Owulacja zawyża naszą samoocenę

15 Listopada 2008

Jak się okazuje, podczas dni płodnych jesteśmy bardziej pewne siebie i jednocześnie zaniżamy atrakcyjność innych kobiet - naszych rywalek. Jak dobrze to wykorzystać?

Owulacja zawyża naszą samoocenę

Każda z was na pewno zauważyła na własnym przykładzie, że podczas dni płodnych piękniejemy. Włosy stają się bardziej lśniące, skóra tryska energią i jest zaróżowiona, a paznokcie lepiej nawilżone. To wszystko triki Matki Natury mające na celu podniesienie naszej atrakcyjności w oczach potencjalnych partnerów, a tym samym - wzrost prawdopodobieństwa, że dojdzie do zbliżenia płciowego, którego efektem mogłoby być poczęcie potomstwa. Wyglądamy wtedy zdrowiej i wysyłamy otoczeniu sygnały - jestem płodna! Naukowcy postanowili zgłębić to zjawisko pod kątem zmian dokonujących się w naszej psychice.

Zadania tego podjęli się badacze z uniwersytetu w Aberdeen. Pokazywali oni paniom w okresie jajeczkowania zdjęcia kobiet przerobione komputerowo - ta sama osoba występowała na nich w dwóch wersjach - bardziej kobiecej (o większych oczach i drobniejszej budowie twarzy) oraz bardziej męskiej (z wyraźnie zarysowaną żuchwą i o wydatniejszych brwiach). Zadaniem badanych było wskazanie atrakcyjniejszego dla płci przeciwnej wizerunku. Praktycznie wszystkie respondentki zgodnie wybierały zdjęcie przedstawiające mniej atrakcyjną postać. Jest to, według naukowców, nasz mechanizm obronny, mający na celu obniżenie atrybutów rywalek i podniesienie naszej pewności siebie.

Wiarygodność owych badań miały potwierdzić wyniki identycznego eksperymentu, ale przeprowadzanego na kobietach w wieku postmenopauzalnym. One były bardziej obiektywne - wskazywały prawie za każdym razem postać faktycznie atrakcyjniejszą.

Kobiety w okresie płodnym, czyli gdy w ich organizmie jest podwyższony poziom estrogenu, są bardziej krytycznie nastawione w stosunku do swoich rywalek, a jednocześnie łagodniej traktują same siebie. To sposób na przekonanie mężczyzn o swojej atrakcyjności i kolejny dowód na to, że natura wyposażyła nas w instynkty niewiele różniące się od zwierzęcych. Jakby nie patrzeć, wykonujemy swoisty taniec godowy - i to co miesiąc!

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (99)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-26 13:25:07

mi się wydaje ze jak mam okres to jestem bardziej atrakcyjna....;P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-01-21 22:26:00

ej. dni płodne to NIE dni, w których mamy miesiączkę!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-26 14:22:33

naprawde.? nie wiedzialam .... o.O

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-01-17 14:56:00

[quote="Gosc"]hej dziewczyny a czy ten mechanizm działa jak sie bierze tabsy antykoncepcyjne? wtedy sie przeciez nie ma normalnej owulacji... prosze o odpowiedz :)[/quote] no chyba raczej nie... pomyśl... bierzesz pigułki aby zapobiec ciąży czyli jesteś niepłodna podczas ich zażywania a tu jest mowa o dniach plodnych :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-12-20 23:51:00

dni płodne to nie miesiączka:P jest to czas między jedną a drugą miesiączką. artykuł ma racje. w tych dniach moje włosy są ogólnie ładniejsze, puszystsze i lepiej się układają, i skóra jest ładniejsza. wtedy czuję się ładniejsza:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-12-08 16:07:00

[quote="Gosc"]Hmm, ja mam odwrotnie - podczas okresu czuję się źle, najchętniej nie wychodziłabym z domu - nawet nie chodzi o jakieś bóle, ale mam wrażenie, że mój brzuch jest jak balon, czuję się ociężała..[/quote] o i masz racje! ja tam zadnej roznicy nie widze jak ma okres

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-12-03 00:48:00

prawda:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-11-27 13:03:00

[quote="Kropka1991"]Co prawda to prawda.Ja jak mam okres to czuje sie jak mastodont...a tak to jakos tak moze nie tyle ze uwazam sie za super piekna ale znajduje w sobie pozytywne cechy:P[/quote] Kropka dni płodne to nie miesiączka. Ja oczuwam w swoim organiźmie zmiany w trakcie owulacji. Jestem pewna siebie i to za bardzo. Mojego chłopaka to bardzo irytuje i w tym czasie przeważnie rodzą się kłótnie, ze tak powiem " z byle czego"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-11-25 17:37:00

Co prawda to prawda.Ja jak mam okres to czuje sie jak mastodont...a tak to jakos tak moze nie tyle ze uwazam sie za super piekna ale znajduje w sobie pozytywne cechy:P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-11-25 15:50:00

zgodzę się z tym wszystkim aż w 1000000 % choć mam dopiero 16 lat

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-11-22 11:57:00

Widzę, że trafiłam na dobrą szkołę i miałam farta. Zarówno w podstawówce i gimnazjum miałam zajęcia z wychowania do życia w rodzinie /co drugi tydzień/. Poza tym dwa razy była u nas babka z Always, rozdała próbki, mówiła o dorastaniu. Była też pani ginekolog. Babki mówiły naprawdę ciekawie, odpowiadały na nasze pytania /co samo w sobie było czasem wyczynem xD/ i naprawdę dużo się nauczyłam o sobie i własnym ciele. Co do dni płodnych to na pewno wiem, że takie są, wiem co to jest itp. Wyliczać nie umiem. Nie dlatego, że nikt mi o tym nie mówił, ale dlatego że nie jest mi to potrzebne [mam 17lat i nie planuję 'inicjacji seksualnej' w najbliższym czasie]. Myślę, że wszystko przychodzi z czasem - jeśli będzie potrzebne to każda z nas nauczy się wyliczać :). Jednak całkowita niewiedza o własnym ciele, cyklu i mylenie miesiączki z owulacją jest jak dla mnie zjawiskiem okropnym. Szczególnie jeśli mowa o 'hot 13stkach', które zaczynają życie seksualne, malują się jak vampy, przeklinają itp., itd. a nie mają pojęcia o konsekwencjach... Straszne, że w Polsce [nie tylko!] jest tak niski poziom świadomości seksualnej. Bo - powiedzmy sobie wprost - czasy kiedy sex był tematem tabu dawno minęły. A rodzice nie mają czasu, nie wiedzą jak lub po prostu nie zauważają potrzeby mówienia o tym z dziećmi. Tylko gdzie jest szkoła? Lekcje przyrody, biologii, wdżwr?? Przeraża mnie to i coraz bardziej cieszę się, że mogłam zawsze porozmawiać o tym z mamą, miałam edukację w szkole itp. Bo koleżanki, internet [a przecież poważnych książek się nie czyta, tylko plotki...] to nie jest dobre źródło informacji. Jeśli komuś chciało się czytać - gratuluję :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-08-08 13:57:26

;)))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz