to taka ktora jest ze soba nascie ladnych lat a nie miesiecy bo to nawet nie brzmi powaznie;/ co do randek przez internet to czego nie co to zaroznica czy poznana przez monitor czy tez na miescie;) Wszystkim zycze powodzenia:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-27 11:11:00

[quote="Gosc"]Ja 3 razy skusiłam sie spotkać z osobami poznamymi w necie... 1-wszy mimo iż widzieliśmy się raz przez rok wysyłał mi depresyjne smsy (że mu kot zdycha, że z tatuśkiem się kłuci itd), 2-gi zamiast ineligentnym buntownikiem okazał sie psychopatą ze skonnościami do znęcania się psychicznego:) (męczył mnie telefonami przez miesiąc a później znienawidził bo znalazł sobie nowa "ofiarę"... no comment), a z 3-cim utrzymuję kontakt do dziś ale relacje są "kumpelskij" bo nie zaiskrzylo:). Z moim obecnym Słoneczkiem jestem też dzięki internetowi, a dokładniej dzięki n-k, na której odświeżylismy znajomość po pięcioletnim niewidzeniu się i tak jakoś samo poszło:):):)[/quote] I tu przyznaję rację! ;) Zdarzaja się psychopaci, którzy z pozoru są normalni ;) Zaczęło sie niewinnie.. weszłam dla zabawy i - Przez rok odwiedzałam, sympatię, fotkę, be2 czasem.. Fajnych ludzi poznałam mnóstwo, ale rzeczywście niewypały się zdarzają.. haha Teraz mam cudownego faceta, z którym odświezyliśmy znajomosc właśnie przez n-k ;) czyli jednak net dziala ;) a raczej jest pomocny w utzymywaniu kontaktów.. Pozdrawiam wszystkich sukających i tych co już znaleźli!!!!!! ;*:*:*:*:*:*:*:* busssiaki to all!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz