Małżeństwo sprzyja otyłości!

03 Lipca 2009

Do takich wniosków doszli amerykańscy badacze. Po ślubie więcej jemy i tyjemy na potęgę...

Małżeństwo sprzyja otyłości!

Ślub i małżeństwo to moment, na który wiele z nas czeka z ogromną niecierpliwością. Jednak liczba kobiet uważających, że znalezienie męża i założenie rodziny jest dla nich kluczowym priorytetem, istotniejszym od zdobycia wykształcenia czy dobrze płatnej pracy, drastycznie spada (pisaliśmy o tym w osobnym artykule, pt.Polki nie chcą wychodzić za mąż!). Być może wiemy, co dla nas (i naszej sylwetki!) dobre. Eksperci żywienia z Uniwersytetu w Północnej Karolinie dowiedli bowiem, że małżeństwo tuczy!

Do wyników prowadzonych przez nich badań dotarli dziennikarze magazynu „Obesity”. Z opublikowanego w gazecie raportu jednoznacznie wynika, że wraz ze złożeniem przysięgi małżeńskiej dwukrotnie wzrasta ryzyko otyłości. Co więcej, już samo zamieszkanie z partnerem przed ślubem sprawia, że niebezpieczeństwo to wynosi o 63% więcej niż w przypadku par mieszkających osobno.

Niestety, jak zauważyli naukowcy po przebadaniu 7 tysięcy singli i 1300 par, problem pomałżeńskiej otyłości częściej dotyka kobiety. Teraz eksperci zastanawiają się, co może być przyczyną takiego stanu rzeczy – zmiana trybu życia czy może, po prostu, rodzenie dzieci.

Natasza Lasky

Zobacz także:

Przyjaźń tuczy!

Zasada jest prosta – jeśli chcesz być szczupła, trzymaj się ze szczupłymi ludźmi. Badania dowiodły, że w towarzystwie grubych znajomych jemy więcej i szybciej przybieramy na wadze...

Grube kobiety żyją  dłużej!

Ta zaskakująca teoria okazuje się prawdziwa. Zgodnie z wynikami najnowszych badań, osoby z nadwagą... 

 

Strony

Komentarze (111)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-27 00:53:34

no to ja jestem mutantem przy was;)) bo mam165 cm. i 75kg...no i tu pewnie zdziwienie hih,fakt że to pozostałości po ciąży bliźniaczej sprzed roku, bo przed ciążą moja waga nie przekraczała 47-50 kg.ale wiecie co, nie czuję się z tym jakoś wyjątkowo źle,pewnie przydało by się zwalić z siebie trochę ,ale jak mi się nie uda to nie będę z tego powodu rozpaczać.;P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-01 13:37:26

to dopiero demotywator

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-10 23:22:14

Nic nowatorskiego, od wieków wiadomo, ze generalnie po zawarciu związku małzenskiego sie tyje :p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-10 20:02:12

ale wstrentne babsko na tym zdęciu jest nikt sie z nią nie ożeni hahahahahahahaha

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-08 19:53:47

To fakt dużo ludzi przestaje dbać o siebie gdy już powie "tak", może myślą podświadomie że mają kogoś na resztę życia, za sprawą papieru? Nie wiem, w dzisiejszych czasach rozwód nie jest tematem tabu, rozwodnicy nie są na językach sąsiadów itp. "trudno nie poszło im" . Osoby które w dalszym ciągu dbają o siebie a mają na palcu obrączkę działają troszkę jak magnes, zakazany owoc. Kobietki warto dbać o siebie w każdym wieku i nie zależnie czy mamy przy sobie "tego jedynego".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-08 13:25:19

nie jestem pewna czy to takie ocziwiste...faktem jest to ze moj maz przytyl i nabral masy po slubie ja chyba tez choc waze 46,wczesniej przed porodem 45.niema reguly na tycie przed i po.grunt to jedynie nie przesadzic w ta lub jnna strone.z wiekiem i tak sie zmienimy wiedzac o tym ze mamy kgos kto nas kocha pomimo spadku i nadmiaru wagi!!kobietki nie przejmujcie sie...!!!kasia-jojo

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-07 13:48:06

no tak. myśli,że ma męża albo żone to już nie musi byc szczupły,ładnu i zadbany. lol -.-

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-08 13:42:45

zadbanym i modnym sie jest dla siebie a nie dla meza...nspewno po to by pokazac jnnym ze jest sie cool 16?pozdrawiam kasia-jojo

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-07 00:52:10

Jak sie siedzi przed telewizorkiem i zqjada pol nocy, bez sexu, bo dzieci są.... to sie tyje! Ważne... miec meza, ktory cie rozumie i nie oczekuje, ze bedziesz z nim wiecznie siedziec, bo on jest zmeczony po pracy :) On jest zmeczony- Ty nie to idziesz do kumpeli, ktorych mezowie tez sa zmeczeni i balujecie!!! Tylko uwaga, bo alkohol tez tuczy ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-05 16:10:54

ja jestem od 13 lat mężatkom i nic nie przytylam , wychodzac za mąż ważyłam 50 kg i dalej waże 50 i urodziłam blizniaki, za to mój mąż z 70 kg przytył na 85

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-05 10:03:04

Nic nowego! kobieta szesliwa i zakochana ttyje bo nie msyli o tym zeby w kolko sie ograniczac i skoro kocha ja jej mezczyzna mniej przejmuje sie wagaa. a pozatym tak kobiety jak i mezczyzni po slubie tyja bo maja gdzies to zeby sie mezowi.zonie podobac bo i tak są już na "całe życie" :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz