Koszmar pierwszej randki

24 Lipca 2010

Co zrobić, aby pierwsza randka nie stała się komedią pomyłek?

Koszmar pierwszej randki

Pierwsza randka – choć upragniona, czasem staje się koszmarem rodem z kiepskiej komedii romantycznej! Drżące ręce, mocne bicie serca i trema sprawiają, że gafa goni gafę, a perspektywa zdobycia względów rozmówcy z minuty na minutę coraz bardziej się oddala. Wszystko za sprawą wielu oczekiwań, jakie stawiamy przed sobą, potencjalnym partnerem i samym spotkaniem.

Randka to sprawdzian, podczas którego zachowując swobodę i idealne maniery, mamy udowodnić samym sobie, ile tak naprawdę jesteśmy warte. Co więcej, chodzi przecież o niego! Jeśli to „ten”, wpadki nie wchodzą w grę!

Pierwsze spotkanie z potencjalnym partnerem to rodzaj sytuacji generującej całe mnóstwo adrenaliny. Co sprawia, że podczas pierwszej randki denerwujemy się nawet bardziej niż wtedy, gdy nasze życie jest w niebezpieczeństwie?! Psycholodzy są zgodni – winne jesteśmy my same, bo to właśnie w naszych rękach tkwi powód całego zamieszania. Pierwszą, a zatem jedną z najważniejszych przyczyn randkowego stresu jest idealizowanie partnera.

Wybierając się na spotkanie z kimś, kogo jeszcze nie znamy, wyobrażamy go sobie w samych superlatywach, natomiast „różowe okulary” sprawiają, że każdy randkowicz wydaje się być o wiele przystojniejszy niż jest w rzeczywistości. To może oznaczać tylko jedno: za wszelką cenę chcemy nie tylko dorównać wspaniałemu kandydatowi na partnera, ale w dodatku wywrzeć na nim piorunujące wrażenie!

Potok słów i gąszcz kłamstw

Jak dobrze wypaść? Niestety odpowiedź na to pytanie wcale nie jest prosta. Tym bardziej, że jak twierdzą specjaliści, kobiety nagminnie boją się oceny, a myśl o demaskacji ich prawdziwego oblicza przyprawia je o gęsią skórkę. Za wszystko można winić własne kompleksy, które z reguły nie pozwalają na szczerość i otwartość wobec rozmówcy. Nie trudno domyślić się rezultatu takiej ucieczki od rzeczywistości.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (79)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-09 16:21:25

Ja na 1szej randce z moim obcenym chlopakiem znokautowalam Go... przypadkiem oczywiscie, otwierajac drzwi, dostał ode mnie z łokcia... Hahaa... do dzis z tego smiejemy ;] mial ładną sliwe... zamiast isc do kina siedzielismy w pokoju z lodem pod okiem, ale bylo warto! ;]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-07-28 11:58:36

na pierwszej randce najlepiej mówić prawde i nie ściemniać bo później mogą być z tego same kłopoty

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-07-28 11:57:48

na pierwszej randce najlepiej mówić prawde i nie ściemniać bo później mogą być z tego same kłopoty

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-07-28 11:57:02

na pierwszej randce najlepiej mówić prawde i nie ściemniać bo później mogą być z tego same kłopoty

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-07-27 19:18:36

mi sie wydaje samo słowo randka dostarcza nam stresów to pewnie przez to ze wszystkie naoglądałyśmy sie tych wszystkich romansideł, słowo spotkanie brzmi mimo że mniej wytwornie to również mniej stresująco. grunt to być sobą... ja na pierwszym spotkaniu z moim mężczyzną miałam mnóstwo głupich sytuacji ale wybrnełam z nich uśmiechem i może dzieki temu spotkaliśmy sie po raz drugi... a teraz mija 1,5roku jak jestesmy razem moze własnie tylko dlatego że nikt nie udawał nikogo kim nie jest

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-07-26 23:27:03

Rozwalił mnie komentarz : ,,na mnie w parku nasral ptak na randce:D '' He he he nie no dobre to było :) To miałąś ciekawą randke :) ale byanjmniej śmiesznie było :) i o to chodzi :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-07-26 23:17:24

Randka ... ładnie nazwane ale to tylko spotkanie ... Przeciesz chodzi o to by być sobą :) Ja tam nie miałam z tym zadnego problemu , nie udawałam nikogo , nie stresowałam się .. bo to bez sensu .. ten artykuł jest dla nastolatek które czytaja kolorowe pisma i mają wpojony ideał randki.. i zakodowany cały schemat co mają robić i jak ..... ja podeszłam do mojej na spontana i była megaa fajna uśmiałam się i w ogóle i ja i mój partner byliśmy naturalni i o to chodzi w randkach :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-07-26 21:39:17

Najgorzej jest jak chlopak po dosc dlugiej znajomosci, zabieganiach o wzgldy i po kilku spotkaniach przestanie sie odzywac nie mowiac o co tak naprawde mu chodzi...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-07-25 00:01:45

chcialam wam powiedziec, ze jesli to TEN, to zadna wpadka nie zrobi na nim przykrego wrazenia, a w przyszlosci bedziecie to wspominac ze smiechem, kazda wpadke na pierwszych randkach...gdyby moj obecny narzeczony przejal sie moimi wpadkami albo ja jego, i potraktowal to powaznie zamiast sie rozesmiac, to do dzis szukalibysmy dalej swojego idealu, ktorego i tak bysmy nie znalezli, zamiast byc razem. chodzacych idealow nie ma, kazdy na czyms polegnie, po co to traktowac serio, czlowiek to nie maszyna [;

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-07-25 01:05:30

dokładnie! co ci z idealnej randki na której masz nawet listę pytań (w razie gdyby rozmowa się nie kleiła) skoro to i tak nie będzie miało sensu? bądź sobą, nie udawaj, jeśli nie śmieszy cię jego żart - nie śmiej się!, jeśli on lubi kolor czarny a ty biały - nie przytakuj że czarny jest ładny!! wyrażaj własne zdanie na konkretne tematy nawet jeśli wiesz,że jemu to się może nie spodobać! bo później z takich rzeczy nic nie wychodzi bo po paru tygodniach czy miesiącach zaczynasz odkrywać prawdziwe "ja" partnera i okazuje się,że jest totalnym nieporozumieniem. A jeśli na pierwszej randce nie będzie mu pasować np to że lubisz pić sok marchewkowy i nienawidzisz piwa albo nie spodobają mu się twoje małe piersi bo nie ubrałaś push upa no to najwyraźniej nie jest tym jedynym

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-07-24 23:48:08

Ja mam (co prawda dopiero) 15 lat ale jeszcze nigdy nie miałam chłopaka, nigdy nie byłam na randce... wiem wiem żałosne.. Jestem raczej spokojna i rozsądna ale lobię się "zabawić":). Tzn. takich 2 się do mnie kiedyś przystawiało ale oni mnie w ogóle nie interesowali. Był też jeden chłopak-przyjaciel jakiego nigdy nie miałam, pisaliśmy ze sobą o wszystkim i o każdej porze..:) Jednak gdy kolezanka mi powiedziała że on chce ze mną chodzic ja się...wystraszyłam? i zakończyłam naszą znajomość i do dziś tego żałuje:(:(:( Nie wiem czemu to zrobiłam, chyba tylko dlatego że za bardzo chciałam mieć przy sobie ideał.. Byłam głupia!!! Strasznie głupia!!! A mogłam mieć szanse na cudowna miłość! PRZEPRASZAM CIĘ MATEUSZ ZACHOWAŁAM SIĘ JAK SKOŃCZONA IDIOTKA!!!! ja chyba po prostu nie zasługuje na miłość... Czy to prawda?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-07-25 00:07:28

oj oj...mlodziencze problemy ;). wiesz,chodzi to sie po bulki do sklepu. ja mowie, ze z kims sie jest. ale to jak kto woli. poza tym, nie widze nic dziwnego, w tym ze nie chodzi sie na randki w wieku 15 lat... w wieku 15 lat tez nie chodzilam na randki, bo bylam przejeta innymi sprawami, ze tak powiem udzielalam sie spolecznie i nie mialam czasu na takie tam bzdety ;P. ns randki zaczelam chodzic w liceum dopiero, w wieku okolo 17 lat, bo wczesniej bylam zbyt wstydliwa, bo nie mialam doswiadczenia z facetami. potem stalam sie istnym wampem. uspokoilam sie na studiach, gdzies na drugim roku. teraz jestem po studiach i zareczona. niektorzy w mojej rodzinie nie moga do dzis w to uwierzyc, bo mysleli, ze do konca zycia bede zmieniac facetow jak rekawiczki. a najpierw mysleli, ze w ogole bede w zakonie :P. albo zostane stara panna. tak wiec nie łam sie, w tym wieku ludzie sie jeszcze dluuuuuuuuugo zmieniaja, wiec jestes normalna :P. i masz jeszcze tak zwane trzepoczace serce. czlowiek uczy sie na bledach ;D przed Toba wielu fajnych facetow, uwierz, bo tez kiedys myslalam jak Ty ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-07-25 12:50:53

Ja mam (co prawda dopiero) 15 lat ale jeszcze nigdy nie miałam chłopaka, nigdy nie byłam na randce... wiem wiem żałosne.. Jestem raczej spokojna i rozsądna ale lobię się "zabawić":). Tzn. takich 2 się do mnie kiedyś przystawiało ale oni mnie w ogóle nie interesowali. Był też jeden chłopak-przyjaciel jakiego nigdy nie miałam, pisaliśmy ze sobą o wszystkim i o każdej porze..:) Jednak gdy kolezanka mi powiedziała że on chce ze mną chodzic ja się...wystraszyłam? i zakończyłam naszą znajomość i do dziś tego żałuje:(:(:( Nie wiem czemu to zrobiłam, chyba tylko dlatego że za bardzo chciałam mieć przy sobie ideał.. Byłam głupia!!! Strasznie głupia!!! A mogłam mieć szanse na cudowna miłość! PRZEPRASZAM CIĘ MATEUSZ ZACHOWAŁAM SIĘ JAK SKOŃCZONA IDIOTKA!!!! ja chyba po prostu nie zasługuje na miłość... Czy to prawda? LOOOOOOOOOOL :D:DD:D:D:DD:D:D:DD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-07-25 14:06:19

dzieciaki nie powinny wypowiadać się na papilocie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz