Wasze historie: Wyznałam na spowiedzi, że mieszkam z chłopakiem i uprawiam z nim seks. Jak zareagował ksiądz?

09 Sierpnia 2016

Duchowni bardzo różnie odnoszą się do takiego wyznania.

spowiedź z seksu

Młodzi katolicy stoją przed ogromnym wyzwaniem. Jak połączyć religijne nakazy i zakazy, równocześnie nie rezygnując z bliskości z ukochaną osobą? W tym przypadku sprawa jest prosta - Kościół opowiada się za wstrzemięźliwością seksualną przed ślubem. Wykluczone jest również wspólne mieszkanie, bo może prowadzić to do zgorszenia i jest zwyczajnym kuszeniem losu. Zakochani mogą okazywać sobie czułość poprzez pocałunek, ale na całą resztę czas przyjdzie dopiero po zawarciu sakramentalnego związku.

Jak bardzo jest to trudne, świadczy rzeczywistość. Także w Polsce, czyli kraju uważanym za niezwykle konserwatywny. Pomimo deklarowanej wiary współżyjemy ze sobą na długo przed założeniem rodziny (cnotę tracimy mając ok. 17 lat, a ślub odkładamy nawet do trzydziestki). Mieszkanie ze sobą chłopaka i dziewczyny (nawet nie narzeczonych) to także masowe zjawisko. Grzeszymy, a jeśli chcemy żyć zgodnie ze swoim wyznaniem, wreszcie trzeba się z tego wyspowiadać.

Czym może się to skończyć? Nasze rozmówczynie wspominają, czy otrzymały rozgrzeszenie, a jeśli tak - jaką pokutę zadał im ksiądz. Nie zawsze były to miłe spotkania.

Zobacz również: REPORTAŻ: Ksiądz zadał mi w czasie spowiedzi bardzo niedyskretne pytanie...

 

Strony

Komentarze (32)
ocena
3.2/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-10 14:34:30

Ja zaczelam TO w wieku 15 lat i wyspowiadalam się jakieś dwa miesiące po tym pierwszym razie. Powiedziałam, że nie i nie widzę w tym nic złego. Ksiądz powiedział, ze jeśli go kocham i oboje byliśmy gotowi to nie jest to żadne okrutne przewinienie. Zapytał czy to z kimkolwiek, czy w gre wchodzi tylko i wyłącznie ten chłopak, wiec zgodnie z prawda odpowiedzialam ze tylko on. Spowiednik zyczyl nam powodzenia i dlugiego zwiazku pelnego miłości

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-08-16 11:01:52

Ksiądz-przebieraniec. Przykazania Boskie są jasne- m.in szóste- "nie cudzołóż" (a cudzołóstwem jest każde współżycie przed i poza sakramentalnym małżeństwem)- sorry, ale tego się nie zmieni. Nie jestem za ostrym potępianiem, ale dobrzy kapłani powinni wskazywać drogę, a nie przymykać oko na grzech.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-04 12:02:32

a zabawianie raczkami

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-10 13:59:37

Ja przestałam chodzić do spowiedzi od 1 klasy liceum i minęło już 6 lat, nie spowiadam księdzu o moim życiu prywatnym bo to nie ich interes. Co ich obchodzi nasze życie seksualne? Jestem aktywnie seksualnie od 18 roku życia i nie żałuję, moi rodzice wiedzą o tym i jakoś nie wtrącają w moją drogę. Grzech, grzechem to kradzież, samobójstwo, morderstwo, bicie, pedofil itd. ale seks z kimś ważnym w łóżku? proszę Was, jest to śmieszne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-10 10:53:05

niech się interesują swoimi babami często takimi co poślubione innemu. A nie tym co w łóżku robią inni. A jak oni szanują boga gdy bzykają inną babę rozgrzeszenie daje im inny bzykacz????????????? ŻENADA

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-10 10:53:04

niech się interesują swoimi babami często takimi co poślubione innemu. A nie tym co w łóżku robią inni. A jak oni szanują boga gdy bzykają inną babę rozgrzeszenie daje im inny bzykacz????????????? ŻENADA

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-09 21:45:32

Ja zawsze bałam się mówić o "tym" przy konfesjonale, ale w końcu się przełamałam. Na szczęście trafiłam na bardzo sympatycznego księdza o siwych włosach. Nie prawił mi kazań z powodu seksu przedmałżeńskiego. Żartobliwie powiedział, że jeśli mój chłopak nie może zdecydować się żeby mi się oświadczyć to ja mam to zrobić :P Nasłuchałam się od niego wielu komplementów :P Stosunek do spowiedzi w dużej mierze zależy od spowiednika, na którego trafimy :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-09 17:00:59

przestałam chodzić do spowiedzi w chwili, kiedy ksiądz spytał się ile mam lat, po czym stwierdził, że w tym wieku to na pewno mam chłopaka i uprawiam z nim seks... Chłopaka nie miałam, seksu ty bardziej. Doszłam wtedy do wniosku, że nie ma sensu chodzić do spowiedzi, skoro ksiądz i tak wie lepiej. Swój pierwszy raz zaliczyłam dopiero jakieś półtora roku później. ..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-08-09 17:27:48

Oni zawsze wszystko wiedzą lepiej. Jeszcze się dobrze nie wysłowisz, a on już wie co powiesz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ReAnonim
(Ocena: )
2016-08-09 23:52:12

Nieźle. Zawsze tak szybko się zrażasz do wszystkiego?:-) Potrafię zrozumieć nawet tych, którzy nie chodza do kościoła bo im się nie chce itd Przynajmniej są szczerzy:-) Ale ciśnienie mi rośnie jak słyszę tak bzdurne wymówki, byle się przed samym sobą lub przed kimś usprawiedliwic. Beznadzieja koleżanko, sory.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
JaJas do ReAnonim
(Ocena: 2)
2016-08-10 00:15:01

Nieźle. Księdzu należy wszystko powiedzieć, wszystko i najlepiej ze szczegółami, przecież Bóg jest ślepy i głuchy, jak nie powiesz księdzu to Bóg nie usłyszy i nie przebaczy. Dziwne jest tylko to że, podobno jak się modlimy (w samotności) to nagle On nas potrafi wysłuchać. Czyżby głuchł przy konfesjonale?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lilith
(Ocena: 5)
2016-08-09 15:59:06

Pamiętam swoja pierwszą spowiedź przedślubną.a są dwie. Obecny mąż wprowadził sie do mnie na 4 m-ce przed ślubem. Powiedziałam to ksiedzu,a on mi powiedzial że da mi rozgrzeszenie jezeli moj narzeczony wyprowadzi sie ode mnie z pokoju do mojego brata! bo pokusa spania razem w jednym łóżku niesie za sobą grzech i że az do slubu mamy powstrzymac sie od wspolzycia bo to obraza Boska i zakłamanie. Ze nadal trwac bedziemy w grzechu jesli tego nie zmienimy... bylam w takim szoku odchodząc od konfesjonalu i mialam takie wyrzuty sumienia przez tego ksiedza,ze sama nie wiedzialam co robic. Narzeczony pozostał w moim łóżku,a co do współżycia to chyba każdy wie jak to jest sie probowac powstrzymac... Jak dla mnie ksiadz nie ma prawa szantazem wymuszac u narzeczonych okreslonego zachowania. bo to wygladał własnie tak: ty zrob tak,ja ci dam rozgrzeszenie,nie zrobisz - nie dostaniesz. oczywiscie przy spowiedzi obiecalam ze zrobie,rozgrzeszenie dostalam,a w domu bylo co bylo... moje zycie-moja sprawa

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-08-09 21:24:46

jak twoje życie to po co poszłaś do spowiedzi? przecież to chyba oczywiste że ks nie powie ci czegoś co nie jest zgodne z nauką kościoła, a kłamstwo przy spowiedzi = spowiedź nieważna. szantażem wymuszać??? jeżeli robisz cos niezgodnego z zasadami to chyba oczywiste ze mógł tak zareagowac. to tak jak byś poszła do chirurga z bolem kolana on poradziłby usztywnić je na tydzień i lezeć w łózku a ty bys doszła do wniosku ze to szantaż i twoje kolano wiec mozesz robic co chcesz. w zyciu nie zrozumiem takiej logiki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
JaJas
(Ocena: 2)
2016-08-10 00:21:49

Tzw "nauka kościoła" zmieniała się wielokrotnie w zależności "od kierunku wiatru i ciśnienia atmosferycznego". Współczuję wszystkim którzy używają pojęcia "nauka" w odniesieniu do nauczania kościoła.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-09 15:16:19

Ja ostatnim razem jak sie spowiadałam, poczułam potrzebę zeby jednak powiedzieć wszystko. Wykrztusiłam z siebie to współżycie bez ślubu. Ksiądz był dosyć młody, czekałam jak zareaguje... I to była niesamowita osoba. Rozmawiał ze mną, tak normalnie, pytał o różne rzeczy, ale nie był wścibski. Był tak przyjemny, ze poczułam jakbym rozmawiała z dobrym przyjacielem. Naprawdę wiecej takich księży. I to nie był ksiądz z mojego kościoła, tylko z sąsiedniej parafii. U mnie nazwali by mnie dzieckiem diabła.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-09 12:49:03

Ja nie chodzę od kościoła i nie spowiadam się ze swoich 'grzechów'. Jeszcze jak chodziłam do gim mieliśmy księdza, który wyzywał nas i mówił, że wszystko co robimy to Bóg nam tego nie wybaczy, a później okazało się, że sam wyjechał z jakąś panią i zostawił naszą parafie. Teraz został przeniesiony do innej i tam udziela nauk przedmałżeńskich. W technikum natomiast miałam katechetę psychopatę. Dla niego ludzie, którzy mieli dzieci i uprawiali seks przedmałżeński byli skazani na piekło. Nikomu się nie spowiadam, bo głupotą dla mnie jest mówienie o tym co złego się zrobiło człowiekowi, którego się nie zna. Oni uważają się za przykłady, a sami lepsi nie są.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mrs
(Ocena: 5)
2016-08-09 11:24:12

Jak ja się cieszę, ze zerwalam z Kościołem. Od jakiegos ósmego roku życia zastanawiałam się nad istnieniem Boga (rodzice mieli Canal+, a ja zakochalam sie w programach podrozniczych i przyrodniczych), więc szybko uznałam to za zabobon. Ulga dla sumienia, które mowi "nie robisz nic złego", a klecha już otwiera piąty krąg piekieł dla Ciebie. Jest tyle wspanialych religii i ruchow filozoficznych zgodnych z naturą, a caly świat jak te owce za monoteizmem ktory wladze musiał osiągac krwią i ludzkim cierpieniem. I o władzę tylko mu chodzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz