EXCLUSIVE: Straciłam dziewictwo w noc poślubną. Nie było tak, jak sobie wymarzyłam...

08 Października 2016

Justyna straciła cnotę ze świeżo poślubionym mężem. Warto było czekać?

pierwszy seks po ślubie

Z założenia noc poślubna miała być momentem przełomowym. Pierwszym bliskim kontaktem fizycznym świeżo upieczonych małżonków i początkiem wspólnego pożycia. Dziś niewiele z tego pozostało, bo mało kto decyduje się na kupno kota w worku. Seks uprawiamy na długo przed złożeniem przysięgi. Wolimy się odpowiednio wcześnie „dotrzeć”, niż przeżyć rozczarowanie. Tradycja i religijne nakazy przestały mieć jakiekolwiek znaczenie w tej kwestii. Ale nie dla wszystkich…

Justyna nie ukrywa, że jest osobą głęboko wierzącą. Wyszła za mężczyznę, dla którego religia jest równie istotna. Para spotykała się przez niemal 3 lata, zanim się zaręczyli. Do ślubu, a więc także ich pierwszej wspólnej nocy, minęło prawie 5. Teraz uczciwie przyznaje, że nie wyglądało to tak, jak sobie wymarzyła. Choć równocześnie wcale nie żałuje, że tak długo z tym zwlekała.

Z czym trzeba się liczyć, jeśli podobnie jak ona, będziesz chciała pozostać wierna zwyczajom? Tak wygląda utrata cnoty w noc poślubną. Nie obędzie się bez rozczarowań…

Zobacz również: Ona zachowała dziewictwo do dnia ślubu. Teraz ostrzega i odradza!

 

Strony

Komentarze (25)
ocena
4.3/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 1)
2016-10-09 09:52:41

Byłam pierwsza dla mojego męża, a on dla mnie, ale seks zaczęliśmy uprawiać po 6 miesiącach bycia razem, ślub natomiast wzięliśmy po 5 latach związku. Autorka artykułu uważa, że seks nie jest jedną z podstaw związku, ale tak naprawdę jest bardzo ważny, nawet seksuolodzy tak twierdzą. Ja bym nie mogła wyjść za mąż za kogoś, czyjego zachowania nie znam w tak ważnej sferze życia. Poza tym autorka chyba nie jest tak naiwna i nie myśli, że jej mąż przez te 5 lat żył w zupełnym celibacie, tak jak ona. Żeby potem nie było zaskoczenia, że musiał sobie jakoś radzić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-09 09:07:31

Ale razem czekali czy tylko ona?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
eMs.
(Ocena: 3)
2016-10-09 08:21:41

Nie ma czego współczuć, Autorko, naprawdę. Stygmatyzowanie kobiet i odmawianie sobie bliskości z partnerem może jest w jakim stopniu szlachetne, ale zupełnie niepotrzebne i wydumane. Czujesz się lepsza, bo czekałaś? Gratuluję. Mój mąż jest moim pierwszym i jedynym partnerem seksualnym. Nie czekaliśmy do ślubu na 'pierwszy raz', uprawialiśmy seks na długo nim zostaliśmy małżeństwem. Jeśli to grzech być blisko i cieszyć się sobą, to trudno - niech będzie. Uniknliśmy przynajmniej poczucie 'obowiązku' seksu podczas nocy poślubnej, kiedy po weselu położyliśmy się do łóżka i wtuleni w siebie najpierw śmialiśmy się, że udało nam się wytrzymać całą noc na nogach, a potem po prostu poszliśmy spać. Nie było żadnego rozczarowania, spięcia czy nerwów, po prostu spokój i ludzka chęć snu. Niby nie oceniasz, a czuć, że się wywyższasz. Ciut nieładnie przez pryzmat wiary, dla której odmawiasz sobie przyjemności.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-08 22:44:13

NIe rozumiem tego zamieszania wokół kawałka błony ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aniolek
(Ocena: 5)
2016-10-08 21:45:04

Przecież nie jest powiedziane ze noc poślubna musi byc nad ranem po weselu i nie dziwie sie ze, powiem to delikatnie "nie bylo pieknie" jak człowiek jest na skraju wykończenia jak ktos czeka 2 lub 3 lata to co to jedna noc później. Takie jest moje zdanie choć w moim przypadku moze nie na miejscu sie wypowiadam. Ja nie czekalam do ślubu ale moj mąż był i jest tym do którego należę I daj Boże że bede do niego należeć puki śmierć nas nie rozłączy.......

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-08 20:27:34

Sama bym nie czekała, seks jest dla ludzi, nie mówię o sypianiu z przypadkowymi partnerami co noc ale będąc w stałym związku i hamować się w imię jakiejś wzniosłej chwili, nakręcanie się na nią, a większość kobiet, które brały ślub wiedzą jak wygląda "noc poślubna", kiedy po prawie 24 godzinach na nogach wchodzą do hotelu i mają ochotę iść spać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kurtuazja
(Ocena: 5)
2016-10-08 18:08:46

ja tego kompletnie nie rozumiem. myśmy się np w ogóle nie bzykali bo nie było żadnej nocy, impreza się skończyła o 7 rano!! i było CU DO WNIE. ale jak ktoś tyle czeka i zwleka, to skąd ma wiedzieć w tę noc co lubi, czego nie, ile ma siły? mój pierwszy raz bolał zwyczajnie, nie chciałabym żeby w noc poślubną pierwszy seks i ryp, cudowne wesele i ból w wyrku. albo facet z zaburzeniami erekcji o których nie wie. kupiłby iqman...ale nie kupi bo skąd ma wiedziec że mu w trakcie opadnie, skoro nie bzykał do tej pory? :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-08 12:10:11

Nie warto było k**wa, nie warto!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-08 11:42:56

Bo głupia wiara, która stygmatyzuje kobiety i jakieś wymyślone głupoty typu "musisz się szanować" jakby to seks przed ślubem był niczym zło wcielone. Jesteś gotowa to jesteś. Seks to seks nie pójdziesz za to do więzienia. Jeśli jesteś już pewna tego, że to odpowiedni czas dla ciebie to droga wolna. Nikt nie mówi o sypianiu z byle kim, ale ze swoim partnerem czemu nie? Nasłuchają się te dziewczyny jaki to seks po ślubie będzie wspaniały, bo to takie piękne, ze ona dla niego czekała, a potem wielkie rozczarowanie. Kobiety myślcie same i jeśli uważacie, że jesteście gotowe to powinien być jedyny znak.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-08 13:17:08

Jeszcze się nie idzie za to do więzienia ;) Chcieli kobiety wsadzać do więzienia za aborcję więc istnieje ryzyko nastepnej ustawy zakzującej seksu przed ślubem ;) A tak na poważnie, też uważam że czekanie z tym do ślubu to przeżytek. jesli spotkasz "tego jedynego" i czujesz ze to ten moment to na co czekać? Co jeśli po ślubie okaże się że ma się różne temperamenty i zwyczajnie nie iskrzy ....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-08 15:44:20

Jak ktoś chce to niech sobie wierzy. Wkurza mnie takie wymądrzanie się i obrażanie czyjejś wiary. A jestem ateistką. Ateistką przeciwna aborcji i w pełni popieram karanie za nią ( w przypadku usunięcia "bo wpadka").

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-08 20:26:03

A mnie po prostu wkurza traktowanie ciała jako "nieczyste", a potem traktowania kobiety jako swojego rodzaju krowy rozpłodowej, która na wezwanie pana i władcy zawsze musi być gotowa na stosunek, gdzie przyjemność zazwyczaj czerpie jedna strona i nie jest nią bynajmniej kobieta.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-10-08 21:25:19

Bardzo denerwuje mnie w chrześcijaństwie właśnie ten stygmat nałożony na seks i całą cielesność. Bo "rozjechana", "nie szanuje się" itd.. Seks jest cudowny, naturalny i zdrowy. Ale czego oczekiwać od doktryny która kobietom za wzór stawia matkę-dziwcie. Każda kobieta która decyduje się uprawiać przedmałżeński seks od razu jest jakby.. spisana na straty. To szalenie denerwujące.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-08 23:25:11

Ale jak chcą niech sobie w to wierzą. Komu to przeszkadza? Ich dziewictwo, ich sprawa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-20 10:57:45

Jestem ZA a Ty mnie zdumiewasz?!jesli sie kocha i wie ze bedzie razem ;) kto by czekał do ślubu,ja nie??

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-20 12:26:46

Tak ,ja nie mogę? ze zdumieniem czytam jak wyrazasz swoje'Boskie Słownictwo'nie dowierzam, ale przeciez to nie sen?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-08 10:42:53

Moja koleżanka i jej cudowny mężuś również trzymali do nocy poślubnej. Tej nocy ledwo przekroczyli próg sypialni a facet rzucił ją na łóżko wymęczoną po weselu i w imię miłości do Boga zerżnął tak ze trafiła na pogotowie z porozrywanym kroczem i uszkodzoną szyjką macicy. Możecie się domyślić,że od tej pory ich pożycie nie jest kwitnące.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-08 12:12:37

A to hardcore. To jakiś neandertalczyk?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-08 12:23:25

Nie, to bardzo kulturalny i szanowany w swojej parafii człowiek "na poziomie".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-10-08 12:41:53

Masakra, mam nadzieje, ze z automatu otworzyli mu sprawe karna za uszkodzenie i narazenie zycia? Biedna dziewczyna, zapakowalabym sie i uciekla, gdzie pieprz rosnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-08 13:00:38

NIestety, ona uważa że to normalne, że facet od 2 lat chodził napalony to jak już mógł to się na nią rzucił. Z tego co koleżanka mówiła nie była zbyt gotowa psychicznie na ten pierwszy raz, nie była "rozgrzana" ale uważa że obowiązek jest obowiązkiem..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-08 20:24:31

To zwierzę, a nie facet... Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, na dodatek w noc poślubną, sama miałam czas, kiedy podczas stosunku nagle zaczynało mnie bardzo boleć i nigdy ale to nigdy mój narzeczony nie kontynuował na siłę, nie mówiąc praktycznie o gwałcie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-08 22:22:45

Mam takie samo zdanie, już od dawna wiadomo, że seks to taka sama potrzeba jak jedzenie, sen, itp, nie stawiałabym ich na równi ale zdrowemu człowiekowi jest on potrzebny, nie dyskutuję tu jak często, w jakich konfiguracjach i tak dalej ale jednak, w zdrowym, normalnym związku prędzej czy później pojawia się potrzeba bliskości i zupełnie nie rozumiem hamowania jej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz