Randki w sieci. Nie daj się zaskoczyć!

21 Października 2012

Krótki przewodnik po świecie internetowych znajomości.

zaskoczona

Współcześni ludzie żyją w szybkim tempie, spiesząc się zawsze i wszędzie. Zwariowany tryb życia utrudnia nam poznawanie nowych osób - zwłaszcza takich, z którymi moglibyśmy stworzyć stały związek. W tej sytuacji z pomocą przychodzi nam Internet.

Siedząc wygodnie przed monitorem, o dowolnej porze dnia i nocy możemy nawiązać nową znajomość. I choć teoretycznie od pozostałych internautów oddziela nas wirtualna przestrzeń, powinniśmy trzymać się kilku reguł, które pozwolą zminimalizować wszelkie ryzyko.

Zasada 1: Pisz o sobie szczerze, ale nie podawaj zbyt wielu informacji

Gdy twój rozmówca nalega, byś dokładnie opisała, jak wyglądasz, bądź w tej kwestii prawdomówna. Jeśli masz włosy do ramion w kolorze brązowym, nie przedstawiaj siebie jako seksownej blondyny. Nie udawaj również, że masz figurę modelki, jeśli wcale tak nie jest. Pamiętaj jednak, by nie zdradzać nowo poznanemu mężczyźnie zbyt wielu informacji na swój temat. Tyczy się to przede wszystkim twojego nazwiska, adresu, dokładnego miejsca pracy, numeru telefonu. Nie wymieniaj się również z innymi internautami zaproszeniem do grona znajomych na Facebooku, jeśli nie poznałaś ich osobiście. Nigdy nie wiadomo, kim okażą się na spotkaniu face to face.

Strony

Komentarze (21)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-30 14:39:33

Ja poznalam tak swojego faceta, korzystalismy razem z tego samego portalu randkowego ( www.SamotneSerca.pl ) i na początku oczywiście trochę popisaliśmy ze sobą żeby dowiedzieć się trochę osobie i zwyczajnie sprawdzić czy normalny człowiek siedzi po drugiej stronie:) po 2 miesiacach spotkalismy sie i jestesmy tak juz ze szczesliwie soba 5 miesiecy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-25 15:52:19

Ja poznaję tylko przez internet. Jestem nieśmiała przez co mam bardzo mało znajomych, żadnego faceta bym w ten sposób nie poznała a na domówkach czy w dyskotekach na ogół są faceci, którzy zachowują się bardziej jak dzieci, chleją, jarają jakies zielsko itd. a ja zawsze chciałam prawdziwego faceta z głową na karku. I dzięki internetowi takiego też poznałam chociaż myślałam, że takich ludzi już na świecie nie ma

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-22 17:04:09

Mi osobiście zdarzyły się 3 takie znajomości i spotkania. Pierwszy wydawal się sympatyczny, ale w realu okazało się, że ma cholernie niska samoocenę. Ciągle narzekał jaki to on jest brzydki, nudny i ogołem do niczego, jak to się stało, że ja się z nim w ogóle spotkałam (teraz sama się zastanawiam:) Z drugim ciężko się gadało twarzą w twarz, brakowało tematów, większość czasu to ja coś mówiłam a on tylko dorzucał pojedyncze słówka. Ale gdy pisaliśmy było wszystko w porządku, ba, nawet uważałam, że jest rozgadany ;) No ale jak to mówią "do 3 razy sztuka". Pan numer 3 okazał się tym, który ma w sobie to "coś". Pisaliśmy jakiś miesiąc, dogadywaliśmy się bardzo dobrze, wyszło że mamy wspólne zainteresowania i poglądy. Na pierwszym spotkaniu poszliśmy na spontanie do kina :) Potem spotykaliśmy się jeszcze dobre kilka razy. Do tego wielogodzinne wiszenie na telefonie, nad wyraz częste wyprawy do sklepu po doładowania, bo kasa z konta jakoś tak niezwykle szybko znikała.. :P A teraz jesteśmy parą od ponad miesiąca i jak na razie jest świetnie :) Także drogie Papilotki, w sieci na prawdę można znaleźć wartościowych facetów, nie jest to takie łatwe, ale można! :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-22 09:37:21

tez mialam kilka takich randek. niestety okazywaly sie niewypalem. jak mi ktos pasowal , to ja jemu nie i na odwrot. roznych ludzi poznawalam. nie jest to dobry sposob, a z biegiem czasu mysle nawet , ze to glupota i niebezpieczne. choc zawsze bylam bardzo ostrozna. nigdy jednak nie wiadomo co siedzi w facecie na czacie tak jak i w dyskotece itd. ja jestem raczej niesmiala i nigdy na dyskoteki nie chodze, pracuje z samymi kobietami, nie mialam gdzie poznac faceta. a znajomi mieli gleboko gdzies , czy go mam czy tez nie, wiec nawet nie mialam jak poznac . teraz jestem rok z facetem z internetu wlasnie i jest poki co ok po wielu poszukiwaniach:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-21 21:01:20

Sposób jak sposób. W dobie zakupów online, pracy online, rozliczeń online, związek też może się tak zaczynać. Ale ja bym powiedziała - spotkanie (w bezpiecznym miejscu) jak najszybciej, żeby nie tracić czasu na idiotyczne klikanie. Portale randkowe warto traktować, jako miejsce, gdzie można kogoś znaleźć, ale nie poznasz faceta inaczej niż w realnym świecie. Swojego narzeczonego poznałam na sympatii, nie chwalimy się tym, ani nie wstydzimy. Ale za początek związku uznajemy pierwszą (cudowną) randkę, która odbyła się po kilku dniach (wymieniliśmy kilka zaledwie wiadomości). Ja miałam bardzo dużo szczęścia - nigdy jeszcze tak nie kochałam, a jesteśmy ze sobą już 4 lata.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-21 19:40:39

z jednym kolesiem umowilam sie w realu. niby kulturalny, elegancki, ale od początku to nie bylo to. niesmialy, bojaźliwy, malo uczuciowy prawiczek. przetrwalam z nim do tej pory rok, i wkurza mnie ze jest taki a nie inny, bo ja potrzebuje faceta z jhajami, ktory bedzie sie staral i okazywal uczucia, przy ktorym bede czula sie bezpiecznie. a tu to ja mam wiecej jaj niestety. ale rozstac sie tez nie jest latwo, chociaz zmierzam w tym kierunku, bo mamy inne potrzeby w zyciu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-22 01:41:01

Jejku, to rzuc tę pi. pę. Nikt Cię chyba do niczego nie zmusza.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-22 09:27:53

ja cie rozumiem. mam podobny problem. ta sama sytuacja spotkalam sie w realu, nie spodobal mi sie , ale byl zabawny i nie byl niesmialy. to zaowocowalo w jakis sposob i tez jestem z nim rok, jednak czuje, ze to nie jest to , a rozstac sie ciezko choc proby juz byly i to na nic :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-21 17:17:53

Poznawanie przez internet to dobry sposób dla niesmiałych osób. Ja miałam trzy takie spotkania - pierwsze z przerażająco brzydkim gościem, ale miał świetny charakter i był dobrym człowiekiem. Jednak zdjęcia wysłał mi najlepsze jakie miał a w rzeczywistości wyglądał zupełnie inaczej. Następny facet równie świetny charakter, ale bardzo brzydki i zaniedbany. Trzeci o wspaniałym, ale troszkę gorszym niż reszta charakterze, ale o dziwo zdjęcia nie kłamały i był bardzo fajny. Cała trójka jednak zakompleksiona.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-21 16:21:29

Hahaahaah..W miniony czwartek spotkalam sie z gosciem, ktorego poznalam na portalu randkowym. Bylo dokladnie tak, jak opisane w artukule powyzej. Obaj widzielismy swoje zdjecia wczesniej, takze bylo latwiej pozniej sie znalezc w parku :) Przed spotkaniem rozmawialismy 5 dni na czacie, po czym zadzwonil do mnie, porozmawialismy. Wydawal sie byc naprawde fajny, wiec gdy znalazam chwile czasu, spotkalismy sie. Oczywiscie wyslalam swoja kolezanke, zeby przechadzala sie gdzies po parku. I oczywiscie do teraz nie mam go w znajomych na zadnym portalu ; ) Codziennie sie kontaktujemy, jest okej :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-21 16:02:49

ja sie zalogowałam na pewnym portalu po rozstaniu z nadzoeja ze poznam kogos fajnego...pewien facet(bo 33) ja 27 lat zeby nie bylo,zaproponował mi randke,pisal o sobie ze jest bardzo zamozny i przystojny(fota byla) ale nie wiadomo co to nie bylo:p,normlany atrakcyjny gosc po prostu.zaproponował mi zaprszenie na weend w swoim apartamencie nad morzem:DDD ja do niego ze sie nie zanamy a on ze przed tem zaprosi mnie na kawe zeby mnie poznac!napisalam mu ze niech sobie nie mysli ze kazda moze miec i poleci na jego merca i apartament. co za łeb! oczywiscie odmowilam a on ze mysle jak dziewczynka ze wsi.ja do niego ze skoro tak mysli to to niech sapda! i tak to sie zakonczylo na szczecie.co za zarozumiały typ ,masakra!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-21 18:04:12

no i dobrez zrobilas

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-23 15:43:46

bardzo dobrze zrobilaś :D a pewnie okazałoby się, że ten apartament to małe mieszkanko:D JA miałam taką sytuację właśnie, facet mówił, że mieszka w apartamencie ze współlokatorami, a na randce się okazało, że to małe mieszkanie, a wspóllokatorzy to .... RODZICE :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-21 13:48:54

Dobrze więc Papilotki, opowiem Wam moją historię o facecie poznanym przez internet. Nie, nie był to żaden portal randkowy, tylko omegle (gdzie jak wiadomo same zboczuchy siedzą), i ja nawet nie liczyłam na jakąś miłość, po prostu chciałam z kimś pogadać. I trafił się on - po rozmowie na omegle, podałam mu swoje skype (gdzie widoczne jest moje zdjęcie, oraz nawet imię i nazwisko! chyba złamałam każdą z zasad podanych w artykule :)), miesiącami gadaliśmy, gadaliśmy, ale było to wszystko na stopie li i jedynie przyjacielskiej. Aż w końcu bam, spotykamy się w moim mieście (co dla niego było dużą operacją logistyczną, bo przyjechał zza granicy). Cóż, ja mam lat niecałe 18, on 27. Tak, był moim pierwszym. Tak, zdecydowanie jestem w nim zakochana. I niestety tak, utknęłam w czymś, co anglojęzyczni nazywają "friendzone"... Bo on wie o moich uczuciach, jednak widzi mnie raczej w kategorii przyjaciółki, z którą okazjonalnie uprawia seks. Nie wiem, czy mam tę "znajomość" widzieć w kategoriach pozytywnych czy negatywnych

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-21 14:03:25

myślę, że powinnaś dać sobie spokój, skoro uprawiacie seks okazjonalnie, to nie patrzy na Ciebie jak na osobę, z którą związałby przyszłość, tylko na kobietę, którą od czasu do czasu przeleci:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-21 18:06:18

jak sie z nim puscilas,to jestes ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz