Płacenie za kolację na randce - on, Ty, czy po połowie?

26 Maja 2013

Jeśli facet upiera się przy uregulowaniu rachunku, nie trać czasu na buntowanie się.

randka

Równouprawnienie jest świetnym argumentem w wielu kwestiach zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn. Panie zasłaniają się nim w walce o swoje prawa, a panowie sprytnie potrafią obrócić je na swoją korzyść. Jedną z kwestii spornych w temacie równości płci jest dylemat dotyczący regulowania rachunku za wspólną kolację.

Utarło się, że to facet powinien w całości pokryć koszty randki, co oburza niektórych ze względu na stereotypowość tej reguły. Co więcej, panie nie chcą wyjść na sępy czyhające na hojność partnera i coraz częściej upierają się przy choć częściowym dorzuceniu się do rachunku. Prawda jest jednak taka, że wcale nie powinnyśmy się buntować, gdy mężczyzna sięga po portfel. 

Zgodnie z zasadami dobrego wychowania za kolację w restauracji powinien zapłacić ten, kto zaprasza na nią drugą osobę. Zazwyczaj to mężczyzna wychodzi z tą inicjatywą, dlatego w żadnym wypadku nie powinnaś się źle czuć kiedy to on płaci za waszą randkę. Z tej prostej reguły wynikałoby, że kobieta powinna uregulować rachunek wtedy, gdy sama zaprasza mężczyznę. A jednak to tak nie działa!

Okazuje się, że nie powinnyśmy upierać się przy płaceniu w żadnej sytuacji. Facet bowiem chce w ten sposób udowodnić, że jest dżentelmenem, przy którym niczego ci nie zabraknie. Nie powinnaś go zatem od tego odwodzić, gdyż może mu to tylko zepsuć humor.

Pamiętaj, że  w dobrym tonie jest mimo wszystko wysunięcie propozycji o podzieleniu się kosztami rachunku. Mężczyzna może ją przyjąć, jednak jego stanowcza odmowa powinna zniechęcić cię do dalszego namawiania. W końcu jakoś musisz dać mu się wykazać!

Strony

Komentarze (80)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

qwerty
(Ocena: 5)
2016-01-03 16:44:24

re: Płacenie za kolację na randce - on, Ty, czy po połowie?

Facet zaproponował mi spotkanie, pierwszy raz poszliśmy do pubu, on już stał przy barze gdy tam przyszłam, nie zapytał czego chcę dopiero złożyłam zamówienie gdy barmanka się do mnie zwróciła on ani drgnął więc sama zapłaciłam za siebie. Za drugim razem zaproponował spotkanie, dostałam sms o treści: przygotuj czapkę, rękawiczki i xx kasy (okazało się że zabrał mnie na łyżwy) w kasie powiedział że rachunek osobno, każdy płacił za siebie (oboje pracujemy, ja za najniższą on lepiej a do tego widać że nie żałuje kasy na samochody), pierwszy raz coś takiego mnie spotkało, i się zastanawiam czy go już totalnie olać czy spróbować zobaczyć co zrobi następnym razem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-27 02:38:55

re: Płacenie za kolację na randce - on, Ty, czy po połowie?

ja nie mam problemu zeby zaplacic za siebie. Zdarza mi sie jednak nagminnie ze ja jeszcze za goscia place. Jeszce zrozumialabym jakbym spotkala sie przez internet i nie spodobam sie drugiej stronie ale te cwaniaczki jeszcze chca sie ze mna spotykac. Ostatnio...siedze u takiego jednego w jego mieszkaniu, zamowilismy pizze, za ktora ja zaplacilam. Przyszedl dostawca mowie mu zeby dal napiwek powiedzial ze nie ma. To byl juz ostatni raz kiedy sie z nim widzialam. Na poczatku naszej znajomosci chcial sie spotkac, powiedzial zebym wybrala miejsce bo on nie chodzi nigdzie. Wybralam, poszlismy na drinka, rachhunek $22, ja dalam $20 on wzial i doplacil reszte! Rece mi opadaja tez Wam sie tak zdarza?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-08 12:52:56

mnie sie tez taki zdarzył......koszmar......niedopuszczalne, po prostu takich odwalaćb po pierwszej rendce w tym stylu, niech szukają gdzie indziej szczescia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
zocha
(Ocena: 5)
2015-08-20 11:06:26

Mi się zdarzyło że byłam u gościa, zamówiliśmy pizze za 25 zł, dałam mu 50 a reszty nie zobaczyłam, a głupio mi było wołać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mezczyzna
(Ocena: 5)
2014-12-21 15:54:01

re: Płacenie za kolację na randce - on, Ty, czy po połowie?

Jedno i drugie pracuje, jedno i drugie je, nie ma nic za darmo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-08 12:51:46

ale sexik za darmo ty sie chce, co? zamiast w agencji zapłacić...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
...
(Ocena: 5)
2013-06-13 22:25:29

re: Płacenie za kolację na randce - on, Ty, czy po połowie?

kiedyś nic dokładnie nie wiedziałam o co chodzi z płaceniem na randkach bo z chł zawsze wybieraliśmy coś z czym się wymienialiśmy typu jakieś plenery itp. czyli wodę bułkę czy coś takiego płaciliśmy różnie. ale ostatni mój chł zmienił moje wyobrażenie o facetach diametralnie. idąc zjeść nawet coś (na pół) za 7 zł płaciliśmy po połowie, kwiaty na dzień kobiet kupił tak jakby za moje pieniądze bo za moje bony. wtedy dla mnie to było normalne ale jak dziewczyny zaczęły zwracać uwagę na swoje sytuacja że chł zachował się jak cham bo nie zapłacił a zaprosił to wtedy stwierdziłam że moja sytuacja była dziwna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-08 12:54:56

racja, zachowuje sie jak cham, dac sobie z nim spokoj, albo twardo postawic na swoim, ze juz wiecej sie nie bedziesz na cos takiego zgadzał, po prostu cwaniak skąpiec

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-28 08:15:31

re: Płacenie za kolację na randce - on, Ty, czy po połowie?

Czy ktoś przeczytał ten artykuł uważnie? Nie ma tam mowy o kupnie drogich prezentów, ani wyjazdach na wakacje. Tu chodzi tylko i wyłącznie o płacenie za randkę. Facet zaprasza, facet płaci. Wyobrażacie sobie sytuację, że po kolacji facet mówi do Was, że macie zapłacić połowę lub (o zgrozo!) całość? Dla mnie osobiście byłaby to bardzo dziwna sytuacja i, znając życie, więcej bym się z takim typem nie spotkała. To nie są gigantyczne sumy !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Natka
(Ocena: 5)
2013-05-27 19:27:47

re: Płacenie za kolację na randce - on, Ty, czy po połowie?

My płacimy na zmianę, ale bez jakiegoś rozliczania się co do grosza... raczej tak, że on płaci za bilety do kina a ja za popcorn na przykład ;) No chyba, że to faktycznie on mnie gdzieś zabiera, wszystko sam planuje i jest to taka randka z prawdziwego zdarzenia - wtedy on zawsze stawia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-27 19:24:21

re: Płacenie za kolację na randce - on, Ty, czy po połowie?

Ja jestem za tym żeby to jednak facet płacił. Nigdy też nie spotkałam się z mężczyzną który chciał płacić na pół, zawsze pierwszy wyciągał portfel i nie było żadnego problemu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Gocha
(Ocena: 5)
2013-05-27 13:11:24

re: Płacenie za kolację na randce - on, Ty, czy po połowie?

u nas jest tak ze zazwyczaj zrzuta.. a kino co 2 osoba stawia... tylko ostatno bylismy w kiniei byla "jego kolej" stawiania i dal koledze tylko za siebie.. troche sie glupio poczułam...no i jak raz kupilam bilety rzez groupon i mi taniej wyszlo to i wypominał ze mniej wydalam niz on nastepnym razem.... tak samo jest jak chce "łyka pepsi" z puchy to mi nie chce dac....a ode mnie zawsze wyżuli cos to batona to soczek.. Głupie sytuacje a irytuja tymbardziej ze nastolatkami nie jestesmy, ja mam 23, on 26;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-27 17:06:12

ahahhha zostaw go

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-27 18:45:03

ja pie,rdole, co za żyd sfrustrowany

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-28 16:26:09

To chyba prowokacja, prawda?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-26 21:52:27

re: Płacenie za kolację na randce - on, Ty, czy po połowie?

bylam z facetem ktory lubil ze mna gdzies wychodzic, bo ja zawsze placilam za siebie albo za nas oboje, bo bylo mi glupio ze mialby on za nas placic. moze kilka razy placil on ale z taka niechecia ze szkoda gadac. na szczescie juz z nim nie jestem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-26 21:40:11

re: Płacenie za kolację na randce - on, Ty, czy po połowie?

raz ja płacę, raz on. On jedzie do mnie kilkaset km co weekend więc ja staram się płacić za jedzenie, bo wiem że 3/4 wypłaty wydaje na dojazdy do mnie ;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz