Mały ptaszek w wielkiej klacie

16 Października 2008

Szeroka, wysunięta, nienaturalnie rozrośnięta szczęka. Przerwy między zębami. Wypryski… To typowa twarz „koksiarza". Dopóki bierze sterydy, zachowuje się jak młody, podniecony byczek. Gdy przestaje brać, w najlepszym wypadku staje się impotentem.

Mały ptaszek w wielkiej klacie

Wielu ludziom trudno pojąć, dlaczego to, co wielkie, twarde, nabrzmiałe, z fioletowymi pulsującymi żyłami, powoduje u niektórych taką fascynację. A jednak wybujałe bicepsy i uda jak rzepy to marzenie wielu młodych chłopców.

"Zanim zacząłem brać anaboliki, wyglądałem jak "półdupek zza krzaka". Teraz moje ramiona w obwodzie, bez napompowania, mają 47 cm" – mówi z satysfakcją 19-letni Darek. Wierzy, że duże mięśnie mają w życiu człowieka wyjątkowe znaczenie. On i jemu podobni, dla kilku centymetrów w barkach, wstrzykną sobie lub zjedzą najgorsze świństwo. Nawet gdyby miało ich to zabić.

Mirek kulturystykę uprawia już od kilku lat: "Jako szesnastolatek miałem fioła na punkcie klaty i trenowałem po kilka godzin dziennie. Ale treningi nie dawały takich efektów, jak się spodziewałem. Nie mogłem osiągnąć muskulatury, jaką widziałem u innych, starszych kulturystów".

Młody człowiek szybko się dowiaduje, że wszystko da się zrobić, ale musi „koksować". "Chłopakom, którzy przychodzą na siłownię, bardzo się spieszy. Chcą szybko wyglądać tak, jak Arnold Schwarzenegger. Przychodzą zimą, by latem chwalić się na basenie masą mięśniową. I szybko dowiadują się, jak mogą to zrobić. Sterydy są bardzo łatwo dostępne. Można je bez żadnego problemu kupić w Internecie, a także w niektórych siłowniach i sklepach z odżywkami dla sportowców (spod lady)" – mówi Konrad B., właściciel siłowni. "Tym młodym chłopakom wydaje się, że jak będą więksi i silniejsi, to lepiej dadzą sobie radę w życiu. Chcą się poczuć pewniej. Dla nich mięśnie to oznaka siły, męskości, odwagi i władzy".

Obsesja na punkcie masy

Marek ma 21 lat. Jest ochroniarzem. „Koksuje", bo wszyscy „koksują". Efekty? "Wcale nie są natychmiastowe, jak niektórzy opowiadają. To zależy od tego, co się bierze. Dobre sterydy, niezanieczyszczone chemicznie, są drogie, więc kupuje się tańsze polskie albo sprowadzane ze Wschodu, z Ukrainy albo krajów azjatyckich. Od lat dużym wzięciem cieszą się sterydy weterynaryjne dla byków, koni wyścigowych czy nawet świń". O tym, co potrafią uczynić z ciałem pochodne testosteronu, krążą w każdej siłowni legendy. "Głównym tematem szatnianych rozmów, oprócz dowcipów o blondynkach, są właśnie sterydy".

"W kiblach chłopcy robią sobie zastrzyki i chwalą się nowymi farmaceutycznymi zdobyczami" – mówi Irek, który przez kilka lat handlował anabolikami. "Raz, pamiętam, sprzedałem pewien specyfik otłuszczonemu grubasowi. Nasłuchał się tych opowieści i zapragnął mieć ciałko jak Adonis. Tłumaczyłem mu, że najpierw powinien się odchudzić, ale miał to gdzieś. W parę miesięcy rozrósł się tak bardzo, że wyglądał jak hipopotam. Był pomarszczony i łysy. Miał poważne kłopoty z sercem. Jakiś czas potem przekręcił się na zawał".

Niezmiennie, od wielu lat, jednym z popularniejszych specyfików jest metanabol, który, jak większość sterydów, jest pochodną testosteronu (męskiego hormonu płciowego, produkowanego przez jądra) syntetyzowaną w laboratorium.

"Oni to łykają jak landrynki, bez chwili zastanowienia" – mówi Irek. Jego zdaniem sterydy uzależniają psychicznie, jak większość narkotyków czy psychotropów. "Miałem klientów, którzy popadli w obsesję na punkcie swojej masy. Od rana do wieczora pozowali i napinali się do lustra. Myśleli tylko o tym, jak być jeszcze większymi".

Uzależnienie wzmaga też jeden z mitów o sterydach - jak się przestanie brać, to mięśnie zupełnie "sflaczeją".

Ciało za "koks"

Sterydy anaboliczne bierze się zazwyczaj seriami, powoli zwiększając dawki. "Powinno się je przyjmować razem z odżywkami. Zwiększają syntezę białek, dlatego też, by osiągnąć dobre efekty, trzeba dostarczać organizmowi dużo wysokoenergetycznych, białkowych preparatów. Niezbędne są też aminokwasy, witaminy oraz mikro i makroelementy. A większość chłopaków nie ma kasy, by regularnie brać odżywki, które są drogie. Więc często można zobaczyć, jak jedzą ryż, który przynoszą sobie na siłownię w słoiczkach" – mówi Konrad. B.

Zdarza się, że niektórzy chłopcy, wzorem amerykańskich kolegów, szukają sobie bogatych sponsorów, by mieć na „koks" i odżywki. Kupczenie umięśnionym ciałem to coraz popularniejszy sposób utrzymywania się młodych kulturystów. Jedni tylko pokazują się nago bogatym homoseksualistom, inni pozują do zdjęć albo grają w filmach porno. Niektórzy mają stałych „opiekunów", którzy za seksualne usługi po prostu ich utrzymują.

Sami się proszą

Popyt na sterydy jest duży. Sprzedawcy na polskich preparatach mają 200, 300 proc. przebicia, na zagranicznych – średnio 100 – 200 zł. O klientelę nie trzeba specjalnie zabiegać.

"Przychodzi taki 16-letni dzieciak i nie ma pojęcia o tym, że jego kości nie są przygotowane, by unieść zwiększoną masę mięśniową. I robi z siebie kalekę. Ale sam się o to prosi" – tłumaczy Irek.

Dealerzy, wykorzystując niewiedzę i naiwność młodych ludzi, bardzo często oszukują i sprzedają preparaty przygotowane z aspiryny albo mieszają sterydy z gipsem, talkiem czy pudrem. Zdarza się, że zamiast oryginalnych preparatów sprzedają podróbki. Zamiast popularnego winstrolu, sprzedają wodny testosteron, bo ma bardzo podobny wygląd, ale wart jest zaledwie jedną trzecią oryginalnego specyfiku. U dealerów i w Internecie można kupić także mnóstwo różnych środków odwadniających, których kulturyści używają tuż przed zawodami, by podkreślić rysunek mięśni. Jednym z najniebezpieczniejszych medykamentów jest lasix (furosemid), który odwadnia organizm, a przy okazji wytrąca sód, potas i elektrolity. To specyfik, który bardzo szybko może zabić. Znany na całym świecie kulturysta, Mohammed Benaziza, umarł po przedawkowaniu tego środka.

Szczęka jak ptasi dziób

Gdy zapytać chłopaków, którzy „koksują", czym są sterydy anaboliczne i co dzieje się w ich organizmach podczas ich zażywania, to okazuje się, że nie mają zielonego pojęcia. No, może z małymi wyjątkami. Za to potrafią jak z rękawa sypać nazwami specyfików, które zażywają.

Zdaniem Irka, to duży błąd. "Trzeba doskonale znać swój organizm oraz mieć dużą wiedzę o metabolizmie, żeby używać sterydów w miarę bezpiecznie. Zawodnicy robią to pod kontrolą lekarza, a wielu młodych chłopców, zapatrzonych w ciała znanych kulturystów, łyka czy wstrzykuje sobie co popadnie, rujnując nieodwracalnie własny organizm. Nawet niektóre odżywki czy mikroelementy mogą być groźne, gdy się ich nadużywa. Niestety, młodzi ludzie lubią przesadzać. Biorą sterydy, wlewają w siebie odżywcze koktajle i przetrenowują się, bo nie czują zmęczenia. Wszystko to w konsekwencji prowadzi do trwałych zmian w sercu i wątrobie.

Sterydowca można rozpoznać z daleka. Powiększają mu się kości szczęki i czaszki, rozjeżdżają zęby i robią między nimi spore przerwy. Podobno Schwarzenegger przestał „koksować", gdy zauważył, że dolna szczęka wydłuża mu się jak ptasi dziób. Od razu widać też, kto bierze już bardzo długo, bo całą gębę ma w krostach i ropnych wykwitach. Sterydowiec jest zazwyczaj niezdrowo podniecony, a nawet agresywny. Jeden z silniejszych polskich sztangistów, po kuracji testosteronem poćwiartował rywala w interesach, inny zabił swoją dziewczynę. Obaj skończyli w więzieniu".

"Na początku zwykle jest euforia" – mówi Konrad. "Jak gość jest na szczycie serii, to jest tak nabuzowany, że zerżnąłby nawet kaloryfer. Jego myśli krążą wyłącznie wokół seksu, jedzenia i spania. Gdy bierze się długo, a potem przestaje, popada się z kolei w apatię. Często u siebie w siłowni obserwuję, jak gość siedzi kompletnie zamulony i przez pół godziny gapi się w ścianę. Czasem coś do siebie mruknie pod nosem. Potem nagle siada przy atlasie i ćwiczy intensywnie przez kilkanaście minut…"

Od byczka do impotenta

W życiu każdego mężczyzny testosteron odgrywa szczególną rolę. Wpływa na cechy płciowe, jak np. stopień owłosienia ciała, wysokość głosu i rozwój organów płciowych. Jest niezbędny do odbywania prawidłowych stosunków seksualnych, wzmaga syntezę białek i ich odkładanie w narządach ciała, co powoduje m.in. przyrost mięśni.

Sterydy anaboliczne, mówiąc najprościej, są laboratoryjnymi pochodnymi testosteronu. Przyjmuje się je albo w postaci tabletek, albo w zastrzykach. Sterydy doustne wykazują więcej działań ubocznych, bowiem muszą przebyć długą drogę przez układ trawienny i wątrobę, nim trafią do mięśni. Regularne ich stosowanie może prowadzić do bardzo wielu chorób.

"Duże dawki sterydów hamują czynność przedniej części przysadki mózgowej, co prowadzi do zahamowania wydzielania naturalnego testosteronu, a nawet zaniku jąder i powiększenia gruczołów mlekowych" – tłumaczy lekarz endokrynolog. "Sterydy powodują tylko przejściowe zwiększenie pociągu płciowego, potem następują często nieodwracalne zmiany popędu. Facet, krótko mówiąc, staje się dożywotnim impotentem. Wyjątkowo niebezpieczne jest branie sterydów przez młodych chłopców, u których bardzo często następuje zahamowanie wzrostu".

Specjaliści, trenerzy oraz sami sportowcy twierdzą, że nie ma dziś sukcesu sportowego bez sterydów. "Choćby nie wiadomo jak doskonała była struktura genetyczna, uzyskanie sylwetki na poziomie Mr. Olympia nie jest możliwe bez sterydów" – twierdzi Greg Zulak, kulturysta. Jego opinie drukowane są w Internecie oraz pismach kulturystycznych i są pożywką dla młodych chłopców.

Ale czy warto dla doraźnych efektów do końca życia nie móc pójść do łóżka z kobietą? I co po wspaniałych bicepsach, gdy zanikną jądra?

Barbara Pajchert, zdrowie.onet.pl.

Strony

Komentarze (37)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-03 12:09:14

ale boski tyłeczek ma Pan ze zdj ;d;D ,,,,,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-19 19:43:56

większych głupot dawno nie czytałem, ten kto pisał ten artykuł nie ma zielonego pojęcia o tym co pisze. a te głupoty o Arnoldzie to chyba na samosi znalazł autor, jego niewiedza w prost mnie poraża.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-18 17:49:22

stek bzdór hehe Pozdrawiam SNiZ

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-09-27 19:22:01

Dobry artykuł. Dealerów nawet nie skomentuje, bo na to pewnie wszyscy mamy podobne zdanie. Aczkolwiek idealne przedstawienie mentalności ów szesnastolatków w tym artykule. Co prowadzi do bardzo powszechnego przerostu formy nad treścią.. Głównym problemem jest brak świadomości tego co dzieje się z nami po praktykowaniu tego typu rzeczy. W szkołach tego nie uczą i nie jest to powszechnym tematem,a jednak praktyka przerasta rzeczywistość,. Osobiście nie lubie gdy facet jest napompowany..to takie nienaturalne. Co więcej nie przeszkadza mi brak mięśni. Wolę chudzinę niż takiego przerośniętego chłopaka z ambicjami macho. Mówicie, że nie żal wam takich ludzi, którzy nawet nie wiedzą jakie robią z siebie pośmiewisko biorąc ten syf, a jednak co byście zrobiły jakby wasi faworyci zaczęli się tym szpikować? Wtedy nie bardzo wiadomo jak podejść do sprawy.. wtedy to zaczyna odgrywać dużą role. Zwłaszcza jeśli poczyta się o skutkach. Pozdrawiam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-16 13:57:00

Ten facet na zdjęciu jest idealny, no i na pewno nie napakowany bo to obrzydza

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-16 13:36:00

o fu :| jak to widzę to normalnie mi libido spada xD ja lubię takich..hmm...napewno nie grubych ale też nie mega chudych... lekko zarysowane miesnie... ale na tyle lekko zeby tylko bylo widać że są. no w każdym razie mój kotek jest optymalny :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-16 13:23:00

[quote="Gosc"]Takiego faceta to bym nie chciała patykiem dotknąć a co dopiero inne rzeczy.Wygladaja okropnie sa oblesni i przypominaja mi takich meneli z blokowisk ktorzy sieja rozruby i chleja tylko piwo[/quote] tez uwazam ze napakowany facet jest odrazajacy:( juz bym wolala byc z normalnym chudym gosciem niz takim napompowanym potworem:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-16 13:19:00

żywcem z oneta ściągnięte, a tak poza tym bardzo ładne zdjęcie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-16 12:59:00

Takiego faceta to bym nie chciała patykiem dotknąć a co dopiero inne rzeczy.Wygladaja okropnie sa oblesni i przypominaja mi takich meneli z blokowisk ktorzy sieja rozruby i chleja tylko piwo

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-16 12:56:00

Brzydzą mnie takie mutanty :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz