Pułapki konkubinatu - jak ich uniknąć?

18 Czerwca 2013

Co raz częściej pary rezygnują z legalizacji swojego związku.

płacz

Małżeństwo to ostateczny krok w dorosłość – odchodząc od ołtarza z obrączką na palcu rozpoczynasz zupełnie nowe życie, w którym nie jesteś już tylko córką swoich rodziców, ale też żoną, a w przyszłości może nawet matką. Jednak nie wszystkim parom do szczęścia potrzebny jest świstek papieru okupiony długimi miesiącami przygotowań do jednej, wyjętej z życiorysu nocy. Niektórzy z własnej woli rezygnują ze ślubu i postanawiają żyć razem bez niego.

Konkubinat ostatnio robi się co raz bardziej modny, choć niesie on ze sobą pewnie zagrożenia. Można ich jednak uniknąć. Jak? Zaraz wszystko stanie się jasne.

Na kolejnych stronach przedstawiamy listę pułapek życia `na kocią łapę`. Mamy nadzieję, że dzięki naszym radom uda wam się je ominąć.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (28)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

AtomHeart
(Ocena: 5)
2013-06-18 18:36:38

re: Pułapki konkubinatu - jak ich uniknąć?

Teraz już nie można tak łatwo przełączyć na przedostatnią stronę artykułu, trzeba się tłuc przez wszystkie i nabijać odsłony? Chamstwo, nie dziennikarstwo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-19 00:33:25

Możesz wpisując w pasku adresu po numerze artykułu i po ukośniku dopisać numer strony a zostaniesz na nią przeniesiona.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
AtomHeart
(Ocena: 5)
2013-06-19 23:34:53

To wiem, dlatego napisałam "tak łatwo". Chodzi mi o samą praktykę reda.kcyjną, która to jest nieprofesjonalna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-18 17:04:46

re: Pułapki konkubinatu - jak ich uniknąć?

Kohabinat jest nowoczesnym zlagodzeniem słowa konkubinat, który a kojarzy się z patologicznymi związkami, więc spokojnie oba określenia są poprawne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-18 16:10:30

re: Pułapki konkubinatu - jak ich uniknąć?

chyba kohabinatu a nie konkubinatu... co z was za dziennikarze, ze nie potraficie nawet poprawnie uzywac slow ojczystych?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
CzarnaPantera
(Ocena: 5)
2013-06-18 13:34:07

re: Pułapki konkubinatu - jak ich uniknąć?

Każdy robi co uwaza za sluszne. a ja opisze swoja historie, on chcial slubu koscielnego ja tylko cywilny lub zadnego, zgodzilam sie na jego zdanie i po 4 miesiacach od slubu zostalam sama bo lata sobie do innej i wrocil do rodzicow mieszkac... wiec moim zdaniem nie warto sie uginac dla faceta ( nie obrażając oczywiscvie wszystkich facetow) pozdrawiam was papilotki

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-18 12:22:34

re: Pułapki konkubinatu - jak ich uniknąć?

A ja chcę ślubu, a mój partner nie. jestem z nim 3 lata, jestem młodsza od niego 4 lata, jest moim pierwszym poważnym partnerem, wiedziałam na poczatku że nie chce kościelnego, odpuściłam, wiem że nie chce dzieci, odpuściłam, jednak on teraz mi oświadczył że on nie chce nawet cywilnego bo mu to nie potrzebne a kiedy mu przypominam jak mi mówił o tym ze mógłby owy ślub wziać to mówi mi że był pijany. Bo skoro jego siostra i kuzyn się rozwiedli to sluby są bez sensu, bo to tylko głupie papierkowe sprawy nic nie zmieniające. Nie wiem co robić, nie piszcie tylko "zostaw go" bo go kocham najbardziej, teraz będę się z nim widziała ze względu na jego charkater pracy raz w miesiącu. nie wiem co zrobić

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-18 12:39:52

Macie rozne podejscie do zycia, wiec albo bedziesz w tym tkwila i po czasie bedziesz nieszczesliwa, albo zakonczysz to juz teraz i stworzysz z kims kiedys pelna rodzine. Bo jak na razie twoj chlopak nie chce ci dac ani rodziny, ani dzieci ani zadnego kompromisu. Nie moze byc tak, ze w zwiazku jedna osoba dla drugiej rezygnuje ze wszytskiego, pomysl co ON robi dla ciebie? Bo jak na razie czytam "ja odpuscilam"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
DD
(Ocena: 5)
2013-06-18 13:29:06

Tkwiłam w dwóch takich związkach jak opisany powyżej. Nie chcę Cię martwić ale będziesz po prostu nieszczęśliwa, skoro już teraz się z Tobą nie liczy to później tym bardziej nie będzie. Życzę siły i wytrwałości, a szczególnie znalezienia kogoś bardziej wartościowego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-18 11:16:01

re: Pułapki konkubinatu - jak ich uniknąć?

Testament wcale nie sprawia, że osoba w nim wymieniona ma pierwszeństwo przed rodziną.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-18 12:31:08

Sprawia, jeśli wydziedziczysz rodzinę i majątek przekażesz partnerowi to Twoje rodzeństwo będzie mieć prawo tylko do tzw. zachówku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-18 16:00:29

zachowku nie zachówku!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mini
(Ocena: 5)
2013-06-18 20:50:28

a co zrobić gdy nienawidzi się swojej rodziny i się nie chce za nic w świecie żeby nawet zachowek dostali ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-19 12:35:41

to wydziedzicz cała rodzine jak jest taka okropna

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-19 14:43:24

napisz testament i wydziedzicz w nim (czyli piszesz że "wydziedziczam X z powodu np. nie kontaktuje się ze mną od lat, zrobił mi to i tamto, np. przestępstwo") danego członka rodziny, wtedy nie będą mieli prawa do zachowku, jeśli prawidłowo ich wydziedziczysz - tj. testament będzie dobry i podasz prawdziwą przyczynę wydziedziczenia. A, i można wydziedziczyć tylko personalnie, tj. nie pisz "wydziedziczam całą rodzinę bo ich nienawidzę". No i najlepiej u notariusza testamentem notarialnym, wtedy rodzina nie weźmie twojego testamentu i go nie zniszczy. Koszt chyba 50 zł.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anka
(Ocena: 5)
2013-06-18 09:07:18

re: Pułapki konkubinatu - jak ich uniknąć?

Pisze się CORAZ a nie CO RAZ de.bilki redak.cyjne!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-18 07:48:16

re: Pułapki konkubinatu - jak ich uniknąć?

ja wolałabym życie w konkubinacie niż w małżeństwie, bo wiem jak traumatycznym przezyciem jest rozwód. mam przykład w rodzinie. walka o wszystko, kase, dom, dzieci...i ciagly stres. zawierając malzenstwo wydaje nam się, ze to już do grobowej deski a zycie naprawdę zaskakuje. nawet jeśli my chcemy w tym trwac, zawsze ale to zawsze jest opcja, ze to partner złozy pozew o rozwód, bo zakocha się w innej czy cos. jedynym minusem jak dla mnie jest to, ze gdy cos mi się stanie, nikt nie udzieli mojemu partnerowi w szpitalu informacji na temat mojego stanu, bo nie jest on rodziną. i na odwrót to samo. choć można probowac klamac, ze to brat/siostra/kuzyn/kuzynka, ale gorzej jak ktoś zechce Cie wylegitymować czy to sprawdzić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-18 08:10:19

jeśli wchodzisz w związek z założeniem, że pewnie kiedyś się rozpadnie to współczuję Ci

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
nn
(Ocena: 5)
2013-06-18 09:34:42

Czemu? Bądźmy realistami, zakładać trzeba każdą możliwość. Lepsze to, niż później gryźć się o każdą drobnostkę, to pozostawia niesmak.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-18 09:42:36

Jak urodzisz dziecko to też będziesz się przygotowywała na to, że może umrzeć? Albo jak wychodzisz z domu, myślisz o tym że może Ci spaść cegła na głowę i że to będzie Twój ostatni dzień życia? -.-

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-18 11:53:46

A Ty myslisz ze jak bedziesz miala faceta NIE MĘŻA to unikniesz walki o wspolny dom i dzieci? Nawet gorzej, bo przed slubem mozna podpisac intercyze. Sa ludzie ktorzy nie chca zawierac malzenst z wlasnyc przekonan i tacy jak ty ktorzy z jakies traumy boja sie "ryzyka". Ja tam chce zeby moj chlopak byl moja rodzina, zeby moja i jego rodzina tez nią była, żebym nie miala prolem np z adopcja dzieci czy udowadnianiem ze na pewno dziecko jest moje bo mam inne naziwsko itd. A najbardziej chce slubu dlatego, ze kocham swojeog faceta i chce z nim spedzic reszte zycia, chce zeby byl moim mezem, a ja jego zona i nie widze w tym nic dziwnego a raczej dziwne jest to nowoczesne podejscie ze slub ble tragedia bo rozwody. A tak jak mowie- cokolwiek bedziesz miala ze swoim facetem wspolnego nie obroni cie przed walkami w sadzie itd

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-19 14:45:31

w każdym momencie związku małżeńskiego można podpisać intercyzę, a nawet z datą wsteczną, jeśli np. okazuje się, że twój mąż narobił mnóstwo długów, za które musisz odpowiadać wspólnym majątkiem, a nie widziałaś go np. pół roku i nie wniosłaś pozwu o rozwód.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Podpis...
(Ocena: 5)
2013-06-18 07:47:16

re: Pułapki konkubinatu - jak ich uniknąć?

Trochę nie do tematu, ale ja nawet po ślubie będę chciała zatrzymać swoje nazwisko. Tak mi pasuje i tyle. Jakos nie utożsamiałabym się z nazwiskiem męża, a dwa nazwiska to dla mnie jeszcze większa beznadzieja...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-18 07:49:31

ja się zdecyduje na dwuczłonowe jak cos:) chce mieć swoje bo bardzo jestem przywiazana do niego, poza tym ladnie brzmi z imieniem ale tez chce nosic nazwisko partnera jako dowod jakiejś tam jedności :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-18 07:14:47

re: Pułapki konkubinatu - jak ich uniknąć?

z moim mężem nadal mamy oddzielne konta bankowe i uważam, że jest to najlepsze rozwiązanie ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-18 07:50:04

dobrze robicie, naprawdę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-19 14:48:06

też sądzę, że to dobry pomysł, zrzucanie się z własnego konta ileś procent na wspólne życie (rachunki, zakupy, samochód), a reszta na własne potrzeby. Jak słyszę, że kobieta nie pracuje i musi prosić męża o każdy grosz (a i jeszcze jak on jest skąpy) nawet na głupie podpaski, to mi się nóż w kieszeni otwiera. Nie zadawajcie sie ze skąpymi facetami! Mnie facet w ciągu 3 msc. związku nie kupił nawet gofra na randce! Nie chodzi o pieniądze, ale o zwykłą uprzejmość. Nawet jak raz u niego spałam, to zrobił śniadanie tylko sobie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz