Skąd się bierze niechęć do partnera?

19 Maja 2013

„Nie mogę patrzeć na swojego partnera i brzydzę się seksem z nim” – skarżą się niektóre kobiety. Gdzie leży przyczyna?

niechęć

W statystykach tego problemu nie ma, bo kobiety, które doświadczają niechęci do partnera, praktycznie nie mówią o tym publicznie. Ale o tym, co czują, często piszą w sieci, na forach dyskusyjnych. Bo są wtedy anonimowe, a nie mogą sobie poradzić z tym, co je spotkało. „Jestem z moim obecnym partnerem od czterech lat. Od paru miesięcy odczuwam do niego niechęć do tego stopnia, że nie potrafię spać z nim w jednym łóżku. Zaczęło się w ciąży, ale teraz jestem trzy miesiące po porodzie i to się nie zmienia. Dodam, że wcześniej było nam super” – wyznaje jedna z forumowiczek.

Podobnych wpisów na forach dyskusyjnych jest więcej. „Mam 24 lata, od 20 miesięcy jestem mamą. Ze swoim partnerem trzy lata. Narzeczony to porządny człowiek, jest dobrym ojcem, stwarza nam dobry byt. Problem jednak mam(y) z seksem – czuję do niego niechęć pod każdą postacią. Wszystko zaczęło się w zasadzie już przed ciążą, nie byłam do końca z nim szczęśliwa, nasz seks był niezbyt udany. Potem zaszłam w ciążę, a przez ten czas w ogóle nie uprawialiśmy seksu. Po porodzie problem się nasilił. Nie mam w ogóle ochoty na seks, robię to, gdy muszę, nie sprawia mi to przyjemności, nie kręci mnie mój narzeczony. Kiedyś byłam bardzo aktywna seksualnie, dziś pozostał po tym tylko cień” – czytamy wpis Magdy.

Strony

Komentarze (62)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-09 21:32:57

re: Skąd się bierze niechęć do partnera?

A ja mam nieco inny problem. Jestem z facetem który był moim przyjecielem od 8 lat. Jesteśmy razem już 2 lata. Dogadujemy się świetnie, charaktey mamy dobrane wręcz idealnie. Ale w łóżku jest od dłuższego czasu dramat. Brzydzę się jego dotykiem jego brzuchem który się o mnie obija... Mam kilka minut podniecenia i potem nagle puff. ucieka w mgnieniu oka. Nic, w trakcie stosunku zastygam w miejscu i mam dość. Nie wiem co z tym zrobić, nie wiem czego jest to kwestia. Chciałabym to naprawić bo zależy mi na tym związku i nie chcę szukać seksu na boku :/.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-25 11:49:31

Też tak mam, i szczerze nie wiem o co w tym chodzi, bardzo Kocham mojego partnera, dobrze się z nim dogaduje, jesteśmy wobec siebie szczerzy. Widzę jak on tego chce, jak mnie pragnie, wie, że mój popęd seksualny jest zerowy i nie chce mnie jeszcze bardziej zniechęcać, więc wgl tego nie robimy, ale nie sprawia mu to jakieś załamki, cieszy się, że jestem szczęśliwa i nie muszę się do czegoś czego nie chce zmuszać. Czasami zdarzało się, że miałam tak jak Ty kilka minut podniecenia, ale szybko to znikało.. Myślałam o terapeucie, ale nie znalazłam jakoś jeszcze na niego czasu...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 22:58:36

re: Skąd się bierze niechęć do partnera?

Problem większości kobiet jest to, że po pewnym momencie posuchy wpadają w lekką panikę i wybierają partnerów na zasadzie "lepszy rydz niż nic". Z czasem, gdy początkowe zauroczenie przemija, ktoś taki zaczyna drażnić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-20 19:41:35

re: Skąd się bierze niechęć do partnera?

jak juz jest taki temat poruszony to moze powiem co u mnie... wiec kocham mojego chlopaka jestesmy prawie juz 2 lata ze soba dogadujemy sie i wogole tylko ze irytuje mnie jego zachowanie w lozku, na poczatku kochalismy sie bez opamietania nawet zanim zaczelismy byc ze soba ale teraz ... nie wiem szybko dochodzi po 5 minutach jestem nie zaspokojona;/ jak mnie tam caluje to zawsze wedlug schematu ktory znam na pamiec nie wiem czy ja przesadzam moze za bardzo sie skupiam na tym co robi niz na przyjemnosci .... mamy dobry kontakt tak uwazam i rozmawialismy o tym juz w tamtym roku ( po pol roku to sie zaczelo) ale niestety zadnej poprawy nawet jest gorzej bo odczuwam niechec juz przed stosunkiem bo wiem ze nie dojde albo ze jak mnie zacznie rozbierac to zacznie sie smiac i niby zabawne miny robic .... pomozcie blagam co jest nie tak chce to zmienic, zmienic moje podejscie :(!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-20 20:02:26

w facetach właśnie to jest najgorsze, że powiesz co Ci nie pasuje i że chcesz to zmienić, ale poprawę widac tylko przez krótka chwile a później znów to samo :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-20 13:21:20

re: Skąd się bierze niechęć do partnera?

Ja mialam bardzo podobna sytuacje. A wszystko dlatego ,ze nigdy nie chcialam sie zwiazac z kims kto mnie nie pociagal od samego poczatku. Jednak po przemysleniach postanowilam sprobowac I dac szanse komus kto w ogole mnie nie interesowal od samego poczatku , ale myslalam ze po czasie sie to zmieni i mozemy ulozyc sobie zycie razem , bo osoba mimo ze nie pociaga mnie fizycznie wydaje sie byc pracowita i rozsadna. Jednak nie ma tak kolorowo , bylam 4 lata z partnerem . Pierwszy rok byl ok, jednak nigdy nie wiedzialam co czuje i czy tak naprawde kocham ta osobe. Mowilam "kocham" zeby nie sprawic przykrosci. Zareczyny po trzech miesiacach, jednak mowy o slubie nigdy nie bylo. Wspolne wakacje konczace sie klotniami i nienawiscia, az w koncu po 4 latach zdradzil mnie i raz na zawsze sie pozbylam nienawisci do tej osoby , bo wkoncu sie rozstalismy i krotko po rozstaniu poznalam milosc swojego zycia, ktora nigdy mnie nie irytuje swoim zachowaniem i nie obrzydza!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
hmmm
(Ocena: 5)
2013-05-20 23:13:55

Bardzo podobna historia do mojej, tylko że moj narzeczony mnie nie zdradził. Po czterech latach takiego nieszczesliwego zwiazku zakochalam sie przypadkiem w kims kogo znalam krotko, a okazal sie byc moja bratnia dusza. I to ja odeszlam od narzeczonego. Jestem szczesliwa ponad 1,5 roku i czuje, ze to sie nie zmieni. W tamtym zwiazku nigdy takiej pewno nie mialam, wrecz przeciwnie - targala mna niepewnosc. Oszukiwalam sie, ze dobry inteligentny zaradny partner mi starczy. Guzik prawda. Byłam orędowniczką poglądów, iż chemia wygasa i nie ma sie co nia sugerowac. Ale wlasnie przez brak chemii moj dawny zwiazek sie rozpadl. Teraz mam w swoim zwiazku wszystko, łącznie z chemią, i nie wyobrazam sobie juz, aby moglo byc inaczej...no i automatycznie zainteresowanie innymi mezczyznami zaniklo do zera. Chemia oczywiscie ewoluuje. Ale to nie znaczy, ze ktoregos dnia zniknie...Na pewno jednak nigdy sie nie pojawi, jesli nie bylo jej od poczatku. Przemyslcie to, pozdrawiam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 22:48:16

Trudno, żeby nie było chemii po półtora roku. Poczekaj jeszcze z 2,5 i wtedy się wypowiadaj. Na początku u wszystkich jest cudownie. Schody zaczynają się po ok. 4 latach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ktos
(Ocena: 5)
2016-12-21 22:02:41

Mam chemie po 6 latach. To wspaniale

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-31 17:04:09

Schody zaczynaja sie po 20 latach nalzenstwa

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kruczek
(Ocena: 5)
2013-05-20 09:50:55

re: Skąd się bierze niechęć do partnera?

Dziewczyny poradźcie mi, bo nie wiem, co mam zrobić :( Jestem z facetem ponad 4 lata, mamy w planach zamieszkać niedługo razem, bo ja skończyłam w tym roku szkołę, potem ślub i te inne, ale jest jeden problem: on nadal mieszka u rodziców i rzekomo szuka pracy, ale coś znaleźć nie może... Jest prawie 2 lata po studiach i nie wiem, co mam o tym wszystkim myśleć :( Myślę, że mu po prostu za dobrze u rodziców, ma wszystko pod nos... Kocham go nad życie, jest moją pierwszą miłością, z nim przeżyłam wszystko pierwszy raz, szanuje mnie, nie robi mi krzywdy ale denerwuje mnie jego nic nieróbstwo... Wczoraj go rzuciłam i czuję się okropnie, ale może to zmotywuje go do działania... Nie wiem, czy dobrze zrobiłam... :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kyuu
(Ocena: 5)
2013-05-20 10:04:56

zrobilas dobrze

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-20 12:57:33

No to teraz sama na własnej skórze się przekonasz czy tak łatwo znaleźć prace. Nie możesz karać swojego faceta za sytuacje ekonomiczną w naszym kraju. Ogarnij się dziewczyno. Jak go kochasz to z nim bądź bo Cie w końcu kopnie w tyłek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-20 17:06:35

okej, ale może by tak chociaż został śmieciarzem? jak można zaufac komuś, kto nie potrafi zadbac o rodzinę już na starcie? jakby chciał to by nawet tym śmieciarzem zostal, byle coś robic.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kruczek
(Ocena: 5)
2013-05-20 18:38:25

Wiem i rozumiem, że teraz są w Polsce takie a nie inne warunki, ale on się nawet zbytnio nie stara... Osobiście wysłałam kilka CV do różnych prac, i większość się odezwała na moje zgłoszenie... Myślę, że jakby naprawdę chciał, to znalazłby byle jaką pracę, choćby zamiatanie ulic, może wyjazd za granicę? Sama chętnie bym wyjechała, ale on nie chce... Więc jak to wytłumaczyć?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-20 20:06:06

lepiej uciekaj jak najdalej bo za pare lat będziesz miała utrzymanka a nie faceta

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-31 17:09:00

I dobrze , jak mu dobrze u mamusi to niech i tam zostanie . Nie powinnaś mieć wyrzutów sumienia, lepiej tak niż męczyć sie całe życie i wkurzać sie ze "chłop " jest nie ogarnięty , ". Mami synku " to niezbyt dobra partia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
assa
(Ocena: 5)
2013-05-19 19:37:24

re: Skąd się bierze niechęć do partnera?

Polecam poradnik "The Journey" autorstwa Brandon Bays. Autorka opowiada w nim jak mimo zdrady męża i rozwodu, zdołała odbudować swoje relacje z rodziną, pozbyć się depresji, smutnych myśli i nareszcie zacząć cieszyć się życiem. Co ważniejsze w maju autorka odwiedzi Polskę i będzie można wziąć udział w jej warsztatach! Szczegóły można poznać tutaj www.thejourney.com.pl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
XboX
(Ocena: 5)
2013-05-19 18:51:03

re: Skąd się bierze niechęć do partnera?

Tak czytam te wasze komentarze i chce mi się trochę śmiać ,ale też trochę mi was szkoda. Jaki macie problem? NIE DOROSŁYŚCIE DO ZWIĄZKU. Proste. Obrzydza was partner? To zerwij. I nie szukaj kolejnego. A jak znajdziesz na siłę i znów to samo to daj sobie spokój na długo. Przemyśl co tak naprawdę chcesz w życiu. Bo o związek trzeba umieć walczyć jeśli ci na czymś zalezy. Takie siedzenie na dupie i gadanie to sobie może kazdy. Obrzydza Cię? Drażni? Pogadaj z nim do cholery. Jeśli nie ustalicie wspólnego błędu i nie będzie chęci poprawy to nie jest to związek, tylko zabawa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-19 21:29:45

Dokładnie tak! Jestem z moim mężem od 5 lat i nie mieści mi się w głowie jak mogłabym się nim brzydzić, jak można brzydzić się osobą, którą się kocha... no właśnie, chyba że już się nie kocha

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-20 15:48:13

ja moim byłym zaczęłam się w pewnym momencie brzydzić. i to nie ma związku z tym, że nie nadaję się do związku a z tym, że nie pasowaliśmy do siebie... jego pomysły i zachowanie mnie drażniło, to że chciał mi narzucać swoje wymysły nawet pseudo kompromisy były takie, żeby jemu to odpowiadalo... po prostu jak go wspominam, to mam nadzieje że mu źle... tak go teraz neinawidze. glupi deeb.il ;p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
jaj
(Ocena: 5)
2016-07-06 20:35:29

A ja wiem czemu jest mi obojetny I mnie obrzydza I wy Kocha e tez wiecie... Kazde przeklenstwo w moja strone..kazdy brak szacunku..kazdy raz kiedy jego koledzy zachowywali sie dwuznacznie + dotyk a on nie reagowal..kazdy raz kiedy mowil ze juz nie Kocha a potem po tygod iu ciszy przepraszal..kazdy raz kiedy po klotni ze mna Na ulicy byl taaaki milutki dla Innych kobiet..kazdy raz kiedy odmawial seksu..kazdy raz kiedy ignorowal moje lzy I poprostu czulam sie coraz bardziej samotna ot I to.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-19 18:44:56

re: Skąd się bierze niechęć do partnera?

a ja mam taki problem że jak kręcę z jakimś chłopakiem to jak się robi coraz poważniej i zaczyna mu na mnie bardzo zależeć to nagle czuję do niego niechęć i takie obrzydzenie. ma tak któraś? przez to nie mogę znaleźć sobie chłopaka. może to jakaś niedojrzałość emocjonalna?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-19 19:30:16

też tak miałam, wydaje mi się, że może to świadczyć o złym doborze partnera, ponieważ u mnie też się tak zdarzało do momentu w którym nie poznałam właśnie jego, i tu już nie było takiego obrzydzenia do niego, pewnie to dlatego, że jest pierwszym męzczyzną, którego naprawdę pokochałam ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-19 20:48:50

a myślałam że tylko ja tak mam, nawet jak na początku ktoś bardzo mi się podoba, kiedy jego ciągnie do mnie, wszystko w nim zaczyna mnie denerwować

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-19 21:53:53

lalala, też tak mam. myślę, że to po prostu kwestia nie dorośnięcia do związku i niewłaściwego faceta.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
W.
(Ocena: 5)
2013-05-20 13:33:55

Ja mam podobnie :P najpierw flirtuję, a jak zauważę, że koleś się we mnie zauroczył czy coś, to zrywam kontakt, bo nie chcę związku. Wiem, że to chamskie, wredne, nieuczciwe, ale ja tego nie kontroluję... Mam 20 lat i ten flirt jakoś sam mi tak wychodzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-20 19:50:38

miałam tak przez długi czas, ale potem poznałam tego jedynego i jest super :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-19 16:25:44

re: Skąd się bierze niechęć do partnera?

Nie macie tak ze po jakims czasie macie obrzydzenie do calowania z partnerem? Jestem w drugim w letnim zwiazku i znowu jest to samo :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
uula
(Ocena: 5)
2013-05-19 16:32:41

ja niestety tez tak mam od miesiąca. Jestesmy razem 1.5 roku. Ydaj, ze sprwia mi to przyjemnosć... co zrobic?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-19 17:50:05

Nie, ale to on nie chce się całować :<

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-20 00:56:05

Mnie to nie obrzydza,.ale niechce mi sie calowac juz z moim chlopakiem...nie uwazam zeby to bylo fajne tak jak na poczatku,ale lubie buziaki

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-19 14:00:28

re: Skąd się bierze niechęć do partnera?

Uwazam, ze taka niechec do faceta nie bierze sie z nieplanowanej ciazy, czy z tego, ze sie nie dogadujemy. rzecz jest raczej w tym, ze czujemy sie bardzo pewnie na nasz facet nas nie zostawi, mimo ze nie bedziemy z nim uprawiac seksu. do tego moze dojsc jeszcze zbyt monotonny seks. dlatego uwazam, ze w zwiazku powinno byc urozmaicenie i zazdrosc z glowa ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz