Raport: Mam cały dom na głowie...

31 Stycznia 2014

Współczesna superwoman jest zmęczona, bo większość domowych obowiązków spada na jej barki. Może czas powiedzieć „dosyć”?

gospodyni domowa

Jeszcze kilkanaście, kilkadziesiąt lat temu małżeńskie zadania były jasno podzielone: mężczyzna odpowiadał za utrzymanie rodziny i fachowe naprawy, kobieta natomiast zajmowała się domem i wychowaniem dzieci. Dziś jednak wyraźnie widać, że ten konserwatywny podział przestał odpowiadać wielu osobom – szczególnie kobietom, które nie chciały być wyłącznie kurami domowymi. Fartuch zamieniły na biurowy uniform, ale obowiązków im nie ubyło.

Kilka etatów

Okazuje się, że przeciętna współczesna Polka to kobieta, która pracuje na kilku etatach: w biurze i w domu – jako żona, matka, kucharka, praczka, sprzątaczka… Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że aktywne zawodowo kobiety poświęcają na zajęcia domowe 4 godziny 45 minut. Dziennie. To bardzo dużo, zwłaszcza że praca zawodowa zajmuje nam średnio 6-8 godzin. Obliczono, że na gotowanie poświęcamy półtorej godziny, na zmywanie – 30 minut, a blisko trzy godziny zajmuje nam wykonywanie innych domowych obowiązków – pranie, prasowanie czy opieka nad dziećmi.

Dla porównania: mężczyźni na pracę w domu poświęcają jedynie dwie godziny i 22 minuty.

Wielka dysproporcja

„W naszym kraju ciągle pokutuje stereotyp matki Polki, która pierze, gotuje i wychowuje dzieci. Żeby zobrazować dysproporcję, która pojawia się między kobietami a mężczyznami, wystarczy porównać, ile przedstawiciele obu płci przebywają w kuchni. Otóż panie tracą w niej sześć razy więcej czasu” – stwierdził współautor badań Władysław Łagodziński cytowany przez „Życie Warszawy”.

Faktem jest, że statystyczny mężczyzna w pracy spędza więcej czasu, ale wyliczono, że średnio jest to tylko godzina dłużej.

Podobne wnioski płyną z raportu międzynarodowej Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju. Wynika z niego, że Polki pracują średnio o siedem godzin więcej tygodniowo niż mężczyźni – a to dlatego, że mają na głowie cały dom. Nie zmienia się to od lat. Domowe obowiązki wciąż postrzegane są jako „kobiecie” i mężczyźni rzadko kiedy się do nich garną – nawet mimo faktu, że ich partnerki pracują zawodowo.

Strony

Komentarze (37)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-04 19:45:40

re: Raport: Mam cały dom na głowie...

Też przez to przechodziłam…. byłam załamana, nic mi się nie chciało, ciągle bym spała…. Pomogło mi oczyszczenie aury ze strony energiaduchowa.pl , po takim zabiegu stanęłam na nogi i znowu zaczęłam się starać, aby moje życie szło w odpowiednim kierunku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-31 19:54:35

re: Raport: Mam cały dom na głowie...

Przede wszystkim na początku trzeba zobaczyć jaki jest układ między jego rodzicami, bo to z domu się nawyki i wzory wynosi. Jeśli u niego to matka wszystko robi to należy delikatnymi sugestiami uświadomić mu, że taki układ jest słaby i że biedna ta jego matka, tak sama z wszystkim zostawiona. Po wielu powtórzeniach mu się utrwali i być może sam uzna, że faktycznie coś w tym jest. Jak już jest postęp na obcym polu to trzeba wziąć się za "sprzątanie swojego podwórka" i uświadomić facetowi, że to nasz wspólny dom i on ma np prać i zmywać, albo gotować i odkurzać. Trzeba podzielić obowiązki, albo powiedzieć raz na tydzień: Kochanie sprzątamy, ja łazienkę, Ty kuchnię, wspólnie pokoje. Jasne komunikaty i wyrażanie własnej opinii na bieżąco pomoże. Dzięki temu mój facet gotuje, zmywa, wyrzuca śmieci, odśnieża, odkurza i pierze :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ja
(Ocena: 5)
2014-01-31 16:44:54

re: Raport: Mam cały dom na głowie...

Jezu za kogo Wy wychodzicie za mąż?! Ja od 10 lat mieszkam z mężczyzną jesteśmy 3 po ślubie i o nie mam takich problemów,mamy dziecko i maz mi we wszystkim pomaga nie mus,e się prosic:) trzeba ustalić wcześniej co kto od kogo oczekuje jesli Wam nie pasuje to się dostajemy i dziękuję.A nie latacie za facetami uskugujecie im nagle po ślubie zasady hehe

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-01 09:13:20

dokładnie, ze świetnymi partnerami wiążą się dziewczyny, a potem narzekają.. żenada :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-31 15:44:52

re: Raport: Mam cały dom na głowie...

No ameryki to żeście nie odkryli. Moja mama zawsze mówiła, że wbrew pozorom to tylko mężczyzna korzysta na małżeństwie, kobieta traci. Dlatego niepojęte wydaje mi się to, że kobiety tak bardzo chcą wychodzić za mąż. Chociaż ostatnio, ta tendencja się odwraca. Może wszyscy poszliśmy po rozum do głowy?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-01 10:03:31

W takim razie szczerze współczuję twojej mamie... I tobie też, jeśli masz takie zdanie. Osoby, które narzekają na małżeństwo wiudocznie źle trafiły i nie są szczęśliwe, przykre.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-02 11:57:38

Masz racje. Zle trafila. Ale popatrz dookola. Wyglada na to, ze jakos wszystki zle trafiamy. A przynajmniej w duzej czesci i ten raport tylko to potwierdza. Ja po prostu sie nie oszukuje, ze wyjde za maz i bede jak krolewna w bajce. Zycie jest ciezkie, a facet CI raczej nie pomoze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-02 16:53:38

no nie sądzę, w mojej rodzinie nie widziałam kobiet niezadowolonych z mężów i małżeństw, jeżeli twoja mama straciła na małżeństwie, to moze po prostu powinna się rozwieść skoro jest nieszczęśliwa? Komu facet nie pomoże temu nie pomoże, przykre, że masz takie doświadczenia, ja mam dobre :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-31 15:31:13

re: Raport: Mam cały dom na głowie...

Ja powiedziałam mojemu, że jeśli będzie kiedykolwiek chciał ze mnie zrobić kurę domową to ma zarabiać co najmniej 3k+. Albo pracujemy oboje i dzielimy się wszystkimi obowiązkami, albo on utrzymuje dom i mnie, a w zamian będzie miał ciepłe obiadki

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-01 09:08:35

uważasz, że 3k starczą, abyście się utrzymali z dziećmi na jakimś tam poziomie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-01 12:34:11

Też mnie to zastanowiło...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Wiera
(Ocena: 5)
2014-02-01 22:05:23

3k to mało w dzisiejszych czasach. Za mało, chyba, ze zapomnij o wakacjach do końca życia albo do wyprowadzki dziecka. Do tego książki kilkaset złotych i ubrania, nie ma szans to nic na jedno dziecko. Przy dwójce 5k różnie wygląda.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-31 15:11:25

re: Raport: Mam cały dom na głowie...

Według mnie wina leży w kobietach. Ja od początku mówiłam mojego ukochanemu, że nie będę gotowała, bo nie umiem i nie lubię. Nie lubię sprzątać, więc sprzątamy razem plus przychodzi do nas pani raz na tydzień. I wszystko jest cudownie. Mamy dużo czasu dla siebie, nikt nikogo do niczego nie zmusza:). Każdy wie, że druga osoba też ma prawo sobie odpocząć! Irytują mnie kobiety usługujące swoim "panom", a potem narzekające, że siły i czasu nie mają.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-31 15:29:28

Dokładnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-01 09:12:27

niestety, nie każdy ma kasę, żeby mogła do niego przychodzić pani do sprzątania :) A nie każdy lubi też żyć w syfie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-01 20:49:50

Akurat pani do sprzątania raz w tygodniu to nie jest jakiś kosmiczny wydatek ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-01 22:40:20

serio? A ile w takim razie? Zresztą, jakoś nie widzę tego, że ktoś obcy łazi mi po domu tylko dlatego, że "nie lubie sprzatac" :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-02 20:37:18

To zależy od miasta, a z panią do sprzątania umawiasz się na konkretne usługi, u mnie to jest mycie okien, podłogi, wszystko co jest z wierzchu. Szafy i własne dokumenty sprzątam sama, nie wyobrażam sobie, żeby to robiła obca osoba, bo po prostu nie wiedziałabym gdzie co mam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-02 21:54:19

naprawde nie umiesz raz na jakiś czas wziąć mopa i przejechać podłogi?? Matko, co sie z tymi ludźmi dzieje ;d

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-03 10:35:20

Pracuje 6 dni w tygodniu od rana do wieczora, a dom mam spory, nie jest to kawalerka w bloku, a skoro mnie stać na sprzątaczkę, to nie widzę problemu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-03 14:35:28

naprawde od 8 do 20 pracujesz? No cóż, ja tak czy tak nie rozumiem ludzi, którzy nie umieją poświęcić godziny tygodniowo na umycie podłogi. Po co ci więc taki "spory" dom, skoro nie umiesz go ogarnąc?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-03 17:44:57

Nie rozliczaj mnie z moich pieniędzy, które zarabiam sama ;) Moja sprawa co z nimi robię.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-03 21:41:31

jasne, twoja sprawa, ale w takim razie proszę nie wyżalaj się na papilocie, że mówiłas od początku , że nie bedziesz gotowała. Irytują cię kobiety usługujące swoim panom, a mnie irytują młode kobiety, którym nie chce się dupy ruszyć raz na kilka dni, aby umyć podłogę albo zetrzeć kurze. Widzisz, jest coś pomiędzy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
m
(Ocena: 5)
2014-01-31 12:55:44

re: Raport: Mam cały dom na głowie...

Z moim chłopakiem jest podobnie. Wprawdzie naprawi kompa, poniesie ciężkie zakupy, ale do sprzątania i zmywania ma strasznego lenia i dopóki go nie poproszę, to sam z siebie tego nie zrobi, tylko się położy i będzie spał.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Wiera
(Ocena: 5)
2014-02-01 22:01:37

U Ciebie prośba wystarcza to i tak masz dobrze. U mnie słyszę, że cały dzień siedzę przed kompem i jak mam niby być zmęczona.... obiad zrobił się sam, dziecko 2-letnie zajęło się same sobą (ehe), posprzątało się samo a pranie zrobiły i powiesiły krasnoludki :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Crotilla
(Ocena: 5)
2014-01-31 12:39:07

..

ZAMIÓTŁ PODWÓRKO haha :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Sara
(Ocena: 5)
2014-01-31 11:33:36

re: Raport: Mam cały dom na głowie...

u mnie akurat ta metoda z wyreczaniem dziala. kiedy prosze mojego faceta, zeby cos zrobil i sie zbytnio do tego nie pali mowie; dobra, sama sobie to zrobie. wtedy przychodzi z poczuciem winy, ze tak zwlekal i robi nawet wiecej niz to o co go prosilam ;p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-31 08:59:18

re: Raport: Mam cały dom na głowie...

Dlatego ważną sprawą jest dobrze poznać się przed ślubem, najlepiej mieszkać razem bo wtedy można zobaczyć jak ktoś naprawdę się zachowuje. Dawno temu miałam faceta, który był jedynakiem, a mamusia dopóki nie zamieszkał ze mną chuchała i dmuchała na niego. Co się potem okazało, jak wracał wcześniej z pracy, siedział głodny i czekał na mnie, bo nie potrafił sobie zrobić do jedzenia nawet najprostszej rzeczy. Na dodatek jego matka wiedziała o wszystkim, co się dzieje między nami, spowiadał się jej jak najlepszej przyjaciółce. Nie wytrzymałam tego i nie wyobrażam sobie żeby wziąć z kimś takim ślub i potem męczyć się całe życie. Na szczęście, trafiłam na takiego faceta, który jak trzeba to posprząta albo ugotuje. Poprzedniego bałabym się zostawić na kilka dni, bo pewnie doprowadziłby do jakiejś katastrofy w domu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-01 10:02:26

to przed zamieszakniem razem nie byliście razem chociażby na wakacjach? Nie rozumiem, nie wiedziałaś, jaki jest wcześniej? Mysalałam, że ludzie zaczynają mieszkać ze sobą jak już się TROCHĘ znają, ale widać byłam w błędzie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-01 20:48:32

Wakacje, kiedy sama nie gotujesz, tylko stołujesz się w różnych miejscach, a pokój sprząta pokojówka to coś innego niż mieszkanie razem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-01 22:41:35

sorry, ale nawet na wakacjach można dowiedzieć się, czy facet siedzi głodny bo czeka aż ktoś mu żarcie pod nos przyniesie, czyż nie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-02 20:35:37

no nie do końca, wychodzisz na obiad powiedzmy o 16 i ktoś Ci to "żarcie" pod nos jednak przynosi ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-02 21:03:32

ale nie rozumiesz , że chodzi mi tutaj o zdanie, że był głodny i czekał na nią bo nie potrafił zrobić NIC do jedzenia? Spoko, po tym obiedzie też może być głodny. Nie rozumiem jak można nie poznać w takim czasie "lenia" :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz