Późne małżeństwo + dobre wykształcenie = Wielka Nieskończona Miłość (To nowy przepis na udany związek!)

14 Lutego 2011

Podobno małżeństwom, które zostały późno zawarte (a w dodatku przez dobrze wykształconych ludzi) rzadko kiedy grozi rozpad...

Późne małżeństwo + dobre wykształcenie = Wielka Nieskończona Miłość (To nowy przepis na udany związek!)

Najnowsze badania naukowców nie pozostawiają złudzeń: najstabilniejszymi związkami są małżeństwa z „odroczonym” terminem ślubu, którego członkowie posiadają wyższe wykształcenie. Choć dobra edukacja i późny ślub nie gwarantują sukcesu związku, według statystyk, to najczęściej powtarzające się elementy życiorysu osób, których związki trwają najdłużej.

Młodzi i nieodpowiedzialni…

Taki wynik wskazał „kalkulator małżeństwa”, opracowany przez ekonomistkę Betsey Stevenson z Wharton School na Uniwersytecie w Pensylwanii. Najniższy wskaźnik rozwodów występuje w grupie ludzi wyedukowanych, którzy na małżeństwo zdecydowali się w dojrzałym wieku. Bez względu na przyczyny rozstania – najczęściej rozwodzą się osoby, które ślub biorą młodo, a których wykształcenie nie przewiduje studiów czy nawet matury. Jak Stevenson doszła do podobnego wniosku? Uczestnicy badania byli poproszeni o podanie danych takich, jak płeć, wiek, wykształcenie i wiek, w którym zawarli związek małżeński. Po wprowadzeniu danych do „kalkulatora”, zespół badaczy uzyskał wynik, ukazujący odsetek rozwodów poszczególnych grup, na które składały się osoby, o tych samych parametrach.

Idealna równowaga partnerów

Według specjalistów, korelacja późniejszego zawarcia małżeństwa i jego większej stabilności, może wynikać ze świadomości osób dojrzałych, która precyzuje indywidualne preferencje, potrzeby i pragnienia. Ci, którzy związek małżeński zawierają później, dokładnie wiedzą, czego odczekują od własnego partnera, a to uławia wybór i bardziej adekwatne „dopasowanie się” obojga małżonków. Sekretem udanego związku jest ponoć umiejętność zrównoważenia trzech sfer życia: pracy, rozrywki i aktywności społecznej. Umiejętność zachowania prawidłowych proporcji, to najczęściej domena osób tuż przed, bądź tuż po trzydziestce. osoby, biorące ślub w młodszym wieku, muszą liczyć się więc z ryzykiem, że ich początkowe dopasowanie, może okazać się słabsze wraz z upływem czasu i przybywającymi doświadczeniami.

Wykształcenie przedłuża długość związku

Co z wykształceniem? osoby z dobrą edukacją rzadziej spotykają się z problemami finansowymi, które bywają częstym powodem najpoważniejszych małżeńskich kłótni, rzutujących na trwałość każdego związku. To kolejny wniosek, który według psycholog Lindy Blair powinien znacząco wpłynąć na istotne zmiany w prowadzeniu współczesnej polityki społecznej. Dokładne dane, dotyczące rozwodów i kierunku zmian w tym zakresie, powinny generować nowe programy społeczne, niezbędne współczesnemu człowiekowi. Małżeństwom, w których pojawiło się pierwsze dziecko, potrzebne są kursy na temat radzenia sobie z nową sytuacją – podobnie jest z parami, które mają kłopoty finansowe.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (26)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-04-21 18:39:12

re: Późne małżeństwo + dobre wykształcenie = Wielka Nieskończona Miłość (To nowy przepis na udany związek!)

U mnie to wyglądało tak, że ja się zmieniłam dla niego, w sumie ja byłam na poczatku bardziej z dystansem, on pragnął ode mnei ciepła, ciągłej bliskości, spedzania razem każdej wolnej chwili.... a teraz - ja pragne od niego tego same. Niestety on juz zmienil zdanie. Rzucił mnie. Zamowilam urok na urokmilosny24.pl żeby go odzyskać. I nagle dziś pojawił się u mnie z kwiatami. Dam mu szansę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-02-19 14:17:52

HAHAHA ALE PIE.R.DO.LICIE. WYSZTALCENIE WCALE NIE WPLYWA NA JAKOSC I DLUGOSC ZWIAZKU, TAKZE GO.WNI.IANY WASZ ARTYKULIK

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-02-19 09:07:02

no teraz własnie tak jest, chociaz wiek nie musi byc pozny. kwestia dojrzałosci. mam 23 lata i mieszkamy ze soba juz jakis czas, nadal trzymamy sie za reke, ale jak trzeba odkurzyc to trzeba. dogadalismy sie w sprawie podzialu samochodu a to juz sukces, ja jezdze do pracy autkiem i on :P jak chce isc sama z kolezankami ide, ale zawsze moge liczyc ze przyjedzie po mnie i na odwrot, to jest miłość , potrafimy sze sobą nie tylko rozmawiac ale nawet sie rozumiemy, tego chyba na co dzien wielu parom brakuje. przykład . z przyjaciolka uwielbiamy nordic walking, po pracy ide do niej, potem na kijki, przyjezdza moj M i odwozi ja do domu, po kilku spotkaniach (raz w tygodniu) jej facet zabronil jej lazic bo coś, bo siedzi wieczorem sam. chciałabym dodac ze ten facet to raczej do wykształconych nie nalezy, ba on nawet do ogarnietych nie nazlezy to dobry chłopak ale prosty raczej. i mamy afere, bo cos mu sie odwidziało. nie wiem co, najpierw twierdzil ze to dla starych bab a teraz jest zazdrosny? ahhh. dlatego i wtedy ciesze sie ze mam najwspanialszego mężczyzne na swiecie. ps. pracuje od 18 r zycia bo studiowałam zaocznie, teraz robie mgr. a mój M juz po. myślę że kwestia jest bardzo dobre dobranie się i NIE MYŚLENIE za przeproszeniem DUPĄ! ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-02-17 12:46:42

tak, byłam w drodze.. ojciec nie ma matury, mama dalej się uczy, tera robi studia dodatkowe (bo akurat w jej pracy przyda się).. ale kurdę naprawdę są szczęśliwi :) zazdroszczę im :) 21latka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-02-15 16:00:01

Rzeczywiście coś w tym jest, że ludzie wykształceni, mający pracę rzadziej się rozwodzą. Kiedy człowiek jest dojrzały emocjonalnie to wie czego chce i czego oczekuje od partnera. Chociaż nie zawsze dojrzałość jest związana z wiekiem. Zauważcie, że w Polsce częściej rozwodzą się młode małżeństwa. Dlaczego tak się dzieje? Myślę, że wynika to z tego, że decyzja o ślubie była podjęta zbyt pochopnie. Jak czasem słucham moich koleżanek, które jeszcze na studiach, lub zaraz po studiach wychodzą za mąż czym wg nich jest miłość to śmiać mi się chce. Wg. nich miłość jest wtedy jak chłopak patrzy się głęboko w oczy, kupuje drogie prezenty, pisze SMSY, że kocha. Takie gadanie świadczy o skrajnej niedojrzałości.A po ślubie są wielce rozczarowane, że to wszystko nie tak, bo pojawiają się obowiązki trzeba: posprzątać, ugotować, wyprać, zapłacić rachunki, zrobić zakupy itd. A jeszcze gdy np: oboje nie skończyli studiów, lub jedno z nich nie ma pracy, bądź też mają dziecko. Wtedy jest problem jak to wszystko pogodzić. A myślały, że po ślubie to na okrągło będą siedzieć z mężusiem na kanapie i wyznawać miłość, a tu niestety proza życia... Po ślubie często takie panny narzekają jakie są nieszczęśliwe, lub w niespełna rok po ślubie rozwodzą się.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-02-14 22:14:11

Teraz system edukacji w Polsce został tak spłaszczony, że studia wyższe kończą i najwięksi imbecyle, więc nie wiem, czy w naszym kraju się to sprawdza:P a ślub najlepiej brać koło 60 i razem tylko chodzić do kościoła i nie mieć popędu żadnego i wtedy nie będzie żadnych problemów:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-02-15 00:20:07

"imbecyl" jak to mówisz nie zda nawet matury podstawowej na minimum czyli 30 % a co tu dopiero mowic o studiach typu medycyna, filologia angielska.takze nie musisz podbudowywyac swojego poczucia wartosci ponizajac ludzi wyksztalcony bo oni zawsze beda mieli to czego nie maja osoby niewyksztalcone - wiedze

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-02-16 12:57:38

a ja się zgadzam z Twoją poprzedniczką. teraz maturę podstawową jest w stanie zdać największy deb.il, a i na studiach widzę takie przypadki, które nie powinny nawet przejść gimnazjum. i to studiach DZIENNYCH. nie porównuj medycyny z filologią angielską, bo po tej drugiej pracy nie znajdziesz. poza tym wiedza wiedzy nie równa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-02-14 21:12:40

Wykształceni są ,to się dobrze umieją kryć ze zdradą ;D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-02-14 13:22:07

wg badań prowadzonych na terenach Polski wyższe wykształcenie koreluje pozytywnie z liczbą rozwodów, kontekst amerykański nijak ma się do naszego

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-02-14 12:11:06

Jeśli to nie jest TA miłość, to ktoś i tak się rozwiedzie czy miał 20 czy 30 lat w dniu ślubu, taka prawda. A może lepiej mieć 20 i rozwieść się po 10 latach, bo wtedy ma się jeszcze 30 i można życie od nowa sobie ułożyć?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-02-14 15:57:38

A jak się weźmie ślub w wieku 30 lat i rozwiedzie po 10 latach, to wieku 40 lat już można wybierać trumnę i dom starców?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-02-14 22:37:50

Co Ty! 40 lat to najlepsze babki do łóżka! A faceci? Ustatkowani, trochę szaleni bo wiesz kryzys wieku średniego, to i motory w głowie itp.:D 50 też mają branie, każdy szuka miłości, nie tylko 20 latki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-02-14 11:58:35

ja obecnie jestem na studiach mgr. mój narzeczony skonczył szkołę, ale nie zdał matury i więcej juz nie próbował. Trochę mnie to razi, ale w końcu kocham go za to, ze jest dobrym wspaniałym czlowiekiem a nie za wykształcenie. jestesmy ze sobą 6,5 roku a za w czerwcu 2012 bierzemy slub. Myślę, że z trwałością związków to nie chodzi o to wykształcenie a o staż związku. te zawarte nagle, szybko, faktycznie mogą być złym wyborem. Ja też jeszcze stara nie jestem - niecałe 24 lata wiec 25 bede miala w dniu slubu ale będe miała za sobą ponad 7lat zwiazku. W tym czasie już da się człowieka poznać na wylot i zastanowić się czy potrafimy zaakceptować jego wady.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-02-14 12:07:34

No właśnie! To co innego niż wziąć ślub bo dziecko w drodze a za rok matura! Ja co prawda mam 21 lat,ale ślub planujemy w końcu 2012 roku,młody wiek owszem,ale jesteśmy ze sobą już 3 lata teraz i zastanawiamy się po co czekać,skoro jesteśmy siebie pewni? Studiujemy i nie zamierzamy studiów rzucać,wykształcenie to u nas priorytet.Mamy mieszkanie,pracę,chęci.A z dziećmi to kwestia sporna, można być w związku np.:5 lat i w ciążę nie zajść,a po ślubie od razu?:P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-02-14 18:25:18

staż związku nie ma najmniejszego znaczenia.nigdy nie da się w 100% poznać drugiej osoby.To czy ktoś jest w związku 6 lat czy 6 miesięcy nie ma najmniejszego znaczenia ,bo czas jest niczym tak właściwie.W chwili potencjalnego rozstania staje się niczym ,bo czy ktoś w sytuacji kryzysowej ,np. zdrady zwróciłby uwagę na to ile w związku wytrwał?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-02-14 22:35:02

W sumie masz rację...eh,każdy inaczej to odbiera,to kwestia indywidualna a nie arytmetyczna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz