TO NIE MIEŚCI SIĘ W GŁOWIE: O czym rozmawiają faceci, gdy ich dziewczyn nie ma w pobliżu??

15 Września 2016

Seks, alkoholowe wyskoki, zdrady - nie uwierzysz, co znajduje się na tej liście!

męskie tajemnice

Każda dziewczyna zastanawia się, o czym rozmawia ukochany, gdy nie ma jej w pobliżu. Interesuje nas zwłaszcza, jak dużą rolę odgrywamy w tych pogawędkach, czy jesteśmy tematem numer jednen? Kolejna rzecz to rozmyślanie o tym, w jaki sposób mówi o nas facet. Wypowiada się negatywnie i narzeka? Zdaje relację z seksualnego pożycia? A może mówi, jaka jego partnerka jest wspaniała. Niestety, ale te pytania pozostaną bez konkretnej odpowiedzi. Faceci trzymają sztamę i na próby kobiet, które pragną dowiedzieć się, o czym rozmawiali, przeważnie reagują miganiem się.

Mężczyźni wydają się dyskretni, ale prawda jest taka, że plotkują podobnie jak my. Nigdy nie nazwaliby swoich pogaduszek plotkami, to poniżej ich godności. Twierdzą, że po prostu rozmawiają. Trzeba jednak powiedzieć wprost – bardziej próbują nadać plotkowaniu charakter rozmowy i są bardziej ostrożni w nazywaniu rzeczy po imieniu. Różnica jest też taka, że są honorowi i w przeciwieństwie do kobiet, nie zdradzają tajemnic przyjaciół i nie mówią o nich w negatywny sposób. Opowiadając o nich, po prostu wymieniają informacje. Nie są przy tym złośliwi, zawistni czy krytyczni.

Czas zatem wyjawić prawdę, o czym rozmawiają mężczyźni, gdy ich dziewczyn nie ma obok.

Zobacz także: Seryjna kochanka ujawnia: Po tym poznasz, że facet na 100 procent Cię zdradza!

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (16)
ocena
4.1/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-15 18:55:55

Prawda. Raz podsluchalam takie rozmowy w schronisku w gorach, grupka facetow w pokoju, my na podlodze nocowalismy pod ich pokojem. Jak oni napi...lali na swoje dziewczyny! Az przykro bylo sluchac! Dyskutowali tak do 3 w nocy mimo uciszania, no koszmar. Az mi zal tych dziewczyn i żon. Juz nawet kobiety tak nie plotkuja o facetach. Lepiej juz, zeby oni sie z partnerkami rozstali, bo na prawde az mi szkoda bylo dziewczyn :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-09-16 09:59:59

To fakt, faceci jak zaczynają w swoim gronie nadawać na własne partnerki to tego sie nawet porównać nie da do rozmów kobiet o facetach, nie przebierają w słowach i przypomina to konkurs który ma bardziej przerąbane ze swoją dziewczyną/żoną ten wygrywa. Oczywiście takie to tylko sprawia wrażenie bo mężczyźni aż się prześcigują w opowieściach który to jak ma ciężko i źle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-15 17:00:16

A gdzie cycki? :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
K.
(Ocena: 5)
2016-09-15 15:23:49

Mój chłopak wypaplał kumplowi, że jestem dziewicą... Myślałam, że ta sprawa zostanie między nami, a on się wygadał. Dowiedziałam się o tym przez przypadek, w żartach kumpla mojego faceta. Mówi, że jest mu głupio, a mi się trochę zrobiło przykro, że opowiada o takich sprawach swoim kumplom. I co ja mam z nim zrobić?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-09-15 18:00:02

Mój też się wygadał 6 lat temu a teraz im mówi że jest mu ze mną dobrze. Ja tam jestem z tego dumna :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
K.
(Ocena: 5)
2016-09-15 18:40:18

Niby tak, ale myślałam że pewne sprawy zostają między nami. Poza tym mam 24 lata i jego kumple nie chcieli uwierzyć, że mam tyle lat i jeszcze jestem dziewicą... Może chciał się pochwalić przed kumplami

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-16 16:32:03

mój były też sie wygadał, mimo że prosiłam żeby tego nie robił. przyznał się sam. no i teraz mam lepszego, który mnie szanuje ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-15 10:54:13

Yup, prawda :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-15 10:00:39

Niestety ale to prawda, raz przeczytałam rozmowy mojego chłopaka z kumplem, co ja sie tam o sobie nie dowiedzialam .. !!! Na codzien wszystko świetnie i wydawał sie zadowolony ale w rozmowach wychodziło jakbym była najgorszą dziewczyną na świecie, jakby miał ze mną przerąbane, w dodatku wplecione w to były rozmowy o innych dziewczynach które go niby cały czas podrywają, jaki to dekolt miała dziś recepcjonistka u niego w pracy itd. Nie polecam takiej lektury, teraz nawet jakbym miala okazję, wolałabym go automatycznie wylogowac z fb i ani mysle czytac.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-09-15 10:02:54

Dodam jeszcze że po tym stwierdzilam że w ogole go chyba nie znam bo przez kilka lat zwiazku i rok mieszkania razem miałam zupelnie inny jego obraz, ale faceci choćby byli w zwiazku szczesliwi miedzy soba chyba i tak w taki sposob rozmawiaja :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-15 10:51:25

A ty nigdy, zwłaszcza po kłótniach, nie wylewałaś żali na swojego chłopaka najlepszej przyjaciółce, i nigdy przenigdy nie rozmawiałyście np. o przystojnym koledze z pracy czy twoim byłym? Trochę luzu dziewczyny. Z tego "artykułu" wynika jedynie to, że... faceci w swoim gronie rozmawiają dokładnie o tym o czym my rozmawiamy w gronie babskim! Ja się tylko dziwie, że ktoś się temu dziwi, albo czuje się oburzony.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-15 17:24:25

to ja jestem chyba jakaś dziwna, bo nie wyobrażam sobie rozmawiać o prywatnych sprawach moich i partnera z koleżankami, tak samo jak nie wyobrażam sobie żebym partnerowi miała się żalić na koleżanki, bo nawet jeśli się z kimś pokłócę to jest sprawa tylko i wyłącznie między mną, a tą osobą. co to za podejście, żeby w razie jakichś spięć od razu lecieć się żalić znajomym? ja nigdy tak nie robię i nie życzyłabym sobie żeby ktoś zachowywał się w ten sposób wobec mnie. gdybym się dowiedziała, że mój facet rozmawia o naszych prywatnych sprawach z kumplami, to przestał by być moim facetem. w związku cenie sobie dyskrecję i lojalność.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-15 21:34:06

Wiesz, nie mówimy o leceniu z jęzorem do byle znajomych i opowiadaniu ze szczegółami o waszych problemach, ale jeśli nigdy nie rozmawiałaś z bliską ci kobietą (przyjaciółką, siostrą, matką) o jakimś np. nawyku partnera, który cię irytuje (choćby nieśmiertelnych skarpetkach pod łóżkiem), albo o jego zachowaniu w danej sytuacji, którego kompletnie nie pojmujesz, to tak, jesteś dziwna. Jak świat światem, kobiety rozmawiają ze sobą o facetach - nie zawsze w samych superlatywach - po to aby się przekonać, czy ktoś jeszcze ma podobny problem, żeby posłuchać rady kogoś "z boku", czy żeby się po prostu wygadać. I nie ma w tym nic nadzwyczajnego. A faceci robią to samo, tyle że gadają o nas.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-15 22:45:05

no to w takim razie jestem dumna z tego, że jestem dziwna i mam nadzieję, że w swoim życiu będą otaczać mnie sami równie dziwni ludzie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-15 23:12:05

a tak poza tym to autorka głównego komentarz pisze, że z rozmów jej chłopaka z kumplem wynikało jakby była najgorszą dziewczyną na świecie więc musiał pisać o czymś więcej niż tylko o jakimś irytującym, niegroźnym nawyku

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-16 10:16:11

Tak, tylko jak się żalę, czy chcę się wygadać mamie czy przyjaciółce to wiem że one będą obiektywne i często mi powiedzą że przesadzam. Faceci tak nie reagują, przynajmniej najlepszy kumpel mojego chłopaka. On go podburzał na każdym kroku w tych wiadomościach, można by to skrócic do tego że jak mój chłopak napisał mu o jakiejś sytuacji miedzy nami gdy zrobiłam mu awanture (okłamał mnie wtedy w żywe oczy wiec trochę się wydarłam) i że mi odbija, to tamten mu to kwitował "no widzisz jaka jest beznadziejna? do tego wariatka i leniwa taka a ty pracujesz a ona sie przywala, zostaw ja, zerwij" oczywiście w cudzysłowiu bo było to bardziej wysublimowane jednak ale w każdej rozmowie go dodatkowo podjudzał i dawał swoje złote rady. Po wszystkim dodam że chciałam się rozstac bo potraktowałam to jako zdradę - dla mnie brak lojalnosci jest jak zdrada, a opowiadal mu nawet o moich problemach osobistych w pracy, któe przezywalam w tamtym momencie i myslalam ze mam u niego wsparcie a nie ze pójdzie mi obrobić tyłek do kolegi... on prawie że na klolana padl żebym nie odchodzila i bardzo sie od tamtego czasu stara. Więc panowie mysle nie są tacy źli ;) Oni dużo dużo narzekaja w swoim gronie ale większosci z tego tak naprawde nie mysla.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz